Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    oszustwo agencji pracy

    IP: *.dynamic.chello.pl 23.03.12, 16:50
    Byłem na inwentaryzacji za pośrednictwem agencji pracy. Umowę miałem zaakceptować przez internet gdy tylko zostanie ona przygotowana. Sama inwentaryzacja była w poniedziałek, umowa miała być we wtorek (nie widziałem w tym żadnego szwindlu, agencja działa od wielu lat, w internecie ludzie nie narzekali na tego typu praktyki). We wtorek panienka zapewniła mnie, że niedługo umowę dostanę. Dzisiaj piątek, umowy nie ma, panienka nie odpowiada na maile, odrzuca połączenia, nie odpisuje na smsy. Co teraz robić? Był może ktoś w podobnej sytuacji? Zamierzam zawiadomić centralę agencji, jak to nic nie da to do sądu ale to może wszystko potrwać. Boję się, że będę musiał tracić nerwy i czas za głupie kilkadziesiąt złotych. :/ Umowa jest zleceniem więc zawiadomienie PiP odpada.

    Wszędzie tylko ci jeb*ni oszuści. A nawet jeżeli to nie jest oszustwo to oznacza, że mają tam tak cholerny bałagan i tylko wk*rwiają uczciwych ludzi. Nienawidzę tego kraju, tego buractwa, cwaniactwa, kombinatorstwa, wyzysku. Jak to powiedział Von Bismark - "dajcie polakom rządzić, a sami się wykończą".
    Obserwuj wątek
      • jacekk13 ?? 23.03.12, 20:23
        Ja nie miałeś umowy, to dlaczego pracowałeś?
      • Gość: mila Re: oszustwo agencji pracy IP: *.euro-net.pl 23.03.12, 21:53
        no to się dałeś wydymać, corett. mnie w agencji też chcieli wcisnąć na początku pracy kit, że "umowę to można podpisać do ostatniego dnia miesiąca i będzie dobrze", ale grzecznie poprosiłam żeby podpisać ją przed pójściem na kasę (byłam kasjerką) no i dali bo już zgłosili mnie jako pracownika w sklepie i nie chcieli wyjść na niewiarygodnych.
        • Gość: corett Re: oszustwo agencji pracy IP: *.dynamic.chello.pl 23.03.12, 22:04
          Panienka w końcu się odezwała z tłumaczeniem, że jest na urlopie dzisiaj i dlatego nie ma obowiązku mi odpisywać. Ale oczywiście nie wyjaśniła czemu wcześniej umowy mi nie przysłała (w końu od poniedziałku do piątku trochę czasu było, tym bardziej, że w ich systemie jest info iż umowa powinna być gotowa do podpisu po 24 godzinach od rejestracji w ich bazie). Po weekendzie mam umowę dostać.

          Czyli wygląda na to, że to jednak nie oszustwo (chociaż 100% pewności jeszcze nie mam) ale na pewno straszny burdel i brak szacunku dla pracowników.
      • Gość: korpo_wawka Re: oszustwo agencji pracy IP: *.aster.pl 23.03.12, 22:38
        Stary masz studia wyższe a pracujesz przez agencję pracy na inwentaryzacjach? To jest dobre dla maturzystów, ludzi bez zawodu konkretnego albo takich co nie mają innego wyjścia (np. trudna sytuacja rodzinna) ale Ty jako absolwent powinieneś mieć większe wymagania od siebie i więcej ambicji...Chyba wiem gdzie tkwi Twój problem...Jesteś za mało przebojowy i godzisz się na ochłapy...Nie chcę się wymądrzać bo sam kiedyś szukałem pracy prawie rok ale nigdy nie poniżałem się do tego stopnia żeby pójść na kasę lub magazyn...Jeśli już pracowałem przez agencję to jako asystent w księgowości klepiąc faktury do systemu ale że to totalnie odmóżdżające zajęcie wytrzymałem tylko pół roku i w końcu znalazłem samodzielne analityczne stanowisko w korporacji...Było ciężko ale się udało...Musisz mieć wolę walki bo inaczej nie wyjdziesz z inwentaryzacji do końca życia...Powodzenia!
        • nostress.ka21 Re: oszustwo agencji pracy 23.03.12, 23:01
          A nie bierzesz pod uwagę, że bez względu na to czy ktoś ma tytuł magistra, doktora czy czeladnika i tak potrzebuje pieniędzy? A skąd ma je brać? Praca nie hańbi, a w CV nie musi wpisywać, że pracuje, bo tak naprawdę nie pracuje, dorabia sobie, a to jest różnica.
        • Gość: corett Re: oszustwo agencji pracy IP: *.dynamic.chello.pl 23.03.12, 23:03
          Stawkę godzinową mają przyzwoitą, poza tym lepsza taka praca niż siedzenie w domu. No i trudną sytuację finansową też w sumie mam. Ambicji do garnka (ani do mikrofalówki, tostera tudzież piekarnika) nie włożę.

          Godzenie się na ochłapy to jedyne wyjście ale jakiś tam honor mam i nigdy bym nie poszedł do pracy np. za 5 zł netto/godzinę, bo to już niewolnictwo.

          Na razie rozmyślam co dalej i analizuje swoją sytuację, bo nie chcę ugrzęznąć w marketach na zawsze. A co z tych rozmyślań wyjdzie, zobaczymy.
          • Gość: sonia7 Re: oszustwo agencji pracy IP: 82.132.248.* 23.03.12, 23:18
            Corett, po lekturze setek Twoich postow tutaj, jestem przejeta sytuacja, w jakiej sie znalazles. Znasz jezyk angielski w stopniu komunikatywnym? Dogadalbys sie z rodowitym Anglikiem, ktory mowi szybko uzywajac skrotowych wyrazen? Jesli tak wyjedz do Londynu. Najpierw zamieszkaj w hostelu, zachacz sie w jakiejkolwiek pracy, znajdziesz takowa w ciagu paru dni.

            Tymbardziej teraz, gdy Londyn jest opustoszaly niemal - w odroznieniu od sezonu letniego. Minimalna stawka to tysiac funtow. Po paru miesiacach i poszlifowaniu akcentu, mozesz rozejrzec sie za ambitna praca. Znam paru Polakow, ktorzy pracuja w kilku odzialach banku Barkleys w scislym centrum miasta. Dobrzy fachowcy, nienaganna aparycja, kapitalny british english. Chciec to moc! Tutaj w Anglii. Bo w Polce na pewno nie, dlatego emigrowalam rok temu. Trzymam za Ciebie kciuki!!
            • Gość: corett Re: oszustwo agencji pracy IP: *.dynamic.chello.pl 23.03.12, 23:35
              Angielski bym musiał podszkolić (na co kasy nie mam oczywiście). To znaczy znam go na tyle żeby np. zrozumieć jakieś 80-90% anglosaskiego filmu czy serialu ale wiadomo, że aktorzy mają z reguły dobrą dykcję, nie mówią za szybko, no i w każdej chwili mogę ich podgłośnić. ;) Co innego sepleniący i mruczący pod nosem Anglik...

              Oczywiście zagranicę można wyjechać nawet z bardzo słabą znajomością języka ale jednak trzeba mieć za co przeżyć te kilka pierwszych tygodni i opłacić mieszkanie.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka