majkafra
22.05.14, 11:21
Witam serdecznie :)
Nie wiem czy mój problem kwalifikuje się pod mobbing, ale na pewno pod wykorzystywanie pracownika.
Od roku pracuje w sklepie odzieżowym, byłam pracownikiem na 3/4 etatu, a druga dziewczyna pracowała jako kierownik. Jej warunki pracy to 10zl/h na ręke. Ja mialam 8zl/h. Niestety koleżanka odeszła nagle z pracy (stwierdziła że nie chce już pracować z tym domu wariatów, szefowa ciągle dzwoniła, że to jej wina, że utargi sa takie słabe, że my nic nie robimy w tej pracy, że ja mam przychodzić na mniej godzin niż mam w umowie itp.). Teraz ja z dnia na dzień zostałam sama, przejęłam jej obowiązki, ale póki co jestem na swojej starej umowie (8zl/h) i nie mogę się doczekać nowej, przez 2 tygodnie próbowałam skontaktować się z kimś z szefostwa, w końcu udało się i oddzwoniła do mnie szefowa. Powiedziała, że moje warunki pracy będa wyglądąły zupełnie inaczej niż mojej poprzedniczki, że dostaje procent od utargu i premie uznaniową i... tyle... dowiedziałam sie też od koleżanki z jej innego sklepu, że np urlop nie jest płatny - nie ma cie w pracy, nie zarabiasz, bo nie masz utargu. Oprócz tego, jeżeli nie przekroczy się ustalonego progu obrotów, część premii zostaje za to obcięta.
Czy takie działania są w ogóle legalne? Jak można karać pracownika za coś, na co nie ma najmniejszego wpływu? I do tego ten urlop? Nie słyszałam żeby ktos pracował na takich warunkach.
Nie wiem co mam robić, z jednej strony jest to fajna praca i blisko domu, w zasadzie kilka kroków, ale z drugiej strony wydaje mi się że to najzwyklejsze wykorzystywanie pracowników :( Mąż powiedział że mam tę pracę rzucić w diabły i poszukać sobie czegoś normalnego, bo Ci ludzie to oszuści i wykorzystują swoich pracowników. Nie wiem już sama co mam zrobić, pewnie niedługo przyjadą do mnie z umową, a wiem że nie mam raczej szans na wynegocjowanie godzinówki :( Powiem szczerze, jestem w kropce :( Nie jeden dziękowałby Bogu za jakąkolwiek prace, a ja jeszcze wymyslam, ale z drugiej strony moge sobie na to pozwolic zeby jakiś czas nie pracować i znalezc cos nowego. Może coś ktos doradzi? :(