Gość: histeryja
IP: *.mikolow.multimetro.pl
02.02.12, 19:19
potrzebuję obiektywnej opinii, porad. od 2,5 miesiąca bezowocnie rozsyłam, składam cv i mimo kilku rozmów wciąż stoję w miejscu. ok, pewnie ponoszę konsekwencje za swoje nieprzemyślane decyzje sprzed lat- na 3 roku psychologii wzięłam urlop i wyjechałam do UK. pobyt 'przedłużył się' do 6 lat, ze studiów nici, jest już za późno na reaktywację, więc podjęłam zaoczne -od początku. w uk pracowałam jako recepcjonistka w hotelu, kelnerka, a potem zastępca kierownika. szczerze nie lubiłam swojej pracy, ale pozwoliła mi odłożyć trochę kasy, nauczyć się języka i popodróżować. fakt faktem -pobujałam się. co przeżyłam to moje, ale teraz czuję się bezsilna. nie chcę wracać do uk, nigdy nie chciałam tam zostać na stałe,a ta dziura w edukacji nie pozwalała mi spokojnie spać.
a teraz mam wrażenie, że nie nadaję się nawet na sprzedawczynię do sklepu.nie oczekuję pracy za miliony, ale odnoszę wrażenie, że do niczego się nie nadaję. bo bez doświadczenia w polsce, bo po liceum, bo stara(29l),bo nie ma dzieci i może w każdej chwili zajść w ciążę(a dzieci mieć nie chcę) bo co? uważam się za osobę inteligentną, pewną siebie, wygadaną (i nie, nie brak mi samokrytyki) i dość atrakcyjną, ale co z tego. czy naprawdę mogę liczyć tylko na znajomości?