Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    urzędowa dilbertoza, część 2

    IP: 213.155.191.* 22.05.12, 20:12
    Pracuję w urzędzie miasta (miasto aspirujące, kiedyś ekstraklasa, obecnie II liga). Ludu co to za matrix, rzeczywistość równoległa. Każdy kolejny dzień utwierdza mnie w przekonaniu, że trzeba się ewakuować, brzydzę się miejscem w którym pracuję, a od tego już blisko do obrzydzenia samego siebie. W dzisiejszym odcinku opowiem jak się „organizuje się przetargi”. Tak przy okazji szefowa biura zamówień publicznych jest serdeczną przyjaciółką żony prezydenta „prezia”. Zaprzyjaźniła się z prezydentową ze względów czysto pragmatycznych, teraz jest już nie do ruszenia. Ale ad rem, sposób pierwszy „ wygracie jak zatrudnicie na intratnym stanowisku pan X” . W ten sposób konkubent naszej kierowniczki został zatrudniony przy zleceniu za bańkę. To nic, że nie zna się na niczym, już pani kierowniczka tak pokierowała przetargiem, aby skutecznie wyeliminować konkurentów i na placu boju została tylko jedna, wybrana firma. Sposób drugi, bardziej wyszukany - w specyfikacji zamieszcza się rzeczy, których nigdy nie będzie wymagać się od wykonawcy, „oczywiście z góry ustalonego”, a które z kolei generują olbrzymie koszty. W efekcie wybrana firma składa najtańszą ofertę, a oszczędnościami dzieli się z zamawiającym. Sprawy w biurze zamówień ciągną się tygodniami, ba nawet miesiącami. Kiedyś myślałem, że to efekt indolencji pracujących tam osób, teraz wiem, że to efekt przebiegłości. Chodzi o to, że potrzeba czasu aby „dogadać się” z wykonawcą przed rozstrzygnięciem przetargu.
    Obserwuj wątek
      • tetsuo2 Re: urzędowa dilbertoza, część 2 28.05.12, 14:53
        dlatego lepiej żeby urzędy mogły robić zakupy normalnie - jak każda firma. A z korupcją można inaczej walczyć (zapobiegać) niż przez te debilne przetargi...
      • Gość: mam dość Re: urzędowa dilbertoza, część 2 IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.12, 23:13
        Podobnie jest z konkursami na stanowiska pracy np. w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy...najciemniej pod latarnią...
      • tymon99 Re: urzędowa dilbertoza, część 2 07.10.12, 16:51
        ale dlaczego wstydzisz się napisać, że chodzi o szczecin??
      • zed.1 Re: urzędowa dilbertoza, część 2 20.11.12, 11:07
        A ile razy rozmawiales o tym z CBA?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka