Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kobiety do męskich zawodów

    05.03.13, 17:09
    Jest to banalnie proste. Kobiety opiekują się dziećmi i je rodzą, wobec tego dużo częściej chodzą na zwolnienia, za które przez pierwszy miesiąc płaci PRACODAWCA. Każde "ułatwienie" dla kobiet wprowadzane prawnie (przedłużenie urlopu macierzyńskiego itd.) ma swoje odbicie w oferowanych stawkach.
    Pracodawcy nie są głupi. Jeśli z takimi samymi kwalifikacjami pojawi się facet i kobieta, biorą faceta... kobieta musi być tańsza o co najmniej tyle ile pracodawca straci na jej dzieciach/urlopach...
    Sytuacja zmieni się, jeśli za urlopy zdrowotne ZUS zacznie płacić od 1 dnia.
    Obserwuj wątek
      • Gość: efd Re: Kobiety do męskich zawodów IP: *.multi-play.net.pl 05.03.13, 17:23
        "Naszą słabością jest to, że nie upominamy się o swoje"
        Gó... prawda.
        Waszą słabością jest to że, przyjmujecie się do pracy a po tygodniu przynosicie zwolnienie lekarskie lub zachodzicie w ciążę i wyłudzacie świadczenia. Bo mi się przecież ku#@a należy! A potem się dziwicie że przedsiębiorcy wolą dmuchać na zimne i boją się zatrudnić kobietę albo płacą jej mniej.
        • rozwodnik-waw Re: Kobiety do męskich zawodów 05.03.13, 17:27
          Bo jeśli lewackim teoriom feministek przeczą fakty, to tym gorzej dla faktów.
          • Gość: babajaga Re: Kobiety do męskich zawodów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.13, 20:29
            Ciekawe, właśnie zostałam zwolniona z "męskiego etatu", bo branża w której przepracowałam więcej niż 20 lat zwija się. Ale mam gwarancję, że jak tylko będzie lepiej - to znów zostanę zatrudniona. Mam to na piśmie. Nie ktoś młody , lecz baba po pięćdziesiątce. Bo młodemu z moimi kompetencjami trzeba by zapłacić nie mniej jak 7tysiaków brutto, a ja zadowalałam się piątką.
        • Gość: sisi Re: Kobiety do męskich zawodów IP: *.ip.netia.com.pl 08.03.13, 00:45
          wszyscy chcą żeby było więcej dzieci ale w ciążę nie można zajść bo cię zwolnią , efd ty nie musisz tak jak kobieta urodzić i zajmować się dzieckiem , i jeszcze pracować jednocześnie , jak będziesz mógł z partnerem zajść w ciążę to zgłoś się pierwszy , zobaczysz jak to jest . A w dzisiejszych czasach kobietom które decydują się na dziecko naprawdę się ku... należy debilu.
      • Gość: olaf Mam w swoim dziale kobiety i mężczyzn. IP: *.dynamic.chello.pl 05.03.13, 17:43
        Pracują,owszem,jednakowo dobrze.Tylko...przerwa śniadaniowa mężczyzn trwa 20 minut,kobiet-40 minut.Nie,nie mają dłuższej.Po prostu,nigdy "nie mogą się wyrobić".
        Firma pracuje w systemie zmianowym.Pierwsza zmiana od 8 do 16,druga od 11 do 19.To znaczy,mężczyźni tak pracują.Kobiety muszą zawsze wyjść na "wcześniejszy autobus" bo potem musiałyby czekać aż 15 minut na przystanku.
        Zwolnienia...chodzą na nie i mężczyźni i kobiety.Mężczyźni średnio na 3 dni,co dwa miesiące.Kobiety-na tydzień w każdym miesiącu...
        I nie,nie jestem uprzedzony do kobiet.Kobiety zarabiają mniej bo pracują mniej.I tyle.
        • Gość: Joan Re: Mam w swoim dziale kobiety i mężczyzn. IP: *.rfc.pl 05.03.13, 20:28
          To o tych zwolnieniach, to na własnym przykładzie opierasz?
          Mężczyzna bierze 3 dni zwolnienia średnio co 2 miesiące?
          Hmm... Ja biorę 3 dni zwolnienia średnio raz na rok. A jestem kobieta i na dodatek mam 2 dzieci. Ostatnio jak były poważnie chore, wykorzystałam wolne za nadgodziny.

          W swoim zespole mam tez inne kobiety i żadna nie bierze zwolnień częściej niż raz na pól roku... I większość kobiet z mojego zespołu jest gotowa zostać, gdy trzeba po godzinach, czy pracować w weekend, nawet nie upominajac sie o swoje.
          Gdy szukam nowych pracownikow, preferuję kobiety, bo wykazują sie większa odpowiedzialnością i zaangażowaniem. Moje doswiadczenia sa takie, ze kobieta wychodzi z pracy, gdy skończy swoje zadanie, a mężczyzna, gdy wybije 17:00.
      • hydrograf Zarabiają mniej bo się godzą na niższe płace... 05.03.13, 17:46
        Zarabiają mniej bo się godzą na niższe płace... Psując tym samym rynek pracy.

        Pracodawcy zależy na jak najtańszym kupieniu pracy. Kobiety godzą się na niższe płace. Pracodawca więc je zatrudnia tam gdzie nie jest potrzebna siła fizyczna (feminizacja zawodów).

        Mężczyźni albo przechodzą do zajęć uciążliwszych fizycznie lub psychicznie albo pozostają bezrobotni (praca na czarno) lub są zmuszeni do emigracji zarobkowej.

        Masowe wejście kobiet na rynek pracy spauperyzowało pracowników. Gdy większość kobiet nie podejmowała pracy, mężczyźni wywierali większą presję na pracodawców. Nie mogli godzić się na płacę niższą niż potrzebną do samodzielnego utrzymania rodziny. Gdy kobiety masowo poszły do pracy - pracodawcy mogli obniżyć płacę, bo na utrzymanie rodziny pracowały już dwie osoby.

        Na masowym wejściu na rynek pracy kobiet ZYSKALI TYLKO PRACODAWCY. Za te same pieniądze mają dwóch pracowników.

        Obecnie pojedyncza osoba (mężczyzna lub kobieta) nie jest w stanie utrzymać rodziny z dziećmi. Co owocuje mniejszą dzietnością (wymieraniem). Kobiety już nie mogą decydować czy chcą pracować, czy wychowywać dzieci. Kobiety SĄ ZMUSZONE ekonomicznie do pracy, czy chcą tego czy nie. Brak opieki i wychowania dzieci z ich strony owocuje degeneracją rodziny i patologiami.

        Jestem za równymi płacami kobiet i mężczyzn.... Pracodawcy też. Tylko że oni równają w dół.
        Chciałbym też, by kobiety mogły decydować, czy chcą pracować, czy wychowywać dzieci - dziś nie mają wyboru, muszą pracować.
        • Gość: gonzo Re: Zarabiają mniej bo się godzą na niższe płace. IP: *.tarnowskiegory.vectranet.pl 05.03.13, 17:59
          To samo chciałem napisać. Wyjąłeś mi to z pod palców.
        • Gość: babajaga Re: Zarabiają mniej bo się godzą na niższe płace. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.13, 20:45
          Absolutna racja. Właśnie o tym pisałam - mój pracodawca, obecnie ograniczający zatrudnienie zagwarantował mi przyjęcie do pracy w pierwszej kolejności, bo jestem gotowa przyjąć płatność za pracę właśnie o mniej więcej 1/3 mniejszą niż "młody wilk". Mało tego - mam większe doświadczenie.
          Czemu to robię - NIE MAM INNEGO WYJŚCIA - nie mam renty, emerytury, nie jestem bogatą córusią. Muszę zarobić na chleb i coś do chleba. Jeśli w ciągu roku nic się w branży nie ruszy, to wezmę jakąkolwiek pracę - choćby to było na kasie w biedadronce.
      • Gość: grzeg Kobiety do męskich zawodów IP: *.dynamic.chello.pl 05.03.13, 17:54
        Jakie badania?! Jakie dane?! Bez choćby prostej - ale konkretnej(!) - odpowiedzi na te pytania, cała rozmowa jest funta kłaków warta.
      • Gość: a to wynika z tego że kobieta zawsze liczy na faceta IP: *.dynamic.chello.pl 05.03.13, 17:56
        • Gość: jan Re: to wynika z tego że kobieta zawsze liczy na f IP: *.CNet2.Gawex.PL 05.03.13, 18:17
          po pierwsze: skąd ta liczba "o jedną trzecią" bo np. z ostatnich badań UE wynika, że kobiety w Polsce na tych samych stanowiskach zarabiają 5% mniej i jest to drugi najlepszy wynik w UE

          po drugie: zdecydujcie się ! to na tych samych stanowiskach czy nie ? bo najpierw piszecie że tak, a potem, że kobiety zarabiają mniej bo pracują na gorzej płatnych stanowiskach

          w...rwia mnie taki brak konkretów !
      • Gość: zorro Re: Kobiety do męskich zawodów IP: *.tarnowskiegory.vectranet.pl 05.03.13, 18:22
        Kobieta ma rodzić, wychowywać, dbać o ognisko domowe a chłop ma dobrze zarabiać i to wszystko w tym temacie. Feministki potrafią tylko burdelu narobić i jakoś tak dziwnie mi się kojarzy feministka z lesbijką.
        • Gość: babajaga Re: Kobiety do męskich zawodów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.13, 20:53
          Czyli większość chłopów powinna uprawiać starokawalerski celibat.
          Zapomniałeś dodać coś o wąsach i niegolonych nogach u feministek ;)
      • aleatoria Re: Kobiety do męskich zawodów 05.03.13, 18:26
        > Sytuacja zmieni się, jeśli za urlopy zdrowotne ZUS zacznie płacić od 1 dnia.

        Tylko że wtedy ZUS podniesie składki, a jak podniesie składki, to koszt zatrudnienia pracownika będzie jeszcze większy i prędzej czy później wzrośnie bezrobocie.
      • lumita Kobiety do męskich zawodów 05.03.13, 18:29
        Powyzszy wywiad jest doskonalym przykladem jakosci pracy kobiet: na niczym nie oparty, wyrazajacy jedynie poczucie krzywdy, ktore moze byc uronione.
        Pracuje z 25 kobietami, co 6 miesiecy jedna ma burn-out i znika na dlugie miesiace (mieszkam w Kanadzie, nie wiem czy w Polsce to mozliwe). Dla tych, ktore biora urlop macierzynski, nabijaja sie wakacje ta jakby pracowala, wiec po powrocie do pracy ma cala mase zaleglych wakacji, ktore oczywiscie zaraz bierze.
        Mniejsza placa kobiet jest mitem ktory feministki wyciagaja z rekawa jak tylko jest to im potrzebne.
      • aazz91060 Kobiety do męskich zawodów 05.03.13, 18:37
        Nie przeczytalem artykulu, ale od razu moge powiedziec dlaczego.
        Dlatego, ze nie potraficie wniesc tapczanu na trzecie pietro, itd, itd.
        • Gość: eliah Re: Kobiety do męskich zawodów IP: *.zax.pl 06.03.13, 00:12
          Tapczan tapczanem. Zdechłbyś, gdybyś miał rodzić swoje dzieci, ignorancie
      • Gość: pracodawcahhhhh Kobiety do męskich zawodów IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.03.13, 18:59
        rynek wycenia pracę kobiet i tak dużo wyżej niż jest warta, więc o co chodzi w tym kolejnym artykule pełnym babskich kompleksów?

        gorzej pracujecie, gorzej zarabiacie i jeszcze powszechnie chorujecie na zaburzenia
        uczciwego myślenia.
      • Gość: karolina Kobiety do męskich zawodów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.03.13, 19:19
        Kobiety jak tylko zajda w ciążeę to od razu idą na zwolnienie lekarskie - czy ktora musi czy nie musi. Do tego ustawodawcy, zamiast wprowadzić urlop ojcowski w wymiarze równym macierzyńskiemu (bez możliwości wykorzystania go przez matkę), to łaskawcy umożliwili ojcom wzięcie 2 tygodniowego ojcowskiego. Żałosne!!
        I znika taka kobieta na półtora roku, potem popracuje z rok albo dwa i na kolejne półtora roku L4+macierzyński, więc nie ma się co dziwić, że mamy gorzej na rynku pracy.
        • Gość: vvvvv Re: Kobiety do męskich zawodów IP: 91.207.53.* 06.03.13, 16:06
          Dużo kobiet wykonuje pracę fizyczną - są sprzątaczkami, kasjerkami, wykładają towar w sklepach. Robią to bardzo często za minimalną krajową, albo jeszcze za mniej, jeśli były zatrudnione na 3/4 etatu. W tej sytuacji wydaje mi się jedynym racjonalnym wyjściem, w sytuacji zajścia w ciążę, zachorowanie na długie miesiące.
          Mieszkamy w Polsce, a tutaj wiadomo, że nie ma litości i taka kobieta raczej nie będzie miała żadnych ulg w pracy- trzeba wiec wybrać, zdrowie własnego dziecka, czy jeszcze większy zysk pracodawcy.
      • Gość: Bartek Kobiety zarabiają mniej z tych samych powodów, IP: *.promat.pl 06.03.13, 10:00
        dla których osiągają gorsze wyniki w bieganiu, w grach zespołowych, w szachach itp. Pewnych rzeczy feministki nie przeskoczą. Ciało kobiety jest zbudowane tak a nie inaczej, mózg kobiety jest lżejszy niż mężczyzny, kobiece hormony sprawiają, że ona jest bardziej emocjonalna, zmienna, mniej racjonalna, zamiast skupić się na istotnych sprawach zajmuje się jakimiś mało istotnymi detalami. Tak to wygląda i przecenianie wykształcenia zdobytego na polskich pseudoszkółkach wyższych nie zmieni tego faktu.
      • tycho99 Re: Kobiety do męskich zawodów 06.03.13, 23:21
        Mimo, że jestem facetem, uważam, że w zawodach kierowniczych niższego szczebla, czy organizacyjnych, kobiety sprawdzają się lepiej niż mężczyźni. Mają ku temu naturalnie lepsze predyspozycje.
      • Gość: najmądrzejszy Kobiety do męskich zawodów IP: *.play-internet.pl 07.03.13, 10:33
        Zabawne jest to, że kobiety pod pojęciem 'praca' rozumieją wyłącznie pracę biurową, w sklepie, w szkole, ewentualnie opiekę nad dzieckiem.

        Dziwne, że mimo iż w działach typu księgowość czy nauczycielstwo czy pielęgniarstwo mamy przewagę pań i jakoś wg feministek to nie jest przejawem dyskryminacji.

        I teraz najważniejsze: kobiety notorycznie mylą formalne wykształcenie z kwalifikacjami! Przypominam, ze sam dyplom nie czyni człowieka mądrzejszym ani bardziej kompetentnym. Tu piję zwłaszcza do tych tysięcy kandydatek o 'hómanistycznej', bo podstaw matematyki nie zdołały opanować, naturze, na te "prestiżowe" i "przyszłościowe" kierunki typu administracja publiczna, zarządzanie zasobami ludzkimi, psychologia, socjologia, dziennikarstwo, pedagogika (o yeah!) i oczywiście resocjalizacja oraz wszelkie filologie. Radzę jednocześnie omijać uczelnie techniczne oraz medyczne, aby później nie narzekać, że nie ma pracy.

        I na koniec: jak ktoś ma trochę doświadzenia to wie, że nie gorszego układu niż praca z samymi kobietami i że najlepszym szefem jest zazwyczaj facet.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka