Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak unikać nerwów w pracy?

    12.03.13, 15:57
    A mnkie stresuje ten glupi obrazek.
    Obserwuj wątek
      • Gość: elo Co za idiotyczny artykul... IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.13, 17:03
        czyli co - najlepiej przestac myslec o problemach a one same znikna?

        Pan od IT skoro pracuje w firmie ktora musi konkurowac na rynku i postanowila konkurowac szybkoscia realizacji zlecen - poszedl na zwolnienie - nie obawia sie ze jak wroci to juz nie bedzie firmy???
      • Gość: pracownik Jak unikać nerwów w pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.13, 17:50
        Stres w pracy powodują przelożeni.Na każdym szczeblu.Są to ludzie nie znający się na niczym,niekompetentni, laicy.Przeważnie na "stołki"dostają się po znajomości.I na tym sie kończy.Za swoje braki zawodowe winą obarczają podwladnych.I to oni są źródłem stresu.
        • Gość: ainafets Re: do pracownik IP: 109.95.31.* 12.03.13, 23:14
          Opisałeś to tak dokładnie jakbyś był u mnie w pracy.
          Całkowicie się z Tobą zgadzam.
        • nchyb Re: Jak unikać nerwów w pracy? 13.03.13, 07:16
          > Stres w pracy powodują przelożeni.Na każdym szczeblu.Są to ludzie nie znający s
          > ię na niczym,niekompetentni, laicy.

          ależ to rzecz oczywista, nie wiedziałeś? przecież wystarczy przejść się do PUPu i znajdziesz tam ogłoszenia typu: idiotę z IQ poniżej 70 zatrudnię na stanowiiko kierownika. Wymagania - całkowita nieznajomość tematu. w gazetach również mnóstwo ogłoszen typu - osobę nie znającą się na niczym zatrudnię jako dyrektora. Brak wiedzy o czymkolwiek jest podstawowym kryterium zatrudniania osób na stanowiska kierownicze.

          Tylko dlatego ich tam przyjmują, masz rację. Te teksty o znajomościach to piszą zawistni ludzie, którzy podstawowego wymagania nie spełniają - tego wymienionego wyżej.
          I tak się zastanawiam, dlaczego jeszcze z któregokolwiek z tych ogłoszeń nie skorzystałeś? Startuj, przyjmą cię bez problemu i będziesz szefem, masz zadatki, warunki na pewno spełniasz ;)
          • Gość: nieszef Re: Jak unikać nerwów w pracy? IP: *.153.1.194.in-addr.abg.com.pl 15.03.13, 14:41
            Szefie, nie stresuj się ;)
            • nchyb Re: Jak unikać nerwów w pracy? 15.03.13, 19:07
              przecież myślenie z założenia wyklucza bycie szefem, wiec wiesz, zę ja nim być nie mogę :)
      • Gość: wesoły Jak unikać nerwów w pracy? IP: *.compower.pl 12.03.13, 22:12
        Jeśli obawy mogę się urzeczywistnić to dlaczego nadzieje nie chcą? Po za tym, kilka komentarzy pod artykułem na ważny temat a pod bzdetami z plotka i innego syfu setki. Chyba jednak nie jesteśmy zestresowani albo po "polsku" czyli mi nic nie dolega:-)
      • ultrasfctm Jak unikać nerwów w pracy? 12.03.13, 23:24
        Artykuł napisany ani lepiej, ani gorzej. Ale przecież chodzi o temat. A ten jest ważny.
        Jest dokładnie tak jak w artykule. Częsty źródłem stresu są sprawy związane z praca zawodową. Powodem jest sytuacja na rynku pracy. Znosimy nadmiar obowiązków, upokorzenia, niskie pensje bo sie boimy o pracę. Ale jest tez druga strona medalu. Pracodawca, właściciel małej lub sredniej firmy co dzień musi stresowac się jak utrzymac firme na powierzchni.
        Ale czy tylko praca jest źródłem stresu? Oczywiscie, że nie. Przytoczone w artykule korki to raczej pochodna stesu związanego z pracą. Prawdziwym jednak horrorem i źródłem wszechogarniajacej paniki, zwątpienia i stresu jest konieczość kontaktu z polska służba zdrowia. I to nie o samą chorobe chodzi, a o warunki w jakich trzeba się leczyć. Pytania: gdzie sie udać? Czy zapłacić i ile? Jeszcze gorzej jest gdy mieszkamy w małym mieście. Tu do kosztów leczenia należy doliczyć dojazdy oraz czas stracony na dojazdach. Pod nosem nie ma nic.
        Inne przyczyny strachu i stresu? Klimat. Gdzieś słyszałem, że w Polsce jest zaledwie kilkadziesiąt słonecznych dni. I to bliżej 40 dni niż 90. Reszta to pochmurno, deszcz, snieg, ciapa, szar i buro.
        No i oczywiscie to kiedy, ile i jak się stresujemy zależy od uwarukowań genetycznych i (w mniejszym stopniu) wychowania.
        A jak odgonic stres? Wszystko zależy od konstrukcji samego człowieka. Psychiki, działania mózgu. Bo zły stres, od lekkiego niepkoju az po wszechogarniajacy lęk i panikę, ma swoje odzwierciedlenie w naszym mozgu. Na mały niepokój dobre sa rady z artykułu. Jednak gdy człowiek nie może sobie dac rady ze strachem i lękiem, ma kłopoty ze skupieniem się, wypoczynkiem, snem lepiej udac się do psychiatry, potem do psychologa. Bo wielki stres ma swój początek w biologii człowieka. I wtedy zaklinanie rzeczywistości nic sie nie zda. Sport, ruch, pozytywne myslenie są nieodzowne, ale dopiero gdy uporamy się z istotą stresu- czyli tym co się dzieje w naszym mózgu. Czasem konieczne jest leczenie farmakologiczne. Dopiero potem, gdy dojdziemy do siebie można, możemy wprawic w ruch cała machine pozytynego myślenia i innych sposobów z dziedziny psychologii.
        • tomeczek_44 Jeden stres to nie stres... 15.03.13, 10:42
          ultrasfctm napisał:

          > Częsty źródłem stresu są sprawy związane z praca zawodową. (...)
          > Ale czy tylko praca jest źródłem stresu? Oczywiscie, że nie. (...)

          Mówią, że "1 problem to nie problem, 100 problemów to jest problem". Stres może być spowodowany pracą, życiem rodzinnym, komunikacją i korkami, stanem zdrowia itp. Ale dopóki tylko jedno źródło generuje ten stres, to jakoś sobie poradzimy. Np.: Praca nas wkurza ale odpoczywamy od niej na szczęśliwym łonie rodziny *. Albo - stoimy w korkach w drodze do i z pracy (biura, firmy, fabryki) ale sama praca jest dla nas źródłem satysfakcji a nie tylko dostarcza środków utrzymania. Dopóki w jednym miejscu odpoczywamy od stresu powodowanego przez inne miejsce/źródło - jakoś to będzie.

          Natomiast jeśli praca nas wkurza + sterczymy ciągle w korkach + rodzina też nas wkurza + do tego chorujemy = no to dopiero mamy problem... który może się skończyć zawałem, chorobą wieńcową, wypaleniem zawodowym, zagrożeniem rozpadem rodziny i podobnymi.

          Z jednym stresem sobie poradzimy jakoś, z kilkoma naraz, zwłaszcza trwającymi dłużej - nie.


          * Ups... miało być "na łonie szczęśliwej rodziny" ;)
      • Gość: theorema jest coś co stresuje bardziej - brak pracy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.03.13, 03:03
        kiedy człowiek jest pełen pomysłów, sił, intelekt w zwyżkowej formie, czasu mnóstwo - a tu nic, nie ma. Nikt cię nie potrzebuje, wszędzie zwalniają, zamiast przyjmować nowych pracowników. Kasa się rozpływa, nowej nie zarabiasz, mieszkasz z rodzicami po trzydziestce, odkładasz życie prywatne na później. To tez jest ciężkie i może pocieszy tych, co się boją szefa, albo nie wyrabiają. Nie znam przyjemniejszego stanu niż bycie zmęczonym po solidnie przepracowanym dniu. Najgorsze są bezsenne noce, kiedy nawet nie wyszło się w dzień z domu, bo nie było po co.
        • Gość: za chwil bezrobotn Re: jest coś co stresuje bardziej - brak pracy IP: *.ip.skylogicnet.com 15.03.13, 09:09
          dokładnie tak... ta bezsilność w stosunku do obecnej sytuacji....
      • Gość: Mirek Klamstwa Tuska i GW to najwiekszy stres IP: *.dsl.bell.ca 13.03.13, 03:55
        Te ciagle klamstwa zlodziejskiego nie - rzadu.
        To codzienne pranie mozgow Polakom poprzez gazete wibiorcza.
        Ta nienawisc do wszystkiego co polskie
        • Gość: zuz Re: Klamstwa Tuska i GW to najwiekszy stres IP: *.oracle.co.uk 13.03.13, 09:15
          Za to prawicowe media nie piorą mózgów :)
          • Gość: ixi Re: Klamstwa Tuska i GW to najwiekszy stres IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.13, 09:35
            zuz - z Reading?
        • Gość: gucio Jeszcze wiekszy stres to tacy jak ty IP: *.sl.se 14.03.13, 16:29
          Poziom glupoty i ignorancji w spoleczenstwie stresuje mnie w tej chwili najwiecej. Zmanipulowane ludziki, ktore, zarzucajac innym nienawisc, same najwiecej nienawidza...ktore "kochajac" wszystko co polskie kochaja tylko to i tych, ktorzy im pasuja...ktorzy zarzucaja klamstwa innym manipulujac liczbami...tak, oni mnie stresuja!
          Nawet tutaj, choc temat jest inny, musial sie taki ludzik pojawic i wylac swoja zolc...
      • Gość: gosciowka Jak unikać nerwów w pracy? IP: *.integer.pl 13.03.13, 07:24
        Szczerze mówiąc, ja się w pracy mało stresuje, bo swoją pracę lubię. I chyba o to chodzi, żeby wybrać sobie taką pracę, która jest zgodna z twoim usposobieniem i cechami charakteru. Osobiście zwracam tez uwagę na atmosferę, pamiętając o tym, że ja też ją kreuję.

        I może wiele osób myśleć, że jestem gdzieś na najniższym szczeblu korporacyjnej drabiny - pracuję od lat jako helpdesk - ale ja po prostu lubię ludzi. Lubię rozmawiać, lubię pomagać, lubię spotykać wiele nowych osób w życiu. I proszę mi wierzyć, zarabiam dobrze (4000 w Krakowie to jest nieźle), bo znam kilka "dziwnych" języków, nie zabieram swojej pracy do domu, bo nie muszę (i nie chcę) i jestem szczęśliwym człowiekiem, który zamiast chodzić na zajęcia z oddychania śmieje się do rozpuku z własnego niemęża :)
        • edeco no to cie mam... 13.03.13, 09:43
          W Krakowie, jako helpdesk? Zapewne w Comarchu. Właśnie najbardziej W.K.U.R.W.I.A mnie ten helpdesk. Każda zgłoszona usterka, nawet najmniejszy "pierd", jest dla Was zajebistym problemem i naprawa go trwa kilka dni. Wku...a mnie fakt, że sam go sobie nie mogę usunąć - bo jakiś kolejny dureń nie nada mi uprawnień, bo mamy helpdesk.
          Tak, to praca najbardziej wku...a, a właściwie sytuacje z nią związane. Musze współpracować z grupą przygłupów, co dziennie robią te same błędy, co dziennie im tłumaczę co to za błędy i jak mają postępować, a na drugi dzień to samo. To jest wku...ające. I żadne magiczne i cudowne sposoby na stres tu nie pomogą. Jedynym rozwiązaniem jest ODSTRZAŁ pewnych osobników.
          • Gość: elo Re: no to cie mam... IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.13, 09:48
            przedstawiles wlasnie opis typowego helpdesku kazdej firmy... Nie watpie ze Comarch moze byc ''wyjatkowy' bo to jest 'wyjatkowa' firma, oferujaca 'wyjatkowe' produkty - ale kto malo placi ten 'wyjatkowosc' dostaje.

            Swoja droga z tego co czytam o otaczajacej nas rzeczywistosci to w Krakowie jest mnostwo support centres i prawdopodobienstwo tego ze akurat trafiles pania z Comarchu jest niskie...
          • Gość: elo PS IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.13, 09:50
            Pani pracuje w Integer.pl - czyli jakiejs czesci grupy od InPost... Swoja droga w trakcie pracy nie pomaga klientom tylko czyta fora internetowe...
          • Gość: gosciowka Re: no to cie mam... IP: 195.150.70.* 13.03.13, 16:21
            Bardzo mi przykro, ze nie trafiłeś.. a wystarczy czytanie.. wszystko jest podane na tacy.

            Widzisz, właśnie tym się różnimy, że ja jestem pozytywnie nastawiona do życia. Ty nic o mnie nie wiesz, ale zdążyłeś wylać morze żółci na "mój" helpdesk w jakiejś firmie.

            Wyluzuj! Bo problemy zawsze są, sztuka polega na tym, żeby praca nie determinowała Twojego życia. Ja pijąc kawę i relaksując się na zasłużonej przerwie (to do kolegi poniżej - przeglądam gazetę, kiedy mam przerwę) podzieliłam się paroma myślami z innymi, zwracając uwagę, że można pracować inaczej - być może czyjś dzień stał się przez to milszy.

            A Ty? Zmieszałeś z błotem wiele osób z Twojego otoczenia, sam podniosłeś sobie ciśnienie i kto wie, czy jeszcze wieczorem nie będziesz o tym myślał, nie mówiąc o tym, że będziesz się cudzymi błędami denerwował dzień po dniu, tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu. A najśmieszniejsze jest to, że to niczego nie zmieni, a Tobie zszarga nerwy.

            Życzę spokoju! :)
      • Gość: bill Doszliśmy do ściany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.13, 07:44
        Tak, my Polacy daliśmy się zapędzić w kozi róg przez tzw. neoliberalizm. Wariant transformacji przyjęty w latach 89/90. Nie wiem, może żeby szybko rozkręcić ten kapitalizm było to niezbędne, ale wskutek tego jesteśmy jak psy na coraz krótszym łańcuchu, którym wmawia się, że i tak powinny się cieszyć, po przecież mogą zdechnąć z głodu. Generalnie w systemie w którym liczy się tylko zysk (SZYBKI ZYSK) a praca jest tylko dodatkiem tak będzie, nie łudźmy się. WIĘCEJ, SZYBCIEJ, TANIEJ, NA WCZORAJ. Żeby coś się zmieniło, musi się wydarzyć rewolucja mentalna /zrozumienie, że utrata pracy albo nawet firmy to jeszcze nie zderzenie galaktyk/. Że jest łąka, niebo, las, góry. Na Zachodzie ten proces już się zaczyna, u nas /zwłaszcza że większość siedzi na kredytach/ jeszcze do tego daleko. Do tego ta nasza nieszczęsna mentalność pańszczyźniana - spuścizna po cudownej I Rzeczypospolitej...
        • Gość: elo Zupelne niezrozumienie realiow IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.13, 09:41
          Nie kumasz kolego ze nie mozesz sobie usiasc i podziwiac nieba w komplecie z trawa podczas gdy dwa miliardy ludzi w Azji zapiernicza jak szalency? W sumie to mozesz ale po tym jak wstaniesz bedzie tylko gorzej...

          PS. No i u nas nie ma neoliberalizmu bo trzeba zarabiac na socjal (ktory przejadaja politycy i ich klientela), niektorych dzialalnosci nie wolno podejmowac lub sa koncesjonowane (by politycy i ich klientela mieli latwiej). Itp., itd. ...
        • Gość: elo PS IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.13, 09:44
          Zapomnialem skomentowac twoich wynurzen o tym jak to na zachodzie jest super - u nich trawa zielensza itp.

          Zachod wlasnie zalicza bankructwo w zwolnionym tempie... Nie czytasz gazet ze o tym nie wiesz?
          • Gość: bill Re: PS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.13, 11:05
            A ty rozumiem zapierdzielasz szybciej od Chińczyków? Z pracy wychodzisz po 24.00 - oczywiscie z uśmiechem na ustach? Przynajmniej ty budujesz w Polsce dobrobyt - pytanie tylko - twój czy twojego szefa?
            • Gość: elo Re: PS IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.13, 14:19
              a dlaczego szybciej od Chinczykow? Madrzej... I dla siebie, przy okazji tworzac miejsca pracy w Polsce i w Europie - nie podoba sie?

              A o efekty transformacji systemowej nie miej pretensji do swojego szefa tylko do politykow ktorzy brali udzial w rozkradaniu pozostalosci po PRL i w upychaniu UBekow po biznesach panstwowych, w zapewnianiu tym UBekom przewagi konkurencyjnej. Glosowales na UW? AWS, SLD? PO? PiS? Miej pretensje do siebie!
      • Gość: ola błoga Historia niczego większości nie uczy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.13, 08:10
        Większość ludzi z 7 mld (pomijam tych którzy mają się dobrze - medialni bosi,oligarchia,bogaci politycy,bogaci przywódcy religijni i nakręcają owieczki do niewolniczego życia) od tysięcy lat męczy się na tym grajdole zwanym Ziemią. Myślą że to piękne miejsce ,a patrzą na to z perspektywy ułomnego stworzenia,niewolnika swoich słabości i społeczeństwa. To tak jakby urodzone w więzieniu dziecko stwierdziło "jakie piękne to więzienie". Ludzie wynajdują sobie wrogów - my-politycy, my-lewica, my-prawica, my-bogaci, my-inni kibice, my-inni wyznawcy itd. itp. A tak naprawdę największym wrogiem jest ta planeta i jej niezmienialne prawa które nami czy tego chcemy czy nie sterują. Także mimo kataklizmów, bitew, I i II wojny światowej, terroryzmu, tortur, chorób fizycznych i psychicznych, korupcji, jedzenia- które nie jest jedzeniem, kłamstw, kończąc na zwykłych potyczkach z sąsiadem - nadal ochoczo się rozmnażamy i dajemy tego posmakować swojemu dziecku !!! To jest psychopatia. Skazanie dziecka na cierpienie to choroba ! Jeszcze ludzkość myli to trwanie tutaj z heroizmem - NIE jesteście po prostu tak zaprogramowani ,żeby przetrwać za wszelką cenę - ale po co to nikt się tak naprawdę nad tym nie zastanawia. Żyją, biją, jedzą, plują - ale nie wiedzą po co. Wniosek taki ,że ludzkość to szaleńcy ze skłonnościami psychopatycznymi.
      • Gość: Hmmm Re: Jak unikać nerwów w pracy? IP: *.205.17.244.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.03.13, 11:36
        Jak unikać nerwów w pracy? Nie pracować.
        • Gość: Pracownik Re: Jak unikać nerwów w pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.13, 17:11
          Jak nie pracowałem to się stresowałem bo brakowało kasy.
          Teraz pracuję i nadal się stresuję bo zarabiam najniższą krajową i brakuje kasy.
          ale
          największym stresem dla mnie jest praca w godzinach nadliczbowych i tak co miesiąc musimy dodatkowo wypracować minimum 30 godzin nadliczbowych za które szef nam nie płaci. Co prawda obiecał że kiedyś nam to nadpłaci ale minęło pół roku i nic nie dostaliśmy więcej.
      • Gość: w34t5w Niektórzy stresują się tym, "co powie bóg". IP: *.204.32.39.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.03.13, 22:11
        Dziwne. Bardzo. I niezdrowe.
      • glemp1 Jak unikać nerwów w pracy? 15.03.13, 03:17
        Czy ktoś pracował w Skandynawii? Niesamowita kultura pracy, organizacja, miła atmosfera. Szef jest kumplem, który stara się zrozumieć pracownika, zmotywować do działania w przyjazny sposób. Gdy widzi, że np. nowy pracownik nie za bardzo sobie radzi z wykonywaniem obowiązków, to nie krzyczy, tylko stara się mu pomóc, dodać otuchy. W skandynawskich firmach można pracować do 67 roku życia, zaś w polskich realiach pracownik wypalony bywa już przed czterdziestką. Co najbardziej stresuje naszych rodaków w pracy? Wydaje mi się, że nie tyle sama praca, ale codzienna konieczność wielogodzinnego obcowania z tzw. Polactwem.
        • Gość: titta Re: Jak unikać nerwów w pracy? IP: *.bredband.comhem.se 15.03.13, 12:18
          Atmosfera w skandynawskiej firmie ma dwa konce (pewnie zalezy jeszcze gdzie w Skandynawi): ludzie unikaja konfrontacji (ale obgaduja za plecami), wszysko jest dobrze, nie wyrabasz sie, dobrze dostajesz wiecej czasu klijent znajdzie sobie innego dostawce), produkt jest do dupy bo inzynier nie przeczytal specyfikacji (trudno, robil przeciez robil co mogl). Potem te podskurne konflikty narastaja i koncza sie wielomiesiecznymi zwolnieniami i "skandynawska choroba".
          Kultura pracy na plus. Ich mentalnosc za to to tragedja...
          • Gość: lu Re: Jak unikać nerwów w pracy? IP: *.019-53-67626711.cust.bredbandsbolaget.se 15.03.13, 13:27
            Potwierdzam...
            W PL panuje zachwyt nad kultura pracy w Skandynawii. Sek w tym, ze z plusami ida tez minusy i te drugie trzeba jakos przelknac. Ludzie sie obgaduja za plecami, a w twarz smieja sie najszczerszym usmieszkiem. Na spotkaniach padaja ciagle te same frazesy o polepszaniu warunkow pracy, atmosfery, podnoszeniu wydajnosci... ale jak juz jestes wydajniejszy, niz zwykle, to cie zgniota wspolpracownicy, naszczuja na ciebie szefa i psychicznie zagryza. Nikt tu otwarcie nie powie, co ma na mysli. Polityczna poprawnosc zabrania wyrazania swoich opinii. Jest zatrzesienie tematow tabu. Nawet na temat sposobow segregowania smieci czy jakosci i ceny zywnosci organicznej lepiej sie nie wypowiadac z najmniejsza nutka powatpiewania, bo to niepoparwane. W pracy lepiej nie nosic innych kolorow niz czarny i bury, nie uzywac kosmetykow poza mydlem i antyperspirantem, lepiej nie klasc lepszych butow i nie rozmawiac na temat zainteresowan, jesli jednym z nich jest historia sredniowiecza, literatura piekna czy japonski teatr. Tu nikt tego nie zrozumie, a jeszcze dopna czlowiekowi latke, ze dziwak, bo nie oglada w TV tej samej szmiry, tancow na lodzie, nie wcina czipsow co piatek, nie kupuje wagonu wodki i piwa na weekend, nie wyleguje sie w nadziei na opalenizne w marcowe zimne popoludnie na lysej dzialce i nie wcina mrozonych klopsikow z sieci.

            Sa plusy, ale trzeba je przyjac razem z mozliwymi negatywami. Tego sie rozdzielic nie da. Tu jest inna mentalnosc i niestety, ale czesci slowianskiej emocjonalnosci i fantazji kazalam sie wynosic, bo inaczej bym nie wytrzymala. Zyskalam spokoj, brak telegfonow o niewlasciwych godzinach, brak rowerow na korytarzu w bloku, zadnych psich kup, wzgledny spokoj w pracy, przyzwoite zarobki, przejrzystosc przepisow, oczywistosc sytuacji, numerki zamiast stania w dlugiej kolejce, bezpieczenswto jazdy, spokojne osiedle, las za oknem, sciezki rowerowe, sprawna komunikacje, duzy wybor niedrogich orientalnych, indyjskich czy arabskich sklepow z ciekawymi artykulami spozywczymi, sprawna poczte....
      • Gość: Czytajacy86 Jak unikać nerwów w pracy? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.03.13, 14:26
        Droga Redakcjo,

        Chciałbym jedynie zasugerować zmianę nazwy cyklu z "Polaku, nie stresuj się!" na "Polaku, spokojnie." W czasach kiedy wszyscy są specami od psychologii chyba nie muszę pisać dlaczego.

        Pozdrawiam,
        A.
      • Gość: Gość Jak unikać nerwów w pracy? IP: *.net.stream.pl 18.03.13, 07:06
        Tylko kiedy medytować? Na jakiekolwiek hobby nie mam czasu i zwyczajnie siły. Po pracy padam i tyle. Artykuł chce nas obwinić, za nasz stres.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka