lavetti
24.05.11, 16:18
Ostatnio panuje dziwna moda podczas zatrudniania i zwalniania pracowników.
Niektórzy są zatrudniani, bo mąż/ żona już pracuje w firmie albo nie z powodu kwalifikacji i umiejętności zaprezentowanych na rozmowie kwalifikacyjnej, a z powodu determinacji do podjęcia pracy, jaką się okazało na rozmowie.
Podczas zwalniania człowiek dowiaduje się, że jest dobry, aż za dobry, ale nie "zdecydowaliśmy się na współpracę z Tobą".
Tak, generalnie pseudo HR-owcy i pseudo managerowie myślą, że mają do czynienia z idiotami, którym wcisną głodną gadkę i haczyk połknięty.
Z jakimi Wy, użytkownicy tego forum, absurdami rekrutacyjnymi/ HR-owymi się spotkaliście?