Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    rosyjski????

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 11:38
    Od lat słyszę, że rosyjski ma przyszłość ale jakoś nie widzę tej przyszłości.
    Nigdy nie będzie miał takiej świetności jak angielski. Jakie są Wasze opinie?
    Obserwuj wątek
      • Gość: leniuch102 Re: rosyjski???? IP: *.Jaracza.K.PL 22.06.04, 12:10
        Gość portalu: yyyyzzzz napisał(a):

        > Od lat słyszę, że rosyjski ma przyszłość ale jakoś nie widzę tej przyszłości.
        > Nigdy nie będzie miał takiej świetności jak angielski. Jakie są Wasze opinie?

        Najpierw się naucz polskiego. Co znaczy zdanie: "Nigdy nie będzie miał takiej
        świetności jak angielski" ? Polonistka podkreśliłaby Ci je czerwonym wężykiem, a
        na marginesie napisała: "styl !!!".
        • szut Re: rosyjski???? 23.06.04, 10:40
          Wężykiem Jasiu, wężykiem.

          Ale do tematu: gdy zaczynalem filros, to byly takie same opinie, ale jakos po skonczeniu studiow tego zapowiadanego boomu nie zuwazylem. A co do "swietnosci" - moze chodzilo po prostu o popularnosc?
          • leniuch102 a mi się przydał 23.06.04, 20:20
            parę lat wstecz miałem ukraińską ekipę na budowie. i dogadywałem się. taka np.
            tarcza diamentowa do gumówki to ałmaznyj krug - ładnie, nie ?
            ostatnio byłem na szkoleniu w rpa i był jeden rusek i tylko ja potrafiłem mu
            przetłumaczyć opinię naszej grupy, że stalin był gorszy od hitlera :-D.
            w rpa po rusku - to już szczyt.
            wystarczy, że andrzej zostanie prezydentem, wystąpi nas z tej unii i wstąpi do
            sojuza, to od razu się przyda.
            leniuch.blox.pl
            • Gość: anna Re: a mi się przydał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 12:40
              mi si e przydaje, co prawda nie tak bardzo jak bym chciala, ale jednak.........
          • amatil Re: rosyjski???? 24.06.04, 12:15
            Ja osobiście żałują, że nie znam w miarę dobrze żadnego języka obcego poza
            angielskim. Rosyjski może się przydać, może nie wyróżniasz się wtedy z tłumu tak
            jak znający chiński, ale za to Polska ma więcej kontaktów z Rosją niż Chińczykami.
            • Gość: he he Re: rosyjski???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 00:16
              Właśnie dlatego Polska ma mało kontaktów z Chińczykami - że mało kto zna
              chiński. hihi
              Kinga
      • jorn Re: rosyjski???? 16.07.04, 22:08
        Mam podobne odczucia. Przez 8 lat uczyłem się tego języka, opanowałem go w
        stopniu biegłym, a przydał mi sie w życiu może 3 razy, co skutkuje tym, iż tak
        dokładnie go zapomniałem, że nawet podstawowej znajomości nie wymieniam w CV.
        • Gość: goska Re: rosyjski???? IP: *.w82-121.abo.wanadoo.fr 18.07.04, 10:34
          pracuje w stalym kontakcie z klientami w "**** H" w Paryzu i Rosjan mamy po
          prostu mult.
          Ciezko dogadac sie z nimi po ang. i rosyjski jest wrecz niezbedny !
          Kiedy tylko pojawia sie wieksza grupa Rosjan, nastepuje zmiana ekip na
          harmonogramie i wtedy ja ide na pierwszy ogien z ta klientela.
          Oczywiscie po jedenastu latach nauki w Polsce i prawie 20 bez kontaktu z tym
          jezykiem, poczatki byly ..... takie sobie ;)
          Kupilam kilka przewodnikow fr-ros. i przez tydzien intensywnej nauki
          podszkolilam swoje umiejetnosci.

          i sjeczas ja gawarju z klijenturam ruskim jazykam ;))
          • Gość: ANIA Re: rosyjski???? IP: *.tele2.pl 25.08.04, 12:04
            > i sjeczas ja gawarju z klijenturam ruskim jazykam ;))

            Raczej...... ja gawariu pa ruskamu izyku.
            • Gość: e Re: rosyjski???? IP: *.crowley.pl 05.11.04, 21:28
              też źle, Aniu,

              "po-russki"
              albo
              "na russkom jazykie"

              (redukcji samogłosek nie zaznaczam ;) )
      • Gość: Janko Muzykant Re: rosyjski???? IP: 212.160.172.* 12.08.04, 10:54
        Witam.
        Co do znajomości języków, to kiedyś zapamiętałem taki slogan reklamowy szkoły
        językowej: "Analfabeta przyszłości będzie znał tylko jeden język obcy". Moim
        zdaniem bardzo prawdziwy, mimo, że slogan. Oczywiście pierwszym obcym jest i
        będzie angielski, więc parafrazując yyyyzzzz jego świetność jest
        niezagrożona. :-)
        Pytanie jest, co na drugim miejscu - najrozsądniej wybrać język sąsiada lub
        ważnego partnera gospodarczego. Tu myślę rosyjski ma szansę powalczyć z
        niemieckim, francuskim. A może zamiast rosyjskiego warto znać ukraiński? Trójcę
        litewski-łotewski-estoński można sobie darować - tam w kontaktach biznesowych
        można polegać na angielskim. Nasi najważniejsi partnerzy z obszaru dawnego ZSRR
        to Ukraina i Rosja - a ukraiński i rosyjski to dwa różne języki, co wcale nie
        jest takie oczywiste dla szerokich mas ludzkich :-). Myślę, że branże gdzie
        rosyjski i ukraiński są / będą najbardziej pożądane to:
        - wszelkiej maści działalność handlowa nastawiona na eksport. Kierunek
        ekspansji dla naszych firm, to głównie Wschód, taka też są często zadania
        wyznaczane polskim oddziałom zagranicznych przedsiębiorstw.
        - "usługi dla przemysłu". Tak to sobie nazwałem, a chodzi o dostawę maszyn /
        technologii / serwisu / know-how do budowanych tam zakładów przemysłowych. Z
        uwagi na tanią siłę roboczą i rozwój rynku będzie tam przenosiło się mnóstwo
        działalności wytwórczej - tak jak było to na początku lat 90-tych w Polsce. Ten
        proces już tam trwa, ale to Polacy będa tam jeździć, ponieważ są tańsi niż
        Niemcy / Szwajcarzy i wiedzą, że po tamtej stronie Bugu nie biegają
        niedźwiedzie.

        To tyle moich przemyśleń. W moim przypadku wybór mam uproszczony - oprócz
        angielskiego znam niemiecki, tyle że jego znajomość wymaga gruntownego
        odświeżenia. Ale gdybym miał czas, chęć i talent to obstawiałbym ukraiński a
        nie rosyjski.

        Pozdrawiam.
        J. Muzykant
        • Gość: agulha Re: rosyjski???? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.08.04, 22:02
          Ukraiński? Ale pamiętaj, że wielu Ukraińców mówi...wyłącznie po rosyjsku (np. w
          okolicach Kijowa). Ukraiński z okolic Lwowa z kolei bardziej zbliżony jest do
          polskiego. Bardziej, nie znaczy oczywiście, że go bez problemów rozumiemy, ale
          oni podobno miewają problem w dogadaniu się z Ukraińcami z innych regionów.
        • Gość: Felicity Re: rosyjski???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 08:59
          Troche to budujące co napisałes, bo mam podobne obserwacje.
          Ja znam i rosyjski i uraiński i angielski, nie znam niestety niemieckiego i nie
          mam w ogole serca do tego języka.Co do wypoeidzi poprzedniczki, nie całkiem to
          prawda że na Ukrainie nie używa się ukraińskiego. Typowa bzdura.
          Prawda jest jednak że ukraiński jest znacznie ładniejszym w wymowie - jak dla
          mnie - niż rosyjski, i , co nie co, jest podobny do polskiego.
          • szut Re: rosyjski???? 02.09.04, 14:27
            Mniej lub bardziej ladny - rzecz gustu, choc ja osobiscie wole rosyjski. Zas co do podobienstwa z polskim, to w slyszac ukrainskiej tv dubbingoewane filmy chwilami ma sie wrazenie, ze niektore zdania sa jakby wypowiedziane po polsku, hehehe.
            Troszke inaczej rzecz ma sie ze znajomoscia ukrainskiego wsrod obywateli Ukrainy: widzialem np. wywiad z jakims traktorzysta czy kombajnista, gdzie red. zadal pytanie po ukrainsku, a rzeczony kombajnisto-traktorzysta odpowiedzial po rosyjsku. Podobnie wygladala rozmowa w studio tv (przy okazji zupelnie innego programu, gdy wypowiadali sie sportowcy ukrainscy).
            Na Ukrainie Zachodniej wiekszosc ludzi mowi po ukrainsku, ale w Kijowie czesto slyszy sie rosyjski.
          • jorn Re: rosyjski???? 14.10.04, 16:52
            Język ukraiński jest bardziej podobny do słowackiego, niż do polskiego (na
            Ukrainie trwa dyskusja nad zmianą alfabetu na łaciński i ustalono, że - w
            przypadku podjęcia takiej decyzji - nowy alfabet ukraiński będzie oparty na
            słowackim), co nie zmienia faktu, że istotnie w ukraińskich tekstach mówionych
            często całe zdania brzmią tak samo, jak po polsku.
      • ardzuna Re: rosyjski???? 23.10.04, 21:42
        Może i ma przyszłosć, ale odległą ;-] Tzn. są ludzie, którym się na pewno
        przyda, ale en globe angielskiego nie pobije. Francuskiego też nie...
      • pumpernikiell Re: rosyjski???? 01.11.04, 19:35
        w mojej szkole mialam do wyboru dwa jezyki (procz niemca i ang) hiszpanski i
        rosyjski wlasnie. wybralam rosyjski i ciesze sie ze swojegoi wyboru, jest to
        piekny jezyk i na pewno ma przyszlosc. Kedys ten jezyk znali wszyscy, poniewaz
        ludzie byli zmuszani do jego nauki. pozniej. kiedy przmus ten zostal zniesiony,
        ludzie porzucili ten jezyk i teraz jest bardzo malo osob, ktore potrafia sie nim
        biegle poslugiwac. Teraz rosja, jako jeden z wiekszych krai ma bardzo duzy rynek
        i wiele towarow wysyla na eskort, a malo ludzi umie dogadac sie z rosjanami,
        wiec juz niedlugo na gwalt poszukiwani beda ludzie poslugujacy sie biegle
        jezykiem rosyjskim...
        • Gość: asia Re: rosyjski???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.04, 14:19
          do pumpernikla: gadanie, to gadanie slyszymy od kilkunastu lat, a firmy, ktore
          zatrudniaja z tym jezykiem z tego co wiem niewiele płaca albo maja krotki zywot
          a ze jest mało osób, ktore włada biegle rosyjskim, to tylko wrazenie, bardzo
          mylące wrazenie .....
          • szut Re: rosyjski???? 03.11.04, 08:45
            Podam wam taki przyklad z wlasnego podworka:
            od ok. poltora roku jestem tlumaczem przysieglym rosyjskiego i mialem 1 (slownie: jedno) zlecenie. A pracuje glownie dzieki znajomosci niemieckiego, chociaz faktycznie, czasem sie cos po rosyjsku tez trafi, czasem trzeba nawet gdzies do Rosji zadzwonic (ale do Niemiec znacznie czesciej).
            Jakos tego "powszechnego" zainteresowania nie widze, rejestrowalem sie w kilku firmach wspolpraujacych z tlumaczami i do dzis zero odzewu z ich strony.
            • Gość: ewcia Re: rosyjski???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 10:46
              no własnie wszystko zalezy od szczescia, gdzie jaka prace sie trafi, nakrecanie
              ludzi, bo rusysysci mieli prace? bo co? bo weszlismy do unii? wedlug mnie przed
              wejsciem do unii prawie w takim samm stopniu co po wejsciu, no moze bardzo duze
              firmy to troche tego rusaka uzywaja ..
      • q_vw Re: rosyjski???? 04.11.04, 15:10
        Generalnie sami Rosjanie bedąc zagranicą wolą posługiwać sie angielskim, choc oczywiście jest to dla nich sympatyczne, że ktoś zna rosyjski :) Rosyjski zagranicą przydał mi się dwa razy :))) pierwszy raz był w 1989 w berlinie, jeszcze tym wschodnim, kiedy nocowałem na dworcu kolejowym i wsparłem się pomoca braci ze wschodu, którzy napoili i nakarmili (dzięki chłopaki). Drugi raz był we Francji, w Nicei kiedy oglądałem rosyjską prasę przy stoisku z gazetami i zagadnęły dwie dziewczyny, po rosyjsku, bo myślały, że krajan :))) Okazało się, że była to wycieczka autokarowa z Rosji, kilka godzin miłej rozmowy, wymiana maili i korespondencja po dzień dzisiejszy.

        Uczyłem się rosyjskiego biznesowego, ale nie miałem okazji skorzystać, nie podjąłem współpracy, zajmuje się czymś całkiem innym.

        Generalnie lepiej postawic na angielski i hiszpański, hobbyści mogą pomysleć o francuskim, rosyjskim czy niemieckim :)))

        Odnosnie chińczyków... cóż, wszyscy mi znani, w ilości sztuk 5 ;))) świetnie posługują się angielskim. Ili w Polsce jest speców od chińskiego (mandaryńskiego) ??
      • Gość: Ewa Rosyjski...... i co jeszcze? IP: *.cc.univie.ac.at 05.11.04, 15:00
        Nie bardzo jestem w stanie zalapac sensu dyskusji. Czy rosyjski ma przyszlosc?
        Z pewnoscia, jezeli jest traktowany jako jezyk obcy. Czyli: mam wyuczony zawod,
        w ktorym przydaje sie znajomosc jezykow obcych. Rusycystyka nie daje zawodu.
        Na co dzien posluguje sie w pracy niemieckimw stopniu przewyzszajacym
        przecietna. Pozwala mi to na szybkie riposty, nigdy nie mialam zadnych
        obrazliwych uwag ze wzgledu na pochodzenie. To bardzo wazne.
        Znajomosc polskiego i rosyjskiego bardzo czesto mi sie przydaje. Mam kolezanki
        w pracy, z ktorymi rozmawiam tylko po rosyjsku, to dla mnie po latch braku
        czestej okazji swietny trening.
        Prase, zwlaszcza fachowa czytam tez po francusku i angielsku, w tych krajch nie
        mam tez zadnych problemow z porozumieniem sie. Oprocz wegierskiego rozumien
        dostatecznie chyba wszystkie jezyki bylego COMECONu, do mojego technicznego
        wyksztalcenia to doskonaly dodatek, firma produkuje i wysyla towary do calej
        Europy.

        Jezyk jest tylko dodatkiem, a nie celem samym w sobie. Jezeli ktos ma problemy
        z nauczeniem sie jezyka obcego, to dzisiaj powinien ograniczyc sie do
        angielskiego, bo jednak ten jezyk jest wszechwladny.
      • Gość: e To co że nie ma przyszłości - IP: *.crowley.pl 05.11.04, 21:38
        za to jaką świetlaną ma przeszłość !!! ;)
        e
        • Gość: marta Re: To co że nie ma przyszłości - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 10:46
          do e: angielski świetlaną przeszłość a rosyjski świetlaną przyszłość? Zanim
          weszliśmy do unii też był handel ze wschodem i jakoś nie było z tego robione
          takie wielkie halo, myślę, że jak ktoś ma pracę z rosyjskim to chwali to, bo
          przecież używa, a jak nie ma, to narzeka, pracujesz chyba w Warszawie albo w
          jakimś większym miescie, gdzie się bardziej może przydać, natomiast w małych
          miastach nawet odchodzi się od uczenia tego języka w podstawówkach i liceach,

          do ewy: piszesz chyba z zagranicy, a to inna bajka, wątek dotyczy przydatności
          używania języków w Polsce, może poza rosyjskim ktoś w kwestii innych języków,
          np. francuski.
          • Gość: marta Re: To co że nie ma przyszłości - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 13:45
            a zresztą do Warszawy zjechało dużo Rosjan i oni rosyjskojęzyczni częściej
            znajdują pracę z tym językiem nim polskojęzyczni,
          • Gość: Ewa Do Marty IP: *.cc.univie.ac.at 08.11.04, 20:40
            Tak, pisze z zagranicy. Pracuje tu juz ponad 20 lat i stwierdzam, ze w Polsce w
            dalszym ciagu znajomosci jezykow sa marne. Na zle kontakty z tego powodu
            narzekaja wszyscy znajomi pracujacy w firmach eksportujacych/importujacych.
            Nie ma z kim porozmawiac, a jezeli nawet w firmie jest ktos, kto zna jakis
            jezyk, to zwykle nie ma pojecia o fachu, ktory reprezentuje firma. I nic sie
            nie zmienilo, rowniez po zmianie systemu w kraju. Nadal rzadza ci, co sie
            potrafia dogadac.
            Wiec nie wiem dlaczego "to inna bajka". Uwazam, ze to ta sama, ale z drugiej
            strony.
            W mojej wypowiedzi chcialam podkreslic, ze omawianie jezyka rosyjskiego jako
            fachu samego w sobie, jest bezsensowne. Studiowanie jezykow nie przyniesie
            pracy, bo jezyki powinno sie znac jako dodatek do wyuczonego zawodu. Tylko
            nieliczni moga zyc po takich studiach.
            Rosyjski dla Polaka jest w miare latwy do nauczenia sie. Na zachodzie coraz
            wiecej ludzi uczy sie tego jezyka, bo zaczyna byc warto. Wiec moze sie okazac,
            ze Polak pertraktujacy z Niemcem bedzie sie porozumiewal wlasnie w tym jezyku.
            • Gość: marta Do Ewy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 09:50
              też uważam, ze należy byc specjalistą w jakiejś dziedzinie a język to narzędzie
              pracy, bo jak np. znając język rosyjski nie mam szans na stanowisko, nad czym
              uboloewam, informatyka, technologa żywności, budowlanca czy technika
              elektronika, bo nie mam o tym pojęcia, dlatego cię popieram w tym co piszesz
              nawet w 200 procentach, tez zawsze tak uwazałam, że trzeba byc specjalistą w
              danej dziedzinie, wtedy masz większe szanse na pracę a poza tym odnoszę czasami
              wrażenie, że ludzie po konkretnej specjalizacji są lepiej postrzegani niż
              filolodzy ale może to tylko wrazenie,

              cała dyskusja dotyczy chyba tematu używania języka w kraju, bo sa na ten temat
              sprzeczne opinie, jeden sadzi, ze ten jezyk ma tu przyszlosc, inny, ze nie, a
              ludzie, ktorzy znaja ten jezyk mają niedosyt, bo nie mają go gdzie używać np. w
              pracy (poza tymi, ktorzy taką pracę dostali),

              ja np. nie odczuwam tego na sobie, że jest takie zainteresowanie rosyjskim,
              niby wszyscy teraz albo jakaś cześć chce się go uczyć ale jakoś nie widzę tego
              aż takiego zainteresowania, do tej pory uczyły się go osoby, ktore chciały
              poprawić oceny w szkole i tyle, niby sie mówi, ze taki boom, nawet powiem
              więcej kiedyś było więcej chętnych na korki z tego języka niż teraz ...

              uważam, ze rosyjski nigdy nie przewyższy angielskiego i angielski zawsze będzie
              miał przyszłość i nie przejdzie do lamusa, jak to ktoś chciał zasugerować, poza
              tym z tego co wiem, to jak znajdujesz pracę z angielskim to jest ona o wiele
              lepiej płatna niż praca z rosyjskim (doświadczyłam tego na sobie) i uwazam, że
              bardzo duzo straciłam, że nie znam biegle angielskiego, owszem są oferty
              angielski i rosyjski ale najczęściej to rosyjski jako atut a angielski biegle i
              taka oferta pracy przechodzi ci koło nosa,

              pozdrawiam,
              • Gość: marta Re: Do Ewy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 09:54
                pisząc praca za granicą to inna bajka, miałam na myśli, to że za granicą w
                innych krajach sa chyba większe możliwosci uzywania tego języka niż u nas,
                jeszcze jak mieszkasz w Warszawie to trochę tak ale już w mniejszym mieście, to
                nie bardzo, np. mam kolezankę w Austrii, która więcej używa tam języka
                rosyjskiego niż ja tutaj w Polsce ...
                • Gość: wiera Re: Do Ewy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 11:56
                  gosia tak pisze, pewnie, dlatego, ze ma pracę, gdyby nie mogła znaleźć,
                  mówiłaby inaczej, znam osobę, która po filologii rosyjskiej trzy lata była bez
                  pracy, nic nie dały rozmowy kwalifikacyjne, poszła na podyplomowe ...
                  bibliotekoznawstwo, bo zeby tam pracowac potrzebny jest papier, smutne ale
                  prawdziwe

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka