Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Molestowanie w miejscu pracy

    IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.06.04, 17:13
    Witam. Czy spotkaliście się z problemem określanym z angielska sexual
    harassment, czyli wykorzystywaniem seksualnym itp. m.in. w miejscu pracy?
    Przyznam się, że czasami ma się wyjechać z pięścią staremu oblechowi
    pozwalającemu sobie na poklepywanie po tyłku, sprośne teksty, niedwuznaczne
    propozycje itp., tylko to chyba nie jest dobre rozwiązanie. Najgorsze, że od
    tych oblechów jesteśmy zazwyczaj zależne. Jak sobie radzić z molestowaniem w
    pracy? Czy zmiana miejsca pracy to jedyne wyjście?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Anka Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: 217.153.143.* 22.06.04, 21:39
        W poprzedniej robocie jeden taki facet mnie obmacywał itp. a potem udawał
        niewinnego i stroił głupie miny. Na szczęście już tam nie pracuję. Starałam się
        nie reagować, ale było ciężko.
        • Gość: ZUZA Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.miedzychod.sdi.tpnet.pl 23.06.04, 09:54
          NAJLEPIEJ ZROBIC MU SCENE , WYZWAC GO OD NAJGORSZYCH,PRZY INNYCH PRACOWNIKACH,
          A NAWET UDAC JESLI TEGO NIEZROBIŁ, A JESTES JUZ TYM ZMECZONA, TAKI SPOSÓB JEST
          DOBRY BO GOSCIU SIE SKOMPROMITUJE PRZY INNYCH PRACOWNIKACH, A FACECI TEGO
          NIELUBIA, TYMBARDZIEJ JAK SA ZONACI.A W ZANADZU SZUKAJ PRACY . POZA TYM TAKA
          SCENA I SWIADKOWIE TO POZWOLI CI NA WYTOCZENIE SPRAWY W SADZIE O
          ODSZKODOWANIE , NO I NAJLEPIEJ PORZYCZ OD KOGOS DYKTAFON BY NAGRAC JAK DO
          CIEBIE SIE ODNOSI W OSOBNOSCI TEN GOSCIU. TRZYMAJ SIE
        • Gość: MOKRA ... Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 18:03
          mnie JAK BY MNIE OBMACYWAŁ JAKIS KOZAK FRAJER TO BYM MU SIE WYPEŁA I
          POWIEDZIAŁA : "PAKUJ PAN TYLKO OSTRO BO JAK NIE TO HUJA URWE" A POTEM ZROBIŁA
          BYM MU LASECZKE A ON BY MI CHLAPNĄ MINETECZKĘ I TAK BY TO WYGLĄDAŁO. A PÓŹNIEJ
          BYM DOSTAŁA PREMIĘ ZA DOBRA PRACĘ. TAK SIE BABY ROBI A NIE .... WALŁA BYM GO W
          RYJ
        • Gość: Zuzanna Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: 217.153.187.* 28.06.04, 19:09
          Ja na swojej drodze zawodowej dwa razy spotkałam się z mobbingiem.
          Pierwszy był stosowany przez szefową w stosunku do jej podopiecznych (kobiet).
          Były to: krzyki, wyzwiska, groźby zwolnienia, poniżanie przy innych,
          obgadywanie za plecami, presja zostawania po godzinach, robienie z jej strony
          maślanych oczu do innych - jakie to z niej niewiniątko. Najlepiej jest:
          nagrywać wszystkie nieprzyjemne sytuacje, baa nawet ostentacyjnie stawiać
          dyktafon na swoim biurku. Należy też mówić jak najbardziej asertywnie zwracając
          uwagę że wszelkich wyzwisk itp. sobie nie życzymy. Po prostu nie dać pokazać że
          się boimy. Ja na swoją przełożoną napisałam pismo do zarządu na temat jej
          praktyk. Sama musiałam się zwolnić bo ona miała układziki. Ale w rezultacie i
          tak po mnie zaraz wyleciała.

          Drugi przypadek to szef - facet. Arogancki typ, palący w biurze bez otwieranych
          okien (wieżowiec), który kazał pracować nie dając ani zakresu obowiązków, ani
          materiałów do pracy, a przy tym co chwila gadał że ja nic nie robię. Zabronił
          też odbierać podczas godzin pracy mojej własnej komóerki - czysta farsa.
          Phje!!! Uciekam z tamtąd jak tylko zażyczył sobie krótkich spódniczek i
          oszukiwania kontrahentów.
          Przy czym po tym jak zwolniłam się d poprzedniego pracodawcy - szefowej jędzy,
          tutaj nie dałam tak sobą pomiata. Przy każdym niekulturalnym zwrocie etc.
          wyrażałam swoje zdanie, a szef - facet zazwyczaj wychodził z pokoju jak
          poparzony (wpieniłam go parokrotnie). Czwartego dnia napisałam liścik i
          zostawiłam na biurku - wygarnęłam mu wszystko!!!
        • Gość: Patuś Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.04, 08:48
          od dwuch miesięcy jestem w pracy narażona na głupie docinki szefa , na
          propozycje i nie przeszkadza mu fakt że jestem mężatką , mam 6-ścio letniego
          syna , myślałam że skończy się na jednej propozycji ale nie stety tak się nie
          stało , musze znośić jego uśmieszki , a kiedy prośi mnie do gabinetu by po raz
          kolejny zapytać czy zmieniłam zdanie , jest mi niedobrze....a pracować niestety
          muszę !!!!
          • Gość: m Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.04, 20:24
            Ja mam dwoje dzieci i tez musze pracowac ale w zyciu bym sobie nie pozwolila na takie
            traktowanie. Twoja obojetnosc jest przez niego odbierana jako przyzwolenie. Powiedz mu
            kiedys wprost, najlpiej przy swiadkach, ostrym tonem Pan mnie molestuje w miejscu pracy.
            Nie zycze sobie tego.
      • Gość: KACZOR Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.04, 08:49
        Nie tylko kobiety sa molestowane faceci tez ale to trzeba rozegrac w odpowiedni
        sposob typu dyktafon i wszystkie inne sposoby aby gosciu lub babke udupic bez
        awantur
        • Gość: zielony Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.miloslaw.sdi.tpnet.pl 28.06.04, 09:32
          słuchaj stary a jak rozegrać taka sprawę? mam w pracy pedała (szef) który się
          do mnie dostawia czasami? jak udowodnic mu takie sprawy. notabene mało kto go o
          to podejrzewa, facet jest żonaty?!
      • Gość: wykorzystany Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.tpi.pl 28.06.04, 09:03
        Ja np. bardzo bym się ucieszył jak by mnie jakaś fajna laska z
        pracy "wykorzystała" :) niezły byłby ubaw. Poza tym jeśli wykorzystać Cię chce
        szef i np. nagrasz tą scenkę przez dyktafon, to można użyć delikatnego
        szantarzu i otrzymać miłą podwyżkę :) szefuńcio nie będzie miał wyjścia. Pozdro
        • malgorzata_wp Re: Molestowanie w miejscu pracy 28.06.04, 14:15
          Gdyby mnie molestowal jakis slodki, przystojny brunecik pachnacy Fahrenheitem,
          to prawdopodobnie tez nie mialabym nic przeciwko... problem w tym, ze
          molestujacy to zwykle tlusci, lysi, pomarszczeni zwyrodnialcy, albo stare,
          obrzydliwe pudernice.
      • Gość: Krysia Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 09:30
        Ja to lubie :)
      • Gość: jacek Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 09:35
        Niestety, jeśli już taka sytuacja ma miejsce, to niezmiernie truno udowodnić
        przed sądem fakt molestowania seksualnego. Nawet, jeśli masz dokumentację w
        postaci taśmy magnetofonowej. Zawsze pozwany może powiedzieć, że poprosiłaś go
        o pewne wypowiedzi, tj. że słowa nagrane na tasmę są wynikiem Twojej
        bezpośredniej inicjatywy. To, o czym piszesz, to niestety, w wielu firmach
        codzienność. Nie tylko ze strony mężczyzn. Niestety, jedyne rozwiązanie to
        zmienić pracę. Ale kto zagwarantuje, że w innej pracy będzie inaczej? Co do
        publicznej sceny - najlepszy sposób do utraty pracy. Jak sobie w takim razie
        poradzić? Intuicja Ci podpowie, co dla faceta będzie przykre. Może rzuconych do
        współpracownika kilka uwag na temat obleśności faceta, tak, aby bezpośrednio
        zainteresowany słyszał, co o nim myślisz?
        • Gość: arek Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.04, 22:33
          moja szefowa ciagle mnie nagabuje i zaprasza do domu jak nie ma jez meza
      • Gość: Cieciu Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.kappa.com.pl / *.kappa.com.pl 28.06.04, 10:26
        Najlepiej nawrzucac na szefa!nagrac go na video(kamerka szpiegowska)[ok 100zł
        na Allegro)i do sądu z nim!!//pozdro
      • Gość: Super chłopak :D Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.devs.futuro.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.04, 11:22
        :D:D
        • Gość: Agusia Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.04, 11:35
          poszukaj sobie fajnego gościa i kilku jego kolegó. niech raz czy dwa przyjdą do
          ciebie do pracy i pokażą się niesfornemu szefowi!! gawarantuje ze szybko by
          zrezygnował!!!
        • Gość: dominiklos2poczta. Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.visp.energis.pl 28.06.04, 14:46
          cze
          ja chesz na pracuj
          ile cena jaki bedzie teraz w emali dominiklos@poczta.fm
      • Gość: ada Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.dzierzoniow.sdi.tpnet.pl 28.06.04, 11:51
        no nie jest to przyjemna sprawa, sama miałam z tym do czynienia, a szefuńco
        stary i obleśny zalatywał naftaliną..niestety jego głupie dowcipy i debilne
        gadanie na "tylko jeden temat" próbował wprowadzić w czyn.. najgorsze jest to,
        że nic mu nie mozna zrobić ( bo jest stary i przeciez nikt nie uwierzy!!) a on
        z tego się smieje, bo uwaza ze taki jest..a molestowanie w pracy to taki głupi
        amerykański wymysł!najlepsze zas jest to,ze juz tam nie pracuję:)moja rada: nie
        dać się, walić prosto między oczy co się mysli, nie warto się bac, to się na
        dłuższą metę nie opłaca..człowiek nie może wciąż pozwalac się upokarzać..
      • Gość: Malyna Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.04, 11:51
        Witam, molestowanie w miejscu pracy to zjawisko, dotyczące znęcania się w
        miejscu pracy, dręczenia zwane mobingiem.Obecnie mamy w kodeksie pracy ustawe
        dotyczącą zwalczania mobingu, w zwiazku z tym mamy jakieś zaplecze
        prawne...Jeśli zachowanie mobbera jest długotrwałe należy to zgłosić do
        konkretnej instytucji i nie ukrywać problemu, gdyż nie tylko może się skńczyć
        na decyzji zmiany pracy ale na długotrwałym leczeniu choroby psychicznej...
        • Gość: jacek Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 12:19
          Molestowanie nie jest mobingiem. Mobing to drakońskie metody prawa pracy. To
          psychiczne znęcanie się nad pracownikiem. To ograniczenie wolnosci pracownika
          tam, gdzie wolność ta winna być. Sam mobbing (od ang. „to mob”- rzucać się na
          kogoś lub na coś) w potocznym rozumieniu słowa, oznacza mniej więcej terror
          psychiczny w miejscu pracy. Na zachodzie mobbing stanowi już poważny problem
          społeczny, który obejmuje swym zasięgiem coraz to szersze gałęzie rynku pracy.
          W Polsce, wraz z rozwojem społeczeństwa i przejmowaniem wzorów zachodnich
          również pojawiają się psychiczne reperkusje funkcjonowania w podobnym
          społeczeństwie.
          Cele mobbingu są dość proste i sposoby ich realizacji opierają się na
          wykorzystaniu podstawowych relacji, jakie mogą zachodzić między ludźmi:
          zwierzchnik stara się izolować ofiarę ze środowiska, pomniejszyć zasługi w
          pracy, ośmieszyć, poniżyć, obedrzeć z godności. Sposoby uzyskania powyższych
          efektów to: intrygi, podstępy, szykany, plotki, kłamstwa itd. Wszystko to
          sprawia, iż pracownik w szybkim tempie staje się zawodowo i osobiście załamany.
          Pozbawione środków do życia ofiary mobbingu poddają się i wchodzą na drogę
          wegetacji Zdarzają się również samobójstwa.
          Zresztą, definicja ni jest istotna. I tak trudno i molestowanie i mobing
          udowodnić. Niestety.
          • kobietka26 Re: Molestowanie w miejscu pracy 28.06.04, 20:13
            Bardzo podobaja sie Twoje wypowiedzi,dziekuje to wszystko.
      • Gość: Gość Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.gdynia.mm.pl 28.06.04, 12:29
        ja nic se z tego nie robie
      • Gość: mała Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.wolsztyn.sdi.tpnet.pl 28.06.04, 13:15
        molestowanie.....jestem molestowana psychicznie.non stop te teksty, typu-musisz
        to ze mna zrobic, mam ochote na ciebie, podniecasz mnie...ile mozna.rzadko
        zdarza sie ,ze mnie dotknie.nie pozwalam sobie, a teksty???okręcam jako
        żart.alu siada mi psychika.....pozdrowionka
        • Gość: niktastoi Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.04, 17:03
          i w tym problem. goscio sie bawi a ty cierpisz. Nastepnym razem odgryz mu się
          albo ostro albo delikatie w zaleznboscvi od sytuacji np mam na ciebie ochote? a
          ty : Ty masz na wszystko ochote co na drzewo nie ucieka, albo lipe mu trocher
          zrobic i powiedz : " No fakt to to wszyscy zauważyli" i zasmiej się z tumata.
          Gupio mu sie zrobi i może palant zaCZNIE MYSLEC . a TY POCZUJESZ SIE LEPIEJ I
          ON NIE BEDZIE MIAŁ JAK DO CIEBIE SIE ZNOWU PRZYCHRZANIC. Z DRUGIEJ STRONY
          MOZESZ POPROSIC KOLEGE DOBRZE ZBUDOWANEGO, NAJLEPIEJ JESZCZE ROMA ZEBY KILKA
          RAZY ODEBRAŁ CIE Z PRACY.
      • Gość: nati Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.wolsztyn.sdi.tpnet.pl 28.06.04, 13:20
        nie !!!!
      • Gość: Wanda Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.lubartow.sdi.tpnet.pl 28.06.04, 14:28
        Molestowanie to jedno wielkie świnstwo, ale nie wieksze niż głupie uwagi szefa,
        że nie podoba mu sie moja fryzura lub buty powiedziane w obecnosci innych
        wspołpracowników. A w dodatku powiedziane to takim tonem,i w taki sposób ze
        czułam sie jak bym była conajmniej nago. Traktuje człowieka jak psa lub
        powietrze, to co dla niego jest poklepac po tylku czy t.p. Speszy tak że w
        odpowiedniej chwili zapominam jezyka i dopiero po 5 minutach wiem co moglabym
        odpowiedziec i jak odeprzec atak.
        • Gość: EwiK Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 14:47
          Ja tam lubię być klepana po tyłeczku, domyślam się również ma to wpływ na stale
          rosnącą pensję .. :)
          • Gość: JUn Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.mmj.pl / 217.153.84.* 28.06.04, 15:01
            Ewik jak lubisz byc klepana po tyleczku to znaczy ze cos z Toba nie tak ...
            moze jests kobieta lekkich byczajow...
            • Gość: jam Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.sis-net.sistbg.net 28.06.04, 15:17
              Jeżeli lubisz to ? I pozwalasz na to - to nie jest molestowanie lecz flirt,
              romans w miejscu pracy itp. ale niech molestator uważa bo jak nagle
              przestaniesz lubić to narobisz mu kłopotów , sobie też.
              Absolutnie nie można sobie pozwalać na molestowanie i trzeba działać
              natychmiast! Jest to trudne ale w ostatecznym rozrachunku wygrywasz nawet jak
              stracisz pracę bo przeciez stać cię na nowa, leprza pracę. Tylko uwierz i
              działaj! Nie ma powodów żeby robić inaczej. Kożystaj z swego prawa. Nie daj się
              molestowac!!!
          • Gość: Łukasz do osobnika EwiK IP: *.plk.vectranet.pl / *.plk.vectranet.pl 29.06.04, 00:34
            ja uważam że masz tam dobre zachowanie bo co z tego ze Cie szefciu klepnie
            wdupcie tak nawet pomiędzy przyjaciłómi bywa a że pensja rośnie to jest właśńie
            nagroda a nic sie nie stanie od klapsa w tyłeczek i uważam że nie jest to nic
            złego i oby tylko nie doszło do niczego więcej niż klapsy bo sie xłeskończy a
            póki co to życze powodzenia:D
        • Gość: profesor Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: 80.51.245.* 28.06.04, 15:03
          oddaj mu w twarz ! ;)
      • Gość: Justyna Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 15:12
        hej! ja tez sie z tym spotkalam pracowalam raz na festynie lalam piwo i pod
        wieczor moj szef chcial ze mna porozmawiac i sie okazalo ze zaczal mi prawic
        rozne komplementy, chcial zebym z nim uprawiala petnig i pieszczoty... chcial
        sie ze mna calowac. zaczal mnie dotykac. lecz ja powiedzialam nie i uciaklam...
        na drugi dzien gdy przyszlo do wyplacania pieniedzy wyplacil polowe mniej niz
        bylo ugadywane.......... to chyba meska duma zostala urazona!!
      • Gość: Demonpfx xxxxxxxxxxx ^.^ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 15:17
        Trzeba przypier...takiemu kolesiowi ,spalic mu dom,zarznac mu rodzine i zwierze
        jesli ma. ;)
      • Gość: golem nie wiem czy odejscie z pracy jest najlepze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 15:30
        ...ale na pewno najbardziej skuteczne, chociaz w obecnej sytuacji trudno o
        prace w Polsce. Proponuje postraszyc troche szefa zawiadomieniem prokuratury i
        to powinno pomoc. Jesli jednak nie pomoze to mozesz faktycznie powiadomic
        prokurature albo odejsc z pracy. Nie widze innych sposobow na rozwiazanie tego
        problemu.
        • Gość: ZAWSZE RACJA Re: nie wiem czy odejscie z pracy jest najlepze.. IP: *.besko.sdi.tpnet.pl 28.06.04, 19:10
          napewo,jeżeli jesteś molestowany/a chyba nie chcesz znośić omacywania cię i
          milczyć.Jeżeli chcesz być molestowany/a dalego,że jesteś atrakcyjny/a i chcesz
          dostać podwyszke to nici z tego(szybciej czy później wyjdzie to na jaw)!!
      • Gość: krzysiek Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.pul.tke.pl 28.06.04, 15:49
        ah ja juz nie moge wytrzymac tego napietrzenia sytuacjii szef jest chyba gejem
        tzn rafał on mnie ciagle obmacuje i składa niedwuznaczne propozycje np mowi czy
        obciągne mu pisiora jak moge gdy to takie obrzydliwe . Wychowałem sie w
        ortodoksyjnej żydowskiej rodzinie i nie moge sie zmusic do tego typu kontaktów
        a co dopiero do jakiegos uczucia względem pana Rafała P. Jest mi bardzo ciezko
        ztym boje sie ze jak komus o tym powiem to mnie zwolni a praca jest dosyc
        intrantna .Ja juz dłuzej niemoge a gdy szef mi oststnio pokazał pośladki o mało
        nie zwymiotowałem takie owłosione w ogóle oblesne juz nie moge sie kochac ze
        swoja dziewczyną po tym wydarzeniu.niech ktos mi da jakies wskazówki co mam w
        tym wypadku zrobic
      • Gość: Wieslaw Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.04, 16:20
        a mnie molestuje kolezanka z pracy i nie wiem co z tym robic. wszystko bylo by
        OK gdby byla troszke starsza a ona ma dopiera 20 lat dlugie nogi i duzy biust
        (calkiem calkiem) no a ja mam 29 i nie wiem co zrobic pomocy!!!!!
        moze mi ktos pomoze. zaznaczam ze jeszcze nie doszlo do stosunku
        • Gość: molestowany Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.poznan.tktelekom.pl 28.06.04, 18:42
          zrób wszystko żeby jak najszybciej doszło do stosunku,bu już yaka okazja ci się
          więcej nie trafi.
      • Gość: dcio Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.studio.biblpubl.waw.pl / *.biblpubl.waw.pl 28.06.04, 16:29
        wyslij mu SMS, ze bardzo przepraszasz ale zeby zrobil sobie badania na HIV,
        oczywiscie wyslij z NET i sie nie podpisuj :D
        • Gość: a ja mam problem Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.aonet.pl / *.pl 28.06.04, 17:15
          Poznalem na gg Iwonę ktora co jakis czas przesyla mi dwuznaczne propozycje,poza
          tym nawet jak o tym nie pisze to w jej innych zdaniach zawsze widze SEX, tylko
          sex i sex jej w glowie , nie wspomne o tym ze chcialaby sprubowac sexu na
          mikrofonie.... POZDRAWIAM :*** buzi Iwonko he he he
          • Gość: Teodor Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 28.06.04, 17:27
            Taka Krowa, która dużo ryczy mało mleka daje
      • Gość: Mr.X Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.swietochlowice.org / *.swietochlowice.org 28.06.04, 19:11
        bylem w sanatorium w orzeszy zawisci i tam własnie jeden z nauczycieli
        molestowal dziewczyny z gimnazjum.Mialem takie nerwy na tego nauczyciela ale
        nic niemoglem zrobic...bo by mnie wyrzucili z sanatorium i niezdałbym tego
        roku szkolnego.;( ale odwazylem sie niepostawic sie na tego nauczyciela lecz
        pojsc do dyrektorki i wyjasnic sprawe.Nauczyciel chyba spostrzegl sie ze to ja
        go okablowałem,i boje sie bo dziwnie sie na mnie patrzył,a w koncu byl moim
        nauczycielem i musial z dziennika miec moj adres zamieszkania.
      • Gość: Alicja Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.lanet.net.pl 28.06.04, 19:30
        Witam jak sie zostaje w pracy tej samej gdzie szef molestuje ciezkie jest zycie
        i znoszenie jego jakis widzimisie . wiem cos o tym szef sie do mnei kilka rady
        dosuwal caly czas mowialm nie ale nic nie dawalo wiec zmienilam prace i jestem
        zadowolona a on teraz caly czas sie msci na mnie rozglaszajac zla opinie o mnie
        jako jego pracownicy ! RAdze odrazu zrezygnowac z takiej pracy bo to za duzo
        nerwow kosztuje!!
      • Gość: zozia Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 20:09
        spotkalam sie na wlasnej skorze-tych drani trzeba karac.Bosowie czuja sie
        bezkarni i sa pewni siebie.maja nas za nic-moj szew skladal seksualne
        propozycje wszystkim kolezankom w pracy-niektore skozystaly.
        • Gość: olaboga Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.gdynia.mm.pl 28.06.04, 21:22
          zmień szefa na przystojnego i zmienisz molestowanie na kochanie
      • Gość: rudolf Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.aster.pl 28.06.04, 21:48
        Jesteś wkurzona,bo za darmo klepie.Jak by dał premię ze 2000PLN to byś nic nie
        mówiła.
      • Gość: young_lady Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.torun.mm.pl 28.06.04, 22:30
        na moje lepiej wjechac na psychike szefa, np. negatywnie komentujac jego
        przyrodzenie... :)
        • Gość: shew Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.04, 23:04
          W mojej pracy to ja molestuję i radzę sobie nienajgożej...
          • Gość: Iza Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: 80.53.251.* 29.06.04, 00:17
            Gratulacje, czegóż mozna Ci zyczyć chyba tylko dalszej owocnej współpracy...
            • Gość: kaska Re: Molestowanie w miejscu pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.04, 00:44
              naprawde kretyn ma sie czym chwalic.Debil i tyle.Co zrobic-facet w koncu:)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka