Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak pokonać globalny niedobór talentów

      • Gość: bujcie sie Boga ;/ Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.12, 18:40
        Siedzą w tych HR-ach młode pindy, co się tam przypadkiem dostały i wykuły z podręcznika "jak znaleźć idealnego pracownika" i same powielają obecną głupotę.
        Człowiekowi najpierw trzeba dać szanse, aby to doświadczenie zdobyć a nie szukać gruszek na wierzbie.
      • Gość: mikasa Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.12, 18:55
        Jak tu już ktoś wspominał firmy szukają fachowców czyli czekają na cudotwórce. Zamiast wyszkolić pracowników, metodami rynkowymi zachęcić do podjęcia pracy osobę wykwalifikowaną. Podstawa jest Otwarty umysł, chęć do pracy, chęć do nauki i rozwoju. Te kryteria wystarczą, czy ktoś szuka takich ludzi? NIE. Jeśli chce wykopać dół w ziemi kupuje łopatę(inwestuję - ta łopata wykopie nie jeden dół ) lub wynajmuje koparkę. Co robią firmy ? Czekaja na cud, że przyjdzie ktoś z łopata i wykopie to za nich najlepiej za darmo. Nasz gospodarka się nie rozwija, nie ma nowych, nowoczesnych produktów. Jesteśmy skazani na ...
        • bj32 Re: Jak pokonać globalny niedobór talentów 25.08.12, 10:00
          "Podstawa jest Otwarty umysł, chęć do pracy, chęć do nauki i rozwoju."
          I ilu znasz ludzi o tych cechach? Bo jeśli otwarty umysł oznacza brak podstawowej wiedzy w zakresie polszczyzny, chęć do pracy objawia się stwierdzeniem "Nie będę fakturzystką za 1600,-, bo nie po to kończyłam liceum", chęć do nauki to posiadanie czterech fakultetów z CKU popartych kompletną niewiedzą, a chęć rozwoju ukierunkowana jest wyłącznie na awans - to ja znam może trzech. A może i nie.

          Firm nie prowadzą frajerzy, którzy najpierw będą szkolić przez piętnaście lat kolejnych gnojków, żeby się przekonać, ze takowi są odporni na wiedzę.
          Owszem, wymagania *są zbyt wysokie*. Rekrutacją zajmują się głupki, które też się na niczym nie znają, pracodawcy chcą płacić jak najmniej za jak najlepsze efekty.
          Ale nie czarujmy się: potencjalni pracownicy nie są kryształowi. Jeśli koleś po 10 latach został zwolniony z roboty i teraz szuka kolejnej - i nie może jej znaleźć, bo... jest informatykiem, a rynek podobno jest nasycony informatykami - kompletna bzdura, bo *dobrych* informatyków wielu nie jest - i rozpacza, ze rynek pracy go zrobił w konia, bo studia go nie nauczyły handlować częściami do komputerów, to bardzo przepraszam, ale to nie pracodawcy mają problem. A przykład podaję autentyczny
          • Gość: aser Re: Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.12, 17:19
            Znasz sięna "rynku informatykó" jak świnia na lataniu. Bzdury piszesz i te Twoje "znam jednego" itp to opowiadaj jako bajki dzieciom. Niektóre systemy są tak unikatowe a szkolenia do ich obsługi tak drogie, że nie masz szans sam się przekwalifikować, chyba, że masz wolne kilkanaście tys. zł i kilka miesięcy wolnego (pomijam cenę systemu i koszt życia przez te kilka miesięcy) . Jestem informatykiem i znam wielu , którym Ci wspaniali biznesmeni proponowali kokosy czyli 1500 zł brutto. Mnie jeden wspaniałomyślny boss zaproponował obsługę czterech jego firm za 2500 netto. Kasę potrzebował na kolejnego Jaguara i więcej nie mógł dać.
            Straż Graniczna na początku tego roku w pewnym niewielkim mieście podawała nawet wysokość wynagrodzenia dla informatyka w swoim ogłoszeniu, było to aż 1900 brutto.
            Dlatego niby praca jest dla informatyków ale chętnych za psie pieniądze brak.
      • Gość: ania25 pracodawcy matki teresy szukają, nie pracownika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.12, 19:03
      • Gość: Mattai Re: Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: *.icpnet.pl 24.08.12, 19:35
        Może czas przestać wymagać tak absurdalnych zdolności, sam zmieniałem prace kilka razy i jeszcze pewnie nie raz ją zmienię, ale czasami wymagania są z kapelusza. Polowa ludzi nie zgłasza się bo czytając ofertę - rezygnuje. Mam masę przypadków.
      • Gość: ewqa wiek - specjalisci są, ale dopiero kolo 40tski IP: *.cm-7-3d.dynamic.ziggo.nl 24.08.12, 19:38
        ludzie cokolwiek umieją. NIestety pracodawca uwaza, ze pracownik z 15 letnim doswiadczeniem jest za stary i szuka wsrod 20latkow za 1500 zł. To niech szuka.
        • Gość: waldek_k@onet.eu Re: wiek - specjalisci są, ale dopiero kolo 40tsk IP: *.dynamic.chello.pl 24.08.12, 20:11
          Podzielam pańską opinie ,dodam tylko że jest to grupa szakali,która chce się za szybko dorobić,i to kosztem pracownika,wyciskując z niego wszystko co możliwe,a następnie pozbywają się go jak starej szmaty,z której już napewno nie da się nic wycisnąć.Tak postąpiono ze mną,ponieważ,wysiadł mi kręgosłup,a mam dopiro 62 lata,a gdzie jeszcze do 67.Myślę że jest to problem wielu ludzi w moim wieku,ale tego już Rząd nie chce wiedzieć,żeby nie komplikować sobie swoich utopijnych zamierzeń.
      • Gość: Jacorek1977 Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: *.dynamic.chello.pl 24.08.12, 20:42
        Cooo? Chyba to jest wielki żart. Mam 15 lat doświadczenia w handlu z lokalnymi oraz międzynarodowymi sieciami handlowymi w branży elektro oraz biurowej. Podczas ostatnich 8 miesięcy odbyłem 14 rozmów rekrutacyjnych w przeróżnych firmach i branżach. Od spożywki poprzez techniczną, auto i kończąc na AGD. To jak mnie potraktowano na kilku z nich to paranoja. Nie będę się długo rozwodził ale nie chodziło głównie o pieniądze. Proponują niską pensję, najlepiej abym otworzył własną działalność i posiadał wszelkie narzędzia pracy:-) To wielkie nieporozumienie!!!??? Nie trzymam się kurczowo branż w których mam specjalizację i chcę się rozwijać ale nikt nie daje mi szansy. W pewnych dwóch bardzo dużych i poważnych firmach przeszedłem III stopniową rekrutację, ustaliliśmy warunki współpracy i na tym się skończyło. Żadnego kontaktu, żadnych wyjaśnień. Inna firma wyciągnęła ode mnie sporo informacji handlowych, również wszystko było "dogadane" po czym cisza. Nie wiadomo jak się zachować na rozmowach rekrutacyjnych? Jeśli będę udawał, że nie mam o czymś pojęcia to mnie odwalą. Starając się znów wypaść dobrze wyciągają informację po czym znów koniec rekrutacji. Pomijam fakt, że osoby rekrutujące niestety są bardzo młode. Często nie wiedzą nawet o co pytać. Żenada totalna. To nie jest prawda, że rynek potrzebuje rąk do pracy. Często procesy rekrutacyjne to teatr i fikcja. Dają ogłoszenie po czym nikogo nie zatrudniają. Dla wielu moich rekruterów miałem za duże doświadczenie i jak mówili "cofnął bym się" w swojej karierze???!!! Pytanie tylko po co mnie zapraszali na rozmowę skoro wszystko mają w moim CV...
      • Gość: JA A Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: 91.210.242.* 24.08.12, 21:00
        Jestem HR-cem z kilkunastoletnim doświadczeniem.Zainteresowałam się tym zawodem w 1993 roku, po przeczytaniu ciekawego artykułu nt konsultantów HR w Stanach. Konsultant, aby doradzać pracodawcy w doborze kandydatów, ich rozwoju, planowaniu ścieżek kariery itd,, musiał posiadać doświadczenie życiowe i dorobek zawodowy co najmniej 8-10 lat. Jest to logiczne, gdyż mamy w swojej pracy do czynienia z Człowiekiem, a każdy z nas jest inny, posiada często talenty czy umiejętności, które łatwo przeoczyć. Aktualnie rekruter ma 1-2 letnie doświadczenie, co najwyżej, w zatrudnianiu pracowników do pracy tymczasowej , gdzie rekrutacja jest z automatu. Nie mają często pojęcia o przemyśle, o zawodach, procesie pracy na poszczególnych stanowiskach i czytali o tym tylko w książkach, natomiast szczebioczą po angielsku, bo przecież pracują w firmie "międzynarodowej"rekrutacyjnej, ależ są napuszeni i ważni (OCZYWIŚCIE NIE ZACHOWUJĄ SIĘ TAK WSZYSCY, nie chciałabym nikogo urazić ,trzeba podejść do tego obiektywnie).W ciągu tych wielu lat wyrekrutowałam wielu młodych ludzi bez doświadczenia lub z niewielkim doświadczeniem, dlatego,że posiadali potencjał, mieli coś do powiedzenia, potrafili wyciągać wnioski itd. .Często potrafiłam przekonać pracodawcę, że chcę również przedstawić "ciekawego" kandydata bez doświadczenia , bo warto z nim się spotkać. Wielu tych młodych ludzi pracuje dzisiaj w tych firmach na stanowiskach średniego i wyższego szczebla zarządzania, a języka się uczyli, czy też doskonalili język za pieniądze pracodawcy, gdyż jak wielu z Was słusznie zauważyło, jest to inwestycja. Co do języka, to kryterium jest nadużywane, często pracownicy skarżą się, że nie wykorzystują go w pracy, bo nie ma takiej potrzeby. Jeżeli mam wątpliwości co do języka, dopytuję pracodawcę w jakim wymiarze i w jakie formie, będzie na danym stanowisku, ktoś używał języka.Po wyjaśnieniu z pracodawcą tej kwestii, często to kryterium było sprowadzane do wymiaru " mile widziana znajomość j.angielskiego, lecz nie jest to wymóg konieczny".To co obserwuję od ok trzech lat, bardzo mnie niepokoi. Wszystko stanęło na głowie, wymagania na stanowiska operacyjne są dla "utalentowanych" ze znajomością oczywiście języka, a gdzie mają pracować pozostali.Przecież każdy diament trzeba oszlifować, a gdzie wyłowimy te diamenty, jeżeli nie w pracy. A języka można również nauczyć się w pracy ,jeżeli pracodawca uważa, że to konieczne, tylko czy będzie chciał wtedy za to zapłacić?. Pozdrawiam wszystkich, szczególnie szukających pracy, życzę Wam samych efektywnych rozmów kwalifikacyjnych i wytrwałości.
        • Gość: pracodawca Re: Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.12, 22:28
          A ile Ty lat zajmujesz się znajdowaniem/szukaniem talentów, że wydaje Ci się że tyle wiesz a wiedze widać z książek i szkoleń właśnie.....
          • bj32 Re: Jak pokonać globalny niedobór talentów 25.08.12, 10:05
            No chyba nie, chyba własnie z sensem pisze.
            • Gość: wasz pa pisiaki Re: Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: *.dynamic.chello.pl 17.10.12, 23:48
              polacy to lenie i głupki.
              jedyny wasz wynalazek to kamień do kwaszenia kapusty.

              polactwo robactwo.
              tępe katolickie wąsate roszczeniowe tępe mordy!
          • Gość: xxx Re: Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.12, 16:20
            Dlaczego za małe błędy pracownika po okresie próbnym wyrzuca się z firmy? Dlaczego wymaga się tylko perfekcjonizmu? Jesteśmy tylko ludźmi - co innego kiedy ktoś się obija, a co innego jak ktoś się stara. Ale nie - przyjmują do pracy kogoś z małym doświadczeniem, a wymagają profesjonalizmu! I ciągła rotacja....i kolejny na dwa, trzy miesiące... pracownikowi trzeba dać więcej czasu, żeby doszedł do perfekcji. A wyrzuca się wtedy kiedy cwaniakuje.
            Nikt tak nie upadla ludzi, jak pracodawcy. Kiedy to się w końcu zmieni?
          • Gość: baca Re: Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.12, 00:20
            napisał od którego roku, możesz sobie policzyć jak taki mary jesteś.
      • Gość: JA Re: Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: 91.210.242.* 24.08.12, 21:16
        Zgadzam się z Tobą, niektórzy rekruterzy są beznadziejni, bo nie mają kompletnie pojęcia o pracy stricte w przemyśle i podstawowej wiedzy o zawodach czy procesie pracy itd. Ich pierwszą pracą była praca rekrutera w agencjach pracy tymczasowej i koło się zamyka.
      • Gość: Rene Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: *.171.198.152.static.cdpnetia.pl 24.08.12, 22:14
        Firmy działają krótkowzrocznie , głównym źródłem pozyskiwanie talentów jest rozwój w firmie odpowiedniej ścieżki kariery wśród własnych pracowników. Ale skoro firmy decydują się na zatrudnianie pracowników poprzez firmy zewnętrzne to na co tu liczyć. Wiec pierw należy zmienić politykę firmy gdyż poczynione oszczędności w dłuższym okresie rozliczeniowym już nimi nie są.
      • Gość: pracodawca Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.12, 22:14
        Tytuł tego artykułu to sranie w banie.
        Jest na rynku masa młodych ludzi wykrztałconych w branży i chcących (jeżeli trzeba) zmienić branżę w celu zarobienia odpowiednich pieniędzy. Uskarżający się pracodawcy na brak fachowców to (jednym słowem) świnie szukający tanich rozwiązań. Za fachowość i jakość wykonania pracy muszą być podane/zaproponowane odpowiednie pieniądze. Wszystkie inne metody (straszenie brakiem miejsc pracy, kryzys, itp) to marketingowe ściemy. Więc wk.....wia mnie taki artykół, gdy widzę i zatrudniam cały szereg ludzi, którzy być może pokonali by mnie w prowadzeniu firmy, gdyby tylko nadeszła by taka okazja. "Brak talentów" to wymysł kryzysowy! Poza tym pracownika należy ułożyć a nie zdeptać by był posłuszny a potem opowiadać, że u mnie to same głąby. Takie Polacy dla Polaków. Gdyż strach, że pracownik będzie inteligentniejszy. A właśnie o to chodzi by był. Rozwijał siebie i firmę a nawet szefa. Gdyż On nie ma czasu na zdobywanie nowej wiedzy. Talenty trzeba rozwijać a nie głości że ich nie ma. Pozostaje tylko umiejętność szukania i znajdowania. Ale to nie każdy potrafi. Lecz krytykować TAK.
        • Gość: latko Kłaniam się nisko. IP: *.dynamic.chello.pl 25.08.12, 09:04
          Gdyby większość polskich pracodawców i menedżerów było tak rozumnych jak szanowny przedmówca pracodawca, mielibyśmy szanse szybko rozwinąć polską gospodarkę, twórczo ją unowocześniać, a z czasem nawet dorobić się własnych licznych nowoczesnych technologicznych specjalności, które przełożyłyby się na dobrobyt. Moglibyśmy wyjść z niewoli, służebności, wyrobnictwa, brakoróbstwa, nepotyzmu, chamstwa i dziadostwa.

          A także wypracować spójny plan rozwoju Polski na najbliższe dziesięciolecia, który nie przewidywałby braku wody, braku prądu, braku gazu, braku emerytur, braku służby zdrowia, braku ludności i dalszego braku rozumu.

          Kłaniam się nisko i życzę samych sukcesów.


        • bj32 Re: Jak pokonać globalny niedobór talentów 25.08.12, 10:12
          Jeśli ci młodzi ludzie są tak "wykrztałceni" jak Ty, to czemu Ty się dziwisz, tłumoku? Przecież Ty ani nie zrozumiałeś tego "artykółu", ani nawet pisać po polsku nie potrafisz.
          Jeśli faktycznie jesteś pracodawcą, to dziękuj bogom, że masz sekretarkę, która za Ciebie pisze.
        • Gość: y Re: Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.12, 13:40
          Zgadzam się.
        • Gość: animrumru Re: Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: 178.218.234.* 26.08.12, 23:03
          Pracodawco, na tzw. rynku pracy nie ma problemu ze znalezieniem talentu, tylko z jego zatrudnieniem. Co z tego, ze kandydat do pracy ma potencjał i wystarczyłoby podszkolić go, żeby potrafił dobrze wykonać swoje obowiązki. Nie zostanie zatrudniony jednak, gdyż jak wielu pracodawców tłumaczy, "nie ma odpowiedniego szlifu" i mówi to również ktoś kto szuka stażysty, któremu płaci marny grosz Urząd Pracy. Sam powiedz, czy to nie są jakieś kpiny w żywe oczy? Ja usłyszałam kiedyś, ze nie mogę zostać przyjęta, bo jestem za stara i nie uczę się (mam 26 lat, jestem po studiach, aktualnie nie podejmuję dalszych kroków w edukacji, trochę latek spędziłam w szkołach). Firma potrzebowała osoby uczącej się lub studiującej DO 26 roku życia, a nie powyżej. W związku z tym, mam posiadać mniemanie o sobie, że jestem bezwartościową osobą, która nie może pracować nawet jako pracownik produkcji, gdyż pracodawca musi płacić za mnie ZUS i składki. Super...
      • Gość: tgh Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.12, 22:39
        oczywiście - finanse są najważniejsze, to motywuje pracowników aby z siebie coś dawali , a nie ich obniżanie i robienie z człowieka sępa
      • Gość: Andrzej Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: *.dynamic.chello.pl 25.08.12, 01:29
        To nie brak talentów tylko kretyńskie wymagania pracodawców.
        Np. do sprzątania obiektu nie ma potrzeby posiadania szkoły wyższej i znajomości pięciu języków obcych. Pewnie zatrudniający to głąby i nadrabiają swoje niedoszłe ambicje wymaganiami w stsunku do zatrudnionych.
        Bardzo rzadko pracodawca wymaga umiejętności, przeważnie ogłoszenia są przez pośredników, którzy nie sprawdzają uiejętności tylko robią sito na podstawie wymagań zlecającego, więc wiele talentów i świetnuch pracowników nie może znaleść pracy, a pracodawca dobrego pracownika
      • Gość: Językoznawca Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: *.multi-play.net.pl 25.08.12, 06:51
        Jak moją znajomość języka może przetestować siedząca na bramce w rekrutacji personalna, która u mnie nie zdałaby matury? A wymądrza się, że szkoda mówić. A zajęcie byłoby. Nawet poprawianie ELEMENTARNYCH błędów w OFICJALNYCH dokumentach firmy. No i jeszcze infantylnego języka, parawanu dla prymitywnego chamstwa (BUUUZIA, MAMAAA) wymawianego ustami w ryjek lub kurzą doopę, jak kto woli.
        • bj32 Re: Jak pokonać globalny niedobór talentów 25.08.12, 10:18
          I tu się z Tobą zgodzę:)
          Nie wyobrażasz sobie, ile osób w godzinach pracy, osób po studiach, pisujących z domen rządowych i różnych znanych firm w godzinach pracy "wspułczuje miom dziecią".
          W połączeniu z "narkami" i innymi hiciorami daje to znakomite efekty.
      • Gość: Jpglobal Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.12, 08:14
        To jest kolejna ściema. Jak się szuka talentów to trzeba angażować uczestników programów typu "mam talent". Dzisiaj to nie pracodawca szuka pracownika, tylko rekruter HR, który jest specjalistą z "łapanki" i pracuje w zewnętrznej firmie. Jak można dokonywać wyboru pracownika z każdej branży skoro ledwo co się skończyło szkółkę i dostało nominację na specjalistę HR. Co to za specjalista? Z pewnością od głupty i niewiedzy. Poza tym nie da się pogodzić młodości z doświadczeniem. To czysta hipokryzja. Pracodawcom lub ich rekruterom po prostu odbija, bo na rynku pracy jest podaż nad popytem a pracownik doświadczony to zazwyczaj asertywny i nie da sobie w kaszę dmuchać pracodawcy, czyli jest passe. Dzisiaj pracodawca zachowuje się na rynku pracy jak niedopieprzona małolata, która by chciała, ale najlepiej z księciem z bajki pięknym, miłym i bogatym i jeszcze żeby dużo zapłacił. Doświadczeni specjaliści byli, są i będą, ale 40+ lub 50+ a takich już się nie zatrudnia. Dlaczego? Niech sobie małoletnie redaktorzyny doczytają kto i za co ostatnio dostał nagrody Nobla z ekonomii to, jak zrozumieją nie będą wypisywać takich durnych artykulików.
        Jpglobal
      • Gość: JA47 Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: *.sileman.net.pl 25.08.12, 09:10
        Pracownicy są tylko firmu rekrutujące nie umieją szukać, w pierwszej kolejności sprawdzją jakie masz papiery (jak niema wyzszego - odpada koło 50%), potem angielski lub niemiecki - odpada 30%, teraz dopiero doswiadczenie zawodowe - odpada kolejne 10-15%, a po rozmowach z pozostałymi okazuje się ,że nie mają zdolności technicznych (np inżynier nie czyta rysunku technicznego konstrukcji) lub nie potrafi zarządzać ekipą sprzedażową. Mój kolega ma hurtownię motoryzacyjną (wykształcenie zawodowe) napisał list na kierownika oddziału hurtowni motoryzacyjnej, zaproponowali mu stanowisko - pomocnik magazyniera.
        Wniosek nasuwa się sam możesz mieć firmę z rozpoznawalną marką na rynku polskim - jak niemasz wyksztalcenia to nikt w to nie uwierzy. Oto jeden z wielu znaych mi przypadków gdzie firmy rekrutujące naprawdę nie umieją czytać .

      • Gość: Gerwazy Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: 195.116.85.* 25.08.12, 11:09
        "Historyka na kierowcę nie zatrudnię", ale "elastyczność polega na tym, że będąc księgową, robimy kurs pilota wycieczek i zaczynamy nowe życie". I wszystko.
        • Gość: JA47 Re: Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: *.sileman.net.pl 25.08.12, 11:59
          jak przekroczysz 40+ to kwlifikacje, doswiadczenie i inne uprawnienia nie mają zanaczenia,
          jesteś za stary i już (odpadasz w przedbiegach).
          • b.ojciec Re: Jak pokonać globalny niedobór talentów 27.08.12, 08:27
            To tylko w Polsce. Mój kolega jest programistą C++ w pewnej firmie. Przyjeżdża do nich w ramach nadzoru programista z macierzystej firmy na zachodzie Europy, ma 65 lat. U nas byłby już trupem, jeśli chodzi o szanse zatrudnienia.
      • Gość: Bucholtz Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.08.12, 12:50
        problemem POlskich firm jest najniższa dopuszczalna przepisami płaca minimalna! Bo kto z fachowców a nawet kierowców chce pracować za 1500 zł. brutto ? Ja nie jesteś synem tuska to na GODZIWE wynagrodzenie nie licz ! Wielka ściema, że firmy szukają specjalistów one szukają jak większość POlskich PracOdawców jeleni i białych murzynów
      • Gość: Breja myĹ?lowa Najpierw mĂłwi siÄ? o braku talentĂłw, a potem IP: *.dynamic.chello.pl 25.08.12, 13:52
        siÄ? okazuje, ze chodzi o kierowcĂłw ciÄ?ĹźarĂłwek oraz bukieciarki. Brak talentĂłw najbardziej widoczny jest w GW, niestety.
      • Gość: Breja myślowa Najpierw mówi się o braku talentów, a potem IP: *.dynamic.chello.pl 25.08.12, 13:55
        się okazuje, że tak naprawdę chodzi o kierowców ciężarówek oraz o bukieciarki. Brak talentów najbardziej widoczny jest w GW, niestety.
        • Gość: aa Re: Najpierw mówi się o braku talentów, a potem IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.08.12, 14:32
          To jez żenujące. Każdy chce taniego pracownika. Ostatnio chce zmienic pracę i jest masakra. Przez co?
          Bezrobocie strasznie duże - jak w normalnym kraju masz 5% bezrobocia to jest spoko.
      • Gość: mgr inż bez etatu Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: *.kielce.vectranet.pl 25.08.12, 14:40
        Żeby zostać specjalistą trzeba po studiach podjąć pracę w zawodzie.
        (Dziś jest tak że inzynier pracuje w sklepie bo nie ma go kto zatrudnić.)
        A potem to już nic nie pamięta z tego co się uczył
        Specjalista rozwija swoją wiedzę przez całe życie w konkretnej dziedzinie.
        (Szkolenie księgowej na przewodnika nigdy nie zrobi z niej specjalisty)
        Podjęcie pracy w sprzedaży bez dwuletniego doświadczenia w sprzedaży jest nierealne.
        (Autor nie ma pojęcia o rekrutacji i daje bzdurne rady poszukującym pracy -wystarczy przejrzeć ogłoszenia).
        Nikt nie zatrudni na przewodnika osoby która w swoim CV ma dwie strony o pracy i edukacji w księgowości i 1 linijkę o szkoleniu na przewodnika.
        Mobilność ok. - ale za to się płaci (skoro nie mogę mieszkać we własnym domu i muszę wynająć mieszkanie i zapewnić opiekę dzieciom).
        Rekruterzy zapomnieli że najemna praca utrzymuje nie tylko pracownika ale i jego rodzinę
        Kogo szukają pracodawcy - samotnych kobiet i mężczyzn koło 40
        i narzekają że nie mają kogo zatrudnić bo i tacy nie spełniają wszystkich oczekiwań
        A w mediach i polityce dyskutuje się tylko o problemach AmberGold
        jakby nie było ważniejszych tematów do dyskusji
        W strasznych czasach żyjemy
      • Gość: mgr inż bez etatu Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: *.kielce.vectranet.pl 25.08.12, 14:53
        Większość ogłoszeń dają Ci którzy nikogo nie chcą zatrudnić a jedynie sprawdzić czy brakuje talentów czy też nie i co mogą zaoferować poszukujący pracy w odpowiedzi na lipne ogłoszenia.
      • Gość: :))) Informatyk w dwa lata i to zaocznie IP: *.centertel.pl 25.08.12, 15:03
        Zdobycie wykształcenia technicznego w wybranych profesjach to najczęściej kwestia zapisania się na dwa lata do szkoły, którą na dodatek można skończyć zaocznie.

        Na przykładowej AGH studia magisterskie zaoczne trwają sześć lat, studia dzienne pięć lat.
        W dwa lata można zostać co najwyżej corelowym "grafikiem komputerowym" lub pracownikiem IT od niedziałających windowsów o pań w kadrach.

        No ale dając 1500 brutto trudno wymagać wielu lat studiów na renomowanej uczelni.
        • Gość: Ech Re: Informatyk w dwa lata i to zaocznie IP: *.aster.pl 27.08.12, 20:55
          Tu chodzi o techniczne, ale średnie zawodowe. Technikiem zostaje się po ukończeniu technikum (a są informatyczne) albo takiego kursu. Rozumiem, że dla ciebie technik informatyk po 4 latach szkoły średniej informatykiem nie jest, ale taki po polibudzie już tak. Chyba, że nie odróżnia się magistra inżyniera od technika.
      • Gość: rekrutor Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: 94.42.236.* 25.08.12, 15:16
        TO BZDURA. Talentów jes nadmiar, ale niedouczeni rekrutujący nie umieją ich odnaleźć. Nie czytają między wierszami cv. Żądanie listów motywacyjnych to starta czasu na ich czytanie. Najwięcej można się dowiedzieć o człowieku poprostu rozmawiając z nim. Są tacy, którzy wymyślają sobie testy a potem ślęczą nad ich preglądaniem. Efekt - wybierają wolnego strzelca, który umie ich przechytrzyć a po roku mają znów problem, bo pracownik odchodzi. Kolejną bzdurą jest wymaganie zaśwaiadczeń u ukończonych kursach i szkoleniach. Wielu kandydatów je posiada. Tak naprawdę wystarczy zapłacić pewną kwotę za szkolenie i nie ma możliwości by nie dostać certyfikatu. Są też kandydaci z awersją do języka. Jakiekolwiek słowo obcojęzyczne wtrącone do rozmowy, powoduje, że się zniechęcają. Często nie mogą znaleźć pracy z powodu nieznajomości języka. Czy wszyscy koniecznie muszą znać drugi język? Odchodzą z "kwitkiem" a tak naprawdę zmarnowaliśmy szansę na zchwytanie cennego pracownika. Utalentowany łowca umie takiego wyłowić. Pseudołowca wypuści kanarka na wolność. Nie od dziś wiadomo, że dobry uczciwy pracownik jest jak wyborowy żołnierz. Tródno go znaleźć, wytropić i upolować. Wasi najlesi pracownicy to wyborowi żołnierze przebrani za żebraków, biedaków i dziwaków. Robią błędy w cv, bo są dyslektykami. Czasem piszą zawile, ale to wy nie rozumiecie co napisali, nie oni. Porzućcie mądre zachodnie toki myślenia. W Polsce obowiązuje inna mentalność. Nasze kultury się różnią. Inni są też pracownicy. Trzeba się do nich dostosować, myśleć jak oni, wczuć się w ich rolę. I nie stawiać dziwnych wymagań, typu "sprzątaczkę z tytułem mgr i niemieckim zatrudnię" Powodzenia.
      • Gość: Tabasco67 Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: *.net.stream.pl 26.08.12, 08:59
        Chcą fachowców, a kształcić się nie pozwalają. Kształcić w prawdziwym znaczeniu tego słowa. Całkiem niedawno byłam na rozmowie kwalifikacyjnej. Firma rekrutująca oczekiwała ode mnie statusu studenta, wolnego w tygodniu oraz wolnego w weekendy. Ja się pytam kiedy w takim razie mogę "zasłużyć na status studenta" (czyt. uczyć się)? Tak właśnie w naszym pięknym państwie się dzieje. Uczciwy co najwyżej garba może się tu dorobić albo zejść z padołu ziemskiego śmiercią głodową. Żal patrzeć na co się dzieje. Gdyby nie rodzina starałabym się stąd wyjechać. Jak tu być patriotą?
      • Gość: x Jak pokonać globalny niedobór talentów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.12, 13:34
        Już mi się niedobrze robi jak po raz kolejny czytam, że inżynierowie są potrzebni... brzydko mowiąc gó... prawda. Ja jestem inżynierem i już rok szukam pracy, a gdzie chce pracować to mi mowią do widzenia, bo nie mam doświadczenia. I to jest błędne koło - jak mam zdobyć doswiadczenie skoro mnie nigdzie nie chcą zatrudnic?

        A co do urzędu pracy to wiem z doświadczenia, że oni nic nie robią !!!
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka