as-zalogowany
14.03.11, 12:32
Przesłanie jest proste- chcesz mieć pracę po 50-tce? Załóż własną firmę. Jak chętnie bowiem nasi pracodawcy zatrudniają osoby w tym wieku - już wiemy.
Swoją drogą, bardzo niestali w swych sympatiach są ci pracodawcy - dopiero co wyhodowali sobie "młode wilki", zorientowane na sukces, ambitne, gotowe stawiać czoła wyzwaniom - czy nazywając inaczej szczury gotowe do wyścigu i zagryzienia każdego - by teraz dojść do wniosku, że starszy i bardziej opanowany pracownik też coś potrafi? Dopiero co na topie były umiejętności "miękkie" - negocjowanie, praca w zespole itp. co zaowocowało wysypem absolwentów ekonomii, marketingu i innych Szkół Gotowania Na Gazie, by teraz płakać, że nie ma nikogo po zawodówkach, o inżynierach nie wspominając.
Oczywiście każdy musiał mieć przynajmniej 2 lata praktyki na identycznym stanowisku pracy, nawet jeśli miał otwierać szlaban na parkingu - szkolenie pracownika to bowiem temat obcy naszym pracodawcom. Argument? Bo ja go wyszkolę, a on ucieknie... Oczywiście miejsca na konkluzję, dlaczego każdy, kto coś umie ucieka z danej firmy - brak.
Jak dla mnie powyższy artykuł jest też pewnym sygnałem od pracodawców, w związku ze zbliżającym się otwarciem rynków pracy m.in. Niemczech - znowu wszyscy nam powyjeżdżają i nie będzie komu robić, to może przypomnimy sobie o 50-latkach...