Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Na co narzekają pracodawcy

    IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.13, 16:25
    W mojej państwowej firmie na jedno wolne miejsce pracy zgłaszało się kilkaset osób.
    Byłam jedną z osób, które czytały i kwalifikowały dokumenty do procedury rekrutacji.
    Oto co mogłabym doradzić kandydatom: nie odpisujcie z internetu "gotowców".
    Po przeczytaniu kilkudziesięciu identycznych zdań od całkiem róznych osób czytający przestaje odróżniać te osoby. Trzeba też wiedzieć cokolwiek o firmie, w której chciałoby się pracować. Wieloletnia przerwa pomiędzy zakończeniem edukacji, a rozpoczęciem pracy w zawodzie oznacza dla pracodawcy konieczność doszkolenia nowego pracownika. Aby warto było to robić kandydat na pracownika powinien mieć i podać jakiś szczególny atut lub dodatkową umiejętność ważną dla firmy.
    Może jestem starej daty, ale raziło mnie zdanie uparcie powtarzane przez kandydatów do pracy: "chcę pracować w Państwa firmie, gdyż zależy mi na własnym rozwoju".
    Miło, ale czy przy tej okazji rozwinie się też firma ?
    Obserwuj wątek
      • drowning_in_oil Na co narzekają pracodawcy 13.05.13, 16:28
        Bo nasi polscy pracodawcy to chcieliby młodego (26 lat max), doświadczonego ( ze 3 lata w zawodzie), dyspozycyjnego, znajacego min. 2 języki pracownika, który zna się na wszystkim i będzie pracował za 1800 na rękę. A teraz czas powiedzieć to w prost. Jak nie płacicie, to nikt, powtarzam NIKT z kwalifikacjami nie będzie chciał u was pracować. I będziecie dostawać sterty niepotrzebnych CV. Więc albo podnieście pensje i zaproponujcie umowę o pracę, albo dalej przeglądajcie sterty niepotrzebnego chłamu. Wierzcie mi lub nie, ale Ci naprawdę dobrzy mają pracę i jak mu zaproponujecie za mało to was wyśmieje. Taki rynek :), a ma być dla was jeszcze gorzej.
        • Gość: DJ Re: Na co narzekają pracodawcy IP: *.dynamic.chello.pl 14.05.13, 00:30
          De.....ilu, ty chcesz od razu 1800 na rękę!!?? To załóż swoją firmę i opłacaj tak pracowników. Mam dla ciebie już na starcie 200 osób które będą chętne na takie zarobki!
          • Gość: nick Re: Na co narzekają pracodawcy IP: *.warszawa.vectranet.pl 14.05.13, 01:15
            Żebyś nie wiem jak się rzucał, jednej zasady nie przeskoczysz - ogromna większość ludzi pracuje po to żeby żyć i to godnie, a nie wegetować. A jeżeli zakładasz firmę i z jakichkolwiek powodów oferujesz ludziom pensję na poziomie 1000zł albo nawet mniej, nie licz na zmotywowanych fachowców, którzy pchną Twoją firmę do przodu i będą napędzać Twoje zyski. Ty nie zastanawiasz się jak człowiek zarabiający 1000 zł przeżyje cały miesiąc, nie wymagaj więc od potencjalnych pracowników żeby pochylali się nad Twoimi kosztami i martwili się o Twój zysk. Zatrudnij swoją rodzinę, będzie taniej i na pewno solidnie ;)
            • Gość: wsiok Re: Na co narzekają pracodawcy IP: *.yolau.net 14.05.13, 06:34
              "Zatrudnij swoją rodzinę, będzie taniej i na pewno solidnie ;)"

              Oczywiście. Najlepiej by było gdyby zrobił sobie z 10 bachorów.
              Mógłby je wszystkie zatrudnić, po protekcji.
              • zigzaur Zatrudniać rodzinę? W życiu! 14.05.13, 12:13
                Konkretne zdarzenie: inżynier budownictwa (Tadziu) odziedziczył po ojcu działkę i wybudował na niej dom. Dom był jednak za daleko od miejsca pracy, zresztą wybudował dom w mieście wojewódzkim i tam na stałe mieszkał.
                No to w tym wiejskim domu otworzył piekarnię i zatrudnił brata (Rysiu) jako dyrektora. Po roku odwiedził brata a tu przed brata domem Jeep bardzo szeroki. Tadziu zdziwił się:
                - Skąd masz pieniądze? Ja ci przecież nie płacę tak dużo.
                Po roku, przy bilansie, okazało się, że znikała zarówno mąka jak i wypieki. Piekarnia przynosiła straty a podatki (od faktur) płacić było trzeba. Tadziu musiał zamknąć piekarnię i sprzedać cały obiekt obcej osobie.
                Mama obraziła się na Tadzia:
                - Jak mogłeś to zrobić Rysiowi!
                • Gość: wsiok Zigzaur nie zna się na ironii. IP: *.yolau.net 15.05.13, 08:05
                  Porażka, gorsza od zatrudnienia rodziny.
                • Gość: wsiok Re: Zatrudniać rodzinę? W życiu! IP: *.yolau.net 15.05.13, 08:07
                  > Mama obraziła się na Tadzia:
                  > - Jak mogłeś to zrobić Rysiowi!

                  Gdybym ja był na jego miejscu to "strasznie" bym się przejął.
            • Gość: Elsa Re: Na co narzekają pracodawcy IP: *.dynamic.chello.pl 09.08.13, 04:49
              Bardzo mądrze powiedziane... np. mój szanowny szef rozwija swoją firmę i ostatnio "utopił" sporo kasy w reklamie (kilkadziesiąt tysięcy), a mi żałuje dopłaić głupie 200zł więcej i dać umowę zlecenie, żebym miała chociaz ubezpieczenie zdrowotne... Teraz mam umowe o dzieło i wyobraźcie sobie, że jak dostaje netto np. 1000zl, to niby brutto wychodzi 1100zl, ale on ma jakieś znizki i taka naprawde płaci ostatecznie tylko 900zl. Czyli daje mi wypłate i jeszcze na tym zyskuje! To jak to sie doczekać umowy o pracę?
              A reklama? jakby dał ludziom normalne umowy i porządną, stałą kasę (nawet 1500 netto za etat, to na poczatek całkiem przyzwoita kwota) to my bysmy mu reklame wszedzie sami robili... Ale co tam! lepiej wydac kupę forsy, która może sie nie zwrócić zamiast zapłacic za zaangażowanie pracownika, co mogłoby mieć duzo lepsze przełożenie na wyniki.

              Np. "zalajkowałam" jego firme na FB, ale nie przyznałam się, że tam pracuję i pewnie za jakis czas to "odlajkuję", bo mnie mierzi takie podejście do mnie...
          • Gość: asshole Re: Na co narzekają pracodawcy IP: *.yolau.net 14.05.13, 06:30
            "Mam dla ciebie już na starcie 200 osób które będą chętne na tak
            > ie zarobki!

            Jakich, debilu? Takich, na których narzekali twoi kumple, że listu nie potrafią napisac? You get what you pay for.

            Za pieniadze możesz dostać tylko tyle ile te pieniądze są warte. Nie łudź się.
          • krk01 Re: Na co narzekają pracodawcy 14.05.13, 08:26
            to tylko swiadczy o nedzy tego kraju. ze bedziesz miec chetnych to sie ciesz... łbie... zobaczymy czy beda dobrzy. Ktos komu cos proponujesz ma prawo sadzic, ze osmieszasz sie proponujac mu tyle i powiedziec ci to wprost w ryj :D zatrudnij sobie rodzinke za 1500zl niech tyraja na ciebie pseudo przedsiebiorco
            • zigzaur Mądry przedsiębiorca nie zatrudnia rodziny!!! 14.05.13, 12:31
              Prezes wielkiej firmy budowlanej zatrudnił siostrzeńca jako kierownika działu zakupów (kupowanie głównie materiałów budowlanych). Po jakimś czasie siostrzeniec kupił sobie wypasioną limuzynę. Wujek zapytał:
              - Skąd miałeś na to pieniądze? Przecież ja wiem, ile zarabiasz.
              Po kontroli faktur okazało się, że firma kupowała od hurtowników po zawyżonych cenach. Cement dostarczany w wagonach kosztował za kg drożej niż w OBI dla majsterkowiczów. Siostrzeniec przyjmował faktury na wysokie ceny i inkasował odsyp od hurtownika. Wuj musiał zatrudnić zastępcę kierownika działu zakupów do pilnowania siostrzeńca.

              Ten sam wuj-prezes zatrudnił na dyrektorskim stanowisku byłego sekretarza ekonomicznego KW PZPR. Podczas przyjmowania do pracy powiedział mu:
              - Nie oczekuję od Pana świadczenia pracy. Oczekuję robienia image mojej firmy.

              Firma zbankrutowała.
              • tomeczek_44 Re: Mądry przedsiębiorca nie zatrudnia rodziny!!! 14.05.13, 17:04
                zigzaur napisał:

                > Wuj musiał zatrudnić zastępcę kierownika działu zakupów do pilnowania siostrzeńca.

                Nie mógł po prostu zwolnić siostrzeńca?

                > zatrudnił na dyrektorskim stanowisku byłego sekretarza ekonomicznego
                > KW PZPR. Podczas przyjmowania do pracy powiedział mu:
                > - Nie oczekuję od Pana świadczenia pracy. Oczekuję robienia image mojej firmy.

                Partyjny ekonomista jako "Imydż" firmy? Ten wuj-prezes to jakiś masochista? :)
                • zigzaur Re: Mądry przedsiębiorca nie zatrudnia rodziny!!! 15.05.13, 20:51
                  1. Siostrzeniec za dużo wiedział a poza tym dla rodziny robi się wszystko.

                  2. Image zależy od tego, w jakich środowiskach biznesowych prezes się obracał. Poza tym SLD rządził 2 pełne kadencje.
              • Gość: valonkin Re: Mądry przedsiębiorca nie zatrudnia rodziny!!! IP: *.yolau.net 15.05.13, 08:03
                > Firma zbankrutowała.

                No i słusznie.
                Prezes był głupi i się nie nadawał.
                Nie wiedział, że rodzina za cholerę nie będzie na niego pracowała?
                • zigzaur Re: Mądry przedsiębiorca nie zatrudnia rodziny!!! 15.05.13, 20:54
                  Powstała firma z nowym szyldem ale tym samym prezesem. I w tej samej branży.
          • chris_yyz Re: Na co narzekają pracodawcy 14.05.13, 09:23
            1800 na reke? Oczywiscie, ze nie. Za tyle to bym cie wysmial czlowieku.
            I dlatego pracuje w UK.
          • drowning_in_oil Re: Na co narzekają pracodawcy 14.05.13, 10:14
            He he... ilość komentarzy poniżej świadczy o tym, jaki "biznesmen" z Ciebie :) Ostatnio znajomy przedsiębiorca opowiedział mi o rekrutacji do siebie do firmy. Dostał 500 CV, po wstępnej selekcji zostały 3, które spełniały kryteria. Żadna z tych 3 osób nie zgodziła się na jego warunki płacowe. Czemu? Bo gdzieś indziej miały więcej. Po prostu wolny rynek. Kolego. Moja pierwsza praca była za 300 złotych, potem 500, potem po roku pracy miałem 1600, po dwóch latach znowu dostałem więcej. Tyle że ja byłem mądrzejszy i zacząłem pracować na studiach, więc teraz gdy je skończyłem parę rzeczy umiem i wiem że moja wartość na rynku jest wyższa.

            Fajnie, że masz 200 kandydatów do Twojej firmy. Ja Ci powiem, że ludzie naprawdę dobrzy w tym, co robią, nawet jak mają 24-25 lat mogą otrzymać znacznie więcej. Ty zatrudnisz w najlepszym wypadku średniaka i będziesz potem psioczył, że: "ta dzisiejsza młodzież nie ma szacunku do pracy, nie potrafi pracować itp." Sorry. Zapłacisz więcej, zatrudnisz lepszych. A tak grzeb sobie w tych swoich 200 CV. Powodzenia.
          • Gość: pracownik Re: Na co narzekają pracodawcy IP: 212.185.19.* 15.05.13, 15:56
            Po pierwsze jak zaczynasz rozmowę z potencjalnym pracownikiem od wyzywania go od de...li to chyba jasne czemu nie możesz znaleźć pracowników.
            Po drugie pracuje od kilku lat w zawodzie i nawet nie zwracam uwagi na małe polskie firmy ponieważ wiem że nie są one w stanie zaoferować mi nic wartego uwagi za moja wiedzę i doświadczenie na zdobycie którego poświęciłem kilka ładnych lat mojego życia.
            Po trzecie: 1800 zł? Netto? 3 lata temu zarabiałem więcej.
            I żeby nie byłe: nie jestem kierownikiem, szefem, właścicielem firmy. Jestem specjalistą którego pracodawca ceni ponieważ moja praca jest warta każdego grosza wydanego przez pracodawcę.
          • Gość: P210 Re: Na co narzekają pracodawcy IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.13, 12:17
            Twój poziom IQ jest poniżej poziomu orangutana. Coś Ci powiem - opłaty za mieszkanie to 1300zł. Dodaj do tego ratę kredytu masz 1450zł. To jak ja mam ku...wa pracować za 1100zł?????? Jak jeszcze jeść trzeba???!!! Ubrać !!!! Sa dwa wyjśća : albo jesteś głodującym i nago chodzącym człowiekiem albo pracodawcą który za 1 tyś wykorzystuje ludzi wiedząc jakie są koszty życia. Z drugiej strony racja, przecież można mieszkać w ruderze za 600zł z grzybami na ścianie, jeść zupki chińskie cały miesiąc wtedy 1 tyś starczy. Tylko pytam Cię ofermo - dlaczego chcesz skazać innych na taki los - pewnie sam wpie....sz schabowe i masz ryj jak Kalisz. Bądź uczciwy a nie zachłanny. 1800zł to i tak mało przy dzisiejszych cenach. 1450zł opłat czyli zostaje 350zł na życie!!! Żyjesz idioto za tyle??? Jeśli tak to mam racje - poziom twojego umysłu jest śmieszny - jeśli nie - to nie cwaniakuj.
            • snajper55 Re: Na co narzekają pracodawcy 16.05.13, 12:48
              Gość portalu: P210 napisał(a):

              > Twój poziom IQ jest poniżej poziomu orangutana. Coś Ci powiem - opłaty za miesz
              > kanie to 1300zł.

              Jakie 1300 zł??? Ja płacę 637 plus ok 200 prąd i gaz. A mieszkają 3 osoby i mam prawie 100 metrów.

              > Dodaj do tego ratę kredytu masz 1450zł. To jak ja mam ku...wa
              > pracować za 1100zł?????? Jak jeszcze jeść trzeba???!!! Ubrać !!!!

              A co sam mieszkasz w tym luksusowym apartamencie za 1300? To mieszkaj z kimś. Będzie na jedzenie i ubranie.

              S.
              • Gość: JanKran Re: Na co narzekają pracodawcy IP: *.opole.hypnet.pl 17.05.13, 08:19
                > Jakie 1300 zł??? Ja płacę 637 plus ok 200 prąd i gaz. A mieszkają 3 osoby i mam
                > prawie 100 metrów.

                skąd masz WŁASNE mieszkanie bez kredytu?

                > A co sam mieszkasz w tym luksusowym apartamencie za 1300? To mieszkaj z kimś. B
                > ędzie na jedzenie i ubranie.

                jesteś skończonym debilem
                1300 kosztuje NAJTAŃSZA kawalerka w warszawie, często bez mebli, pralki, bez kuchni, z sąsiadami menelami

        • Gość: jg Re: Na co narzekają pracodawcy IP: *.diensten.tue.nl 14.05.13, 10:42
          Wcale nie tylko polscy pracodawcy. Na całym świecie tak jest. A szczególnie chyba w dużych korporacjach jest to widoczne. Wcale nie muszą zatrudniać u nas za niskie pensje. Po prostu centra księgowe, obsługi klienta, supportowe, deweloperskie są w krajach, w których ludzie zatrudniani są za bardzo niskie pensje. Tzw. globalizacja, centralizacja.
        • Gość: jojo Re: Na co narzekają pracodawcy IP: *.scansafe.net 14.05.13, 14:46
          > Bo nasi polscy pracodawcy to chcieliby młodego (26 lat max), doświadczonego ( z
          > e 3 lata w zawodzie), dyspozycyjnego, znajacego min. 2 języki pracownika, który
          > zna się na wszystkim i będzie pracował za 1800 na rękę.

          A jak to się ma do artykułu?
          PS. "Ci" jako zaimek wskazujący (ci, tamci) pisze się małą literą.
        • gandan-10 Re: Na co narzekają pracodawcy 14.05.13, 18:58
          I to jest racja,bardzo przpraszam polak jest jednak bardzo zle wyksztalcony,jest to prawda,braki sa ewidetne,szkolenie jest bardzo kosztowne.Placa to wysoki szczebel,tak jest na swiecie,pracodawcy polscy to niski standart.
        • Gość: Elsa Re: Na co narzekają pracodawcy IP: *.dynamic.chello.pl 09.08.13, 04:42
          Jak mi w Warszawce rzucili 1500 netto za cały etat, to juz było dobrze... Podaj adres pracodawcy, który tyle płaci ;) Może w końcu zacznę zarabiać, bo narazie to mam "kieszonkowe" na umowe o dzieło
      • Gość: Buncol Nigdy nie wysyłam listu motywacyjnego IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.05.13, 17:24
        Zawsze wysyłałem samo CV I jeszcze nie zdarzyło się aby bylo to problemem. Sam jako rekrtujący nigdy listami sobie głowy nie zawracałem bo i tak nigdy nie ma w nich nic ciekawego.

        W CV musi być jasno opisane doświadczenie zawodowe wraz z opisem kompetencji danego stanowiska, wymienione dodatkowe umiejętności i szkolenia. Reszta na rozmowie. A czytanie listów to strata czasu
        • Gość: qba Re: Nigdy nie wysyłam listu motywacyjnego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.13, 17:16
          Dokładnie. Moim zdaniem jest to rozsądne podejście.
        • krwawy_krolik Re: Nigdy nie wysyłam listu motywacyjnego 17.05.13, 15:35
          CV jest dla manadzera bezposrednio zainteresowanego rekrutacja. List motywacyjny jest zeby panie w kadrach mialy zajecie.
      • Gość: 2pyralginy Niech mi ktoś wyjaśni... IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.13, 17:42
        dlaczego aplikacja bez zdjęcia nie jest warta czytania?
        • Gość: kaszalot Re: Niech mi ktoś wyjaśni... IP: *.yolau.net 14.05.13, 06:20
          Bo adresat jest durniem. To elementarne.
          • Gość: Anatol Re: Niech mi ktoś wyjaśni... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.13, 09:39
            Więc następne pytanie:
            Dlaczego ludzie aplikują do durni zamiast szukać pracy u tych mądrych?
      • krwawy_krolik Po co zdjecie w CV? 13.05.13, 17:51
        Niech mi ktos wytlumaczy, po co zdjecie w CV? Zeby selekcjonowac kandydatow wg urody?
        • Gość: Dżoana Re: Po co zdjecie w CV? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.13, 18:07
          Tak, bo brzydcy nadają się tylko do zamiatania chodników ;)
        • Gość: jaśnie oświecony Re: Po co zdjecie w CV? IP: *.dynamic.lte.plus.pl 13.05.13, 19:22
          nie. charakter i inteligencja kształtują rysy twarzy. można się oczywiście pomylić i naciąć, jednak często widać, po oczach chociażby, czy człowiek myśli czy może jest tępym bucem. po urodzie? nikt nie zatrudni ładnej kobietki, jeśli będzie miała tępy wzrok - i cała ta uroda na nic. nie bądźcie płytcy.
          • Gość: asshole Re: Po co zdjecie w CV? IP: *.yolau.net 14.05.13, 06:18
            "> nie. charakter i inteligencja kształtują rysy twarzy. "

            Ha ha ha. Chciałbym zobaczyć twoje zdjęcie.
            Ciekawe czy jesteś taki brzydki bo głupi, czy taki głupi bo brzydki.
            • Gość: moe To czysta eugenika :) Zdjecie IP: *.homenett.pl 14.05.13, 07:44
              Pozwoliłem sobie zacytować "
              Niemcy za Adolfa Hitlera zyskały niesławę za swoje programy eugeniczne, których celem było stworzenie "czystej" rasy germańskiej (wysokich blondynów o niebieskich oczach). Naziści prowadzili szeroko zakrojone, często okrutne eksperymenty na ludziach, aby przetestować swoje teorie genetyczne. W latach 30. i 40. reżim nazistowski przeprowadzał sterylizację setek tysięcy umysłowo upośledzonych ludzi i w przymusowych programach eutanazji zabijał dziesiątki tysięcy osób uznanych instytucjonalnie za upośledzonych"

              Brak pracy ,to umrze polski "ubermenschen " ;).I oczyści sie polskie społeczeństwo z podludzi ,pozostaną jedynie równi ;_)
              • pawelekok Re: To czysta eugenika :) Zdjecie 14.05.13, 11:15
                Jeśli ktoś ma być np. sprzedawcą to chyba lepiej by była to osoba sprawiająca przyjemne wrażenie i sympatyczna, niż antypatyczna i odstręczająca?
                • nepwk Re: To czysta eugenika :) Zdjecie 14.05.13, 18:54
                  jak ktoś potrzebuje coś konkretnego kupić to będzie latał od sklepu do sklepu i patrzył który sprzedawca ładniej się uśmiecha? czy na cene ;]
                  • pawelekok Re: To czysta eugenika :) Zdjecie 14.05.13, 22:20
                    zdziwisz się o ile więcej sprzedaje ten czy ta ładnie uśmiechnięci:) chcesz się przekonać, poprowadź sklep
            • lucyliu Re: Po co zdjecie w CV? 14.05.13, 08:14
              Dobre, uśmiałam się :)
          • alik-w-plomieniach Re: Po co zdjecie w CV? 14.05.13, 11:51
            Obserwując polskich polityków mogę ci przyznać rację. Arogancki Niesioł, przygłupi Hofman, Wróbel lotna jak paleta pustaków...
          • Gość: autor Re: Po co zdjecie w CV? IP: *.upc-c.chello.nl 14.05.13, 16:05
            hahaha wiekszych glupot w zyciu nie czytalem.
            przedni zart:D
            bo nie wierze ze ty tak na powaznie?

        • Gość: Szukający Re: Po co zdjecie w CV? IP: *.183.225.251.dsl.dynamic.t-mobile.pl 13.05.13, 20:38
          Nie jestem pewien, ale chyba żądanie zdjęcia w CV jest sprzeczne z prawem unijnym...
          Ale nawet jeśli tak jest, to przecież u nas i każdy robi jak mu wygodnie ;)
        • Gość: BTW Są wyjątkowe wypadki IP: *.dynamic.chello.pl 14.05.13, 08:20
          Jeżeli to casting na statystów do "Ukrytej Prawdy" to raczej pożądane. Ewentualnie do tańca przy rurze. Poza tym do niczego nie jest potrzebne.
        • Gość: mmmm Re: Po co zdjecie w CV? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.13, 09:23
          No właśnie. Jak widzę taką ofertę nawet nie czytam. To chyba nawet nielegalne jest!
        • gandan-10 Re: Po co zdjecie w CV? 14.05.13, 19:01
          Zdjecie jest potrzebne,by zobaczyc glupiego polaka.
        • Gość: Anatol Po co zdjecie w CV? - odpowiedź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.13, 13:50
          Każdy pracodawca może mieć inne powody by oczekiwać zdjęcia w CV.
          Dla mnie zdjęcie jest sygnałem, że kandydat nastawia się na to, by spelniac oczekiwania pracodawcy a nie na to by pouczać go o tym co przeczytał w pseudomądrym poradniku.
          90% osób załącza w CV zdjęcie. Te 10% które nie załącza daje sygnał: "To ja będę decydował czego potrzebuje pracodawca do rekrutacji, potem będę tłumaczyl pracodawcy jak powinien prowadzić firmę, i jaką powinien miec polityke personalną itd. bo ja wiem lepiej bo tak gdzieś przeczytałem i odpowiada mi taka wizja relacji pracodawca-procownik"
          W sytuacji gdy na przeciętne ogłoszenie o pracy przychodzi kilkaset CV jesli pracodawca odrzuci tych , którzy zdjęcia nie załączyli pozostaje mu ciągle mnóstwo osób do wyboru.
          • krwawy_krolik Re: Po co zdjecie w CV? - odpowiedź 17.05.13, 15:33
            > Dla mnie zdjęcie jest sygnałem, że kandydat nastawia się na to, by spelniac ocz
            > ekiwania pracodawcy a nie na to by pouczać go o tym co przeczytał w pseudomądry
            > m poradniku.

            To od razu najlepiej zadac zdjecia nago od tylu z nogami w rozkroku. Wtedy nastawienie kandydata bedzie w pelni widoczne.
            • Gość: Anatol Re: Po co zdjecie w CV? - odpowiedź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.13, 09:14
              Jeśli chcesz w swojej firmie żądać zdjęcia nago w rozkroku to żądaj.
              Mnie wystarczy zwykłe zdjęcie.
              • krwawy_krolik Re: Po co zdjecie w CV? - odpowiedź 26.05.13, 22:27
                Po co? Logiczny powod. "Nastawienie kandydata" i tak dopiero poznasz podczas rozmowy (i to nie zawsze).

                Jedyny logiczny powod to "chce wybierac ladniejsze".
                • Gość: Anatol Re: Po co zdjecie w CV? - odpowiedź IP: *.230.88.8.lubocka.net 28.05.13, 12:54
                  Jeśli chcesz poznawac nastawienie kandydata dopiero podczas rozmowy i jest Ci to obojętne czy wysyła zdjęcie w CV czy go nie wysyła to nikt Ci nie broni tak do tematu podchodzić.

                  Ja chcę odbierać sygnały wcześniej, bo na przeciętne ogłoszenie odpowiada 200, 300 lub więcej kandydatów, kilkunastu do kilkudziesięciu mieści się w sferze zainteresowań po lekturze ich CV. Na rozmowę jestem skłonny zaprosić 5, 7 może 10 osób.

                  Oczywiście możesz przyjąc że jestem idiotą nie mającym pojęcia o tym jak jaki sposób rekrutacji i jakie kryteria są korzystne dla mojej firmy.
                  Nie szkodzi.
                  Rynek, klienci na pewno wykoszą moją firmę a pozwolą wypłynąć firmom prowadzonym przez ludzi takich jak Ty, którzy lepiej wiedzą jak nalezy postępować.
        • Gość: Paweł Re: Po co zdjecie w CV? IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.05.13, 21:31
          Każdy dobry doradca personalny wie, że zdjęcia NIE POWINNO się załączać do CV. Jeśli dla osoby rekrutującej jest to powód do odrzucenia Cvki to tylko lepiej, dla starającego się o posadę, że w takiej firmie nie będzie musiał pracować. Ten tekst tylko potwierdza, że problem stanowią też osoby prowadzące rekrutację, ciekawe ile "perełek" odrzucili? Może jeszcze sweet focie dołączać?
      • krwawy_krolik Moje porady 13.05.13, 17:55
        - nie klamac w CV
        - wpisywac tylko te umiejetnosci, ktore sie pamieta, a nie takie ktore sie mialo 10 lat temu i juz zapomnialo
        - przygotowac sie do rozmowy
        - starac sie nie okazywac stresu (wiem ze stres jest nieunikniony, ale kandydat ktoremu rece drza ze zdenerwowania wypada kiepsko mimo woli)
        - jezeli rozmowa wstepna jest przez telefon, lepiej uzyc stacjonarnego niz komorki

        I na koncu, nie przejmowac sie zbytnio odpowiedziami odmownymi.
        • czemublokujecie_mikonto jakiś dziwny jesteś:P 13.05.13, 18:25
          Jak do kogoś dzwonią na komórke to ma użyć stacjonarnego:P
          Jak komuś sie trzesą rece, bo taka jest jego cecha osobnicza to go uwalisz bo ma zniszczony układ nerwowy, albo chory kregosłup, ale pracować może nastepne 30lat i być lepszy od ciebie:P
          • pawelekok Re: jakiś dziwny jesteś:P 14.05.13, 11:17
            zatrudnię go na zegarmistrza
        • Gość: kaszalot Re: Moje porady IP: *.yolau.net 14.05.13, 05:57
          "Jeśli brak zdjęcia, lub brak listu, to przykro mi - nawet nie czytam dalej."

          Jeśli burak domaga się zdjęcia (szuka modeli albo aktorów, chce odsiać Murzynów?)
          to nie należy już dalej czytać jego wypocin. Wiadomo, że nie o fachowców mu chodzi, a być może, o dupy do dupcenia.
          • 3ali Re: Moje porady 14.05.13, 12:20
            Przepraszam, a co ja mam ku... wpisać w liście motywacyjnym na stanowisko sprzedawcy obuwia? Że moim marzeniem zawsze była praca w obuwniczym i uwielbiam zapach spoconych stóp?
            • Gość: ... Re: Moje porady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.13, 14:23
              > Przepraszam, a co ja mam ku... wpisać w liście motywacyjnym na stanowisko sprze
              > dawcy obuwia? Że moim marzeniem zawsze była praca w obuwniczym i uwielbiam zapa
              > ch spoconych stóp?

              Że twoim idolem jest Al Bundy i chcesz być jak on :-D
            • Gość: rzyguś Re: Moje porady IP: *.dynamic.chello.pl 15.05.13, 09:42
              Napisz, że zdobyłeś cztery przyłożenia w jednym meczu. Będą wiedzieli, że mają lojalnego pracownika na lata.
          • Gość: Elsa Re: Moje porady IP: *.dynamic.chello.pl 09.08.13, 05:00
            Z tym zdjęciem w CV to ja bym sie tak nie oburzała, bo w sumie miło jest spojrzeć na twarz osoby, która się potencjalnie zatrudnia. Jesli to ma byc osoba, która np. ma pracować z klientami, a na zdjęciu widac tapeciare, to po co zapraszac na rozmowe kogoś, kto nie ma prezencji i pewnie i tak tej pracy nie otrzyma?
      • czemublokujecie_mikonto Yeah but, no but:P To już lepiej oglądać Vicky 13.05.13, 18:21
        Pollard niż mierzyć sie z indolencją gazety:P Toż napisać prowokacyjny artykuł, poczekać aż ludzie sie zapienia, a potem z komentarzy tworzyć za pare miesiecy kolejną porażke, żeby tylko ludzie sie pienili. I najlepiej zacytować imbecyla-to ludzi ruszy i bedą kolejne clicks. Ps.-nie mam w tekście literki Ę, bo nie aplikuje do was, a napisanie tejże literki wymaga u mnie uważnego wciśniecia aż 3 klawiszy:P
        • krk01 Re: Yeah but, no but:P To już lepiej oglądać Vick 14.05.13, 08:30
          ijhahajihahaha dobre _V_
          • pawelekok Re: Yeah but, no but:P To już lepiej oglądać Vick 14.05.13, 11:18
            osioł? tak ryczą osły, dlatego pytam:)
      • czemublokujecie_mikonto Cała prawda:P 13.05.13, 18:40
        Niestety: szukając pracowników lata temu, gdy prowadziłem firme i zatrudniałem pracowników:
        -przychodzili ludzie dymiąc mi papierosem w twarz i żądając by im wpisać w skierowanie z PUP, że nie ma pracy,
        -przychodzili tacy, co po dniu pracy okazywało sie, iż są albo złodziejami albo chcą chlać z kolegami w pracy, nawet opuszczając stanowisko pracy
        -przychodzili tacy co nie potrafili liczyć, nawet dodawać i odejmować
        -przychodzili tacy, którzy chcieli nie wiadomo co, a także niebotycznych zarobków jak dyrektor w zjednoczeniu przynajmniej:P
        Po latach, gdy praca sie skończyła, sam znalazłem sie w sytuacji, gdzie stwierdziłem, że na darmo pracowałem 15 lat i teraz pora samemu znaleźć pracę:
        -pracodawcy szukali kogoś po MBA,
        -do 25 roku życia
        -z biegła znajomością 3 języków obcych
        -z minimum 5 letnim doświadczeniem na kierowniczym stanowisku w miedzynarodowej firmie
        -oczywiście trzeba było wysłać zdjęcie i list motywacyjny-najfajniejsze jest wymaganie listu motywacyjnego w aplikacji do ogłoszenia typu "nasz klient jest liderem rynku i szuka do swojego młodego zespołu energicznych itd.itp."
        A w ogłoszeniach ani szczegółów konkretnie czego sie wymaga, albo wymagania zupełnie niepotrzebne na danym stanowisku pracy-wiec jak nie masz konkretnych umiejetności to nie aplikujesz, ani nie ma nawet podanej formy zatrudnienia i oferowanej płacy. Kończy sie marnowaniem czasu na pisanie aplikacji i wysyłanie, strata dnia albo dwóch na wyjazd na rozmowe kwalifikacyjną, albo kolejną nawet by dowiedzieć sie ze nie spełniasz ich marzeń bądź że oferują ci pensje minimalna albo obrażają cie śmieciówką:P
        A PAN WŁAŚCICIEL oczywiście żąda zdjęcia kandydatów bo robi sobie:
        a)konkurs piękności
        b)jest rasistą, ksenofobem, kieruje sie wyglądem ludzi wyłacznie, nieważne jest dla niego co potrafią, wiec kogoś w kim sie nie zakocha z wyglądu nawet na rozmowe nie zaprosi, zawsze bedzie wolał blondynke o dużych błekitnych oczach, a Romke odrzuci za kolor skóry a gaya za uśmiech:P
        c)jak stwierdził jeden pracodawca, dopóki może sobie żądać to sobie żąda, bo sobie może żądać, i inne aplikacje bez zdjęć wyrzuca:)-to jest bardzo merytoryczne podejście do kandydata-na Zachodzie zabroniona jest dyskryminacja ze względu na wiek i wygląd i dlatego nikt zdjęć nie żąda, chyba że jest to pozycja typu praca modela lub aktora i musi im pasować do całości:P
        Pozdrawiam:)
        ps. szukam pracy-niestety pracodawcy nie istnieją, a ci którzy pojawiają sie albo nie odpowiadają, bo nie mogą ścierpieć ludzi asertywnych, emigrantów albo gayów, a inni szukają tylko potulnych biednych dziewczynek-trusi, którzy bedą za stawke minimalną na miesiąc pracować na śmieciówce i jeszcze zgodzą sie na niepłatne nadgodziny:P
        A po co komu związki? Wystarczyłoby zebrać zespół fajnych, chcacych pracować ludzi, którzy lubią pracować i jeśli coś robią to robia to dobrze, którzy znają się na tym co to jest Customer Service a i firma działałaby prężniej i wydajniej, i wszyscy byliby zadowoleni. No ale jeśli uważa się, że muszą być przyjęte tylko sierotki kochające mobbing w pracy to niestety są takie a nie inne firmy i taki a nie inny poziom obsługi klienta:P
        • Gość: M Re: Cała prawda:P IP: *.icpnet.pl 22.05.13, 09:58
          zdjęcie ułatwia rekruterowi przypomnienie sobie osoby która była już na pierwszej rozmowie, dlatego uważam że dobrze jest je załączać
      • witek7205 Na co narzekają pracodawcy 13.05.13, 19:13
        Do osób zajmujących się rekrutacją:

        Skoro tak was brzydzi czytanie cudzych CV to dlaczego nie znajdziecie sobie innej pracy, która nie będzie tak obrzydliwie dla was stresująca?
        • zigzaur Re: Na co narzekają pracodawcy 14.05.13, 12:33
          A czy umieją coś więcej?
      • ksobier Na co narzekają pracodawcy 13.05.13, 19:18
        Szczerze mówiąc kiedy wysyłałem swoje CV, zawsze czytałem ogłoszenie i zmieniałem swój życiorys odpowiednio do ogłoszenia, nie ważne ile w tym było prawdy - pisałem po prostu to co pracodawca chciał przeczytać. Na 50-60 wysłanych CV miałem około 30-35 telefonów od pracodawców i byłem na 15 rozmowach. Z tego 5 razy przeszedłem pierwszą fazę (oczywiście mówiąc na rozmowach tylko i wyłącznie to co pracodawcy chcieli usłyszeć - oni używają tych samych durnych form, które nie mają nic wspólnego z pracą). Po niecałych 3 miesiącach dostałem pracę. Nie robię nic z tego co mnie pytano na rozmowie, a przydaje mi się może 20% umiejętności, które były wymagane.
        Nauczcie się więc pięknie pisać CV i odpowiadać na pytania tak jak chcą to słyszeć pracodawcy, a na pewno praca się znajdzie. Jak już się wkręcicie w pracę to już 99% sukcesu bez względu na wasze umiejętności i wiedzę. Wierzcie mi, że na 70-80% miejsc pracy znalazło by się kilkuset kandydatów, którzy lepiej nadają się do pracy tylko mieli gorsze CV.
        • Gość: Fasy Re: Na co narzekają pracodawcy IP: *.dynamic.chello.pl 13.05.13, 20:58
          Jak już się wkręcicie w pracę to już 99% sukcesu bez względu na wasze umiejętności i wiedzę. Wierzcie mi, że na 70-80% miejsc pracy znalazło by się kilkuset kandydatów, którzy lepiej nadają się do pracy tylko mieli gorsze CV.
          Zgadzam się z Tobą w 99% :-)
        • Gość: wsiok Re: Na co narzekają pracodawcy IP: *.yolau.net 14.05.13, 06:15
          "> Nauczcie się więc pięknie pisać CV i odpowiadać na pytania tak jak chcą to słys
          > zeć pracodawcy, a na pewno praca się znajdzie."

          Chcą wami manipulować, odpowiedzcie tym samym.
          To nie są aż takie tuzy umysłu, jakby się mogło wydawać.
          • krk01 Re: Na co narzekają pracodawcy 14.05.13, 08:35
            wrecz przeciwnie 80% to pustaki
            • zigzaur Re: Na co narzekają pracodawcy 14.05.13, 12:23
              80 % listów motywacyjnych jest wstępnie odsiewanych przez dziumdzie. List motywacyjny należy pisać tak, aby nie został odsiany przez dziumdzię i przeczytany z zainteresowaniem przez potencjalnego szefa. Te 2 wymogi mogą być nieco sprzeczne ze sobą.
              • Gość: Elsa Re: Na co narzekają pracodawcy IP: *.dynamic.chello.pl 09.08.13, 05:14
                Oj tak! I pomysleć, że sama chciałam byc rekruterem... Nie dałabym rady, bo pewnie kazaliby mi robic bzdury, albo jakbym opracowała własne- lepsze metody rekrutacji to jakies zazdrosne koleżanki dobrałyby mi się do skóry.
                A zauważyliście, że typowi rektuterzy to głównie kobiety do ok 25 roku zycia? Starsze pouciekały? Kapnęły się, że to syf?
        • kretek_bladzi Re: Na co narzekają pracodawcy 14.05.13, 22:02
          ksobier napisał:

          > Nauczcie się więc pięknie pisać CV i odpowiadać na pytania tak jak chcą to słys
          > zeć pracodawcy, a na pewno praca się znajdzie. Jak już się wkręcicie w pracę to
          > już 99% sukcesu bez względu na wasze umiejętności i wiedzę. Wierzcie mi, że na
          > 70-80% miejsc pracy znalazło by się kilkuset kandydatów, którzy lepiej nadają
          > się do pracy tylko mieli gorsze CV.

          Patrząc wstecz na swoją "karierę", niestety muszę przyznać ci rację. Ale na szczęście tylko połowicznie. Kiedy rekrutację prowadzili absolwenci jakichś HR, zazwyczaj jeszcze niemający trzydziestki na karku - tak właśnie rekrutowali. Im więcej okrągłych zdań z poradnika "Jak pisać CV", tym większa szansa.
        • Gość: Elsa Re: Na co narzekają pracodawcy IP: *.dynamic.chello.pl 09.08.13, 05:11
          @ksobier
          To akurat prawda, co piszesz- jak człowiek wysyła masówki na ilość, to trudno sie dziwić, że mało kto oddzwania, a jesli już to chodzi o jakies niezbyt ciekawe stanowisko...
          Jak składałam CV do sklepów z ciuchami, to np. podkreslałam zainteresowanie modą, a przed rozmową szybko zapoznawałam się z najnowszymi trendami- wszystko jest w necie. O znajomości terndów tez pisałam w CV lub LM.
          Spora częśc mozliwości faktycznie sie nie przydaje, a po za tym czasem pracodawcy zadają żenujące pytania, np. "Czy potrafi pani nadac list polecony?"(a co to za problem?), więc nieraz sie okazuje, że pracodawca wymaga naprawdę banalnych rzeczy i na tych banałach trzeba sie skupić, że potrafi się te rzeczy robić. ja mam zwykle sporo odpowiedzi na CV, ale szukałam swego czasu pracy ajko rekruter i tu była lipa. Przemyslałam więc czy warto poświęcać czas na szukanie pracy gdzies, gdzie ewedentnie mnie nie chca i dziś robię cos innego, a nawet bardziej zgodnego z zainteresowaniami. Co prawda narazie mam licha umowę, ale nastukam sobie doświadczenia i jak sie nic nie zmieni, to znowu bedę szukać.
          Szkoda marnować czasu na miejsca gdzie nas notorycznie nie chcą- to juz wiem. Czasem lepiej sie przekwalifikować, albo po prostu obrac inny kierunek. Ale zawsze trzeba pisac CV i LM pod konkretnego pracodawce i konkretne stanowisko.
      • beata.lubnicka Na co narzekają pracodawcy 13.05.13, 23:02
        Do Mobiska z artykułu - zostałam nauczona, że akapit lub nowe zdanie, oraz wszystko, co tego wymaga, zaczynam DUŻĄ literą. Nie - Z DUŻEJ, a DUŻĄ. Ale to pewnie już anachronizm, co? :)
        • Gość: aaa Re: Na co narzekają pracodawcy IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.13, 23:09
          To źle cię nauczono. Nowe zdanie zaczyna się wielką literą.
          • beata.lubnicka Re: Na co narzekają pracodawcy 13.05.13, 23:16
            A to przepraszam :) Widocznie nie nadanżam :)
            • pamuk22 Re: Na co narzekają pracodawcy 14.05.13, 09:51
              chyba nie nadążam
              • Gość: P___ Re: Na co narzekają pracodawcy IP: *.dynamic.chello.pl 14.05.13, 13:54
                O widzi pan! Pan też nie nadanża.
          • Gość: kaszalot Re: Na co narzekają pracodawcy IP: *.yolau.net 14.05.13, 06:00
            A po wielkiej pisze się malutkimi literami?
        • Gość: nick Re: Na co narzekają pracodawcy IP: *.warszawa.vectranet.pl 14.05.13, 01:21
          A nie nauczono cię, że przed "oraz" nie stawia się przecinka ???
        • Gość: Gucio Re: Na co narzekają pracodawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.13, 11:36
          Popatrz, popatrz. A mnie w szkole tłumaczyli, że używamy określenia „wielką literą” a nie dużą. Ale to było w latach siedemdziesiątych...
        • Gość: bob Re: Na co narzekają pracodawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.13, 17:35
          a nie WIELKĄ? bo mnie się zdawało, że chodzi jednakowoż o WIELKĄ literę...
      • karl.franc "Po pierwsze: CV ze zdjęciem" 13.05.13, 23:13
        przepraszam bardzo ale wg standardow jakie panuja w cywilizowanych krajach do cv sie NIE zalacza zdjecia,jedyny pracodawca jaki wymaga zdjecia to najczesciej jakis wsiok ktory chce sobie potrzepac na widok ladnej dziewczyny
        • Gość: ilka Re: "Po pierwsze: CV ze zdjęciem" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.13, 23:46
          po pierwsze nigdy ale to nigdy nie załączam zdjęcia ani nie piszę o moich hobby. Nie zdjęcie mnie rekomenduje ale moje kompetencje. Hobby nie ma nic od rzeczy. Pitolenie,że ktoś tam jest kreatywny bądź odważny , bo ma jakieś wydumane hobby jest chore. Jak rekrutowałam ludzi na sprzedawców wszyscy latali na paralotni albo się wdrapywali na skałki.
          Listy motywacyjne to można pisać jak się zna pracodawcę. Jest sporo ogłoszeń z ukrytą rekutacją. Poza tym wiecznie to bla bla bla chcę się rozwijać z Państwa firmą itp itd.
          przeczież to zwykła ściema. Zeby nie było pracuję zdalnie poza granicami Polski od 6 lat.Nigdy do żadnego pracodawcy poza Polską nie wysłałam listu motywacyjnego
          I jeszcze jedno - rekruterzy z agencji też muszą uzasadnić swoje istnienie.
          • Gość: . Re: "Po pierwsze: CV ze zdjęciem" IP: *.dynamic.chello.pl 14.05.13, 00:36
            W niektórych zawodach hobby jest istotne, zwłaszcza gdy twoim narzędziem pracy jest słowo. Nie wystarczy ładnie składać słowa do kupy, trzeba również zawrzeć w nich treść, tak samo ciężko jest tłumaczyć, nie wiedząc, co się tłumaczy. Hobby poszerza horyzonty, a im więcej dziennikarz czy tłumacz wie o świecie, tym lepiej może wykonywać swoją pracę i tym większa szansa, że trafią mu się projekty dotyczące świetnie znanej mu dziedziny. Ot, weźmy np. miłośnika fotografii, któremu trafi się do tłumaczenia instrukcja obsługi lustrzanki, zapalonego gracza, który będzie tworzył polską wersję jakiejś gry czy w końcu skrzypka, który zostanie wysłany przez redakcję na festiwal muzyki klasycznej, by stworzyć reportaż i przeprowadzić wywiady z muzykami.

            Swoją drogą, nawet gdybym miała rekrutować sprzedawców, chciałabym wiedzieć, co robią w wolnym czasie, a oryginalne hobby (najlepiej z jakimiś osiągnięciami w dziedzinie, żeby nie było hobby tylko na papierze) stanowiłoby dla mnie duży plus. Wiadomo, że większość napisze, że interesuje się sportem (ew. piłką nożną) i nawet nie wiadomo, czy delikwent goni za piłką czy tylko pije piwo przed telewizorem i muzyką (znów nie wiadomo, czy aktywnie czy pasywnie), a w wersji wyintelektualizowanej literaturą i sztuką (nie potrafiąc udzielić jakiejkolwiek sensownej odpowiedzi na pytanie "Jaki jest pani/pana ulubiony artysta?"). Ale pośród szarej masy, która interesuje się tym, co akurat modne i to w dodatku niezbyt intensywnie znajdują się ludzie, którzy naprawdę mają ciekawe pasje i chociażby po tym można poznać, jak bardzo sztampowe jest dane CV i jak mało kreatywnym i nudnym człowiekiem jest jego autor.
            • Gość: wsiok Re: "Po pierwsze: CV ze zdjęciem" IP: *.yolau.net 14.05.13, 06:12
              "> W niektórych zawodach hobby jest istotne, zwłaszcza gdy twoim narzędziem
              > pracy jest słowo. "

              To należy wyraźnie zaznaczyć, że w niektórych zawodach.
              Po co ćwokowi, którzy nie wysila się nawet by przeczytać całe CV,
              dodatkowo jakiś list "motywacyjny"? Do wypełniania kosza?
              Do palenia w kominku? Do poczucia się ważnym przy wyrzucaniu
              listu do kosza? Skoro potrzebuje się onanizować, niech zwali sobie gruchę.
              Będzie prościej.
            • krk01 Re: "Po pierwsze: CV ze zdjęciem" 14.05.13, 08:39
              sranie w banie... a wiesz co to jest okres probny? zrobiono COS z NICZEGO jak w wielu dziedzinach... rekruterzy sraterzy zbedni ludzie... okres probny nawet 2 tygodniowy i kazdy potrafi stwierdzic co dany kandydat potrafi. Listy sristy dupeszwance :D
            • Gość: Elsa Re: "Po pierwsze: CV ze zdjęciem" IP: *.dynamic.chello.pl 09.08.13, 05:20
              Z tym hobby to jest tak, że przy "ambitniejszej" pracy warto to dopisać, szczególnie jesli to jest związane z charakterem pracy. Przy pracy w sklepie pisanie nie wiem czego to faktycznie lekka przesada. Czasem aplikowałam do sklepów z ciuchami i chcieli LM, to napisałam- że interesuje sie modą, że mam doświadczenie i takie tam. Chcą to wysyłam i tyle.
              A co do zdjęc- przy pracy sprzedawcy wyglad ma znaczenie, po za tym mi było przyjemnie jak szłam na rozmowe a ktos rozpoznawał mnie po wygladzie... To znaczyło, że czytał moje CV i że faktycznie go zainteresowało.
              Ale pewnie sa zawody gdzie zdjęcie jest kompletnie zbędne - np. kominiarz ;p
          • Gość: wsiok Re: "Po pierwsze: CV ze zdjęciem" IP: *.yolau.net 14.05.13, 06:08
            "Poza tym wiecznie to bla bla bla chcę się rozwijać z Państwa firmą itp itd.
            przeczież to zwykła ściema. "

            Marnowanie papieru, niszczenie lasu, spalanie benzyny na ich przewóz.
            Baran, który pomija kompetetnych ludzi, gdyż nie napisali jakichiś
            oklepanych listów "motywacyjnych" (hołdów wiernopoddańczych)
            sam sobie szkodzi.
          • karl.franc Re: "Po pierwsze: CV ze zdjęciem" 14.05.13, 22:42
            "Jak rekrutowałam ludzi na sprzedawców wszyscy latali na paralotn i albo się wdrapywali na skałki." widze ze na rekrutacji sie slabo znasz, ja bym szukal ludzi ktorych zainteresowania sie w miare pokrywaja z tym co sprzedaja(jezeli oczywiscie mowimy o sprzedawcy jako osobie ktora sprzedaje towar, a nie siedzi i nabija ceny na kase) wtedy masz fachowca w danej dziedzinie za pol darmo

            "Zeby nie było pracuję zdalnie poza granicami Polski od 6 lat.Nigdy do żadnego pracodawcy poza Polską nie wysłałam listu motywacyjnego"
            kwestia tez tego gdzie pracujesz, jak ja szukalem prac, rowniez za granica, to przewaznie wszedzie poza macpraca wymagany byl list motywacyjny, zreszta zawsze lepiej cos napisac wiecej w mailu niz "jestem zainteresowany oferta to moje cv", jak mialem rozmowe o prace w miejscu gdzie obecnie pracuje to chyba 1/3 rozmowy byla odnosnie tego co napisalem w liscie motywacyjnym

            "Listy motywacyjne to można pisać jak się zna pracodawcę."
            poszedl bym z tym dalej, cv sie pisze pod pracodawce, np pracodawca nie musi wiedziec wszystkiego co w zyciu robilem i wszystkiego co umiem, jak np szukam pracy jako programista, nie informuje go czy mam prawo jazdy, kurs wysokosciowy czy tez ze zrobilem kurs na wozki widlowe
        • Gość: wsiok Re: "Po pierwsze: CV ze zdjęciem" IP: *.yolau.net 14.05.13, 06:05
          Oczywiste jest, że gościu zdradził swoje buraczane konotacje.
          Należy mu współczuć i każdemu kto z nim ma do czynienia.
        • pamuk22 Re: "Po pierwsze: CV ze zdjęciem" 14.05.13, 09:57
          Dla mnie załączanie zdjęcia jest o tyle zrozumiałe, że można od razu odsiać pustaki, które potrafią w CV umieścić zdjęcie z różą w zębach albo w bikini na plaży. Zerkając na taką fotę w CV możesz z czystym sumieniem nie czytając odrzucić kandydata/tkę. Chociaż czasem warto przeczytać, bo w treści często też różne kwiatki;)
        • Gość: fasoalalal Re: "Po pierwsze: CV ze zdjęciem" IP: 82.113.121.* 14.05.13, 16:20
          A to ciekawe jest to co piszesz. W Niemczech wymaga się CV i listu motywacyjnego na KAŻDE bez wyjątku stanowisko - nie ważne czy na stanowisko kierownicze czy sprzątaczkę, ciecia lub roznosiciela ulotek. W CV musi być Twoje (duże) zdjęcie (zrobione w studio specjalnie pod aplikacje - nie może to być zdjęcie do dokumentu, czy ładnie trzaśnięte przez kolegę z lustrzanką na tle białej ściany) oraz: wiek, narodowość, stan cywilny(!), podaje się też ilość dzieci(!).
          • Gość: overkill Re: "Po pierwsze: CV ze zdjęciem" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.05.13, 10:12
            to chyba nie pracowałes w Niemczech albo przynajmniej nie szukałeś pracy. Ja pracuje jako inzynier budowlany, wysłałem tylko CV, bez zadnego głupiego listu (wiadomo że pracuje się dla kasy - reszta to tylko miłe dodatki), zdjecie zrobiłem sobie sam (ale nie z ręki, tylko ze statywu - zreszta zaaranżowanie prostego studia w domu to żaden problem). Nie wiem czy CV przeglądał szef, czy jakas cizia, ale na rozmowie było parę ogolnych pytań ze statyki, żelbetu. Po paru dniach oddzwonili i zatrudnili :)
        • Gość: www Re: "Po pierwsze: CV ze zdjęciem" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.13, 19:01
          Pracowalem w 3 roznych krajach zachodniej Europy i za kazdym razem zdjecie dolaczone do CV bylo obowiazkowe.
          Pozdro
          • karl.franc Re: "Po pierwsze: CV ze zdjęciem" 14.05.13, 22:48
            ja rowniez, i nigdy nie dolaczylem zdjecia do cv
            powiem nawet wiecej, na wyspach brytyjskich gdzie pracowalem najdluzej, wszyscy doradcy jednomyslne powiedzieli ze nie, chyba ze twoj wyglad jest wazny na danym stanowisku
            • Gość: ~~ Re: "Po pierwsze: CV ze zdjęciem" IP: 93.184.187.* 15.05.13, 09:05
              I z bardzo prostego powodu - bo jeśliby odmówili, mógłbyś ich pozwać za dyskryminację. Kosztowne, i źle wygląda w góglu...
        • Gość: Gość Re: "Po pierwsze: CV ze zdjęciem" IP: *.dynamic.mm.pl 24.05.13, 11:38
          Jak jesteś głupi, to bądź bezrobotny. Dziś standardem jest C.V. ze zdjęciem. Chyba, że to praca przy zbieraniu ziemniaków.
          • Gość: Griszaaa Re: "Po pierwsze: CV ze zdjęciem" IP: *.warszawa.vectranet.pl 15.06.14, 09:50
            Zgodnie z art. 22¹ Kodeksu Pracy, pracodawca może żądać od kandydata do pracy następujących danych:

            - imię (imiona) i nazwisko;
            - imiona rodziców;
            - datę urodzenia;
            - miejsce zamieszkania (adres do korespondencji);
            - wykształcenie;
            - przebieg dotychczasowego zatrudnienia;

            a od pracownika dodatkowo:
            - numer PESEL;
            - innych danych jeśli jest to konieczne ze względu na korzystanie ze szczególnych uprawnień przewidzianych w prawie pracy (np. imion, nazwisk i dat urodzenia dzieci z uwagi na konieczność ustalenia uprawnień związanych z rodzicielstwem);
            innych danych jeśli wynika to z odrębnych przepisów.

            Prawo żądania wizerunku nie wynika ani z przepisów Kodeksu Pracy ani z Rozporządzenia. Pracodawca może żądać od osoby ubiegającej się o zatrudnienie złożenia kwestionariusza osobowego jednak wśród danych wyszczególnionych we wzorze zamieszczonym w załączniku nie ma miejsca na zdjęcie.

            Tak więc żądanie umieszczenia zdjęcia w CV może stać się dla pracodawcy powodem wielu kłopotów.

            Na gruncie Art. 18 (3a) & 1 K.P. oraz Art. 18 (3b) & 1 K.P. pracodawca może być posądzony o dyskryminację w zatrudnieniu.
      • Gość: emigrant brakuje ok. 4 mln miejsc to wciskają .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.13, 00:32
        kit i ściemy,że tak powiem dosłownie jak w jakimś trzecim świecie a nie jak w kraju UE nie długo będzie jak w jakimś Bangladeszu, 500 aplikacji na jedno miejsce szok !!!
        • Gość: kaszalot Re: brakuje ok. 4 mln miejsc to wciskają .... IP: *.yolau.net 14.05.13, 06:03
          To jest stado niedoedukowanych kłamców, którzy nie zasługują na nic innego,
          niż na to by im kłamać (ale umiejętnie).
      • Gość: duduś 500 kandydatów 3 świat bez komentarza .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.13, 00:33
        jw.
      • muzzyczny Na co narzekają pracodawcy 14.05.13, 01:47
        Pracodawcy mają wymagania
        ale nic do zaoferowania
        a ludzie muszą się poniżać i skamleć o pracę ubarwijąc cv i list
        walczyć z nepotyzmem
        hańba
        • Gość: Anatol Re: Na co narzekają pracodawcy IP: *.230.88.8.lubocka.net 28.05.13, 12:59
          > Pracodawcy mają wymagania
          > ale nic do zaoferowania
          > a ludzie muszą się poniżać i skamleć o pracę ubarwijąc cv i list
          > walczyć z nepotyzmem
          Być może.
          Ale to wynika z faktu, ze w Polsce na 1 osobę chcącą zostać pracodawca przypada kilkaset takich, którzy chcą zostać pracownikiem.
          Zupełnie niezrozumiałe.
          Przecież "przeciętny polski pracodawca" jeździ na wakacje do egzotycznych krajów, raz do roku zmienia samochód na najnowszy model BMW i buduje trzeci dom.
          Tylko dlaczego tak mało ludzi chce w Polsce zostać pracodawcą?
      • Gość: mint Na co narzekają pracodawcy IP: *.dynamic.chello.pl 14.05.13, 08:21
        Widocznie, zamiast czytać o kwalifikacjach kandydata, pracodowacy wolą pooglądać obrazki. Tylko dlaczego, kiedy dostają fajne obrazki przy barze i na tle tapczana, też się boczą?
      • krk01 to samo dotyczy ciebie... 14.05.13, 08:23
        najbardziej mnie raza odpowiedzi "kadrowych" ktore kopiuja frazesy z brykow dotyczacych sposobu pisania CV. Poza tym CV a list motywacyjny szanowna "kadrowa" to dwie rozne sprawy :D w bryku nie napisano?
      • krk01 P...nie o Chopinie 14.05.13, 08:34
        firmy prowadza pseudo akcje rekrutacyjne gdyz:
        - sa ludzie ktorzy za to biora pieniadze i jakos musza udokumentowac ich wydawanie
        - musi byc tzw szara masa z ktorych "odsiewa sie" swoich znajomych, rodzine, poleconych lub podkradzionych z innych firm ze stalymi klientami

        a reszta to jak w tytule.
        wyjatki to jakies 5-10%
      • Gość: niuniek Na co narzekają pracodawcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.13, 09:10
        Niestety i rekrutujący i kandydaci mają sporo za uszami. Generalnie - brak kultury po obu stronach jest rażący. Mój przypadek z firmy zagranicznej: po zakończeniu procesu rekrutacji dostałem uprzejmą informację telefoniczną, że bardzo dziękują za mój czas, ale niestety nie zaproponują mi pracy. Bardzo ładnie z ich strony. Przypadek z polskiej firmy: po 30 minutach grillowania i próby wydobycia informacji o konkurencji, dyskredytowania moich całkiem znaczących osiągnięć, powiedzieli że oddzwonią. Po czym nigdy tego nie zrobili. Szczyt chamstwa, a mówimy o wysokim stanowisku wymagającym potwierdzonych kwalifikacji.
        Totalną wiochą jest też nie podawanie widełek płacowych. Już to spowodowałoby że kandydatów byłoby wielokrotnie mniej. Z drugiej strony medalu. Dostajemy mnóstwo CV w ciemno, próśb o staż itd. Niestety nie mamy tyle pracy, żeby ciągle rekrutować, ale staż po którym każda ze stron coś od siebie daje - czemu nie. Więc jak mi młody człowiek wysyła prośbę o staż a następnie w trakcie jeszcze rozmowy telefonicznej po informacji, że nie możemy mu zagwarantować zatrudnienia po stażu, dosłownie rzuca słuchawką no to proszę Państwa ....mamy problem z kulturą.
      • Gość: zawadaki Na co narzekają pracodawcy IP: *.adsl.inetia.pl 14.05.13, 10:11
        stała praca dla takich buraków, wolne żarty żebym wysłuchiwał ciągłe narzekania darmozjada ze termin ze to ze tamto, w umowie/zleceniu jest jasno określony czas wykonania, jak darmozjad zaczyna kombinować to termin ulega modyfikacji i cena również, szybko delikwent się nauczy ze umowy się honoruje, problemem nie jest brak pracowników czy brak kwalifikacji u pracownika, ale brak kompetencji u pracodawcy, brak umiejętności darmozjad potrafi jedynie wytłumaczyć albo niekompetencja pracownika albo trudnościami obiektywnymi, wiec bardzo was proszę darmozjady, przestańcie narzekać, spójrzcie na siebie

        "CV ze zdjęciem i list motywacyjny. Jeśli brak zdjęcia, lub brak listu" a po co tobie zdjęcie i list motywacyjny w jaki to sposób zmieni kwalifikacje pracownika, zdecyduj się czy to konkurs piękności i popularności czy rekrutacja do pracy

        "mnie też nie stać na zatrudnianie programisty na etat za 6-8 tys" czas zwijać interes
      • szary_user A może tak o grzechach pracodawców? 14.05.13, 11:02
        1. Do procesu rekrutacji nie jest Wam potrzebne zdjęcie kandydata, chyba że szukacie modelki albo kelnerki do klepania po tyłku. Na Zachodzie uznaje się to za DYSKRYMINACJĘ! I kto tu nie wie co pisze?
        2. Domagacie się zaświadczeń o niekaralności pomimo, że ustawa dokładnie określa, do których zawodów jest ono wymagane. PRACODAWCA NIE MA PRAWA PRZECHOWYWAĆ ANI WYMAGAĆ UJAWNIENIA DANYCH DRAŻLIWYCH. Nieznajomość prawa państwo pracodawcy.
        3. Robienie udawanych rekrutacji, a następnie zatrudnianie znajomych, rodziny lub studentów, którzy są tani, ale leniwi i bez doświadczenia ani motywacji. NEPOTYZM, BYLEJAKOŚĆ I KŁAMSTWA.
        • alik-w-plomieniach Re: A może tak o grzechach pracodawców? 14.05.13, 11:52
          > 1. Do procesu rekrutacji nie jest Wam potrzebne zdjęcie kandydata, chyba że szu
          > kacie modelki albo kelnerki do klepania po tyłku. Na Zachodzie uznaje się to za
          > DYSKRYMINACJĘ! I kto tu nie wie co pisze?
          Polaczki biedaczki cebulaczki, sto lat za murzynami...
      • ggargi Co to jest List Motywujący i po jaką cholerę???!!! 14.05.13, 11:03
        Zawsze mnie śmieszy ten List Motywujący :)
        Co mnie motywuje do pracy??? Pieniądze, jeśli odpowiem inaczej to jestem zwykłym hipokrytą :)
        Bo co? zdobycie doświadczenia? - Czyli inaczej, w tej firmie nauczę się tego czego potrzebuję i zwieję do takiej która da mi PIENIĄDZE
        Prestiżu? - buuhhhuuuaaa w korporacji??? :) no nie rozśmieszajmy się. to może w małej lokalnej firmie z biurem w kontenerze? :)
        Stabilności - czyli PIENIĄDZE
        no i proszę, i po liście motywacyjnym.
        Ale zgodzę się ze pisane CV bywają porażką, chaos … inna sprawa że 9 na 10 pracodawców nie potrafi czytać CV !!! Tak, tak nie potrafi czytać.
        Mam 40 lat w chu… doświadczenia i wiedzy a na rozmowie jestem traktowany jak idiota, zadawane mi są pytania sprzeczne z tym co wpisałem w CV o rzeczy które świadczą że mój rozmówca nie wie na czym polegała moja praca (jasno opisana w CV).
        Kiedyś rozwaliła mnie prośba prowadzącego o przedstawienie scenki sprzedażowej (7 lat doświadczeni w sprzedaży w 2 firmach - międzynarodowych). Więc mu wytłumaczyłem że taka scenka nie ma sensu, ponieważ w trakcie takiej scenki sprzedaje się fikcyjny produkt w fikcyjnej scenerii osobie która go nie potrzebuje - czyli jest ot zwykłe akwizytorstwo :) - nie zrozumiał

        Podsumowując dla większości pracodawców w CV najważniejszy jest rok urodzenia, bo młodzi pracują za śmieszne pensje i da się ich nieco wycisnąć - Ja w CV nie wklejam zdjęcia i nie wpisuję wieku, bo nie to decyduje o moich predyspozycjach do wybieranych przeze mnie ofert pracy.
        • Gość: Kalinka Sztuka dla sztuki - lektura dla masochistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.13, 10:14
          Poważny pracodawca (pytałam kilku takich) nie wymaga ani zdjęcia, ani listu motywacyjnego. Wystarczy mu CV, a na spotkanie z kandydatem przychodzi przygotowany, a nie odpytuje go, jakby w ogóle nie widział jego aplikacji, a to niestety nagminne i nie jest tak, że to jest takie na szybko sprawdzanie, czy kandydat nie myli się w zeznaniach. Dlaczego tak się dzieje, wiemy, jest bezrobocie i pracodawca czuje się panem sytuacji, a że bywa przy okazji chamem, to nie czuje się zobowiązany do minimum szacunku dla człowieka, która często traci czas i nerwy na kontakt z firmą, która i tak woli zatrudnić emeryta, rencistę albo studenta za grosze. Idealny kandydat dla polskiego pracodawcy to właśnie przedstawiciel jednej z wymienionych grup. Dzięki temu moja średnio rozgarnięta teściowa pobierając rentę z ZUS-u pracuje na czarno w sklepie i nigdy nie miała problemu ze znalezieniem zatrudnienia.
      • morfeusz2001 Na co narzekają pracodawcy 14.05.13, 11:19
        Niedługo już nawet nie będzie trzeba zatrudniać studentów. Hindusi wszystko zrobią za jeszcze niższą cenę ;)
        Wystarczy poczytać:
        blog.askomputer.pl/outsourcing-informatyczny-w-indiach/
      • Gość: Nomysz Na co narzekają pracodawcy IP: *.adsl.inetia.pl 14.05.13, 11:47
        - Bardzo proszę o przyjęcie mnie do pracy w punkcie sprzedaży pasztecików…
        Praca sprzedawcy pasztecikow zawsze była moim marzeniem…
        Mam nawet specjalną maseczkę, żeby nie podjadać pasztecików…
        Mam też referencje z adnotacją "wyciął nam niezły pasztet"….
        • tomeczek_44 Re: Na co narzekają pracodawcy 14.05.13, 17:07
          Gość portalu: Nomysz napisał(a):

          > - Bardzo proszę o przyjęcie mnie do pracy w punkcie sprzedaży pasztecików…
          > (...) Mam też referencje z adnotacją "wyciął nam niezły pasztet"….

          Coś mi to przypomina szukanie posady kasjera:

          = Czy ogłoszenie "Szukamy kasjera" wywieszone na szybie jest jeszcze aktualne?
          = Tak; niech pan złoży papiery.
          = A co się stało z poprzednim kasjerem?
          = Jego też szukamy.
          :)
      • Gość: M. Na co narzekają pracodawcy IP: *.home.aster.pl 14.05.13, 11:59
        A mnie irytują ogłoszenia o pracę w których potencjalny pracodawca nie potrafi poprawnie napisać nazwy programu którego znajomości wymaga od kandydata. Nazwę Photoshop czy Illustrator widziałam już napisaną na wszelkie możliwe sposoby.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka