Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........

    IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 04.03.02, 00:33
    Ja a propos protestu....
    Może np. dobrze byłoby założyć jakąś listę mailingową dla wszystkich
    bezrobotnych co się pojawiają na forum, oni na pewno też mają innych znajomych,
    któzy też są bez pracy i wspólnie coś zorganizować razem z jeszcze innymi
    znajomymi bezrobotnymi co w ogóle nie mają szczęścia posiadać dostęu do
    sieci....
    I np. zrobić jakąś potężną manifestację na 1 czerwca pod sejmem, albo w innym
    newralgicznym miejscu. Przynieść postulaty, dokumenty z życia bezrobotnego,
    napisać do gazet...
    Nie wpominam już o paleniu samochodów pod sejmem, bo to nie właściwe miejsce na
    takie inicjatywy, ale cholera.... kto wie... może i politykom przydałaby się
    terapia szokowa ????????? Mówię poważnie....
    Zwłaszcza a propos pokojowego, ale stanowczego protestu....
    Obserwuj wątek
      • Gość: voy Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: 217.153.110.* 04.03.02, 02:09
        nie trzeba palic samochodow , wystarczy ze 10 000
        mlodych ludzi zjedzie sie w jedno miejsce i bedzie po
        prosu stac. to juz bedzie incydent na skale swiatowa ,
        oczywiscie nie obedzie sie bez ekscesow w stylu
        rzucanie kamieniami itp, poniewaz trudno jest utrzymac
        w ryzach tak duza grupe ludzi , nie mowiac juz o
        prowokatorach , ktorzy celowo beda dzialac na nasza
        niekorzysc.
        jednak trzeba to zrobic, jezeli chcemy zeby sie cos sie
        zmienilo.
        musimy zdawac sobie sprawe ze rzad bedzie nieugietym
        negocjatorem ale nie mozna ustepowac bo w koncu to nasz
        kraj i oni wcale nie musza nim rzadzic
        proponuje zorganizowac wczesniej kilka spotkan w celu
        przygotowania manifestacji i omowienia szczegolow
        pozdr
      • Gość: voy Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: 217.153.110.* 04.03.02, 04:23
        zalozylem pokoj na czacie onetu : PROTEST. jesli ktos
        jest chetny to zapraszam, tylko trzeba go poszukac ale
        to chyba nie jest problem
        • Gość: arek Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.03.02, 12:05
          Nie wiem jak znależć ten pokój?
      • Gość: arek Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.03.02, 12:15
        Mam następujące uwagi i propozycje:
        1) Wydaje mi się, że protest na 1 czerwca to trochę póżno.
        2) A może dobrze by było zrobić manifestacje we wszystkich większych miastach
        konkretnego (jednego) dnia. To by na pewno zrobiło dużo szumu wokół bezrobocia.
        3) Trzeba by się zastanowić wówczas, w jaki sposób dotrzeć do sporej części
        społeczeństwa (a są to co najmniej 4 miliony osób, nie licząc tych, których
        zakłady pracy właśnie upadają). Nie wszyscy mają przecież dostęp do internetu,
        więc może jakieś ulotki itp.?

        Oczekuję odpowiedzi od osób zainteresowanych czynną walką z : bezrobociem oraz
        obojętnością władz na ten problem.
        • Gość: Rybka Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 maja....... IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 05.03.02, 04:32
          Gość portalu: arek napisał(a):

          > Mam następujące uwagi i propozycje:
          > 1) Wydaje mi się, że protest na 1 czerwca to trochę póżno.
          > 2) A może dobrze by było zrobić manifestacje we wszystkich większych miastach
          > konkretnego (jednego) dnia. To by na pewno zrobiło dużo szumu wokół bezrobocia.
          > 3) Trzeba by się zastanowić wówczas, w jaki sposób dotrzeć do sporej części
          > społeczeństwa (a są to co najmniej 4 miliony osób, nie licząc tych, których
          > zakłady pracy właśnie upadają). Nie wszyscy mają przecież dostęp do internetu,
          > więc może jakieś ulotki itp.?
          >
          > Oczekuję odpowiedzi od osób zainteresowanych czynną walką z : bezrobociem oraz
          >
          > obojętnością władz na ten problem.




          Może więc pierwszego maja - w święto pracy !
          Tylko czy wtedy jacyś parlamentarzyści będą pracować - przecież na pewno wyjadą
          do swoich drogich willi na Mazurach, w górach albo krótki weekend czarterem za
          granicę....

          Albo w pierwszy pracujący (nie dla wszystkich) dzień po 1 Maja... Można by go
          nazwać Międzynarodowe Święto Bez-Pracy....

          Termin późny, bo aby coś zorganizować trzeba nieco czasu.
          Ulotki można np. rozwiesić na uczelniach w Polsce z prośbą o przekazanie
          wiadomości bezrobotnym znajomym, wujkom, ciociom, rodzinom, znajomym rodzin... To
          już będzie dużo...

          Racja, że powinno się to odbyć w kilku miastach - po prostu wielu ludzi nie stać,
          aby zapłacić za wciąż drożejące bilety kolejowe i jechać do Warszawy. Sam mam
          rodzinę w małym mieście na Pomorzu...

          Faktycznie... może wystarczyłoby po prostu zebrać się i stać, wręczyć list - bez
          żadnych wybryków.
          Można oprócz tego zasypać odpowiednie urzędy, media itp. e-mailami z takim
          listem - tu już trzeba by wspólnie pomyśleć co w takim liście umieścić.

          Co do maili to warto np. też ustalić 1 dzień w miesiącu, w który wysyłałoby się
          je ponownie - przecież wiadomo, że politycy jak nawet wyjdą, to się pouśmiechają,
          poprzytakują rozumiejąco głową, a potem wrócą do gabinetów ze skórzanymi obiciami
          i piórami Parkera, po czym o sprawie zapomną.

          Gdyby zebrała się też odpowiednia liczba ludzi można by założyć jakieś
          stowarzyszenie np. Anonimowych Bezrobotnych.

          Może w tym celu dobra byłaby też jakaś strona internetowa - na początek jakaś
          prosta, bo to można szybko zrobić, z listą mailingową, z jakąś książką gości,
          opisami jakichś działań (zapewne większość przez e-mail, bo to jednak najtańszy
          środek komunikacji).

          Gdyby zrobić to poważnie, to myślę że wszystko by się dało zrobić. Przecież
          ludzie bez pracy też mają w sobie jakąś energię do działania. Jeśli niektózy nie
          maja, można z nimi porozmawiać.
          Nie chodzi o to by krzyczeć pod sejmem, ale po prostu zebrać się w większych
          grupach w takich newralgicznych miejscach, wziąć jakieś świeczki czy co,
          namalować transparenty, zrobić zdjęcia, wręczyć list otwarty...

          Ile osób tyle pomysłów....

          Można się tym wszystkim zająć, w sumie mam nadzieję, że nie zabrałoby to aż tak
          dużo czasu, który zapewne poświęcamy w większości na szukanie pracy....

      • Gość: Rafik Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: 213.11.39.* 04.03.02, 14:10
        Wchodze w to...
        Rafik
      • Gość: voy jak znalezc pokoj IP: 217.153.110.* 04.03.02, 22:43
        wchodzisz na www.czat.onet.pl przesuwasz strone do
        samego dolu,
        tam bedzie link - wiecej - klikasz i masz alfabetyczny
        spis pokojow.
        nazwa PROTEST - just click :-))
        • Gość: arek Re: jak znalezc pokoj IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.02, 00:14
          Dzięki. Znalazłem pokój, ale nie protestowałem bo nie było z kim. A w pojedynkę
          to trochę (?) mało skuteczne...

          LUDZIEEEE! Dlaczego Wam wszystko zwisa ????!
      • Gość: Rybka Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 maja..... IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 05.03.02, 04:33
        Gość portalu: arek napisał(a):

        > Mam następujące uwagi i propozycje:
        > 1) Wydaje mi się, że protest na 1 czerwca to trochę póżno.
        > 2) A może dobrze by było zrobić manifestacje we wszystkich większych miastach
        > konkretnego (jednego) dnia. To by na pewno zrobiło dużo szumu wokół
        bezrobocia.
        > 3) Trzeba by się zastanowić wówczas, w jaki sposób dotrzeć do sporej części
        > społeczeństwa (a są to co najmniej 4 miliony osób, nie licząc tych, których
        > zakłady pracy właśnie upadają). Nie wszyscy mają przecież dostęp do
        internetu,
        > więc może jakieś ulotki itp.?
        >
        > Oczekuję odpowiedzi od osób zainteresowanych czynną walką z : bezrobociem oraz
        >
        > obojętnością władz na ten problem.




        Może więc pierwszego maja - w święto pracy !
        Tylko czy wtedy jacyś parlamentarzyści będą pracować - przecież na pewno wyjadą
        do swoich drogich willi na Mazurach, w górach albo krótki weekend czarterem za
        granicę....

        Albo w pierwszy pracujący (nie dla wszystkich) dzień po 1 Maja... Można by go
        nazwać Międzynarodowe Święto Bez-Pracy....

        Termin późny, bo aby coś zorganizować trzeba nieco czasu.
        Ulotki można np. rozwiesić na uczelniach w Polsce z prośbą o przekazanie
        wiadomości bezrobotnym znajomym, wujkom, ciociom, rodzinom, znajomym rodzin...
        To
        już będzie dużo...

        Racja, że powinno się to odbyć w kilku miastach - po prostu wielu ludzi nie
        stać,
        aby zapłacić za wciąż drożejące bilety kolejowe i jechać do Warszawy. Sam mam
        rodzinę w małym mieście na Pomorzu...

        Faktycznie... może wystarczyłoby po prostu zebrać się i stać, wręczyć list -
        bez
        żadnych wybryków.
        Można oprócz tego zasypać odpowiednie urzędy, media itp. e-mailami z takim
        listem - tu już trzeba by wspólnie pomyśleć co w takim liście umieścić.

        Co do maili to warto np. też ustalić 1 dzień w miesiącu, w który wysyłałoby się
        je ponownie - przecież wiadomo, że politycy jak nawet wyjdą, to się
        pouśmiechają,
        poprzytakują rozumiejąco głową, a potem wrócą do gabinetów ze skórzanymi
        obiciami
        i piórami Parkera, po czym o sprawie zapomną.

        Gdyby zebrała się też odpowiednia liczba ludzi można by założyć jakieś
        stowarzyszenie np. Anonimowych Bezrobotnych.

        Może w tym celu dobra byłaby też jakaś strona internetowa - na początek jakaś
        prosta, bo to można szybko zrobić, z listą mailingową, z jakąś książką gości,
        opisami jakichś działań (zapewne większość przez e-mail, bo to jednak najtańszy
        środek komunikacji).

        Gdyby zrobić to poważnie, to myślę że wszystko by się dało zrobić. Przecież
        ludzie bez pracy też mają w sobie jakąś energię do działania. Jeśli niektózy
        nie
        maja, można z nimi porozmawiać.
        Nie chodzi o to by krzyczeć pod sejmem, ale po prostu zebrać się w większych
        grupach w takich newralgicznych miejscach, wziąć jakieś świeczki czy co,
        namalować transparenty, zrobić zdjęcia, wręczyć list otwarty...

        Ile osób tyle pomysłów....

        Można się tym wszystkim zająć, w sumie mam nadzieję, że nie zabrałoby to aż tak
        dużo czasu, który zapewne poświęcamy w większości na szukanie pracy....
        • Gość: voy Re: najpierw spotkajmy sie na czacie IP: 217.153.110.* 05.03.02, 10:28
          jezeli mamy sie organizowac to propunuje najpierw
          zrobic to tutaj
          jezeli mamy dostep do netu to trzeba to wykorzystac
          ja bede w pokoju jutro o godzinie 23 00 i bede
          czekal dwie godziny zagladajac tam co 5 minut.
          zobaczymy czy te hasla w ogole maja jakis sens
          • Gość: arek Re: Problem natury technicznej... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.03.02, 13:17
            Na pewno bym był jutro na czcie, ale próbowałem wejść na jakikolwiek czat i
            wyskakuje ciągle info że nie da się nawiązać połączenia z serwerem. Da się coś
            zrobić z tym?
            • Gość: voy Re: Problem natury technicznej... IP: 217.153.110.* 07.03.02, 01:23
              niestety , serwery onetu sa czesto zapchane tak jak i
              gazety - trzeba po prostu probowac, najwieksze szanse
              sa w nocy ale to nie jest zasada
      • Gość: voy czytac to ! narzekajacy na swoj los .... IP: 217.153.110.* 09.03.02, 12:30
        do gory !!!!!
        • Gość: Rybka Re: czytac to ! narzekajacy na swoj los .... IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 16.03.02, 01:51
          Gość portalu: voy napisał(a):

          > do gory !!!!!

          nie bylo mnie w W-wie przez kilka dni co znaczy ze internetu tez nie bylo :-(
      • mate1 Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ 16.03.02, 11:59
        Siema
        Jestem za ,tylko co do daty proponuje 1 maja !!!
        Mgr.inz bezrobotny /telekomunikacja :(
        • Gość: Megan Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 maja....... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.03.02, 02:13
          ...powypisujmy hasła w stylu" chcemy pracy i chleba " i chodzmy pod sejm z
          piosenką na ustach...
      • Gość: Orka Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.02, 14:10
        Proponuję manifestację z grzmoceniem w patelnie i garnki jak w Argentynie,
        albo o określonej godzinie tłuczenie sztućcami w parapety, podobnie jak swego
        czasu z studenci z Krakowa robili to na widok ZOMO.
        • Gość: Hektor Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 16.03.02, 17:25

          a moze tak w swieto pracy 1 maja....a co tam..
        • Gość: Melba Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.02, 22:50
          A stać Cię na nową patelnię i widelec? ;)bajdełej- pokój na onecie wyparował.
          To co, amm pisać tę pieśń rewolucyjną? manifestujemy?
          • Gość: Megan Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.02, 09:22
            Niech się wpiszą wszyscy chętni do manifestacji. Bo nie wiem czy szyć
            chorągiewki...
            • Gość: Melba Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.02, 10:46
              Szyj szyj, a ja ułożę wierszyk. A kolory nasze jakie?
              • Gość: Megan Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.02, 14:20
                Może czarne chorągiewki? Żałoba po pracy..
                • Gość: Melba Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.02, 21:09
                  Oj to ja muszę wisielcze te poezyjki nasmarować...Czarno widzę - jest nawet
                  taka piosenka Balcara, może wykorzystamy? "czarno wszystko widzę, bo czarne mam
                  myśli, że mi czarną nocą czarny kot się przyśni" la la la i dalej w tym
                  klimacie. Proszę zacząć ćwiczyć śpiew:trzy-czte-ry!
                  • Gość: Rybka Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 21.03.02, 02:52
                    Gość portalu: Melba napisał(a):
                    > Oj to ja muszę wisielcze te poezyjki nasmarować...Czarno widzę - jest nawet
                    > taka piosenka Balcara, może wykorzystamy? "czarno wszystko widzę, bo czarne mam
                    > myśli, że mi czarną nocą czarny kot się przyśni" la la la i dalej w tym
                    > klimacie. Proszę zacząć ćwiczyć śpiew:trzy-czte-ry!


                    We dnie w nocy zapierdalam,
                    czarna robotę odwalam
                    i choć w płucach brak pary,
                    wciąż w rękach moc jest kopary.

                    Więc weźcie się do roboty
                    wy polityczne młoty
                    bo lud mocno strudzony
                    by nie powiedzieć, wkurwiony.

                    I na granicy ryzyka
                    nasz głodny rozum już bryka
                    a dla was zatem z tego
                    nie wyjdzie nic dobrego

                    Nie prowokujcie tłuszczy
                    bo ona wam wyłuszczy
                    tak że wasza głowa
                    nie pojmie już ani słowa

                    Gdy w ruch pójdzie brukowa
                    kostka, nic się nie uchowa;
                    na nic wasze pieniądze,
                    gdy w nas mordercze rządze.

                    Kiedy was dorwiemy
                    na śmierć zarąbiemy,
                    potniemy dużym toporem
                    po grobie przejedziem motorem.

                    Ta chwila już jest bliska
                    bo wciąż nas się wyzyska
                    Więc sił resztką wstaniemy
                    i was przetrzepiemy

                    Złodzieje z Wiejskiej ulicy
                    tak zwani katolicy
                    I Papież nie pomoże
                    gdy gniew w nas słuszny gorze.

                    Nie macie już sumienia
                    gdy naród w gnój się zmienia
                    za parę nędznych groszy
                    bandytyzm się panoszy.

                    Za złotych pięć zabiję
                    tę nic nie wartą żmiję
                    co w telewizji szczerzy kły
                    Naprawdę jestem zły.

                    I PSL i LPR
                    wciąż trzymać chcą za ster
                    A biedni galernicy
                    nawet nie widzą mównicy.

                    Na łożu śmierci Buzek
                    pchać będzie diabelski wózek
                    i Miller równy jemu także
                    lecz to nie wszyscy wszakże.

                    Bo cała kasa polityczna
                    jak barbarzyńska dziczyzna
                    Zrobiła z Polski folwark dziś
                    że lepsze to niż Miś.

                    Na azjatycką modłe polityka
                    klasowe podziały nam wtyka
                    garsteczka kolesi kieszenie napycha
                    a reszta narodu z głodu zdycha.

                    Za 2 dolary matka polka
                    musi wyżywić Bolka
                    i jeszcze dać coś jeść Małgosi
                    to się o pomstę prosi.

                    Bóg z nieba nam nie zejdzie
                    sąd boży nie nadejdzie,
                    więc sami idźmy na wroga
                    z bogiem i choćby mimo boga.

                    A kiedy przyjdą do ciebie nocą
                    i bezrobociem załomocą,
                    za czyn ten niegodny nie bądź kiep,
                    po prostu kula w łeb.

                    Być albo nie być oto jest pytanie
                    czy szlachetniejszym dawanie czy branie.
                    Polityk wybraniec narodu
                    nie ucieknie od swego smrodu.

                    Ten dzień jest już nam bliski,
                    że skończą się wyzyski.
                    A polityczna brać
                    pojdzie, gdzie ...wa mać.

                    Niech na świecie wojna
                    byle polska wieś spokojna
                    Lecz nawet bez wojny
                    chłop nie jest dziś spokojny.

                    I inteligent i inżynier,
                    i hurtowniany magazynier
                    Bo praca jest jak zdrowie,
                    kto ją stracił, ten się dowie.

                    Ta fala już się wznosi,
                    i demagogów unosi,
                    Polecą głowy polityków,
                    jak futerka królików.

                    Uciekaj panie pośle miły,
                    od wyborczego jadu zgniły.
                    I senatorze i premierze,
                    zanim ta miarka się przebierze.

                    My czyli naród chcemy żyć,
                    a nie przed śmiercią tak już gnić.
                    Więc jeśli wy coś nie zmienicie,
                    po prostu stracicie życie.

                    My to lud, a lud to władza,
                    jak posłowi nie dogadza,
                    niechaj lepiej stąd wymiata,
                    jeśli nie chce wąchać bata.

                    Koniec końców jest już bliski,
                    przyjdą kryski na matyski.
                    Może wreszcie coś się zmieni
                    na tej udręczonej ziemi.
                    • Gość: Rybka Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 21.03.02, 02:58
                      Gość portalu: Rybka napisał(a):

                      > Gość portalu: Melba napisał(a):
                      > > Oj to ja muszę wisielcze te poezyjki nasmarować...Czarno widzę - jest nawe
                      > t
                      > > taka piosenka Balcara, może wykorzystamy? "czarno wszystko widzę, bo czarn
                      > e mam
                      > > myśli, że mi czarną nocą czarny kot się przyśni" la la la i dalej w tym
                      > > klimacie. Proszę zacząć ćwiczyć śpiew:trzy-czte-ry!
                      >
                      >
                      > We dnie w nocy zapierdalam,
                      > czarna robotę odwalam
                      > i choć w płucach brak pary,
                      > wciąż w rękach moc jest kopary.
                      >
                      > Więc weźcie się do roboty
                      > wy polityczne młoty
                      > bo lud mocno strudzony
                      > by nie powiedzieć, wkurwiony.
                      >
                      > I na granicy ryzyka
                      > nasz głodny rozum już bryka
                      > a dla was zatem z tego
                      > nie wyjdzie nic dobrego
                      >
                      > Nie prowokujcie tłuszczy
                      > bo ona wam wyłuszczy
                      > tak że wasza głowa
                      > nie pojmie już ani słowa
                      >
                      > Gdy w ruch pójdzie brukowa
                      > kostka, nic się nie uchowa;
                      > na nic wasze pieniądze,
                      > gdy w nas mordercze rządze.
                      >
                      > Kiedy was dorwiemy
                      > na śmierć zarąbiemy,
                      > potniemy dużym toporem
                      > po grobie przejedziem motorem.
                      >
                      > Ta chwila już jest bliska
                      > bo wciąż nas się wyzyska
                      > Więc sił resztką wstaniemy
                      > i was przetrzepiemy
                      >
                      > Złodzieje z Wiejskiej ulicy
                      > tak zwani katolicy
                      > I Papież nie pomoże
                      > gdy gniew w nas słuszny gorze.
                      >
                      > Nie macie już sumienia
                      > gdy naród w gnój się zmienia
                      > za parę nędznych groszy
                      > bandytyzm się panoszy.
                      >
                      > Za złotych pięć zabiję
                      > tę nic nie wartą żmiję
                      > co w telewizji szczerzy kły
                      > Naprawdę jestem zły.
                      >
                      > I PSL i LPR
                      > wciąż trzymać chcą za ster
                      > A biedni galernicy
                      > nawet nie widzą mównicy.
                      >
                      > Na łożu śmierci Buzek
                      > pchać będzie diabelski wózek
                      > i Miller równy jemu także
                      > lecz to nie wszyscy wszakże.
                      >
                      > Bo cała kasa polityczna
                      > jak barbarzyńska dziczyzna
                      > Zrobiła z Polski folwark dziś
                      > że lepsze to niż Miś.
                      >
                      > Na azjatycką modłe polityka
                      > klasowe podziały nam wtyka
                      > garsteczka kolesi kieszenie napycha
                      > a reszta narodu z głodu zdycha.
                      >
                      > Za 2 dolary matka polka
                      > musi wyżywić Bolka
                      > i jeszcze dać coś jeść Małgosi
                      > to się o pomstę prosi.
                      >
                      > Bóg z nieba nam nie zejdzie
                      > sąd boży nie nadejdzie,
                      > więc sami idźmy na wroga
                      > z bogiem i choćby mimo boga.
                      >
                      > A kiedy przyjdą do ciebie nocą
                      > i bezrobociem załomocą,
                      > za czyn ten niegodny nie bądź kiep,
                      > po prostu kula w łeb.
                      >
                      > Być albo nie być oto jest pytanie
                      > czy szlachetniejszym dawanie czy branie.
                      > Polityk wybraniec narodu
                      > nie ucieknie od swego smrodu.
                      >
                      > Ten dzień jest już nam bliski,
                      > że skończą się wyzyski.
                      > A polityczna brać
                      > pojdzie, gdzie ...wa mać.
                      >
                      > Niech na świecie wojna
                      > byle polska wieś spokojna
                      > Lecz nawet bez wojny
                      > chłop nie jest dziś spokojny.
                      >
                      > I inteligent i inżynier,
                      > i hurtowniany magazynier
                      > Bo praca jest jak zdrowie,
                      > kto ją stracił, ten się dowie.
                      >
                      > Ta fala już się wznosi,
                      > i demagogów unosi,
                      > Polecą głowy polityków,
                      > jak futerka królików.
                      >
                      > Uciekaj panie pośle miły,
                      > od wyborczego jadu zgniły.
                      > I senatorze i premierze,
                      > zanim ta miarka się przebierze.
                      >
                      > My czyli naród chcemy żyć,
                      > a nie przed śmiercią tak już gnić.
                      > Więc jeśli wy coś nie zmienicie,
                      > po prostu stracicie życie.
                      >
                      > My to lud, a lud to władza,
                      > jak posłowi nie dogadza,
                      > niechaj lepiej stąd wymiata,
                      > jeśli nie chce wąchać bata.
                      >
                      > Koniec końców jest już bliski,
                      > przyjdą kryski na matyski.
                      > Może wreszcie coś się zmieni
                      > na tej udręczonej ziemi.


                      Cholera, moze troche sie rozędziłem, nie wiem czy to się da śpiewać, ale pisałem
                      prosto z głowy. Można jeszcze popracować nad metrum, tak aby dało się zaśpiewać.
                      Może ktoś jeszcze coś dopisze?
                      I na jaką melodię będziemy śpiewać?

                      Może na Mazurka Dąbrowskiego? Można przerobić co nieco?
                      • Gość: Rybka Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 21.03.02, 03:06
                        Gość portalu: Rybka napisał(a):

                        > Gość portalu: Rybka napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: Melba napisał(a):
                        > > > Oj to ja muszę wisielcze te poezyjki nasmarować...Czarno widzę - jest
                        > nawe
                        > > t
                        > > > taka piosenka Balcara, może wykorzystamy? "czarno wszystko widzę, bo
                        > czarn
                        > > e mam
                        > > > myśli, że mi czarną nocą czarny kot się przyśni" la la la i dalej w t
                        > ym
                        > > > klimacie. Proszę zacząć ćwiczyć śpiew:trzy-czte-ry!
                        > >
                        > >
                        > > We dnie w nocy zapierdalam,
                        > > czarna robotę odwalam
                        > > i choć w płucach brak pary,
                        > > wciąż w rękach moc jest kopary.
                        > >
                        > > Więc weźcie się do roboty
                        > > wy polityczne młoty
                        > > bo lud mocno strudzony
                        > > by nie powiedzieć, wkurwiony.
                        > >
                        > > I na granicy ryzyka
                        > > nasz głodny rozum już bryka
                        > > a dla was zatem z tego
                        > > nie wyjdzie nic dobrego
                        > >
                        > > Nie prowokujcie tłuszczy
                        > > bo ona wam wyłuszczy
                        > > tak że wasza głowa
                        > > nie pojmie już ani słowa
                        > >
                        > > Gdy w ruch pójdzie brukowa
                        > > kostka, nic się nie uchowa;
                        > > na nic wasze pieniądze,
                        > > gdy w nas mordercze rządze.
                        > >
                        > > Kiedy was dorwiemy
                        > > na śmierć zarąbiemy,
                        > > potniemy dużym toporem
                        > > po grobie przejedziem motorem.
                        > >
                        > > Ta chwila już jest bliska
                        > > bo wciąż nas się wyzyska
                        > > Więc sił resztką wstaniemy
                        > > i was przetrzepiemy
                        > >
                        > > Złodzieje z Wiejskiej ulicy
                        > > tak zwani katolicy
                        > > I Papież nie pomoże
                        > > gdy gniew w nas słuszny gorze.
                        > >
                        > > Nie macie już sumienia
                        > > gdy naród w gnój się zmienia
                        > > za parę nędznych groszy
                        > > bandytyzm się panoszy.
                        > >
                        > > Za złotych pięć zabiję
                        > > tę nic nie wartą żmiję
                        > > co w telewizji szczerzy kły
                        > > Naprawdę jestem zły.
                        > >
                        > > I PSL i LPR
                        > > wciąż trzymać chcą za ster
                        > > A biedni galernicy
                        > > nawet nie widzą mównicy.
                        > >
                        > > Na łożu śmierci Buzek
                        > > pchać będzie diabelski wózek
                        > > i Miller równy jemu także
                        > > lecz to nie wszyscy wszakże.
                        > >
                        > > Bo cała kasa polityczna
                        > > jak barbarzyńska dziczyzna
                        > > Zrobiła z Polski folwark dziś
                        > > że lepsze to niż Miś.
                        > >
                        > > Na azjatycką modłe polityka
                        > > klasowe podziały nam wtyka
                        > > garsteczka kolesi kieszenie napycha
                        > > a reszta narodu z głodu zdycha.
                        > >
                        > > Za 2 dolary matka polka
                        > > musi wyżywić Bolka
                        > > i jeszcze dać coś jeść Małgosi
                        > > to się o pomstę prosi.
                        > >
                        > > Bóg z nieba nam nie zejdzie
                        > > sąd boży nie nadejdzie,
                        > > więc sami idźmy na wroga
                        > > z bogiem i choćby mimo boga.
                        > >
                        > > A kiedy przyjdą do ciebie nocą
                        > > i bezrobociem załomocą,
                        > > za czyn ten niegodny nie bądź kiep,
                        > > po prostu kula w łeb.
                        > >
                        > > Być albo nie być oto jest pytanie
                        > > czy szlachetniejszym dawanie czy branie.
                        > > Polityk wybraniec narodu
                        > > nie ucieknie od swego smrodu.
                        > >
                        > > Ten dzień jest już nam bliski,
                        > > że skończą się wyzyski.
                        > > A polityczna brać
                        > > pojdzie, gdzie ...wa mać.
                        > >
                        > > Niech na świecie wojna
                        > > byle polska wieś spokojna
                        > > Lecz nawet bez wojny
                        > > chłop nie jest dziś spokojny.
                        > >
                        > > I inteligent i inżynier,
                        > > i hurtowniany magazynier
                        > > Bo praca jest jak zdrowie,
                        > > kto ją stracił, ten się dowie.
                        > >
                        > > Ta fala już się wznosi,
                        > > i demagogów unosi,
                        > > Polecą głowy polityków,
                        > > jak futerka królików.
                        > >
                        > > Uciekaj panie pośle miły,
                        > > od wyborczego jadu zgniły.
                        > > I senatorze i premierze,
                        > > zanim ta miarka się przebierze.
                        > >
                        > > My czyli naród chcemy żyć,
                        > > a nie przed śmiercią tak już gnić.
                        > > Więc jeśli wy coś nie zmienicie,
                        > > po prostu stracicie życie.
                        > >
                        > > My to lud, a lud to władza,
                        > > jak posłowi nie dogadza,
                        > > niechaj lepiej stąd wymiata,
                        > > jeśli nie chce wąchać bata.
                        > >
                        > > Koniec końców jest już bliski,
                        > > przyjdą kryski na matyski.
                        > > Może wreszcie coś się zmieni
                        > > na tej udręczonej ziemi.
                        >
                        >
                        > Cholera, moze troche sie rozędziłem, nie wiem czy to się da śpiewać, ale pisałe
                        > m
                        > prosto z głowy. Można jeszcze popracować nad metrum, tak aby dało się zaśpiewać
                        > .
                        > Może ktoś jeszcze coś dopisze?
                        > I na jaką melodię będziemy śpiewać?
                        >
                        > Może na Mazurka Dąbrowskiego? Można przerobić co nieco?

                        Aha.. moze w wolnej chwili cos weselszego...?
                        Ale jak mi paluszki to pisaly, to unikaly weselszych tesktów czy jakichś ala
                        kabaretowych, bo sądzę, że kabaret, to wentyl użyteczny dla władzy.
                        "Nie ma chleba, niech mają chociaż kabaret."
                        Kabaret jest dobry dla ludzi, którzy mają pełne żołądki.
                        A my będziemy wpieprzać ciastka ;-))
                        • Gość: Megan Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.02, 08:19
                          Bardzo ładnie, Rybko, widzę że miałeś w nocy natchnienie! Piosnka ta- jakze
                          rzewna i wzruszająca- (mam nadzieje że wzruszy nawet serca polityków)- myślę że
                          się doskonale nadaje na naszą akcję. Tylko teraz wkuć na pamięć, ale przecież
                          my- bezrobotni mamy tyle czasu , że da sie zrobić. No to muszę się zabrać za te
                          chorągiewki. Czarny materiał jest niedrogi, to jakoś wytrzyma bezrobotnego
                          kieszeń.
                          • Gość: Rybka Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 21.03.02, 16:35
                            Gość portalu: Megan napisał(a):

                            > Bardzo ładnie, Rybko, widzę że miałeś w nocy natchnienie! Piosnka ta- jakze
                            > rzewna i wzruszająca- (mam nadzieje że wzruszy nawet serca polityków)- myślę że
                            >
                            > się doskonale nadaje na naszą akcję. Tylko teraz wkuć na pamięć, ale przecież
                            > my- bezrobotni mamy tyle czasu , że da sie zrobić. No to muszę się zabrać za te
                            >
                            > chorągiewki. Czarny materiał jest niedrogi, to jakoś wytrzyma bezrobotnego
                            > kieszeń.



                            Ja po prostu wezmę na kiju zawieszę jakąś starą czarną koszulę... coś na niej
                            napiszę, mam nadzieję, że też będzie dobrze... Jak znajde jakiś materiał zbędny
                            to chętnie się podzielę....
                            Teraz trza pomyśleć nad rymowanymi hasłami.... a mże czymś porzucać.. ;-)


      • Gość: no-name1 Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: 195.217.253.* 21.03.02, 17:22
        Powalilo Was z tym protestem czy co? A co on da oprocz tego ze zdezorganizuje
        ruch w Warszawie i ludzie, ktorzy pracuja nie beda mogli dojechac do pracy, a
        co za tym idzie nie beda mogli przyczynic sie do wzrostu produktu narodowego.
        Recesja sie poglebi i gowno z tego swojego protestu bedziecie miec. Gratuluje
        pomyslu. Ludzie krotkowzroczni zawsze mnie fascynowali.
        Zycze znalezienia nowej pracy, tylko nie przed protestem, bo wtedy moze nie uda
        Wam sie do tej pracy w ogole dojechac przez tych protesujacych i Was zwolnia.
        Czego nie zycze nikomu. Pozdrawiam.
        • Gość: Beata Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.pm.waw.pl 21.03.02, 19:52
          Gość portalu: no-name1 napisał(a):

          > Powalilo Was z tym protestem czy co?
          Wszyscy sie dziwimy, ze tak dlugo to wytrzymujemy. a ty
          skad sie wziales?
          >A co on da oprocz tego ze zdezorganizuje ruch w
          Warszawie
          Ruch w Warszawie dezorganizuja glodni, napadajacy,
          narkomani ...
          >i ludzie, ktorzy pracuja nie beda mogli dojechac do
          pracy,
          Ludzie, ktorzy albo haruja albo swiruja - jednym i drugim
          wyjdzie to na dobre.
          >a co za tym idzie nie beda mogli przyczynic sie do
          wzrostu produktu narodowego.
          Powiedz co bezrobotnych obchodzi jakis tam inny wzrost :)
          > Recesja sie poglebi i gowno z tego swojego protestu
          bedziecie miec.
          I tak mamy gowno
          >Gratuluje pomyslu.
          Masz lepszy, czy boisz sie o prace.
          >Ludzie krotkowzroczni zawsze mnie fascynowali.
          A nieudacznikow u nas co niemiara :)
          > Zycze znalezienia nowej pracy, tylko nie przed
          protestem, bo wtedy moze nie uda Wam sie do tej pracy w
          ogole dojechac przez tych protesujacych i Was zwolnia.
          Przez tych glodnych, zawiedzionych, ufajacych,
          porzadnych, uczciwych ... nazywanych przez innych
          nieudzcznikami.
          A jak nas przez to zwolnia, to bedziemy zaliczyczac sie
          wlasnie do tych "nieudacznikow".
          > Czego nie zycze nikomu. Pozdrawiam.
          Czego w obecnym stanie ducha ja zycze wszystkim porzadnym
          aby sie zjednoczyli - i tychze pozdrawiam.

          • Gość: Rybka Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 24.03.02, 02:36
            Gość portalu: Beata napisał(a):

            > Gość portalu: no-name1 napisał(a):
            >
            > > Powalilo Was z tym protestem czy co?
            > Wszyscy sie dziwimy, ze tak dlugo to wytrzymujemy. a ty
            > skad sie wziales?
            > >A co on da oprocz tego ze zdezorganizuje ruch w
            > Warszawie
            > Ruch w Warszawie dezorganizuja glodni, napadajacy,
            > narkomani ...
            > >i ludzie, ktorzy pracuja nie beda mogli dojechac do
            > pracy,
            > Ludzie, ktorzy albo haruja albo swiruja - jednym i drugim
            > wyjdzie to na dobre.
            > >a co za tym idzie nie beda mogli przyczynic sie do
            > wzrostu produktu narodowego.
            > Powiedz co bezrobotnych obchodzi jakis tam inny wzrost :)
            > > Recesja sie poglebi i gowno z tego swojego protestu
            > bedziecie miec.
            > I tak mamy gowno
            > >Gratuluje pomyslu.
            > Masz lepszy, czy boisz sie o prace.
            > >Ludzie krotkowzroczni zawsze mnie fascynowali.
            > A nieudacznikow u nas co niemiara :)
            > > Zycze znalezienia nowej pracy, tylko nie przed
            > protestem, bo wtedy moze nie uda Wam sie do tej pracy w
            > ogole dojechac przez tych protesujacych i Was zwolnia.
            > Przez tych glodnych, zawiedzionych, ufajacych,
            > porzadnych, uczciwych ... nazywanych przez innych
            > nieudzcznikami.
            > A jak nas przez to zwolnia, to bedziemy zaliczyczac sie
            > wlasnie do tych "nieudacznikow".
            > > Czego nie zycze nikomu. Pozdrawiam.
            > Czego w obecnym stanie ducha ja zycze wszystkim porzadnym
            > aby sie zjednoczyli - i tychze pozdrawiam.
            >

            Brawo Beatka.... zgadzam się w 100% - ucciwych udzi się wypieprza na bruk, a nie
            tych nieuczciwych....
            ja tylko dodam, że ruch w Warszawie dezorganizuje nieudacznictwo władzy lokalnej,
            która przez 10 lat nic - dosłownie nic - nie zrobiła, aby rozwiązać ten problem.
            Drogi, mosty, metro - wciąż to samo dziadowstwo.... Jak ja jadę od ronda Babka do
            Rotundy przez 1.5 godziny to ja już nie wiem gdzie ja żyję... (to się nie zdarza
            codzienie, ale czasem się zdarza - i to bez manifestacji)

            Takiego złodziejstwa i chaosu samorządowego jak w Warszawie, nie ma chyba żadne
            inne miasto na świecie....

            Aha.. w Bangkoku (a nie jest to miasto w najbogatszym kraju) wybudowano całą
            linię metra w 5 lat od wykopania pierwszego dołu. W Warszawie połowa jednej linii
            powstaje od lat 20 i nic....
        • Gość: Rybka Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 24.03.02, 02:29
          Gość portalu: no-name1 napisał(a):

          > Powalilo Was z tym protestem czy co? A co on da oprocz tego ze zdezorganizuje
          > ruch w Warszawie i ludzie, ktorzy pracuja nie beda mogli dojechac do pracy, a
          > co za tym idzie nie beda mogli przyczynic sie do wzrostu produktu narodowego.
          > Recesja sie poglebi i gowno z tego swojego protestu bedziecie miec. Gratuluje
          > pomyslu. Ludzie krotkowzroczni zawsze mnie fascynowali.
          > Zycze znalezienia nowej pracy, tylko nie przed protestem, bo wtedy moze nie uda
          >
          > Wam sie do tej pracy w ogole dojechac przez tych protesujacych i Was zwolnia.
          > Czego nie zycze nikomu. Pozdrawiam.



          Właściwie dobrze że piszesz no name, bo i twe slowa jakby puste i bez nazwy.. po
          prostu no name....

          Polskich politykow trzeba trzymac za mordę, niemal przystawić im postolet do łba,
          żeby zrobili to, do czego się zobowiązali.... Jak się tak spokojnie czeka i
          uśmicha i udaje, że wierzy, iż oni naprawdę coś robią, to się właśnie wtedy
          otrzymuje recesję i społeczeństwo klasowe, gdzie republika kolesi rządzi masą
          upadłościową. Przeciez w Polsce każdy rząd robił dokładnie coś przeciwnego, niż
          to co mówił, że zrobi po wyborach. A ludzie przez 10 lat siedzieli cicho w
          nadziei że kogoś innego wypierdolą z pracy, a nie ich. Takie durne pokorne
          pochylone głowy plebsu przed majestatem władzy.... A co jeśli władza to świnie u
          koryta, które my napełniamy.. ?

          A tak w ogóle to Warszawa nie przyczynia się do powstania produktu narodowego....
          Może tylko zawyża dochód na mieszkańca brutto, ale na pewno nie podwyższa naszego
          produktu narodowego, bo i co takiego się na ulicy Wiejskiej w Warszawie
          produkuje...
          Tylko polityczną tandetę i uśmiechnięte kłamsta sejmowego ścierwa......
          • Gość: Beata Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.pm.waw.pl 26.03.02, 17:43
            Gość portalu: Rybka napisał(a):

            > Gość portalu: no-name1 napisał(a):
            >
            > > Powalilo Was z tym protestem czy co? A co on da
            oprocz tego ze zdezorganiz
            > uje
            > > ruch w Warszawie i ludzie, ktorzy pracuja nie beda
            mogli dojechac do pracy
            > , a
            > > co za tym idzie nie beda mogli przyczynic sie do
            wzrostu produktu narodowe
            > go.
            > > Recesja sie poglebi i gowno z tego swojego protestu
            bedziecie miec. Gratul
            > uje
            > > pomyslu. Ludzie krotkowzroczni zawsze mnie
            fascynowali.
            > > Zycze znalezienia nowej pracy, tylko nie przed
            protestem, bo wtedy moze ni
            > e uda
            > >
            > > Wam sie do tej pracy w ogole dojechac przez tych
            protesujacych i Was zwoln
            > ia.
            > > Czego nie zycze nikomu. Pozdrawiam.
            >
            >
            >
            > Właściwie dobrze że piszesz no name, bo i twe slowa
            jakby puste i bez nazwy.. p
            > o
            > prostu no name....
            >
            > Polskich politykow trzeba trzymac za mordę, niemal
            przystawić im postolet do łb
            > a,
            > żeby zrobili to, do czego się zobowiązali.... Jak się
            tak spokojnie czeka i
            > uśmicha i udaje, że wierzy, iż oni naprawdę coś robią,
            to się właśnie wtedy
            > otrzymuje recesję i społeczeństwo klasowe, gdzie
            republika kolesi rządzi masą
            > upadłościową. Przeciez w Polsce każdy rząd robił
            dokładnie coś przeciwnego, niż
            >
            > to co mówił, że zrobi po wyborach. A ludzie przez 10
            lat siedzieli cicho w
            > nadziei że kogoś innego wypierdolą z pracy, a nie ich.
            Takie durne pokorne
            > pochylone głowy plebsu przed majestatem władzy.... A
            co jeśli władza to świnie
            > u
            > koryta, które my napełniamy.. ?

            Teraz ja sie zgadzam z Toba w 100%.
            Dodam tylko, ze swoj swojego zawsze wyweszy. Beda sie
            popierac a pozniej spierdalac jak w korycie juz nic nie
            bedzie.
            Poza tym mysle, ze bezrobotni im nie przeszkadzaja, wrecz
            przeciwnie.
            1. Przy nich wygladaja na tzw. panow.
            2. Moga zawsze czyms postraszyc reszte nieposlusznych.
            Zadnej odpowiedzialnosci za brod i nedze, za rodzine,
            dzielnice, ziemie, ojczyzne. Dlaczego im reszta wierzy, w
            czym popiera?
            Teraz ucza sie gestykulacji(pamietam jak na poprzednim
            etapie rozwoju denerwowalo ich jak ktos "macha lapami "),
            bo nie wiedza o co chodzi, a chca byc przekonywujacy -
            zupelnie popierdolone maja w glowach.

            > A tak w ogóle to Warszawa nie przyczynia się do
            powstania produktu narodowego..
            > ..
            > Może tylko zawyża dochód na mieszkańca brutto, ale na
            pewno nie podwyższa nasze
            > go
            > produktu narodowego, bo i co takiego się na ulicy
            Wiejskiej w Warszawie
            > produkuje...
            > Tylko polityczną tandetę i uśmiechnięte kłamsta
            sejmowego ścierwa......

            Popieram. To sa kpiny z calego narodu. Big Brother Show.
            • basza Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ 26.03.02, 20:05
              Bezrobotni są bardzo potrzebni i może powyliczajmy komu i po co?
              Odsłońmy przez wyliczankę prawdę komu zależy aby bezrobocie trwało i trwało...
              I może nam łatwiej będzie te mechanizmy zwalczyć?
              1. każdej władzy: samorządowej, państwowej (na każdym szczeblu) bo to trudny
              problem, którym można usprawiedliwić wszystko, takie wicie-rozumicie
              2. ministerstwu pracy, utrzymanie dzieki nam mieć będą długo - a pamietacie
              ministerstwo handlu? było takie z podziałen na handel zagraniczny krajowy i
              przydrożny
              3. wszystkim ekspertom, którzy dla ministerstwa radzą niby po to aby zmniejszyć
              bezrobocie, ale zawsze to kasa za opinie do własnej kieszeni, to nie ma powodu
              sie spieszyć z radykalnymi rozwiązaniami
              4. opiece społecznej, niby kasy nie ma ale biedę naszą klepać urzędników
              potrzeba i nie jest w ich interesie zmiana jakaś czy ich utrata pracy
              Piszcie proszę, komu jesteśmy potrzebni
              • Gość: Beata Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.pm.waw.pl 27.03.02, 20:21
                basza napisał(a):

                > Bezrobotni są bardzo potrzebni i może powyliczajmy komu
                i po co?
                > Odsłońmy przez wyliczankę prawdę komu zależy aby
                bezrobocie trwało i trwało...
                > I może nam łatwiej będzie te mechanizmy zwalczyć?
                > 1. każdej władzy: samorządowej, państwowej (na każdym
                szczeblu) bo to trudny
                > problem, którym można usprawiedliwić wszystko, takie
                wicie-rozumicie
                > 2. ministerstwu pracy, utrzymanie dzieki nam mieć będą
                długo - a pamietacie
                > ministerstwo handlu? było takie z podziałen na handel
                zagraniczny krajowy i
                > przydrożny
                > 3. wszystkim ekspertom, którzy dla ministerstwa radzą
                niby po to aby zmniejszyć
                > bezrobocie, ale zawsze to kasa za opinie do własnej
                kieszeni, to nie ma powodu
                > sie spieszyć z radykalnymi rozwiązaniami
                > 4. opiece społecznej, niby kasy nie ma ale biedę naszą
                klepać urzędników
                > potrzeba i nie jest w ich interesie zmiana jakaś czy
                ich utrata pracy
                > Piszcie proszę, komu jesteśmy potrzebni

                Wlasciwie nie mam nic przeciwko temu, tylko to troche tak
                jakbysmy wyliczali komu potrzebni sa chorzy... albo
                powodzianie :(
                Wladza powinna byc madra (jak juz ktos tu powiedzial) i
                odpowiedzialna!
                • basza Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ 27.03.02, 21:56
                  A jest?
                  • Gość: Beata Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.pm.waw.pl 28.03.02, 17:09
                    basza napisał(a):

                    > A jest?
                    Wlasnie dlatego, ze nie jest nie ma co tego g.
                    rozgrzebywac.

                    Maja racje; nie ma co sie w tym taplac (mamy malo czasu,
                    a jak na razie jest nas malutko) potrzebne jest skupienie
                    sie na organizacji protesu.
                    Pozdrawiam.

      • Gość: dagooo Protest bezrobotnych IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 21.03.02, 21:30
        Witam!
        Cieszę sie, że młodzi ludzie próbują się zorganizować
        i spróbować w sposób radykalny odmienić podejście
        politycznych palantów do najważniejszego problemu
        w Polsce. Mam 52 lata i swoją nędznie prosperującą firmę
        (jedna osoba zatrudniona - ja). Wk-wiało mnie najpierw
        bezkrytyczne podejście młodych do tematu (jak nie masz jaj
        i nie potrafisz trafić kasy w w jakiejś pieprzonej C...-C...,
        to znaczy, że jesteś fiut i zasłużyłeś na wegetację pod śmietnikiem).
        Okazało się, że pod śmietnikiem jest także bardzo mocna
        konkurencja, a wyścig szczurów przybrał gigantyczne rozmiary.
        MŁODZI HEROSI!
        Zasłużyliście na baty. Teraz jest mobbing, bezprzykładna i niemoralna
        walka o parę groszy, troska o niespłacone kredyty itp.
        Ale żeby batów nie zbierać na okrągło, trzeba się zorganizować.
        Nie w formie happeningów, nie rzucając jaja w jakiegoś
        partyjnego fiuta, ale w formie cynicznej, zorganizowanej grupy
        dobrze wykształconej i świetnie czującej politycznego "bluesa".
        Trzeba kontynuować temat korupcji podjęty przez Żakowskiego
        w Magazynie "GW". Trzeba mówić o mafii prawniczej, lekarskiej,
        itp., nie dopuszczającej ludzi spoza układów do pracy w branży.
        Każdy przekręt polityczny (wpierd...anie swoich partyjnych idiotów
        do śmierdzących kasą niepotrzebnych spółek... nie ma znaczenia czy to Kaczmarek
        czy jakiś bezmózgi związkowiec z AWS) musi byś wyśmiany i nagłośniony
        w środowisku, w jakim się obraca ktoś, kogo wk...wia dzisiejsza rzeczywistość.
        W Polsce mają rządzić ludzie MĄDRZY, a nie partyjni.

        Trzeba wybrać miejsce, czas i sposób organizacji.
        Nie wolno wybierać przywódców, statutu i zorganizowanych form partyjnych.

        Można wygrać z Millerem, Borowskim, Krzaklewskim, Lepperem, Macierewiczem,
        Radiem Maryja, braćmi Kaczyńskimi i inną podobną polityczną hołotą
        (pozdrowienia dla UOP).

        Róbmy coś! Mamy internet.
        Może być 1 czerwca w Łazienkach, może być 2 czerwca nad Wisłą,
        może być 26 maja na Placu Zwycięstwa.
        Skończmy z tą szarą strefą polityki.
        Jak pozwolicie sobie na ten marazm, Big Brothera, Dziennik TVP
        i pierduły płynące z sejmowych ław to ja olewam już naprawdę
        polską rzeczywistość.
        (popłynęło z chorej wątroby, ale ulżyło).

        Dagooo


        • Gość: Rybka Re: Protest bezrobotnych IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 24.03.02, 02:42
          Gość portalu: dagooo napisał(a):

          > Witam!
          > Cieszę sie, że młodzi ludzie próbują się zorganizować
          > i spróbować w sposób radykalny odmienić podejście
          > politycznych palantów do najważniejszego problemu
          > w Polsce. Mam 52 lata i swoją nędznie prosperującą firmę
          > (jedna osoba zatrudniona - ja). Wk-wiało mnie najpierw
          > bezkrytyczne podejście młodych do tematu (jak nie masz jaj
          > i nie potrafisz trafić kasy w w jakiejś pieprzonej C...-C...,
          > to znaczy, że jesteś fiut i zasłużyłeś na wegetację pod śmietnikiem).
          > Okazało się, że pod śmietnikiem jest także bardzo mocna
          > konkurencja, a wyścig szczurów przybrał gigantyczne rozmiary.
          > MŁODZI HEROSI!
          > Zasłużyliście na baty. Teraz jest mobbing, bezprzykładna i niemoralna
          > walka o parę groszy, troska o niespłacone kredyty itp.
          > Ale żeby batów nie zbierać na okrągło, trzeba się zorganizować.
          > Nie w formie happeningów, nie rzucając jaja w jakiegoś
          > partyjnego fiuta, ale w formie cynicznej, zorganizowanej grupy
          > dobrze wykształconej i świetnie czującej politycznego "bluesa".
          > Trzeba kontynuować temat korupcji podjęty przez Żakowskiego
          > w Magazynie "GW". Trzeba mówić o mafii prawniczej, lekarskiej,
          > itp., nie dopuszczającej ludzi spoza układów do pracy w branży.
          > Każdy przekręt polityczny (wpierd...anie swoich partyjnych idiotów
          > do śmierdzących kasą niepotrzebnych spółek... nie ma znaczenia czy to Kaczmarek
          >
          > czy jakiś bezmózgi związkowiec z AWS) musi byś wyśmiany i nagłośniony
          > w środowisku, w jakim się obraca ktoś, kogo wk...wia dzisiejsza rzeczywistość.
          > W Polsce mają rządzić ludzie MĄDRZY, a nie partyjni.
          >
          > Trzeba wybrać miejsce, czas i sposób organizacji.
          > Nie wolno wybierać przywódców, statutu i zorganizowanych form partyjnych.
          >
          > Można wygrać z Millerem, Borowskim, Krzaklewskim, Lepperem, Macierewiczem,
          > Radiem Maryja, braćmi Kaczyńskimi i inną podobną polityczną hołotą
          > (pozdrowienia dla UOP).
          >
          > Róbmy coś! Mamy internet.
          > Może być 1 czerwca w Łazienkach, może być 2 czerwca nad Wisłą,
          > może być 26 maja na Placu Zwycięstwa.
          > Skończmy z tą szarą strefą polityki.
          > Jak pozwolicie sobie na ten marazm, Big Brothera, Dziennik TVP
          > i pierduły płynące z sejmowych ław to ja olewam już naprawdę
          > polską rzeczywistość.
          > (popłynęło z chorej wątroby, ale ulżyło).
          >
          > Dagooo
          >
          >

          Też racja.. młodym serwuje się tematy zastępcze, a jak będzie jeszcze wyższe
          bezrobocie to gwarantuję, że ktoś wyjedzie z całkowitym zakazem aborcji, na czym
          skupią się jacyś ludzie, którym praca już wisi...
          Cholera.. ok... koniec na dzisiaj,,, trzeba pozbierać myśłi..
        • Gość: Beata Re: Protest bezrobotnych IP: *.pm.waw.pl 25.03.02, 21:03
          Gość portalu: dagooo napisał(a):

          > Witam!
          > Cieszę sie, że młodzi ludzie próbują się zorganizować
          > i spróbować w sposób radykalny odmienić podejście
          > politycznych palantów do najważniejszego problemu
          > w Polsce. Mam 52 lata i swoją nędznie prosperującą
          firmę
          > (jedna osoba zatrudniona - ja). Wk-wiało mnie najpierw
          > bezkrytyczne podejście młodych do tematu (jak nie masz
          jaj
          > i nie potrafisz trafić kasy w w jakiejś pieprzonej
          C...-C...,
          > to znaczy, że jesteś fiut i zasłużyłeś na wegetację pod
          śmietnikiem).
          > Okazało się, że pod śmietnikiem jest także bardzo mocna
          > konkurencja, a wyścig szczurów przybrał gigantyczne
          rozmiary.
          > MŁODZI HEROSI!
          > Zasłużyliście na baty. Teraz jest mobbing,
          bezprzykładna i niemoralna
          > walka o parę groszy, troska o niespłacone kredyty itp.

          Mysle, ze to nie ich wina.
          Przypomina mi sie bezradnosc rodziny; malec, kladl sie na
          ulicy przed wejsciem do kawiarni i walil glowka w betonik
          do czasu kiedy mama z nim nie weszla. Tatus zawsze z nim
          wchodzil. Obiecal, ze przyjedzie po niego i zabierze go
          ze soba do Stanow...
          Mysle, ze sporo rodzicow tez dalo sie nabrac.


          > Ale żeby batów nie zbierać na okrągło, trzeba się
          zorganizować.
          > Nie w formie happeningów, nie rzucając jaja w jakiegoś
          > partyjnego fiuta, ale w formie cynicznej,
          zorganizowanej grupy
          > dobrze wykształconej i świetnie czującej politycznego
          "bluesa".
          > Trzeba kontynuować temat korupcji podjęty przez
          Żakowskiego
          > w Magazynie "GW". Trzeba mówić o mafii prawniczej,
          lekarskiej,
          > itp., nie dopuszczającej ludzi spoza układów do pracy
          w branży.
          > Każdy przekręt polityczny (wpierd...anie swoich
          partyjnych idiotów
          > do śmierdzących kasą niepotrzebnych spółek... nie ma
          znaczenia czy to Kaczmarek
          >
          > czy jakiś bezmózgi związkowiec z AWS) musi byś wyśmiany
          i nagłośniony
          > w środowisku, w jakim się obraca ktoś, kogo wk...wia
          dzisiejsza rzeczywistość.
          > W Polsce mają rządzić ludzie MĄDRZY, a nie partyjni.


          Uwazaj madrych udalo im sie juz zdefiniowac inaczej.
          Partyjni zas nabrali kultu religijnego.


          > Trzeba wybrać miejsce, czas i sposób organizacji.
          > Nie wolno wybierać przywódców, statutu i
          zorganizowanych form partyjnych.
          >
          > Można wygrać z Millerem, Borowskim, Krzaklewskim,
          Lepperem, Macierewiczem,
          > Radiem Maryja, braćmi Kaczyńskimi i inną podobną
          polityczną hołotą
          > (pozdrowienia dla UOP).
          >
          > Róbmy coś! Mamy internet.
          > Może być 1 czerwca w Łazienkach, może być 2 czerwca nad
          Wisłą,
          > może być 26 maja na Placu Zwycięstwa.
          > Skończmy z tą szarą strefą polityki.
          > Jak pozwolicie sobie na ten marazm, Big Brothera,
          Dziennik TVP
          > i pierduły płynące z sejmowych ław to ja olewam już
          naprawdę
          > polską rzeczywistość.

          Nie daj sie,

          > (popłynęło z chorej wątroby, ale ulżyło).

          To nie Twoja watroba ma byc chora, ani moja do cholery,
          ani Rybki
          Pozdrawiam



      • aglukasiewicz Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ 26.03.02, 17:55
        A ja nie wiem co ten prostest ma dac. Czy ktos mi to moze wyjasnic, co takiego
        mozna osiagnac protestujac (czyli nic nie robiac)? Tylko nie mowcie, ze kogos
        tam trzeba wziac za morde itp. bo to sa puste frazesy.
        • basza Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ 26.03.02, 20:21
          Piszesz jka z gazety z dawnych czasów. Nie bój się. Nasz problem nie istnieje
          bo nikt, kogo to nie dotyczy sobie tego nie wyobraża. Nasz problem, bywa, nie
          istnieje i dla naszych bliskich i znajomych, oprócz tych których mamy na
          utrzymaniu. Dla wszystkich innych po prostu nie chodzimy do pracy. I mamy
          dobrze. Nic nie musimy robić. Nie ma dla innych ludzi problemu, w tym, że nie
          możemy coś robić. Bywa czasem, krótko, dostajemy zasiłek. Pół państwa pracuje
          przy wypłacie naszego zasiłku. Wg was dostajemy go na darmo i za darmo. Mamy
          dobrze. A nawet mając zasiłek (ilu ma 0,3 bezrobotnych?) to można nim równie
          dobrze sobie podetrzeć albo dać jakiemu posłowi i niech se pozyje to utrze mu
          to nosa. I już.
          Zobaczcie nas. Jesteśmy. Zyjemy. Co macie dla nas wy rządzący? Co wymysliliście
          lub czy wogłe o nas myslicie? Realnie zobaczcie ten tłum bezrobotnych, ponad
          trzy miliony ludzi zajmujących przestrzeń, w róznym wieku, mądrych i głupich,
          ze szkoła i bez, z praktyka w zawodzie i bez, i wtedy gadajcie, że cały ten tłum
          to nieudacznicy co to nie potrafia napisać cv i siedzieć z buzia w ciup, nóżki
          razem, na rozmowie kwalifikacyjnej i dlatego nie mają pracy. I zobaczcie
          normalnych powaznych ojców rodzin, matek dzieciom, śliczne panny jak z żurnala,
          ludzi od łopaty i od zarządzania. Wtedy nam wmawiajcie, jak nas zobaczycie, że
          nie nadajemy sie do roboty z własnej winy.
          Zginelismy jak w czarnej dziurze. Nas nie ma bo nas nie widać. Z okien limuzyny
          rządowej mknącej trudno wypatrzyc kto bezrobotny, z trybuny sejmowej widac
          tylko unię. Nie bój się. Jeżeli "gazeta" udostepniając forum na ten wątek
          trzęsie się, możnaby gdzie indziej, tylko dlaczego? pogadac nie mozna?
          • basza Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ 26.03.02, 20:29
            Oprócz wyliczanki, komu bezrobotny potrzebny jest do życia jak powietrze
            proponuję wyliczankę maili wszystkich tych, którzy za państwową kasę pracują
            nad tym problemem (od 12 lat) problem ten powiekszając.
            Wszyscy ci forumowicze, którzy nie będą mogli wziąć udziału w manifestacji,
            kasa, dojazd, niech piszą do wadzy: chcę pracy, do wszystkich posłow i
            senatorów, ministrów i ich podręcznych, wszędzie tam. gdzie mają o nas pamiętac
            a nie widząc nas myslą, że nas nie ma. Niech się wreszcie boją swojego
            nieróbstwa w sprawie, i niech sie boją potem otworzyć drzwi do własnej
            łazienki, mogąc i tam ujrzeć przesłanie od milionów ludzi bez pracy.
            Co wy na to?
            • Gość: Megan Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.03.02, 08:57
              Jestem za. Chociaż na pewno odżałuję na bilet. Pomimo braku zasiłku, ktory jako absolwentowi (zreszta już byłemu ) nie należy mi się. Chcę zaprotestowac przeciwko nieprzestrzeganiu przez nasz rzad konstytucji , gdzie jest napisane czarno na bialym:
              1)kazdy czlowiek ma prawo do pracy
              2)jesli panstwo nie jest w stanie zapewnic obywatelowi pracy, nalezy mu sie zasilek, pozwalajacy godnie zyc.
              • Gość: agatka Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: 195.217.253.* 27.03.02, 11:06
                Tylko z czego ten zasilek zapisany w konstytucji zaplacic, jak w kasie nie ma?
                • Gość: Megan Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.03.02, 16:04
                  Gość portalu: agatka napisał(a):

                  > Tylko z czego ten zasilek zapisany w konstytucji zaplacic, jak w kasie nie ma?

                  To już nie jest moje zmartwienie, tylko naszego kochanego rzadu. Im płaca (i to nie malo)to niech myśla.
                  • Gość: agatka Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: 195.217.253.* 28.03.02, 13:51
                    Chyba masz niezbyt szeroka wiedze o ekonomii skoro wyglaszasz takie dyrdymaly?
                    Bez obrazy.
                    • Gość: Megan Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.03.02, 17:09
                      Gość portalu: agatka napisał(a):

                      > Chyba masz niezbyt szeroka wiedze o ekonomii skoro wyglaszasz takie dyrdymaly?
                      > Bez obrazy.

                      Nie, czemu? Trochę o ekonomii się wie, studiowało się trochę. Ja tylko napisałam, że nie muszę myślec, skad bezrobotni maja dostawac zasiłek. Niech nad tym myśli nasz rzad - niemało zarabiaja nasi posłowie, to niech dla rozrywki trochę pomyśla nad sytuacja bezrobotnych. Piszę " dla rozrywki- dlatego , że ilekroc właczam TV na obrady sejmu, to sala świeci pustkami. To niech chociaż przy piwie nad tym porozmyślaja od czasu do czasu.
                    • Gość: Beata Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.pm.waw.pl 28.03.02, 17:59
                      Gość portalu: agatka napisał(a):

                      > Chyba masz niezbyt szeroka wiedze o ekonomii skoro
                      wyglaszasz takie dyrdymaly?

                      Sadzic nalezy po tym co piszesz, ze Ty masz wiedze
                      ekonomiczna to bierz sie do roboty bo wszystko bedzie na
                      ten nieudaczny rzad i slusznie.
                      Bez obrazy.

                    • Gość: Rybka Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 28.03.02, 18:17
                      Gość portalu: agatka napisał(a):

                      > Chyba masz niezbyt szeroka wiedze o ekonomii skoro wyglaszasz takie dyrdymaly?
                      > Bez obrazy.


                      Agatka.. wiedze to ty masz małą...
                      Jak są przepisy to się je należy egzekwowywać....

                      Jak zrobisz mandat to już panstwo cie znajdzie i nie odda nadpłaty podatku, tylko
                      zabierze coby se zrekompensować. Czyli jak trzeba to panstwo potrafi ci zabrac...
                      Gorzej z oddawaniem...

                      Aha... ja co nie co pracowałem.. .Co miesiąc panstwo zabierało mi pare tysiecy
                      zlotych podatku z pensji brutto.... to ja bym teraz chcial otrzymac przenajmniej
                      25% tego co miesiecznie łożyłem na to panstwo... maiłbym za co godnie żyć... ;-)
                      he he (a do dentysty i tak chodziłem prywatnie bo ten pańśtwowy chciał rozwiercać
                      zdrowe zęby)
                      To jest uczciwe... a jeśli nie to nie powinno być podatków - sam bym te
                      pieniądze dla siebie przechował i teraz miałbym za co żyć, bo miałbym swój własny
                      osobisty personalny zasiłek... A tak jestem okradziony z pieniędzy i godności..
                      Nie wspominam o złodzieju ZUS-ie bo to kolejna historia na elaborat...

                      Aha.. jak pracodawca płaci mi 10 000 to ja dostaję tylko 5500... to gdzie jest
                      kurwa reszta? Pomnożyć to razy liczbę pracujących..... Nawet 25% z tego nie
                      wraca do ludzi w formie jakichś cywilizowanych usług państwa...

                      policja bierze darowizny, szkoły rozbudowaują częśto zajęcia pozaszkolne za
                      pieniądze netto rodziców..
                      A bezrobotny he he... trzeba z Polski uciekać... i tyle -
                      Już sam nie wiem co powiedzieć takim głąbom jak ty... sądzę, że ty to wszystko
                      wiesz, ale masz to gdzieś i tylko udajesz że nie wiesz...
                      Jak twoją matkę wywała z pracy albo utraci zdolność pracy, potem to samo spotka
                      ojca albo i ciebie - to sama się głębiej zastanowisz...
                      Oby cię to spotkało jak najszybciej....
                      • Gość: Beata Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.pm.waw.pl 28.03.02, 20:04


                        > A bezrobotny he he... trzeba z Polski uciekać... i tyle
                        -

                        To nie my mamy uciekac w Naszego kraju (ja nie bardzo mam
                        za co:)) tylko Oni ! Wyzyskiwacze Spierdalac Tu juz nie
                        ma kogo okradac zostaliscie wy sami !
                        Slyszalam, ze sa tacy co glosuja na komune a pozniej
                        wyjezdzaja za praca tam gdzie jej (tzn. komuny) nie ma,
                        tu nie chca wrocic bo pracy nie ma.
                        Po jasna cholere na nich glosuja.

            • Gość: Praca Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.ustka.sdi.tpnet.pl 28.03.02, 22:46
              To robimy tę manifestację, czy nie? Bo jak do tej pory to są tylko podchody,
              a takich jest pełno w naszym kraju. Potrzebna jest osoba, która by sie tym
              wszystkim zajęła, rozpropagowała, a potem to już tylko łańcuszkowa reakcja.
              Ale nie możemy się ograniczać tylko do słów, ważane są czyny !!!!!!!!!!!
              Działajmy!!!!!!! Wyznaczmy dokładnie, co, jak, gdzie i kiedy. Internet nie
              rozwiąże naszych problemów, trzeba brać los w swoje ręce. Ja pójdę za tym, kto
              podejmie się zadania organizacji manifestacji. Także do pracy ludzie, do pracy.
              • Gość: Beata Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.pm.waw.pl 29.03.02, 19:30
                Gość portalu: Praca napisał(a):

                > To robimy tę manifestację, czy nie? Bo jak do tej pory
                to są tylko podchody, a takich jest pełno w naszym
                kraju. Potrzebna jest osoba, która by sie tym wszystkim
                zajęła, rozpropagowała, a potem to już tylko łańcuszkowa
                reakcja.
                > Ale nie możemy się ograniczać tylko do słów, ważane są
                czyny !!!!!!!!!!!
                > Działajmy!!!!!!! Wyznaczmy dokładnie, co, jak, gdzie i
                kiedy. Internet nie rozwiąże naszych problemów, trzeba
                brać los w swoje ręce. Ja pójdę za tym, kto podejmie się
                zadania organizacji manifestacji. Także do pracy ludzie,
                do pracy.

                Masz racje, mialam juz nie odp. na ataki "szczesliwych"
                pracujacych.
                Jednak to bylo silniejsze, mysle, ze narazie to jest "gra
                wstepna" :)
                Wszyscy atakujacy sa nam poza tym potrzebni jak
                szczpionka przed tym co nas spotka w czasie i po
                protescie i za to im wielkie dzieki :).

                Ja propunuje Rybke, chyba ze ktos inny czuje sie na
                silach.


        • Gość: dagooo Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 27.03.02, 11:33
          aglukasiewicz napisał(a):

          > A ja nie wiem co ten prostest ma dac. Czy ktos mi to moze wyjasnic, co takiego
          > mozna osiagnac protestujac (czyli nic nie robiac)? Tylko nie mowcie, ze kogos
          > tam trzeba wziac za morde itp. bo to sa puste frazesy.

          Te frazesy o braniu za mordę wcielił w życie Wielki Lenin.
          Ja tego nie chcę, bo za komuny trochę pożyłem, w przeciwieństwie
          do (prawdopodobnie) Ciebie. Tu nie chodzi o protest wielkoprzemysłowej
          klasy robotniczej, podwożonej związkowymi autobusami do Warszawy
          z mutrami w garści. Tu chodzi o wszystkich, którzy są bez szans
          w znalezieniu pracy przy nienormalnej konkurencyjności rynku
          (układy, znajomości biznesowo-polityczne, łapówy itp).
          Jeżeli Twój umysł jest kształcony przez
          spędy Amway'a, da Silvy i itp. ogłupiaczy młodych ludzi,
          to ci współczuję.
          Bezrobocie jest strukturalne i to od polityków mających
          wpływ na ustawy, przepisy, podatki czyli wszystko
          co dotyczy wyzwolenia inicjatywy prywatnej zależy
          jego obniżenie.
          Oni (czyli te dupki polityczne o wiedzy ekonomicznej
          na poziomie posła Pęka z PSL-u czy byle jakiego posła SLD)
          są bardzo zadowoleni, jak taki "świetny, młody biznesmen"
          mówi po "hamerykańsku" - wszystko jest w twoich rękach,
          a jak nie masz na Mercedesa to jest tylko twoja wyłącznie
          wina.
          Niech ci młodzi ludzie pukną sie troche w główkę
          wykształconą na śmietnikowych poradnikach "Jak zarobić
          pierwszy milion dolarów przed trzydziestką" i pomyślą,
          że kiedyś ci bezrobotni mogą im zabrać te miliony
          bez jakichkolwiek skrupułów.
          Dagooo



          • basza Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ 27.03.02, 14:29
            Dagon z ust mi wyjąłeś. Pozrówka
            • Gość: dagooo Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 27.03.02, 20:14
              Jeszcze raz o proteście!
              Wszystkie listy o tym co to da, że zdezorganizuje się
              w Warszawie komunikację i ogłupiony japiszon
              nie dojedzie do pracy na czas swym wspaniałym
              pojazdem kupionym na kredyt, a szef Dilbert opieprzy go
              i zrówna z lakierowaną podłogą w przeszklonym
              biurowcu o pseudojarmarcznej architekturze
              nie są listami, które można traktować poważnie.
              Po prostu należy je olać.
              Jeżeli wątek o buncie bezrobotnych ma być
              konstruktywnie kontynuowany, to KAŻDY pomysł
              na walkę z debilnymi politykusami, mówiącymi tylko
              o przyszłych wyborach i oglądalności w I programie TVP,
              wart jest rozpatrzenia. Czy to ma być protest uliczny,
              czy to ma być protest w formie happeningu, czy jakikolwiek
              protest nawet początkowo głupi - wart jest mszy.
              Nie można dopuścić do tego, by wiadomością nr 1 było
              w TVP wręczenie "kryształowej kuli" przez
              PREMIERA MILLERA sportowcowi Małyszowi. TO jest
              ordynarna socjotechnika. Premierze Miller, to nie Pan skacze
              na Planicy, ale Pan jest w Dzienniku.
              Rzygać się chce przy takiej propagandzie dla debilnych wyborców.
              Weź się Pan za wręczanie czeku na 100 zł dla najmilszej
              bezrobotnej, a dla najprzystojniejszego bezrobotnego
              daj pracę przy wynoszeniu śmieci z Kancelarii Premiera.
              Konkluzja: ZA BEZROBOCIE ODPOWIADAJĄ LUDZIE, KTÓRZY
              ZASIADAJĄ W SEJMIE, SENACIE I NA POSADACH W PAŃSTWOWYCH
              SPOLKACH PRZYDZIELANYCH WG PARTYJNEGO KLUCZA.
              Bezrobocie można zmniejszyć decyzjami polityczno-gospodarczymi
              a nie oczekiwanymi euro po wstąpieniu do Unii.
              Dagooo

              • basza Re: bezrobotni, chorzy, powodzianie komu potrzebni 27.03.02, 22:23
                Dzięki Beato!
                Nie pomyślałam o tym, ale masz rację. Nie tylko bezrobotni są władzy potrzebni
                ale i chorzy i powodzianie, wcale jej nie przeszkadza, że jakby przyczynia się
                do zwiększenia tych grup, a nawet snując wątek jakby jej to było na rękę...
                Np. zmniejszyć do mniej niż zero opiekę stomatologiczną w szkołach podstawowych
                zero wydatku,
                Polaka w unii poznaje się i będzie następne pokolenie poznawać po uśniechu.
                Nie,że gorzki czy durny ale szczerbaty.
                Przyjda na nasz przygotowany rynek usługi z unii, może i nasze wyrwizęby się
                załapią do sprzedaży sprzętu, materiałów na protezy itp.
                Grużlica była chorobą społeczną i opanowaną, chyba propagandowo uznano, że jest
                podobna do przeziebienia, akatar lub akich a i inne kolorowe cos jest świetne i
                co? Wzrost zachorowań, na nasz dobrze przygotowany rynek wejdą usługi
                sanatoryjne z unii, wiesz takie sanatoria, co że nie dla wszystkich? Ale
                Sokołowsko i parę innych padło. Chorych nie było? Czy tak porządzili?
                Lekarz pierwszego kofliktu, dystrybutor paraleków, potem człowiek chory sam
                zasuwa miast leczyć się to do apteki anbywać drogą kupna różne środki i co?
                Polska najlepszy i największy rynek dla zbycia pigułek na szczęście, porost
                włosów, i wszystkie inne choroby w Europie. Sam sie zrobił czy może ktoś coś
                lobbowało na rzecz? a może był taki mądry w rządzie?
                Chcesz o powodzi:
                Sąsiad obleje cie wodą podlewając kwiatki możesz drania podać do sądu, zapłaci
                ci odszkodowanie, za straty moralne, w gazetce możesz bandytę napiętnować bo
                ci zniszczył. Państwowa rzeka zabiera majątek całego życia, dach nad głową
                stracili ludzie nie w jednym domu, wsi, mieście ale tak regionami i nie raz,
                kataklizm typu powódz stulecia, tysiąc lecia był dobry jako nazwa dla sprawy
                może przez trzy lata, teraz brakuje juz nazwy a powodzie się powtarzaja, czy
                ludzie za szkody wyrządzone przez państwową wodę cos dostali średnio a 2000 zł
                i kartki na zupę z opieki, a władza... sru ministra, urzędników, plany, sramy i
                inne i co? dla takich niech szlag trafi cały kraj, byle często i do ich
                emerytury, która władza pochyliła sie nad swoimi rzeczkami w gminach czy cos
                dla nich zrobiła by sie to nie powtórzyło????? Po co??? Wiesz, że są juz
                powodzie tam gdzie nie ma rzek?, rowy, rynsztoki i większe kałuże sa w stanie
                przy majowym deszczyku zalać wieś. I co i gówno. Mądra władza, na samym górnym
                pietrze podcinać będzie gałąż na której siedzi? Taki pechowiec co cył zalany
                powodzią, w przyszłości chleba nie zje ale się ubezpieczy. Polska to piekny kraj
                i rynek dla ubezpieczeń. Tu już jesteśmy w unii, a nawet dalej. Kontynuować???
                Może kto jeszcze cos dołoży?
                Władza powinna być mądra powiadasz. I jest ale tylko dla siebie.
                • Gość: Beata Re: bezrobotni, chorzy, powodzianie komu potrzebni IP: *.pm.waw.pl 28.03.02, 17:28
                  Basza litosci.
                  Pisalam juz o tym ze pojecie madrosci zdolali
                  zdefiniowac inaczej i Ty w to wpadlas Basza. Zastanow
                  sie czy zlodzieje, to madrzy ludzie. Poza tym uwazaj
                  na jaki temat odpisujesz, bo duzo czytania.
              • Gość: Megan Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.03.02, 09:24
                Dagoo! To jest właśnie to, co chciałam usłyszec, że sa jeszcze ludzie w tym kraju, którzy nie chowaja głowy w piasek i cos chca zrobic! Bo już tracilam nadzieję, szczególnie słyszac głosy w stylu: nie róbcie protestu bezrobotnych, bo nie będzie sie dalo dojechac do pracy... Cholera, Ci co macie pracę - tacy teraz jesteście madrzy, ale jak stracicie prace to może zmienicie zdanie! Bo już wcale nie bedziecie mogli dojechac do pracy... Dzieki Dagoo za ten glos. Co do form protestu, to ja uwazam, ze nie ma co sie chrzanic - idżmy od razu pod sejm.
                • Gość: dagooo Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 28.03.02, 13:49
                  Gość portalu: Megan napisał(a):

                  (ciach)
                  Dzieki Dagoo za ten glos. Co do form
                  > protestu, to ja uwazam, ze nie ma co sie chrzanic - idżmy od razu pod sejm.

                  Dobrze, że chociaż są jakieś głosy poparcia :))))
                  Na razie widzę, że 1 czerwca przyszłoby pod Sejm ze 20 osób
                  i nikt by tego nie zauważył. Protest ma być widoczny i głośny.
                  Nie musi być to koniecznie 1 czerwca. Za to musi być
                  tak widoczny, żeby Monisia Olejnik wzięła do Z-tki jakiegoś
                  przedstawiciela bezrobotnych i skonfrontowała go z z którymś
                  rządowym bubkiem (byle nie Toberem, bo ten nie nadaje się
                  nawet na dyskusję w bramie).
                  Kretyńskie uwagi, że bezrobocie istnieje dlatego,
                  bo RPP nie obniżyła stóp procentowych i wszystkiemu
                  winien jest ten Żyd Balcerowicz świadczą o poziomie
                  wiedzy ekonomicznej tej "elyty polytycznej" SLD-PSL.
                  Te rządowo-sejmowe "elyty" zostały wybrane w demokratycznych
                  wyborach, czyli przez pzpr-owskich emerytów i durną (większą)
                  część społeczeństwa (prawdopodobnie wtórnych analfabetów).
                  Tylko ewentualna przegrana w przyszłych wyborach,
                  może zmusić komuchów do jakichkolwiek zmian w ustawodawstwie
                  (obniżanie podatków, preferencje dla zakładających swoje firmy,
                  ulgi na każdego zatrudnionego itp. banały ekonomiczne).
                  Więc trzeba pokazać siłę, PROTEST MA BYĆ SKUTECZNY.
                  Czyli zbierajmy siły, na razie grono bezrobotnych powiększa się ;).
                  Mamy INTERNET i np. prawdopodobnie Gazetę Wyborczą, Rzeczpospolitą czy
                  inne "myślące" media za sobą. Poziom rządowej Trybuny określają
                  listy do niej:)))))
                  Dagooo


                  • Gość: Marek.B. Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.03.02, 19:34
                    Gość portalu: dagooo napisał(a):

                    > Dobrze, że chociaż są jakieś głosy poparcia :))))
                    > Na razie widzę, że 1 czerwca przyszłoby pod Sejm ze 20 osób
                    > i nikt by tego nie zauważył. Protest ma być widoczny i głośny.
                    > Dagooo

                    20 osób też potrafi narobic niezłego hałasu ;)))
                    Chciaż lepsze wrażenie zrobi 20000 luda!

            • Gość: Rybka Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 28.03.02, 18:26
              basza napisał(a):

              > Dagon z ust mi wyjąłeś. Pozrówka

              A co on ci do tych ust włożył wcześniej??
              • Gość: dagooo Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.acn.pl / 10.131.129.* 29.03.02, 12:44
                Gość portalu: Rybka napisał(a):

                > basza napisał(a):
                >
                > > Dagon z ust mi wyjąłeś. Pozrówka
                >
                > A co on ci do tych ust włożył wcześniej??

                Rybka!!!
                Ja mam już za sobą trochę lat życia.
                Za taką odzywkę do kogoś, kogo nie znasz
                "dowcipny małolacie", na moim podwórku w latach
                sześćdziesiątych siedziałbyś
                w kącie klatki i wszyscy na ciebie by siusiali.
                Teraz f.... nie obrażaj ludzi, kiedy sam jesteś
                frajerem. Jeżeli my chcemy coś osiągnąć, to takich
                palantów, jak ty nie potrzeba.
                Dagooo
      • Gość: Rafik Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: 213.11.39.* 28.03.02, 14:10
        Uwazam ze podczas manifestacji warto byloby wreczyc przedstawicielowi rzadu
        projekt ustawy. Powazny projekt ustawy. Cos mi sie wydaje ze pomysl
        powywieszania wszystkich poslow za )a)a moglby byc skutecny ale raczej nie
        zostanie przeglosowany.

        Moze warto byloby zapoczatkowac na tym forum liste pomyslow na zmniejszenie
        bezrobocia?. Moze potem jakis bezrobotny (albo robotny) prawnik przeksztalcilby
        to w projekt ustawy (ja niestety jestem na to za krotki:))?

        Uwazam ze to by pozwolilo nadac jakas forme naszej manifestacji. A powywieszac
        poslow za )a)a zawsze zdazymy.

        Co o tym sadzicie?

        Rafik
        • Gość: Agatka Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: 195.217.253.* 28.03.02, 17:24
          Gość portalu: Rafik napisał(a):

          > Uwazam ze podczas manifestacji warto byloby wreczyc przedstawicielowi rzadu
          > projekt ustawy. Powazny projekt ustawy.

          A ty oczywiscie masz cudzowny srodek na zmniejszenie bezrobocia? I ty bedziesz
          autorem tej ustawy?
          Jak tak czytam ten watek to sie zastanawiam dlaczego Ci wszyscy ludzie, ktorzy
          sie tak ochoczo wypowiadaja i taka piane tocza na rzadzacych i tak chca bardzo
          protestowac, dlaczego Ci wszyscy ludzie nie kandydowali do Sejmu, chociaz maja
          (napewno, prawda?) monopol na to co dobre i sluszne i wiedza jak to sobie z
          bezrobociem poradzic.
          Wiem, ze teraz mi sie dostanie.
          Od gadania i narzekania i protestowania to jeszce nikomu nic nie przyszlo. Ja
          wiem, sytuacja jest trudna, ale darujcie sobie ludzie ta gadanine.
          Wszystkiemu winny rzad (oczywiscie, a kto?), wszystko da sie zalatwic dajac w
          morde komu trzeba (przeciez to najlepszy sposob) i ogolnie warto tak troszke
          potupac, pokrzyczec, ponarzekac.
          Ale jak do tej pory jakos nikomu sie nie udalo wymyslic srodka zaradczego. Widze,
          ze inicjatywa ustawodawcza od Rafika wyszla, czekam na pierwsza wersje ustawy. Z
          niecierpliwoscia.
          • basza Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ 28.03.02, 20:48

            Bez urazy.
            Agatko, masz prawo jak każdy, wyrażać sie na forum.
            Ale zwróć uwagę, czy nie pomyliłaś wątków?
            Dla wchodzacych w zycie panienek z dobrego domu poleciłabym coś z "Zycie prywatne"
            może "czas wolny", "dom" "mężczyżni", co?
            Bez urazy, ale odnoszę wrażenie, że twoja znajomość ekonomii zaczyna sie i kończy
            na kieszonkowym od tatusia w specjalności wysokość i częstotliwość tegoż
            kieszonkowego.
            Bez urazy, przyznaję, że cenne sa spotkania z tobą, dając mi obraz m.in. braku
            świadomości społecznej, politycznej młodego pokolenia, braku podstawowej
            zdolności kojarzenia faktów z zycia codziennego. Bez urazy.
            Chetnie poznam twoje własne zdanie na poruszane tu tematy. A tego nie
            przedstawiłaś. Zawstydzanie, (które stosujesz) innych jest dobrym sposobem na np.
            odzwyczajanie małych dziewczynek od siusiania w majteczki, pamietasz jeszcze to?
            Ja rozumiem, że i może musisz w imieniu tatusia ponapadać na tych niewdzięcznych,
            bo biedny żadnej gazety codziennej poczytac nie może bo psy wieszają na tych co
            to chcieli lub chcą dobrze, a przecież do tej pory nikomu nie udało się wymyslić
            środka zaradczego, a obcojęzycznej gazety tatus nie poczyta bo raz, że tam gdzie
            ewentualnie tatuś paluszkiem w gównie miesza to obcych gazet to nie interesuje i
            o tym nie pisza lub języka obcego nie zna, bez urazy, myle sie na pewno, ale
            wrażenie takie odnoszę.
            Co do propozycji ustawodawczej Rafika, panienko, bez urazy, ale zwracam ci uwagę,
            że codziennie i w sposób okrutny my pod dotychczas obowiązujące prawo podlegamy,
            a ty jestes wolny człowiek. I czy do śmiechu ci a nam do płaczu nad twym naiwnym
            ptasim rozumkiem, to nie ma znaczenia, bo niezaleznie od profesji stosunek, a
            jaki, sama chyba widzisz mamy (oprócz pisania czytać umiesz?) do tego prawa.
            Jeszcze raz, chętnie poznam twoje opinie, jeśli ich nie masz, to prosze nie
            podnoś ciśnienia, bo ida świeta i jajka mi sie zwarzą. Wesłoego Alleluja!

            Uwaga do wszystkich, którzy pobieraja zasiłek. Pryzpominam, że ustawa o
            bezrobociu zakazuje opuszczania miejsca zamieszkania. W przypadku wyjazdu poza
            miejsce zamieszkania, niezaleznie od czasu trwania wyjazdu, kilka godzin czy dni
            (na manifestacje), należy wczesniej zgłosić zamiar i uzyskac zgodę w biurze
            pracy. Nie podporządkowanie się może grozic utratą zasiłku, gdyby taka informacja
            o złamaniu zakazu dotarła do biura pracy.

            Agatko a o tym wiedziałaś?
          • basza Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ 28.03.02, 20:49
            Agatko, zapomniałam zapytać. A tatuś kandydował? Skutecznie?
          • Gość: Rybka Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 28.03.02, 21:30
            Gość portalu: Agatka napisał(a):

            > Gość portalu: Rafik napisał(a):
            >
            > > Uwazam ze podczas manifestacji warto byloby wreczyc przedstawicielowi rzad
            > u
            > > projekt ustawy. Powazny projekt ustawy.
            >
            > A ty oczywiscie masz cudzowny srodek na zmniejszenie bezrobocia? I ty bedziesz
            > autorem tej ustawy?
            > Jak tak czytam ten watek to sie zastanawiam dlaczego Ci wszyscy ludzie, ktorzy
            > sie tak ochoczo wypowiadaja i taka piane tocza na rzadzacych i tak chca bardzo
            > protestowac, dlaczego Ci wszyscy ludzie nie kandydowali do Sejmu, chociaz maja
            > (napewno, prawda?) monopol na to co dobre i sluszne i wiedza jak to sobie z
            > bezrobociem poradzic.
            > Wiem, ze teraz mi sie dostanie.
            > Od gadania i narzekania i protestowania to jeszce nikomu nic nie przyszlo. Ja
            > wiem, sytuacja jest trudna, ale darujcie sobie ludzie ta gadanine.
            > Wszystkiemu winny rzad (oczywiscie, a kto?), wszystko da sie zalatwic dajac w
            > morde komu trzeba (przeciez to najlepszy sposob) i ogolnie warto tak troszke
            > potupac, pokrzyczec, ponarzekac.
            > Ale jak do tej pory jakos nikomu sie nie udalo wymyslic srodka zaradczego. Widz
            > e,
            > ze inicjatywa ustawodawcza od Rafika wyszla, czekam na pierwsza wersje ustawy.
            > Z
            > niecierpliwoscia.


            Moża sama rzucisz jakąś propozycję.... Jest tam coś jeszcze w twej głowie poza
            słowkami... ?

            Co do bezrobocia to nie ja wydawałem ustawy, tylko ci których wybierałam, a
            którzy dzień po wyborach robili co innego, niż to do czego się zobowiązywali
            podczas kampanii wyborczych. Jeśli ja ci obiecam, że zrobię coś dla ciebie, a
            potem cię oleję, na pewno stracisz do mnie zaufanie. To samo tyczy się polityków
            w o wiele większym stopniu.

            Na pewno nie tylko ja jestem rozczarowany brakiem konsekwencji w realizacji
            wyborczych obietnic - i nie chodzi tu o kiełbasę czy pieniądze znikąd albo
            zasiłki, ale o realizację konkretnych założeń wyborczych prowadzących do tego,
            aby Polska w końcu zaczęła gonić chociażby Chiny pod względem rozwoju
            cywilizacyjnego, jeśli nie potrafi gonić Japonii, Niemiec albo Szwecji...

        • Gość: Beata Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.pm.waw.pl 28.03.02, 18:52
          Gość portalu: Rafik napisał(a):

          > Uwazam ze podczas manifestacji warto byloby wreczyc
          przedstawicielowi rzadu
          > projekt ustawy. Powazny projekt ustawy. Cos mi sie
          wydaje ze pomysl
          > powywieszania wszystkich poslow za )a)a moglby byc
          skutecny ale raczej nie
          > zostanie przeglosowany.
          >
          > Moze warto byloby zapoczatkowac na tym forum liste
          pomyslow na zmniejszenie
          > bezrobocia?. Moze potem jakis bezrobotny (albo robotny)
          prawnik przeksztalcilby
          >
          > to w projekt ustawy (ja niestety jestem na to za
          krotki:))?

          A ja za cienka :)
          Niestety uwazam, ze w ich rekach jest wszystko to co im
          podpowiesz
          wykorzystaja dla swoich stolkow i przeciw ludziom majacym
          nadzieje.
          Moim zdaniem tylko pytania kompromitujace ich myslenie i
          dzialanie.


          > Uwazam ze to by pozwolilo nadac jakas forme naszej
          manifestacji. A powywieszac
          > poslow za )a)a zawsze zdazymy.


          Maja nas za glupich i nie groznych to jest dobre dla
          tajnej organizacji.
          Ale uzyczac im swojej inteligencji co to to nie.



        • Gość: Megan Re: Do Rafika IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.03.02, 18:59
          Naszemu szanownemu rzadowi za to płaca, (i to niemało), żeby myśleli. Czemu mamy ich wyręczac? A jeśli nie potrafia (czy też nie maja pomysłu|) co zrobic z tymi 18% zbednych osobników w spoleczestwie, to niech odejda, bo czemu maja za nic brac pieniadze? W żadnym normalnym kraju by to nie przeszło!
      • Gość: Pracuś Re:Do leniwych bezrobotnych IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.03.02, 21:27
        Dajcie już spokój temu watkowi, bo to sie staje nudne! Nie chce sie wam pracowac i tyle , jak ktos chce, to zawsze znajdzie prace. Teraz sa czasy dla zaradnych, a jak komus nie pasuje, to niech jedzie za granice i niech nie narzeka na rzad i na czasy. O takie czasy walczylismy i jest lepiej, a wy o co chcecie walczyc? o powrot komuny?
        • Gość: Rybka Re:Do leniwyh pracósióf..... IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 28.03.02, 21:47
          Gość portalu: Pracuś napisał(a):
          > Dajcie już spokój temu watkowi, bo to sie staje nudne! Nie chce sie wam pracowa
          > c i tyle , jak ktos chce, to zawsze znajdzie prace. Teraz sa czasy dla zaradnyc
          > h, a jak komus nie pasuje, to niech jedzie za granice i niech nie narzeka na rz
          > ad i na czasy. O takie czasy walczylismy i jest lepiej, a wy o co chcecie walcz
          > yc? o powrot komuny?


          Nie ma się co łamać takimi 'Pracusiami'... pryszczaty gostek, co nie zna jeszcze
          prawdziwego życia niczego mądrego nam tu nie podpowie. NIech gówniarzowi tatuś
          nie da kieszonkowego, to jest dla niego dramat, a nie 3 000 000 bezrobocie...
          Tylko pamiętaj, kiedy przyjdzie czas na ciebie, też się nabiedzisz za nim
          znajdziesz robote


          A co do wyjazdu za granicę - spoko, kiedy przyjdzie na to czas ja na pewno
          wyjadę.. To pewne na 110%, na razie jednak muszę jeszcze pomieszkać w tym syfie
          2.5 roku i chętnie bym w tym czasie popracował.

          Aha pracuś, ty chyba pracujesz fizycznie, albo będziesz pracował fizycznie, bo na
          pracę umysłową i mózgową jesteś za cienki.




          Co do form manifestacji... to hmm... przeciez w POlsce były już setki spotkań
          ludu z 'władzą' któe kończyły się przekazaniem społecznych projektów. One ZAWSZE
          gdzieś przepadały, były debatatowane aż się rozmyły, zagubiły albo na końcu
          wyglądały zupełnie inaczej...

          Dlatego zapewne najlepiej byłoby pokazać, że ludzie po prostu oczekują, wymagają,
          żądają egzekwowaniea tych planów, za które posłowie zostali wybrani...

          Ja ich nie wybierałam za piękne oczy, tylko za konkretne propozycje składane w
          imieniu konkretnych ugrupowań...
          Sądzę, że to wszystko zmierza do upupienia ludzi... w międzyczasie zgarnia się
          kolejne miliardy...

          Aha.. agencja budowy autostrad czy jak tam ona się nazywa przez pięć lat
          istnienia wydała około 1 miliarda złotych polskich - w tym czasie wybodowała 0 km
          autostrad w Polsce...

          Myślę, że to właśnie taki przykładowy okaz złodziejstwa w kręgach posłów i ich
          kolegów delegowanych do pracy w spółkach skarbu państwa i innych rządowych
          agencjach, które biorą miliardy nie robiąc niczego w zamian...

          Może trzeba jednak kogoś powiesić???? Albo chociaż spalić... ?

          To nie jest środek do naprawy Polski, lecz środek służący temu, aby osoby
          odpowiedzialne za legislatywę obudziły się... Jeśli dotrze do nich, że ktoś
          rzeczywiście i na prawdę patrzy im na ręce i ROZLICZA ich za pracę, w której
          pobierają dziesiątki tysięcy złotych na miesiąc, to może się zmobilizują....

          • Gość: Pracuś Re:Do leniwej Rypki. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.03.02, 22:03
            Na wszystko sobie sam zapracowuje, tatus juz mnie nie utrzymuje, w przeciwienstwie do ciebie. Bo niby za co zyjesz, jak nie pracujesz? Mi sie podoba w tym kraju i mam prace, a jak ja strace, to znajde nastepna, bo w przeciwienstwie do ciebie chce mi sie pracowac. Rozwaz wczesniejszy wyjazd z kraju, jednego leniwca mniej.
            • Gość: Rybka Re:Od leniwej Rybki IP: *.astercity.net / 10.131.129.* 28.03.02, 22:51
              Gość portalu: Pracuś napisał(a):

              > Na wszystko sobie sam zapracowuje, tatus juz mnie nie utrzymuje, w przeciwienst
              > wie do ciebie. Bo niby za co zyjesz, jak nie pracujesz? Mi sie podoba w tym kra
              > ju i mam prace, a jak ja strace, to znajde nastepna, bo w przeciwienstwie do ci
              > ebie chce mi sie pracowac. Rozwaz wczesniejszy wyjazd z kraju, jednego leniwca
              > mniej.


              Oszczędności starczy mi jeszcze na najbliższych parę lat życia (oszcżędnego - to
              fakt), więc nikt mnie nie musi utrzymywać :-) ale po prostu nudzi mi się jak nie
              mogę pracować. Nie lubię siedzieć w domu albo chodzić, dzwonić i szukać pracy,
              choć robię to codziennie.
              Wolałbym pracować, ale z głodu nie umrę jeśli nic nie znajdę. Za 2.5 roku skończę
              moje drugie studia to wtedy pojadę, poza tym ktoś kto jest za granicą też skończy
              studia za 2.5 roku, więc nie ma się co śpieszyć :-)
              Niestety jeszcze będę tu pisał... Aha... życzę ci abyś jak najszybciej znalazł
              się w roli pszukującego pracy... W sumie, skoro to takie fajne :-)

            • basza Re:Od powiedż do PRACY i do wszystkich 28.03.02, 22:56
              1 czerwca - dzień dziecka jako termin wstepnie podany to wolna sobota.
              Proponuję ustalenie terminu manifestacji oraz miejsca:
              - sejm
              - w dniach obrad sejmu, to bedzie 5,6,7 czerwca 2002 tj. środa, czwratek,
              piątek.
              Mnie tam obojętnie we wszystkie dni mam wolne soboty i raz na jakis czas
              niedzielę,
              ale może ustalmy termin. Co wy na to?
            • basza Re:Od powiedż do PRACY i do wszystkich 28.03.02, 23:01
              1 czerwca - dzień dziecka jako termin wstepnie podany to wolna sobota.
              Proponuję ustalenie terminu manifestacji oraz miejsca:
              - sejm
              - w dniach obrad sejmu, to bedzie 5,6,7 czerwca 2002 tj. środa, czwratek,
              piątek.
              Mnie tam obojętnie we wszystkie dni mam wolne soboty i raz na jakis czas
              niedzielę,
              ale może ustalmy termin. Co wy na to?
              • Gość: Megan Re: Pytanie do Baszy odnośnie daty IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.03.02, 09:38
                Jak już wcześniej pisałam nieraz, jestem za zdecydowanym protestem. Mam więc propozycje:
                Sobota, jako dzien niepracujacy dla sejmu, jest nieodpowiednim terminem na manifestacje.

                -Po pierwsze, nie będzie komu wręczyc petycji,

                -po drugie, manifestacja sama z siebie ma sens, jeżeli wpłynęłaby jakoś na sejm, a więc musimy im troszkę "poprzeszkadzac", więc musi to byc dzien ich pracy

                -poza tym , manifestacja ma wtedy sens, jeżeli bedzie o niej głośno, chociażby w TV. Tak wiec lepiej, aby to był dzien pracujacy, ponieważ ta akcja wpłynie na pewno na np. ruch uliczny, a wówczas zrobi to wieksze wrazenie (niż w sobotę)

                -Potrzebna jest informacja dla społeczenstwa, aby ludzie w ogóle wiedzieli, że coś takiego jest organizowane.

                Jeśli już robic manifestację, to trzeba zadac sobie nieco trudu i zrobic to porzadnie. Bo przecież chyba o to będzie nam chodziło, aby było o tym głośno? I aby to przyniosło pożadany skutek?
              • Gość: Megan Re: Pytanie do Baszy cd. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.03.02, 09:49
                Oczywiście mówiac o osiagnięciu "pożadanego skutku" przez ta manifestację, mam na myśli uświadomieniu naszemu rzadowi rangi problemu oraz wzbudzeniu w nim chęci do działania. Bo czasem ogladajac obrady sejmu w programie 2 TV mam wrażenie, że 3/4 posłów wyszło na piwko. A przecież nie za to dostaja pieniazki, ale za to , żeby chociażby pomyśleli co można zrobic dla tych 18 % (realnie 25 %) bezrobotnych.

                PS. Osobiście uważam, że niezłym terminem byłby czwartek tj. 06.VI.
            • basza Re W sprawie pracusia co ma prace a tych co nie 28.03.02, 23:05
              • basza Re: Re W sprawie pracusia co ma prace a tych co nie 28.03.02, 23:40
                mają to ma gdzieś. Pracuś, postawiłeś jefno pytanie:
                "za co ty zyjesz?"
                I to pytanie mogłoby byc kluczem do myslenia o nas, bezrobotnych przez posłów
                i rząd. I wyobraz sobie, że nikt z nich tego pytania nie postawił do dzis.
                Podałeś rozwiazanie: wyjeżdzie za granice. To jest rozwiązanie. Tylko, jak
                myslisz dlaczego 3 500 000 ludzi nie wyjeżdża? Nie wpadli na to? Może trzeba
                ich imiennie zawiadomić? Tylko trzeba sie spieszyc z wysyłaniem listów bo
                przybywa ich w postepie geometrycznym.
                Nie bój sie o prace swoją. Młodzi, zdolni, wykształceni, ambitni wyjadą. Wyjadą.
                Ty zostanie i ja zostanę. I co? Tylko zwróć uwage, że coś słabo ida ustalenia w
                sprawie naszej pracy na biało w unii. Tam tez nas nie chcą. I jakoś i rząd i
                posłowie mało działają w tej sprawie. A jest to rozwiązanie.
                A ty tak bronisz przed nami rząd. A sam stawiając pytanie zrobiłeś więcej dla
                nas niz oni.
                Nie bój sie o swoje miejsce pracy. A nie chcesz zamienić jej na lepszą? Może
                będzie twoje wolne? Opowiedz coś o tym jak pracujesz?
        • Gość: Megan Re:Do pracósiofatego pracósia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.03.02, 09:20
          Gość portalu: Pracuś napisał(a):

          > Dajcie już spokój temu watkowi, bo to sie staje nudne! Nie chce sie wam pracowa
          > c i tyle , jak ktos chce, to zawsze znajdzie prace. Teraz sa czasy dla zaradnyc
          > h, a jak komus nie pasuje, to niech jedzie za granice i niech nie narzeka na rz
          > ad i na czasy. O takie czasy walczylismy i jest lepiej, a wy o co chcecie walcz
          > yc? o powrot komuny?

          Nie znoszę takich jak ty pracósiuf, wymadrzajacych się na temat, o którym nie maja zielonego pojęcia. Ciekawe, kiedy znalazłeś pracę, może właśnie za komuny? Życzę ci, żebyś stracił ta swoja pracę (ciekawe jaka?) i przez trzy lata nie mógł nic znależc. I żebyś nie mial innego wyjścia, tylko musiał chodzic po rodzinie i pożyczac na chleb. Wesołych Świat, Alleluja...
          • Gość: agatka Re:Do pracósiofatego pracósia IP: 195.217.253.* 29.03.02, 10:28
            Mam wrazenie, ze osoby, ktore odwazyly sie skrytykowac ten watek od razu
            posadzane sa albo o utrzymywanie przez tatusia (ktory na pewno kandydowal i na
            pewno jest przy korycie, albo byl w PZPR), albo o brak wlasnych przekonan, albo
            tez o mlody wiek (wiec odzywac sie nie moga). Aby dyskusja byla konstruktywna
            wypowiedziec sie musza dwie strony, nawet jak wypowiadaja kwestie niepopularne.
            Ludzie! Nie obrazajcie innych tylko dlatego, ze maja inne poglady, badz nie sa
            bezrobotnymi.
            Ja wiem jaka jest sytuacja, bo tez szukam pracy w swoim zawodzie i nie moge
            znalezc i mecze sie na jakims durnym stanowisku. I wiem jacy sa rzadzacy, co
            nam obiecywali, a czego nie dotrzymali. Doskonale sie w tym orientuje. Wiec nie
            zycze sobie aby ktos zarzucal mi ignorancje lub brak wlasnego zdania (basza!),
            bo haruje i to rowno od 18 roku zycia i nikt mnie od tej pory nie utrzymywal. I
            nie jestem glupia panienka z dobrego domu, a moja wiedza ekonomiczna nie jest
            taka zla (skonczylam ekonomie na UW).
            Rozumiem wszystkich, ktorzy pracy nie maja i bardzo im wspolczuje, i denerwuja
            mnie uwagi osob prokroju pracusia, ktorzy to ludzie wywyzszaja sie ponad
            przecietnosc bo maja prace i dlatego sa lepsi niz inni. Nikt z nas nie jest ani
            gorszy, ani lepszy, kazdy ma prawo do pracy i godziwej zaplaty. Ale niestety
            czasy sa takie a nie inne. To dobrze, ze mowi sie o tym jak jest zle, bo moze
            ktos otworzy oczy na ten problem. Ale protesty pod sejmem, palenie kukiel,
            urzynanie ludziom glow i walenie po mordzie? Dziekuje to nie dla mnie. Moze
            jednak jestem panienka z dobrego domu bo nie lubie krwi. Wole za to sensowna
            dyskusje ludzi, ktorzy maja do zaoferowania jakakolwiek wiedze na temat rynku
            pracy (ekonomisci, socjologowie), a nie tylko wytarte slogany i piesci.
            Pozdrawiam i zycze wszystkim znalezienia wymarzonej pracy.
            • basza Re:Do Agatki w sprawie ekonomistów 29.03.02, 14:03
              Juz lepiej Agatko.
              Zauważ jednak proszę, że ja nie muszę sie znać na ekonomii, nie mam obowiązku
              i potrzeby (a znam sie). Mechanizmy regulujące gospodarkę muszą być czytelne i
              dla babci-emerytki w popeegerowskiej wsi, właściciela firmy, inwestora z zachodu
              czy Chin, matki ma urlopie karmiącej,bezrobotnego również,

              bo te mechanizmy mają działać i pozwalać zyc wszystkim.

              Z jednej strony ograniczenia, zakazy, nakazy z drugiej ściana, niemozność, brak
              kasy i naruszenie podstawowych praw człowieka.
              Jeżeli babcia-emerytka zgłasza, że cos jest nie tak to jest stan alarmujacy lub
              katastrofalny, bo babcia miała jako obywatel podlegać ale niekoniecznie sie nad
              ekonomią zastanawiać i uświadamiac sobie o co w tym wszystkim biega!!!!!!
              Spójrz na twarz Belki w sejmie
              (wiele zdjęć w prasie), zamkniete oczy a wyraz mówi: banda tumanów, ja wiem
              lepiej i co z tego????? że uczony i mądrze dla specjalistów gada, jak nic nie
              działa!!!!Ekonomista może przy tym majstrować, ale skutki ponosimy my wszyscy.
              Nie przyjmując zwrotnych odpowiedzi jak posuniecia prawne, obciążenia podatkowe,
              i in. w naszych indywidualnych pryzpadkach działają to jest tylko głupota i
              arogancja a nie rozwiązywanie problemów, ekonomia jest dla ludzi a nie dla
              ekonomistów tylko.
              Wolisz specjalistów, bronisz Balcerowicza? Polecam artykuł (na początek)
              marszałka Borowskiego w GW z 25.03.2002 pt. Stopy procentowe. Co sądzą
              ekonomiści z banków inwestycyjnych o polityce polskiego banku centralnego.
              Radzie (i nie tylko) pod rozwagę. koniec tytułu.
              Sorry, słabo zbieram mysli bo mi sie jajka gotują. Alleluja.
              • Gość: Agatka Re:Do Agatki w sprawie ekonomistów IP: 195.217.253.* 29.03.02, 14:47
                Drogi Baszo. Niestety ekonomia jako nauka, z definicji zarezerwowana jest dla
                ludzi, ktorzy wykaza troszke woli i zechca zglebic jej tajniki. I normalne
                jest, ze babcia emerytka i chlop z popegeerowskiej wsi nie kuma nic jezeli
                chodzi o procesy zachodzace w gospodarce. Tak jak nie kuma co to choroba
                wiencowa i jak ja leczyc, albo jak sie projektuje mosty. A w Polsce jakos kazdy
                siebie uwaza za najlepszego ekonomiste jakiego swiat nosil. Balcerowicz to
                nieuk, Belka - jeszcze gorzej. Wszyscy to kretyni, co sie na niczym nie znaja.
                Ja wiem lepiej, chociaz ekonomii nie studiowalem, bo jestem fryzjerem, ktoremu
                sie slabo powodzi, ale podstawowke skonczylem.
                Baszo, przyznasz, ze ekonomia latwa nauka nie jest, tym bardziej byle ciec nie
                ma prawa wypowiadac sie na ten temat. Ponarzekac owszem moze, i potupac tez.
                Dlatego ludzie, ktorym brak argumentow szukaja ostatecznego ratunku w
                protescie. Przeciez tak latwo jest powiedziec komus, ze jest nieukiem, niz
                samemu udowodnic swoje kompetencje. Ale sie za bardzo rozpisalam.
                Nie podoba mi sie podejscie, ze bezrobotnemu nalezy sie zasilek, bo moze
                bezrobotni pomyslilby o tych pracujacych, ktorzy haruja na te zasilki i na
                barkach ktorych leza wszystkie podatki i ZUSy i inne. Kasa z nieba nie leci,
                mozliwosci pozyczania tez sie kurcza. I wlasnie przeciez za zwykle rozpasanie w
                kwestii budzetu (bo sie dawalo wszystkim, ktorzy sobie zazyczyli) musimy teraz
                placic. Tylko, ze nikt nie widzi zwiazku miedzy tym, ze jeszcze niedawno
                panstwo (czyli my) dawalo na wszystko, a tym, ze teraz juz nie ma z czego dac
                bo wszystko sie rozpuscilo. Finansowanie podupadlych sektorow, wyplacanie
                horrendalnych odpraw, latanie dziur w ZUSie itp kosztuje choc jest potrzebne -
                nie mozna przeciez ludzi zostawic z niczym. Ale gdzies sa granice opiekunczej
                roli panstwa, i jezeli chcemy to rozpasanie utrzymac to musimy zdac sobie
                sprawe z tego, ze panstwo stoczy sie szybciej niz nam sie wydaje. I stacza sie.
                I protestowanie nic tu nie da. Tym bardziej panstwu nie pomoze propozycja
                wprowadzania ogromnych zasilkow dla bezrobotnych (bo tak jest zapisane w
                konstytucji i tak ma byc).
                Przyznam szczerze: nie wiem co bedzie dalej.
                Chcialabym poznac, jakie propozycje ograniczenia bezrobocia maja ludzie na tym
                forum. Jakos nikt jeszcze nie zaproponowal nic!!! Do tej pory czcza gadanina.
                Ja przyznaje szczerze, mam magistra z ekonomii, ale specem od rynku pracy nie
                jestem, nie znam sie i nie mam zadnego pomyslu. Chyba oprocz tego, zeby Ci co
                pracuja pracowali lepiej i jakos ten kraj wyprowadzili z kryzysu (ha, ha, ale
                cienizne wymyslilam).
                Hej. Buzki.
                • Gość: dagooo Re:Do Agatki w sprawie ekonomistów IP: *.acn.pl / 10.131.129.* 29.03.02, 16:40
                  Gość portalu: Agatka napisał(a):


                  > Chcialabym poznac, jakie propozycje ograniczenia bezrobocia maja ludzie na tym
                  > forum. Jakos nikt jeszcze nie zaproponowal nic!!! Do tej pory czcza gadanina.
                  > Ja przyznaje szczerze, mam magistra z ekonomii, ale specem od rynku pracy nie
                  > jestem, nie znam sie i nie mam zadnego pomyslu. Chyba oprocz tego, zeby Ci co
                  > pracuja pracowali lepiej i jakos ten kraj wyprowadzili z kryzysu (ha, ha, ale
                  > cienizne wymyslilam).
                  > Hej. Buzki.

                  Miła Agatko,
                  Twoje dwa ostatnie listy zmieniły diametralnie moją opinię
                  o Tobie wyrobioną na podstawie poprzednich wypowiedzi.
                  Już chciałem Ci coś napisać o Britney, sukcesie w biznesie
                  przy 25 godz. pracy na dobę i portrecie Billa Gates'a
                  nad łóżkiem ale coś mnie tknęło i się powstrzymałem
                  O to właśnie chodzi, żeby wymieniać poglądy, kłócić się
                  o sprawy merytoryczne itp. ale nie głosić np.,
                  że bezrobotny to baran o IQ poniżej 30 (oczywiście przejaskrawiam)
                  i leń większy od Afroamerykanina z dyskoteki w Harlemie.
                  Ostatnio rząd mnie zaskoczył projektem ustawy o podatkach
                  (z 25.03.02 - www.mofnet.gov.pl)
                  Chyba zajrzały im w oczy przegrane wybory, bo te zmiany
                  idą w dobrym kierunku, ale wg mnie są jeszcze absolutnie
                  niewystarczające.
                  Poczekam do debaty sejmowej, jak je uchwalą to trzeba
                  będzie się do nich ustosunkować.
                  Czyli zawieszam na razie agitację na rzecz protestu.
                  Wesołego Jajka!
                  Dagooo


                • Gość: Beata Re:Do Agatki w sprawie ekonomistów IP: *.pm.waw.pl 29.03.02, 18:35
                  Rany Boskie w co ty wierzysz?
                  W to, ze dzieki Twoim podatkom zyja bezrobotni.
                  Albo w to, ze bezrobotni nie chca pracowac?
                  Jak zmieni sie Twoje zapatrywanie na rzadzacych jesli
                  nastepna protesujaca grupa zawodowa stana sie
                  ekonomisci Podobno juz dla nich nie ma pracy? A propos
                  myslisz, ze nie znajda sie tacy, ktorzy beda krzyczec
                  Protestow im sie zachcialo a ten caly balagan to przez
                  nich itp. itd.
                  Czy dasz sobie wmowic, ze to Twoja wina, ze nie masz
                  pracy, i to ze inni musza na Ciebie harowac ?
                  Moze wydasz swoje ostatnie oszczednosci na
                  przekwalifikowanie sie tylko na kogo? Ostatnio
                  informatyka jest modna, ale musze Cie zmartwic tez nie
                  maja pracy, a idzie mlodziez w ktorej edukacje rodzice
                  wpakowali nie malo pieniedzy i staran zeby mieli prace
                  :)
                  Bedziesz juz prawdopodobnie za stara. Moze pozostanie
                  Ci protest, ale mlodzi Ci powiedza ...


                • Gość: Rybka Re:Do Agatki w sprawie ekonomistów IP: *.acn.pl / 10.131.129.* 02.04.02, 04:19
                  Gość portalu: Agatka napisał(a):
                  > Drogi Baszo. Niestety ekonomia jako nauka, z definicji zarezerwowana jest dla
                  > ludzi, ktorzy wykaza troszke woli i zechca zglebic jej tajniki. I normalne
                  > jest, ze babcia emerytka i chlop z popegeerowskiej wsi nie kuma nic jezeli
                  > chodzi o procesy zachodzace w gospodarce. Tak jak nie kuma co to choroba
                  > wiencowa i jak ja leczyc, albo jak sie projektuje mosty. A w Polsce jakos
                  kazdy siebie uwaza za najlepszego ekonomiste jakiego swiat nosil. Balcerowicz to
                  > nieuk, Belka - jeszcze gorzej. Wszyscy to kretyni, co sie na niczym nie znaja.
                  > Ja wiem lepiej, chociaz ekonomii nie studiowalem, bo jestem fryzjerem, ktoremu
                  > sie slabo powodzi, ale podstawowke skonczylem.
                  > Baszo, przyznasz, ze ekonomia latwa nauka nie jest, tym bardziej byle ciec nie
                  > ma prawa wypowiadac sie na ten temat. Ponarzekac owszem moze, i potupac tez.
                  > Dlatego ludzie, ktorym brak argumentow szukaja ostatecznego ratunku w
                  > protescie. Przeciez tak latwo jest powiedziec komus, ze jest nieukiem, niz
                  > samemu udowodnic swoje kompetencje. Ale sie za bardzo rozpisalam.
                  > Nie podoba mi sie podejscie, ze bezrobotnemu nalezy sie zasilek, bo moze
                  > bezrobotni pomyslilby o tych pracujacych, ktorzy haruja na te zasilki i na
                  > barkach ktorych leza wszystkie podatki i ZUSy i inne. Kasa z nieba nie leci,
                  > mozliwosci pozyczania tez sie kurcza. I wlasnie przeciez za zwykle rozpasanie w
                  > kwestii budzetu (bo sie dawalo wszystkim, ktorzy sobie zazyczyli) musimy teraz
                  > placic. Tylko, ze nikt nie widzi zwiazku miedzy tym, ze jeszcze niedawno
                  > panstwo (czyli my) dawalo na wszystko, a tym, ze teraz juz nie ma z czego dac
                  > bo wszystko sie rozpuscilo. Finansowanie podupadlych sektorow, wyplacanie
                  > horrendalnych odpraw, latanie dziur w ZUSie itp kosztuje choc jest potrzebne -
                  > nie mozna przeciez ludzi zostawic z niczym. Ale gdzies sa granice opiekunczej
                  > roli panstwa, i jezeli chcemy to rozpasanie utrzymac to musimy zdac sobie
                  > sprawe z tego, ze panstwo stoczy sie szybciej niz nam sie wydaje. I stacza sie.
                  > I protestowanie nic tu nie da. Tym bardziej panstwu nie pomoze propozycja
                  > wprowadzania ogromnych zasilkow dla bezrobotnych (bo tak jest zapisane w
                  > konstytucji i tak ma byc).
                  > Przyznam szczerze: nie wiem co bedzie dalej.
                  > Chcialabym poznac, jakie propozycje ograniczenia bezrobocia maja ludzie na tym
                  > forum. Jakos nikt jeszcze nie zaproponowal nic!!! Do tej pory czcza gadanina.
                  > Ja przyznaje szczerze, mam magistra z ekonomii, ale specem od rynku pracy nie
                  > jestem, nie znam sie i nie mam zadnego pomyslu. Chyba oprocz tego, zeby Ci co
                  > pracuja pracowali lepiej i jakos ten kraj wyprowadzili z kryzysu (ha, ha, ale
                  > cienizne wymyslilam).
                  > Hej. Buzki.


                  Hej Agafka... jeśli kucharz ugotuje coś co śmierdzi, to ja będę wiedział, że on
                  jest kiepskim kucharzem choćby on uczył się sztuki kulinarnej przez 10 lat w
                  najlepszych uczelniach.

                  A jeśli jakiś muzyk skomponuje coś czego się nie da słuchać, albo pobierze
                  kawałki innych i skompiluje to w jeden niby swój i nikt tego nie będzie chciał
                  słuchać, to choćby on studiował na konserwatorium w Salzburgu, ja będę wiedział,
                  że jest kiepskim muzykiem.

                  I nie ma nic do rzeczy, że nie studiowałem muzyki albo kuchni francuskiej czy
                  innej.
                  Nie muszę być architektem, aby zobaczyć, że budynki na osiedlach są szkaradne.
                  Nie muszę wchodzić na górę,żeby zobaczyć, że jest górą.
                  Tak jest z ekonomią. Mnie nie obchodzi, czy Balcerek zna się lepiej czy gorzej,
                  tylko chodzi o wyniki.
                  Singapur ma wyniki, a Polska nie. Może zaimportujemy chińskich ekonomistów z
                  Singapuru do Polski.

                  A tak co do Balcerka, to on ma w głowie pewną listę wskażników ekonomicznych i on
                  po protu robi tak, aby mu się te wskaźniki zgadzały. Ale ekonomia to nie
                  wskaźniki tylko samo życie.

                  Aha.. sposoby ograniczenia bezrobocia są znane i proste:
                  ograniczenie republiki kolesiów, np. m. in. przetargów po znajomości albo
                  zarządzania spólkami przez kolegów z partii (vide SLD: "Chciałem dać Staszkowi
                  szanę.."), o czym piszą europejskie gazety. Nowe lepsze regulacje podatkowe
                  (Rosja ma już lepsze rozwiązania podatkowe niż my), skasowanie biurokracji,
                  obniżenie kosztów i uciążliwości zakładania firm, otworzenie ryku na wolną
                  konkurencję zz a granicy, jasne i niezmienne ulgi podatkowe dla firm
                  zakładających produkcję w Polsce, a przede wszystkim jasne, stabilne prawo,
                  którego w Polsce nie ma, bo każdy urzędnik może zablokować inwestycje, jak mu się
                  nie spodoba albo nie da łapówki. Powody się znajdą zawsze.
                  Oprócz tego logistyka, transport, drogi dojazdowe/autostrady (he he, to nie
                  zaklęcie - coś takiego naprawdę istnieje za granicą) i przede wszystkim aktywne
                  przyciąganie tych inwestycji... Ale nikt ich efektywnie nie przyciąga... (aha..
                  agencja ds budowy autostrad wydała na razie około 1 miliarda złotych, a gdzie
                  jest autostrada? - czy ja muszę być ekonomistą, aby zauważyć, że coś się tu nie
                  zgadza? Poza tym nie trzeba być ekonomistą, aby normalnie pracować i żyć,
                  szczerze mówiąc nie znam kraju, w którym 100% absolwentów uczelni i mieszkańców
                  to byliby ekonomiści, bo i po co?)

                  U nas nikt nie pracuje nad ich efektywnym przyciąganiem inwestycji do Polski. A
                  głowna oferta jest taka, że my dajemy grunt uzbrojony i inwestorzy powinni się
                  cieszyć i pchać do nas drzwiami i oknami. Tyle się mówi o konkurencji, a
                  tymczasem w przyciąganiu inwestycji konkurencja międzynarodowa jest bardzo ostra
                  i nikt w Polsce nie chce jej podjąć. Wystarczy powiedzieć: wydaliśmy katalog,
                  wysłaliśmy list z zaproszenem, mieliśmy stoisko na targach, daliśmy grunt
                  uzbrojony czyli wszystko co trzeba inwestorowi, ale oni pojechali z inwestycjami
                  do Czech, bo tam jest Praga, albo do Tajlandi bo są tanie kurwy albo do Chin bo
                  tam jest dobra kuchnia chińska. Nikt nie pomyśli, że w cywilizowanym świecie
                  inwestycjom towarzyszą setki innych działań, które sprawiają, że taki inwestor
                  czuje się w nowym miejscu jak u siebie, wsparcie dla rodzin, szkoły, troska o
                  tych ludzi itp.

                  A propos: nie jestem ekonomistą z wykstałcenia, ale wydaje mi się że znam kilka
                  sposobó wyjścia z bezrobocia. I weim, że niektórzy ekonomiści w sejmie czy rzązie
                  czy gdzie tam jeszcze też znają te sposoby.
                  W Polsce było już wiele rozmów i dyskusji na ten temat. I one zawsze słuzą
                  rozwodnieniu tematu, tak jak i twoje komentarze.
                  Skoro jeste mgr ekonomii to dodaj jakieś sposoby od siebie.... Czekamy...

                  A manisfestacja powinna być burzliwa - niekoniecznie krwawa.. ;-)


        • Gość: Beata Re:Do leniwych bezrobotnych IP: *.pm.waw.pl 29.03.02, 19:05
          Gość portalu: Pracuś napisał(a):

          > Dajcie już spokój temu watkowi, bo to sie staje nudne!
          Nie chce sie wam pracowa
          > c i tyle , jak ktos chce, to zawsze znajdzie prace.
          Teraz sa czasy dla zaradnyc
          > h, a jak komus nie pasuje, to niech jedzie za granice i
          niech nie narzeka na rz
          > ad i na czasy. O takie czasy walczylismy i jest lepiej,
          a wy o co chcecie walcz
          > yc? o powrot komuny?

          Wlasciwie to nie do mnie bo nie jestem leniwa bezrobotna,
          ale i nie do nikogo kto tu sie wypowiada Czy ktos tu
          napisal, ze nie che mu sie pracowac?
          W natloku pracy nie zauwazyles zapewne, ze komuna wcale
          nie odeszla. Dla zaradnych powiadasz. Kto handluje ten
          zyje. Tylko kupujacych coraz mniej :)
          Nie o takie czasy walczymy.
          • Gość: Rybka Re:Do leniwych bezrobotnych IP: *.acn.pl / 10.131.129.* 02.04.02, 04:30
            Gość portalu: Beata napisał(a):

            > Gość portalu: Pracuś napisał(a):
            >
            > > Dajcie już spokój temu watkowi, bo to sie staje nudne!
            > Nie chce sie wam pracowa
            > > c i tyle , jak ktos chce, to zawsze znajdzie prace.
            > Teraz sa czasy dla zaradnyc
            > > h, a jak komus nie pasuje, to niech jedzie za granice i
            > niech nie narzeka na rz
            > > ad i na czasy. O takie czasy walczylismy i jest lepiej,
            > a wy o co chcecie walcz
            > > yc? o powrot komuny?
            >
            > Wlasciwie to nie do mnie bo nie jestem leniwa bezrobotna,
            > ale i nie do nikogo kto tu sie wypowiada Czy ktos tu
            > napisal, ze nie che mu sie pracowac?
            > W natloku pracy nie zauwazyles zapewne, ze komuna wcale
            > nie odeszla. Dla zaradnych powiadasz. Kto handluje ten
            > zyje. Tylko kupujacych coraz mniej :)
            > Nie o takie czasy walczymy.

            Aha... ja myślę, że kiedy głupich kupujących będzie coraz mniej (bo są
            bezrobotni), to i zaradnym handlującym będzie się wiodło gorzej.

            A ci handlujący z zagranicy wyniosą się do Chin, które walczą i efektywnie
            przyciągają inwestycje, a mają do zaoferowania świetne warunki, stabilizujące się
            ustawicznie prawo, ludzi, którzy za państwowe stypendia kształcą się w USA
            (każdego roku ponad 100 000 chińskich studentów studiuje w USA i Europie) oraz
            mają jeszcze 1 250 000 000 ludzi - konsumentów, którzy też chcieliby kupować...

            Polska to nie żadna perła w europejskiej koronie, tylko raczej czarny kocioł w
            tejże Europie. Już teraz się śmieją z polaków i będą to robić nadal, zwłaszcza
            kiedy prześcignie nas Rosja, Litwa Węgry Czechy Chiny, Estonia i tp itd..
            A unas będąkrólować agatki i inni mgrowie ekonomi z partyjnego klucza, którzy na
            każdy problem będą proponować: pogadajmy o tym... i tyle...

      • Gość: nick Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.ustka.sdi.tpnet.pl 02.04.02, 09:17
        Reasumując manifestacja jest 1 czerwca z możliwością przedłużenia. Rozpocznie
        się o godzinie 10.00 przed "Białym Domem". Kto chce niech się dołączy, ja tam
        będę. Pozdrawiam.
        • Gość: Beata Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.pm.waw.pl 02.04.02, 20:03
          Gość portalu: nick napisał(a):

          > Reasumując manifestacja jest 1 czerwca z możliwością
          przedłużenia. Rozpocznie się o godzinie 10.00 przed
          "Białym Domem". Kto chce niech się dołączy, ja tam będę.
          Pozdrawiam.

          Megan sugerowala 6 czerwca.
          Gdyby byly inne propozycje co do dnia i godz. niech ten
          watek tu sie rozwija. czuwaj .

        • Gość: manifest Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.ustka.sdi.tpnet.pl 02.04.02, 20:28
          Gość portalu: nick napisał(a):

          > Reasumując manifestacja jest 1 czerwca z możliwością przedłużenia. Rozpocznie
          > się o godzinie 10.00 przed "Białym Domem". Kto chce niech się dołączy, ja tam
          > będę. Pozdrawiam.

          Na mnie możesz liczyć. Z pewnością tam będę. Mam nadzieję, że inni też się
          dołączą. Tutaj zbieram podpisy tych, którzy dotrzymają nam towarzystwa:

          1)nick
          2)manifest
          3).......

      • Gość: Beata Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.pm.waw.pl 02.04.02, 19:24
        Wlasnie natknelam sie na apel do bezrobotnych p.
        Dariusza Liszewskiego moze nawiazemy z nim kontakt co
        Ty Rybka na to?
        Radze przeczytac (nie tylko dla bezrobotnych)
        www.manufaktura.pl/attac/?dzial=teksty&nr=174
        • Gość: Beata Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.pm.waw.pl 02.04.02, 20:26
          I jeszcze cos z tego samego stowarzyszenia:
          "rozmowa z Christophe’m Aguitone’m

          Bezrobotny też jest
          obywatelem


          Z Christophe’m
          Aguitone’m, działaczem ATTAC, koordynatorem
          francuskiej organizacji
          "Działać przeciwko bezrobociu AC!" rozmawia
          Dariusz Zalega.

          www.manufaktura.pl/attac/?dzial=teksty&nr=41

          Napewno odbywaly sie juz jakies marsze bezrobotnych,
          mysle, ze warto dotrzec do organizatorow.
          Moze ktos z Was moze cos podpowiedziec.


          • Gość: rsc Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.ustka.sdi.tpnet.pl 02.04.02, 21:18
            Bardzo dobry pomysl! Jak to wypali jestem na 100%.
            Mam tylko jedna obawe... czy aby w Warszawie starczy miejsca dla nas... tyle
            nas jest...
          • Gość: Orka Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.02, 23:33
            Ten artykuł Darka Liszewskiego jest OK. W Wyborczej tuż przed świetami pojawił
            się artykuł Jacka Kuronia dotyczący podziału pracy - też jest bardzo dobry.
            Moim zdaniem walczyć z bezrobociem powinno się właśnie w ten sposób. Tak
            niestety się składa że co nieliczni wybrańcy losu harują od rana do wieczora,
            zarabiają krocie, ale chętnie zarabialiby mniej przynajmniej o połowę gdyby
            mogli pracować tylko 8 godzin na dobę. Niestety mają do wyboru albo pracę od
            rana do wieczora i w perspektywie śmierć z przepracowania albo wariatkowo albo
            od razu bruk. Tak niestety przejawia się nam współczesne niewolnictwo.
            P.S. Dzięki Beata,że za informację o attac.
            • basza Ogólnopolski Sojusz Bezrobotnych 03.04.02, 08:47
              13 grudnia 2001 została zarejestrowana partia pt. Ogólnopolski Sojusz
              Bezrobotnych. Zajrzyjcie proszę na stronę: www.osb.net.pl/index.php
              Powiedzcie proszę co o tym myślicie oraz o ile uda się Wam nawiązać kontakt z
              OSB kliknijcie o tym na to forum.
              • Gość: Beata Re: Ogólnopolski Sojusz Bezrobotnych IP: *.pm.waw.pl 03.04.02, 18:54
                basza napisał(a):

                > 13 grudnia 2001 została zarejestrowana partia pt.
                Ogólnopolski Sojusz Bezrobotnych. Zajrzyjcie proszę na
                stronę: www.osb.net.pl/index.php Powiedzcie proszę co o
                tym myślicie

                Prosze bardzo
                Jezeli ta partia dziala tak jak ich strona to ja dziekuje
                za kontakt z nimi.
                Szybka refleksja po przeczytaniu zyciorysu (inne linki
                raczej nie dzialaja):
                Szkoda, ze tacy mlodzi ludzie nabieraja sie na to co
                zostalo w koncu nie tak dawno skompromitowane...




                • Gość: Rybka Re: Ogólnopolski Sojusz Bezrobotnych IP: *.acn.pl / 10.131.129.* 05.04.02, 04:58
                  Gość portalu: Beata napisał(a):

                  > basza napisał(a):
                  >
                  > > 13 grudnia 2001 została zarejestrowana partia pt.
                  > Ogólnopolski Sojusz Bezrobotnych. Zajrzyjcie proszę na
                  > stronę: www.osb.net.pl/index.php Powiedzcie proszę co o
                  > tym myślicie
                  >
                  > Prosze bardzo
                  > Jezeli ta partia dziala tak jak ich strona to ja dziekuje
                  > za kontakt z nimi.
                  > Szybka refleksja po przeczytaniu zyciorysu (inne linki
                  > raczej nie dzialaja):
                  > Szkoda, ze tacy mlodzi ludzie nabieraja sie na to co
                  > zostalo w koncu nie tak dawno skompromitowane...
                  >


                  Poza tym wolałbym zobaczyć raczej życiorys zawodowy tej pani, a nie
                  polityczny....
                  Jak ktoś pracuje w polityce i tylko w polityce, to musi liczyć się z tym, że jest
                  to zawód sezonowy i po wyborach musi wylecieć. Czy jacyś ratownicy nad polskim
                  Bałtykiem skarżą się, że powinni dostawać zasiłki, bo zimą nie mogą pracować???
                  To nie jest kurwa Bejłocz....

                  A niespełniony polityk wymyśli wszystko, aby zebrać głosy, przy czym głosów
                  bezrobotnych jest bardzo dużo.

                  Poza tym to jakaś podejrzana partia... Linki nie działaja, w ogóle taką
                  stroniczkę to ja sam mogę sobie zrobić w jeden wieczór, więc może to jej synek
                  jej zrobił stronę??

                  Aha.. w książce gości jest sporo wpisów od ludzi, któzy już się poznali na tej
                  tzw. 'partii'.







                  • basza Re: Ogólnopolski Sojusz Bezrobotnych 05.04.02, 22:43
                    Przewodnicząca OSB działa w sejmiku wojewódzkim dolnośląskim (można wejśc na
                    strony i sprawdzić). OSB ma ten urok, że jest formalnie działającą partią.
                    Ale można prywatyzować wszystko oprócz niestety bezrobocia, które na przekór
                    wszystkiemu jest wg mnie b.demokratyczne. Co do manifestacji to osmielam sie
                    zwrócić uwagę, że jeżeli ma byc skuteczna to nie może byc jednorazowa. Zauważ
                    proszę, że problem bezrobocia ma 12 lat tragicznej historii i mało zajmuje
                    uwagi tak rządzących jak i społeczeństwa, które, my to wiemy, w sytuacji w
                    jakiej jest kraj, jest po drugiej stronie tylko przypadkowo.
                    Tak więc już formalnie działająca partia może być pomocna w wyborach
                    samorządowych (patrz małe gminy) jak przy manifestacjach a powinno ich być
                    wiele i w wielu punktach kraju.
                    Przypuszczam, że nie docenili czym jest bezrobocie i organizacyjnie przerosło
                    to siły OSP.
                    Tak jak przy manifestacjach bezrobotnych wielu będzie odcinać kupony, tak i my
                    możemy skorzystać lub spróbować z legalnej partii. Tak to się kręci.
                    Na pewno my, codziennie i za darmo szukamy rozwiązań dla siebie, rodziny, na
                    przyszłość, dla znajomych w podobnej sytuacji, dla mieszkańców naszej ulicy,
                    dzielnicy itp. Tak więc świadomie i w półśnie tworzymy algorytmy postepowania.
                    Ale my nie mamy praw. A OSB?
                    Fakt, nie odpowiadaja na telefony, deklaracja zniknęła ze strony lub jej wcale
                    nie było, równie dobrze to może być pomysł rodziny na przetrwanie (polityk
                    sezonowy staje się zrzeszonym partyjnym działaczem itp.) ale właśnie
                    demokratyczne działania, w tym i może nasze (uwaga lawina!!!!!!) mogą zmienić
                    bieg rzeczy.
                    A może się mylę?
                    Pozdrawiam Ciebie ciepło.
                    • Gość: Rybka Re: Ogólnopolski Sojusz Bezrobotnych - AHA/....... IP: *.acn.pl / 10.131.129.* 06.04.02, 03:53
                      basza napisał(a):

                      > Przewodnicząca OSB działa w sejmiku wojewódzkim dolnośląskim (można wejśc na
                      > strony i sprawdzić). OSB ma ten urok, że jest formalnie działającą partią.
                      > Ale można prywatyzować wszystko oprócz niestety bezrobocia, które na przekór
                      > wszystkiemu jest wg mnie b.demokratyczne. Co do manifestacji to osmielam sie
                      > zwrócić uwagę, że jeżeli ma byc skuteczna to nie może byc jednorazowa. Zauważ
                      > proszę, że problem bezrobocia ma 12 lat tragicznej historii i mało zajmuje
                      > uwagi tak rządzących jak i społeczeństwa, które, my to wiemy, w sytuacji w
                      > jakiej jest kraj, jest po drugiej stronie tylko przypadkowo.
                      > Tak więc już formalnie działająca partia może być pomocna w wyborach
                      > samorządowych (patrz małe gminy) jak przy manifestacjach a powinno ich być
                      > wiele i w wielu punktach kraju.
                      > Przypuszczam, że nie docenili czym jest bezrobocie i organizacyjnie przerosło
                      > to siły OSP.
                      > Tak jak przy manifestacjach bezrobotnych wielu będzie odcinać kupony, tak i my
                      > możemy skorzystać lub spróbować z legalnej partii. Tak to się kręci.
                      > Na pewno my, codziennie i za darmo szukamy rozwiązań dla siebie, rodziny, na
                      > przyszłość, dla znajomych w podobnej sytuacji, dla mieszkańców naszej ulicy,
                      > dzielnicy itp. Tak więc świadomie i w półśnie tworzymy algorytmy postepowania.
                      > Ale my nie mamy praw. A OSB?
                      > Fakt, nie odpowiadaja na telefony, deklaracja zniknęła ze strony lub jej wcale
                      > nie było, równie dobrze to może być pomysł rodziny na przetrwanie (polityk
                      > sezonowy staje się zrzeszonym partyjnym działaczem itp.) ale właśnie
                      > demokratyczne działania, w tym i może nasze (uwaga lawina!!!!!!) mogą zmienić
                      > bieg rzeczy.
                      > A może się mylę?
                      > Pozdrawiam Ciebie ciepło.




                      Coś w tym może jest....

                      Partia faktycznie wygląda na bardziej rodzinną inicjatywę niż ogolnopolską i
                      szczerze mówiąc jakoś po prostu nie wzbudziła mojego zaufania...
                      Ale i ta jeszcze się przyjrzę... Może to jest wykorzystywani sytuacji
                      bezrobotnych do osiągnięcia własnych celów, ale jeśli to pomoże i bezrobotnym, to
                      ok... Byle tylko nie lokalnie, nie na własnym podwórku, a strukturalnie,
                      wszędzie... choć to poniekąd syzyfowa praca przekonywać twardogłowych w sejmie,
                      senacie, rządzie i działach kadrowych..

                      Ale tak sobie myślę, że nie powinno być raczej partii bezrobotnych... Taka
                      partia, której głównym celem jest stworzenie warunków na rzecz odejścia swoich
                      członków, raczej nie ma przyszłości...
                      Może lepiej byłoby tworzyć organizację lub związek bezzawodowy, który wystawiałby
                      swoich kandydatów... Albo ewentualnie na tle którego utworzona byłaby partia na
                      potrzeby wyborów. Tylko, żeby znowu nie było bicia się o stołki lub miejsce na
                      liście wyborczej. To zniszczyło już wielu...
                      Cholera ostatnio nawet nie mam czasu pomyśleć dłużej nad tym...
                      Ale w sumie każde działanie które pokazuje problem bezrobotnych jest dobre...
                      Tak że co do OSB to zobaczymy....
                      Kurka.. może po weekendzie coś pomyślę spokojniej, bo teraz piszę podania i
                      chodzę w ten weekend na zajęcia więc wcześniej nie będę miał czasu....

                      Dzięki za inspirujace słowa...
          • Gość: Beata Re: pierwsza demonstracja juz 11 kwietnia IP: *.pm.waw.pl 04.04.02, 20:12
            Mam jeszcze to
            List Otwarty dotyczący bezrobocia
            w Polsce
            www.kapitalizm.republika.pl/pafere/list.html

            Nawiazalam kontakt z przedstawicielem stowarzyszenia Attac w Warszawie p.
            Piotrem Ostrowskim - jutro na naszym forum ma zamiescic info na temat
            demonstracji, która odbedzie sie juz 11 kwietnia (podobno dzień bezrobotnego) o
            godz. 11.00 przed Ministerstwem Pracy,
            1 maja tez cos planuja.

            • Gość: Beata Re: pierwsza demonstracja juz 11 kwietnia IP: *.pm.waw.pl 05.04.02, 20:19
              Gość portalu: Beata napisał(a):

              > Mam jeszcze to
              > List Otwarty dotyczący bezrobocia
              > w Polsce
              > <a
              href="http://www.kapitalizm.republika.pl/pafere/list.html"target="_blank">ww
              > w.kapitalizm.republika.pl/pafere/list.html</a>
              >
              > Nawiazalam kontakt z przedstawicielem stowarzyszenia
              Attac w Warszawie p.
              > Piotrem Ostrowskim - jutro na naszym forum ma zamiescic
              info na temat
              > demonstracji, która odbedzie sie juz 11 kwietnia
              (podobno dzień bezrobotnego) o
              >
              > godz. 11.00 przed Ministerstwem Pracy,
              > 1 maja tez cos planuja.



              Dalam info o naszym forum na str.
              www.kapitalizm.republika.pl/
              Moze Oni cos powiedza ciekawego ?

              Czy ja nie za bardzo rozrabiam?
              Tymczasem do poniedzialku.
      • Gość: L0pht Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.acn.waw.pl 03.04.02, 22:54
        Ja proponuję 1 maja w rocznicę święta pracy - marsz żałobny i protest na skalę
        globalną. Narobię pełno stron www i ulotek. Jeszcze pracuję więc kupię hero za
        3 złocisze i nabiję Cartdrige. Czy ulotki ktoś mi pomoże rozdawać? Proponuję
        się spotkać w niedzielę o 18.00 przy wejściu do st. metro-centrum i tam zacząć
        rozdawać oraz namówić ludzi, którzy rozdają za 4 zł. dla firm, żeby porozdawali
        i nasze. Jak się tylko rozniesie w prasie na pewno będzie wrzawa. 1 czerwca to
        daleko. 1 maja - tak .Kto by przyszedł? Jestem w stanie wydrukować ok. 10 ty.
        20 ryz i 5 tuszy po dwa napełnienia. Póki mnie jeszcze stać na wydatek 150 PLN.
        To musi się udać. Jestem dobrej myśli i solidaryzuję się z wami!!!
        • Gość: Beata Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.pm.waw.pl 04.04.02, 20:20
          Gość portalu: L0pht napisał(a):

          > Ja proponuję 1 maja w rocznicę święta pracy - marsz żałobny i protest na skalę
          > globalną. Narobię pełno stron www i ulotek. Jeszcze pracuję więc kupię hero za
          > 3 złocisze i nabiję Cartdrige. Czy ulotki ktoś mi pomoże rozdawać? Proponuję
          > się spotkać w niedzielę o 18.00 przy wejściu do st. metro-centrum i

          Spotkac sie mozemy, co reszta na to ? ale co do ulotek czytaj dalej...

          > To musi się udać. Jestem dobrej myśli i solidaryzuję się z wami!!!
          To mi sie podoba.

          Nawiazalam kontakt z przedstawicielem stowarzyszenia Attac w Warszawie p.
          Piotrem Ostrowskim - jutro na naszym forum ma zamiescic info na temat
          demonstracji, która odbedzie sie juz 11 kwietnia (podobno dzień bezrobotnego) o
          godz. 11.00 przed Ministerstwem Pracy,
          1 maja tez cos planuja.
          Pozdrawiam.



      • Gość: Piotrek Manifestacja bezrobotnych będzie 11 kwietnia!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 16:02
        Mam propozycję dla wszystkich bezrobotnych. 11 kwietnia br. pod Urzędami
        Wojewódzkimi odbędą się manifestacje związków zawodowych przeciwko zmianom
        Kodeksu Pracy, które powiedzmy sobie szczerze niczego w kwestii bezrobocia nie
        zmienią. Ba, co więcej wielu socjologów pracy i prawników uważa, że takie
        zmiany jeszcze zwiększą bezrobocie. Spotkajmy się wszyscy wspólnie i
        zademonstrujmy nasze niezadowolenie. Zapraszam szczególnie do Warszawy, gdzie o
        11.00 odwiedzimy Ministra Hausnera (Min. Pracy i PS - Bracka ró Nowogrodzkiej)
        i powiemy mu co myślimy o jego (i całego rządu quasi-lewicowego) propozycjach
        walki z bezrobociem. Nie bądźmy bierni - zatroszczmy się o nasz los. Uwaga! Za
        cztery lata może być już za późno.
        Pozdrawiam,
        Piotrek
        • Gość: Megan Re: Manifestacja bezrobotnych będzie 11 kwietnia!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.04.02, 19:38
          Czy we Wrocławiu też będzie demonstracja? Czy też w tym terminie tzn. 11 kwietnia o 11 pod Urzędem Wojewódzkim? Bo niestety aktualnie nie mogę wyjechac poza Wrocław, a chętnie też bym uczestniczyła w tej demonstracji. Czy i jak jest ona zorganizowana ?
          • Gość: Beata Re: Manifestacja bezrobotnych będzie 11 kwietnia!!! IP: *.pm.waw.pl 05.04.02, 20:04
            Gość portalu: Megan napisał(a):

            > Czy we Wrocławiu też będzie demonstracja? Czy też w
            tym terminie tzn. 11 kwiet
            > nia o 11 pod Urzędem Wojewódzkim? Bo niestety aktualnie
            nie mogę wyjechac poza
            > Wrocław, a chętnie też bym uczestniczyła w tej
            demonstracji. Czy i jak jest ona
            > zorganizowana ?



            Jak slyszalam organizuja to razem z OPZZ Konfederacja
            Pracy
            (Zerknelam na ich strone -poprawiam - 11 kwietnia dzien
            walki z bezrobociem) Moze tu cos znajdziesz.
            www.konfederacja.prv.pl/
            Moze Piotr cos napisze wiecej ...
            Pozdrawiam



            • basza Re: Manifestacja bezrobotnych będzie 11 kwietnia!!! 05.04.02, 23:01
              Zerknijcie na stronę www.nie.com.pl wolne forum.
              Jest osoba z doświadczeniem do zorganizowania
              manifestacji jednoczesnie w całym kraju.
              Np. M.Kotański.
              • basza Re: Manifestacja bezrobotnych będzie 11 kwietnia!!! 05.04.02, 23:10
                www.nie.com.pl
                forum
                • Gość: Orka Re: Manifestacja bezrobotnych będzie 11 kwietnia!!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 09:55
                  A czy jest ktoś z Attacu we Wrocławiu. Może zamiast demonstracji należy zacząć
                  organizować happeningi w stylu pomarańczowej alternatywy. Łatwiej będzie
                  nawiązać kontakt z tymi co jeszcze pracują i boją się radykalnych wystąpień. A
                  jak coś trzeba zmienić w tym kraju to lepiej wspólnymi siłami. Po drugie
                  poczucie humoru w tym kraju zawsze ułatwiało przetrwanie.
                  • Gość: Megan Re: Manifestacja bezrobotnych będzie 11 kwietnia!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.04.02, 14:07
                    Jednak radykalne działania sa bardziej skuteczne....
                    • zlotyrybek Re: Manifestacja bezrobotnych będzie 11 kwietnia!!! 08.04.02, 14:32
                      Tak Megan - najlepiej powywieszajmy pracodawców na drzewach .Ciekawe kto Ci
                      wtedy zapłaci za robotę. Radykalne działania są najlepsze. Od 4 marca tak
                      piszecie i pieszecie i znów widzę Rybkę, co to pracy nie szuka, bo jest taki
                      wyuczony i mu dobrze i zna AIESEC i wie o wszystkim. I bywał zagranicą, na
                      konferencjach i zna 4 języki i ma rodzinę w Izraelu i w Stanach i Bóg jeden wie
                      co.... Ludzie !!!!!! Nie macie nic ciekawszego do roboty - na przykład szukanie
                      pracy....
                      • ryba2002 Re: Manifestacja bezrobotnych będzie 11 kwietnia!!! 08.04.02, 16:15
                        zlotyrybek napisał(a):

                        > Tak Megan - najlepiej powywieszajmy pracodawców na drzewach .Ciekawe kto Ci
                        > wtedy zapłaci za robotę. Radykalne działania są najlepsze. Od 4 marca tak
                        > piszecie i pieszecie i znów widzę Rybkę, co to pracy nie szuka, bo jest taki
                        > wyuczony i mu dobrze i zna AIESEC i wie o wszystkim. I bywał zagranicą, na
                        > konferencjach i zna 4 języki i ma rodzinę w Izraelu i w Stanach i Bóg jeden wie
                        >
                        > co.... Ludzie !!!!!! Nie macie nic ciekawszego do roboty - na przykład szukanie
                        >
                        > pracy....



                        Hej hej :-((( Pracy szukam, ale doba ma 24 godziny....!!!
                        Moje pisanie na forum zajmuje mi kilka minut... Nie sądzę, aby to mi kolidowało z
                        moim szukaniem... Np. teraz właśnie wróciłem z miasta..... zaraz coś zjem, a
                        potem wyslę 5 - 6 listow jeszcze.... a potem się pouczę...

                        Są ludzie któzy wysyłają listy wszędzie i dlatego ślą po 50 CV dziennie. Ja
                        wysyłam tylko tam gdzie się nadaję, ewentualnie mógłbym się nadawać, co nie
                        oznacza, że tylko tam gdzie mi się podoba.

                        Przepraszam, zę mam rodzinę i znam języki i lubię otwarcie rozmawiać, traktując
                        innych jak inteligentnych rozmówców....
                        Jak bym był głupi, to nikt by się mnie nie czepiał...

                        Chyba nikt na tym forum nie siedzi całymi dniami, wiec raczej wszyscy mamm czas
                        aby pracować albo szukać pracy.
                        Jest tyle form spędzania czasu po pracy, albo w trakcie nie-pracowania,że gdyby
                        one faktycznie przeszkadzały efektywnej pracy, to trzeba by było je wszystkie
                        zlikwidowć.

                        A formy protestu są ważne i potrzebne, tylko trzeba je domówić, tak aby były
                        konsktruktywne.

                        Nie lubię postawy na: nie...
                        Wszystko można zrobić na: tak, jeśli chcemy...
                        • ryba2002 Re: Manifestacja bezrobotnych będzie 11 kwietnia!!! 08.04.02, 16:24
                          ryba2002 napisał(a):

                          > zlotyrybek napisał(a):
                          >
                          > > Tak Megan - najlepiej powywieszajmy pracodawców na drzewach .Ciekawe kto C
                          > i
                          > > wtedy zapłaci za robotę. Radykalne działania są najlepsze. Od 4 marca tak
                          > > piszecie i pieszecie i znów widzę Rybkę, co to pracy nie szuka, bo jest ta
                          > ki
                          > > wyuczony i mu dobrze i zna AIESEC i wie o wszystkim. I bywał zagranicą, na
                          >
                          > > konferencjach i zna 4 języki i ma rodzinę w Izraelu i w Stanach i Bóg jede
                          > n wie
                          > >
                          > > co.... Ludzie !!!!!! Nie macie nic ciekawszego do roboty - na przykład szu
                          > kanie
                          > >
                          > > pracy....
                          >
                          >
                          >
                          > Hej hej :-((( Pracy szukam, ale doba ma 24 godziny....!!!
                          > Moje pisanie na forum zajmuje mi kilka minut... Nie sądzę, aby to mi kolidowało
                          > z
                          > moim szukaniem... Np. teraz właśnie wróciłem z miasta..... zaraz coś zjem, a
                          > potem wyslę 5 - 6 listow jeszcze.... a potem się pouczę...
                          >
                          > Są ludzie któzy wysyłają listy wszędzie i dlatego ślą po 50 CV dziennie. Ja
                          > wysyłam tylko tam gdzie się nadaję, ewentualnie mógłbym się nadawać, co nie
                          > oznacza, że tylko tam gdzie mi się podoba.
                          >
                          > Przepraszam, zę mam rodzinę i znam języki i lubię otwarcie rozmawiać, traktując
                          >
                          > innych jak inteligentnych rozmówców....
                          > Jak bym był głupi, to nikt by się mnie nie czepiał...
                          >
                          > Chyba nikt na tym forum nie siedzi całymi dniami, wiec raczej wszyscy mamm czas
                          >
                          > aby pracować albo szukać pracy.
                          > Jest tyle form spędzania czasu po pracy, albo w trakcie nie-pracowania,że gdyby
                          >
                          > one faktycznie przeszkadzały efektywnej pracy, to trzeba by było je wszystkie
                          > zlikwidowć.
                          >
                          > A formy protestu są ważne i potrzebne, tylko trzeba je domówić, tak aby były
                          > konsktruktywne.
                          >
                          > Nie lubię postawy na: nie...
                          > Wszystko można zrobić na: tak, jeśli chcemy...



                          Aha... szkoda, że w Polsce panuje moda, aby udawać, że się wie mniej, niż wie...
                          Gdyby wszyscy mówili tyle ile wiedzą to i rozmowy stałyby się ciekawsze....

                          aha.. najfajniej to wypadają opowieści o urlopach w pracy.. :-)
                          Jedzie taki/a ktoś na Dominikane nic nikomu nie mówiąc, a jak wróci to mówi że
                          pracował/a na działce przez 2 tygodnie i się opalił/a...

                          Ja lubię czasem pośmiać się z rzeczywistości.

                          No ale nic.. na dziś koniec psiania.....

                          do roboty do roboty, jak mawiał prezes Werner.... ops.. sorry: Kramer...
                      • Gość: Beata Re: Manifestacja bezrobotnych będzie 11 kwietnia!!! IP: *.pm.waw.pl 08.04.02, 19:27
                        zlotyrybek napisał(a):

                        > Tak Megan - najlepiej powywieszajmy pracodawców na
                        drzewach .Ciekawe kto Ci
                        > wtedy zapłaci za robotę. Radykalne działania są
                        najlepsze. Od 4 marca tak
                        > piszecie i pieszecie i znów widzę Rybkę, co to pracy
                        nie szuka, bo jest taki
                        > wyuczony i mu dobrze i zna AIESEC i wie o wszystkim. I
                        bywał zagranicą, na
                        > konferencjach i zna 4 języki i ma rodzinę w Izraelu i w
                        Stanach i Bóg jeden wie
                        >
                        > co.... Ludzie !!!!!! Nie macie nic ciekawszego do
                        roboty - na przykład szukanie
                        >
                        > pracy....


                        Hej, Ty to wszystko czytasz?
                        A nie zal Ci na to czasu :)
                        Ja natomiast widze, ze kompletnie nic z tego Twojego
                        czytania nie wychodzi - "nie masz nic ciekawszego do
                        roboty" :)
                        radze poczytac jakis db. kryminal.
                        • ryba2002 Re: Manifestacja bezrobotnych będzie 11 kwietnia!!! 08.04.02, 19:58
                          Gość portalu: Beata napisał(a):

                          > zlotyrybek napisał(a):
                          >
                          > > Tak Megan - najlepiej powywieszajmy pracodawców na
                          > drzewach .Ciekawe kto Ci
                          > > wtedy zapłaci za robotę. Radykalne działania są
                          > najlepsze. Od 4 marca tak
                          > > piszecie i pieszecie i znów widzę Rybkę, co to pracy
                          > nie szuka, bo jest taki
                          > > wyuczony i mu dobrze i zna AIESEC i wie o wszystkim. I
                          > bywał zagranicą, na
                          > > konferencjach i zna 4 języki i ma rodzinę w Izraelu i w
                          > Stanach i Bóg jeden wie
                          > >
                          > > co.... Ludzie !!!!!! Nie macie nic ciekawszego do
                          > roboty - na przykład szukanie
                          > >
                          > > pracy....
                          >
                          >
                          > Hej, Ty to wszystko czytasz?
                          > A nie zal Ci na to czasu :)
                          > Ja natomiast widze, ze kompletnie nic z tego Twojego
                          > czytania nie wychodzi - "nie masz nic ciekawszego do
                          > roboty" :)
                          > radze poczytac jakis db. kryminal.


                          Tylko dodam, że im człowiek więcej wie, tym bardziej widzi, że musi się więcej
                          uczyć... :-)
      • Gość: Beata Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.pm.waw.pl 09.04.02, 17:55
        Slyszalam,ze wciagu 2 lat wyemigrowalo 250 000 ludzi
        Chcac sprawdzic natknelam sie na cos ciekawego
        forum dlaczego emigrujemy na www.emigracja.pl

        To jedna z wyypowiedzi :(
        "Nie widze sensu isc na studia,meczyc sie po to zeby
        kiedy je skoncze...meczyc sie znowu.Chce zyc normalnie
        bo jestem czlowiekiem tak jak
        Niemiec,Australijczyk,Amerykanin..Jestem Polka ale
        dlaczego musze sie wstydzic za swoj kraj?Dlaczego musze
        opowiadac ze w mojej ojczyznie nie ma miejsca dla
        mnie,nikt mnie nie chce ,nie potrzebuje?Dlaczego
        Polska zamknela drzwi dla swoich dzieci?Do czego
        zmierzamy?Komu rzad mydli oczy ze bedzie lepiej?Kto mi
        odpowie na moje pytania?Wlasnie ze wzgledu na brak
        odpowiedzi juz mnie nie ma w Polsce.."


        Skoro my tu jestesmy musimy sie zorganizowac, zeby
        naszym dzieciom, ktore byc moze wyjada w swiat nie
        bylo wstyd za Polske.
        Nie chce sie laczyc z partiami, organizacjami, ktore
        nie przestrzegaja zasad 10 przykazan- uwazam to za
        solidna podstawe .
        Bron Boze zaden fanatyzm - ale fundament na ktorym
        mozna juz cos budowac bez tego moim zdaniem wszystko
        inne bedzie bez wartosci.
        Nauczyciel nie powinien gonic za zdobywaniem papierow
        dla podniesienia swoich kwalifikacji - tylko dostawac
        premie za dobrze wychowana mlodziez. Opieka spoleczna
        czy tez inne instytucje temu podobne powinny wspierac
        biednych a nie z nich szydzic i.t.p.
        Dlatego nie przylacze sie do zadnych ludzi z SLD czy
        innych, ktorym obcy jast patriotyzm.
        Hej.
        Acha dlaczego sramy we wlasne gniazdo?
        Dlaczego za granica mozemy pochwalic sie Walesa,
        Papiezem a tu na Jednego plujemy, o Drugim nie duzo
        wiemy?
        Hej.




        • Gość: Rybka Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.acn.pl / 10.131.129.* 10.04.02, 02:33
          Gość portalu: Beata napisał(a):

          > Slyszalam,ze wciagu 2 lat wyemigrowalo 250 000 ludzi
          > Chcac sprawdzic natknelam sie na cos ciekawego
          > forum dlaczego emigrujemy na www.emigracja.pl
          >
          > To jedna z wyypowiedzi :(
          > "Nie widze sensu isc na studia,meczyc sie po to zeby
          > kiedy je skoncze...meczyc sie znowu.Chce zyc normalnie
          > bo jestem czlowiekiem tak jak
          > Niemiec,Australijczyk,Amerykanin..Jestem Polka ale
          > dlaczego musze sie wstydzic za swoj kraj?Dlaczego musze
          > opowiadac ze w mojej ojczyznie nie ma miejsca dla
          > mnie,nikt mnie nie chce ,nie potrzebuje?Dlaczego
          > Polska zamknela drzwi dla swoich dzieci?Do czego
          > zmierzamy?Komu rzad mydli oczy ze bedzie lepiej?Kto mi
          > odpowie na moje pytania?Wlasnie ze wzgledu na brak
          > odpowiedzi juz mnie nie ma w Polsce.."
          >
          >
          > Skoro my tu jestesmy musimy sie zorganizowac, zeby
          > naszym dzieciom, ktore byc moze wyjada w swiat nie
          > bylo wstyd za Polske.
          > Nie chce sie laczyc z partiami, organizacjami, ktore
          > nie przestrzegaja zasad 10 przykazan- uwazam to za
          > solidna podstawe .
          > Bron Boze zaden fanatyzm - ale fundament na ktorym
          > mozna juz cos budowac bez tego moim zdaniem wszystko
          > inne bedzie bez wartosci.
          > Nauczyciel nie powinien gonic za zdobywaniem papierow
          > dla podniesienia swoich kwalifikacji - tylko dostawac
          > premie za dobrze wychowana mlodziez. Opieka spoleczna
          > czy tez inne instytucje temu podobne powinny wspierac
          > biednych a nie z nich szydzic i.t.p.
          > Dlatego nie przylacze sie do zadnych ludzi z SLD czy
          > innych, ktorym obcy jast patriotyzm.
          > Hej.
          > Acha dlaczego sramy we wlasne gniazdo?
          > Dlaczego za granica mozemy pochwalic sie Walesa,
          > Papiezem a tu na Jednego plujemy, o Drugim nie duzo
          > wiemy?
          > Hej.
          >



          Kiedyś spędzałem lato w Monachium (tylko 1 miesiąc) i okolicach, akurat poszliśmy
          zwiedzać miasto, byli z grupie szwedzi, 2 brazylijki, szwajcar i inni tacy...
          Kiedy siedzieliśmy na koniec pod kasztanami i popijaliśmy piwo, od sąsiedniego
          stolika dobiegły szwedzkie głosy. Nasi Szwedzi usłyszeli, zawołali, że też są ze
          Szwecji, tamci się przysiedli i choć byli to totalnie nieznajome osoby,
          traktowali się niezwykle miło i serdecznie - ot... spotkali rodaków dość daleko
          od kraju i to wystarczyło, aby się miło traktować...


          Za to w Bangkoku, w hotelu gdzie przez kilka dni mieszkałem ja i moi znajomi,
          spotkaliśmy kilka osób z Polski, na oko około 30 paru lat, czyli cholera młodzi
          ludzie, a nie jakieś zgredy komunisyczne... Jak zobaczyli, że jesteśmy z Polski,
          to na nasze cześć i próby kontaktu coś tam mruknęli półgębkiem i sobie poszli. W
          barze później spotkaliśmy jedną dziewczynę z tamtej grupy, to ona się dosiadła,
          jak się okazało tylko po to, aby się dowiedzieć ile zapłaciliśmy za przyjazd do
          Tajlandii. Zaraz potem się ulotniła, a ci ludzie już ani słowem się do nas nie
          odzywali.

          Z kolei 2 czy 3 dni potem spotkałem w hotelu Szwedów i tak coś mruknąłem po
          szwedzku - no i od razu było panie bracie, poszliśmy w tango na miasto. Naprawdę
          bardzo przyjacielscy ludzie...

          No i moja impresja jest taka, że Polacy jakoś sie dziwnie traktują tak i w
          Polsce, jak i za granicą. Zero serdeczności i zwyczajnego ludzkiego podejścia,
          tylko jakaś ukradkowość i podejrzliwość. I sorry - nie wińmy za to komunizmu, bo
          z rosjanami czy węgrami za granicą się lepiej gadało, niż z rodakami...


          Aha... kiedyś na dworcu w Wiedniu przyszedłem na pociąg do Krakowa. Wracałem
          właśnie z Graz. Na dworcu była rampa dla wózków, taki długi chodnik ruchomy, na
          mostku. Jadąc w dół zobaczyłem przy filarze grupkę ciemnoskórych ludzi, żwawo
          gestykulujących i mówiących energicznie. Myślę sobie: Turcy. Ale zaraz zaraz:
          kiedy jadąc chodnikiem znalazłem się nad nimi, jakieś 2 - 3 metry od ich głów
          dobiegł mnie głos (cytuję): Co ty mi tu kurwa pierdolisz??? - mówi jeden do
          drugiego. Dalej nie dosłyszałem, bo chodnik jechał nadal. Później przechodząc
          koło nich zobaczyłem, że ich twarze wcale nie były ciemnoskóre czy opalone, ale
          po prostu brudne... Ot... rodcy w stolicy walca....


          Anyway... aby żyć w normalości trzeba wyjechać... Nie chodzi o pieniąze, tylko o
          normalność i tyle. Raju nie ma nigdzie, ale za to gdzie indziej jest po prostu
          normalnie, nawet jeśli nie tak łatwo...

          • Gość: Beata Re: Zróbmy manifestację bezrobotnych 1 czerwca........ IP: *.pm.waw.pl 10.04.02, 19:42
            A propos protesu Solidarnosc ma rowniez jutro
            pikietowac o 11.00
            przed Ministerstwem Pracy. Inny jakis protest
            zapowiadaja pozniej ale jeszcze w kwietniu.

            No coz nigdy bym nie wyemigrowala do kraju rzadzonego
            przez komunistow. Mniemam ze Ty rowniez, dlaczego?
            Jesli chodzi o Wegry - tam o ile sie orientuje do glosu
            doszla prawica. Pamietam jeszcze za czasow komuny
            Budapeszt (bylam b. krotko - oczarowalo mnie); mam
            wrazenie, ze Oni mieli dawniej w sklepach to co my
            teraz, kupowali od nas "badziewie" (prawie cala Polska
            jezdzila na handel), bo nie bylo ich stac na luksusowy
            towar w sklepach. Chyba juz wtedy bylo mi wstyd, ze
            jestem z Polski, choc bylam b. mloda.

            Co do "dziwnego" Polakow zachowania tam i tu, to mysle,
            ze nie mamy do siebie zaufania, bo wlasnie dzieje sie
            tak a nie inaczej;
            choc nie znam statystyk jestem przekonana, ze
            codziennie w Warszawie ma miejsce jakis napad, i w
            kazdej rodzinie ktos zostal okradziony. Wiem, ze
            rodzice obecnie zastanawiaja sie czy wychowywac dzieci
            na uczciwych, prawdomownych ludzi, czy na takich,
            ktorzy "sobie poradza".
            tak sobie mysle, moze nie mamy nikogo kto by nas
            zwyczajnie kochal, moze dlatego, ze Gierek pytal narod
            pomozecie? wystawiaja mu dzis pomnik, moze dlatego
            emeryci cieszyli sie z Kuronia, a nie jeden "zazdrosci"
            narkomanom, ze maja swojego Kotanskiego, dlaczego taka
            furore robi sie ma, Samoobrona rosnie w sile?
            Ludzie skanduja Papiezowi - zostan z nami...
            A Stefan Starzynski ...- kto dzis uczy dzieci o tym jak
            bardzo kochal Warszawe.
            Potrzebujemy po prostu milosci. Przez lata smiano sie z
            uczuc...
            i wybacz, komunisci dobrze wiedza co to znaczy
            nienawisc, zbrodnia, ja nie chce tego wiedziec.
            Pozdrawiam.



      • zlotyrybek do prekursora wątku i tych co się dali nabrać 11.04.02, 16:00
        MOi Kochani,

        Kolega Rybka, który zapoczątkował ten światły wątek otrzymał ode mnie kilka dni
        temu pytanie (bo serduszko mi drgnęło, że tak bidula nie ma pracy) co robi,
        jakie ma doświadczenie i czy jest z Warszawy. Chciałam bidulce pomóc. Pracuję w
        korporacji , znam dużo różnych ludzi, może by się co znalazło. Dałam mu mój
        prywatny e-mail coby nie musiał tak publicznie na forum w ogóle.
        Do dziś misio się nie odezwał. Znaczy się badzo ciężko szuka pracy.
        Dalej dawajcie się nabijać prowokatorom. A tu już drukowanie ulotek za własne
        pieniądze (albo firmy...) szkoda słów.
        Wszystkiego dobrego Rybko. Ciekawe ilu jeszcze takich znudzonych "działaczy"
        mamy na tym wątku.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka