Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Chcę pracować w spółce ZOO........................

    IP: *.acn.pl / 10.131.129.* 02.04.02, 05:32
    Mogę nosić jedzonko słoniowi......

    W związku z tym mam pytanie: czy potrzebuję wykształcenia zoologicznego, aby
    karmić słonia?

    Problem też w doświadczeniu: karmiłem tylko chomika, ale to było lata temu :-((

    Czy ktoś ma jakieś znajomości w spólce ZOO....?
    Obserwuj wątek
      • Gość: agulha Re: Chcę pracować w spółce ZOO........................ IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 02.04.02, 08:08
        Jedzenie dla słonia a dla chomika, hmm...to chyba przede wszystkim różnica
        wagi :-))
        • Gość: Kuba_Wr Re: Chcę pracować w spółce ZOO........................ IP: *.zsi.gorzow.pl / 10.1.2.* 02.04.02, 12:59
          Gość portalu: agulha napisał(a):

          > Jedzenie dla słonia a dla chomika, hmm...to chyba przede wszystkim różnica
          > wagi :-))

          Pozostaje też kwestia wiedzy z zakresu bezpieczeństwa zoologicznego. Chomik może
          pogryźć - sloń kopnąć.

          • Gość: Rybka Re: Chcę pracować w spółce ZOO........................ IP: *.acn.pl / 10.131.129.* 06.04.02, 04:36
            Gość portalu: Kuba_Wr napisał(a):

            > Gość portalu: agulha napisał(a):
            >
            > > Jedzenie dla słonia a dla chomika, hmm...to chyba przede wszystkim różnica
            >
            > > wagi :-))
            >
            > Pozostaje też kwestia wiedzy z zakresu bezpieczeństwa zoologicznego. Chomik moż
            > e
            > pogryźć - sloń kopnąć.
            >

            Zapomniałem powiedzieć.
            Mam rodzinę na wsi pod Zamościem, więc mnie tam kiedyś rodzice zabierali na
            wakacje, czasem nawet sam lubię tam pojechać jeszcze, choć już się nie udzielam
            tak bardzo w gospodarstwie, jak kiedyś he he.

            Pamiętam, że jak chodziłem jeszcze do szkoły to bardzo mnie fascynowało rzucanie
            karmy świniakom (nigdy wcześniej nie widziałem żywego świniaka, to było bardzo
            ciekawe zobaczyć, co właściwie kładziemy na kanapkę), potem jeszcze rzucałem
            żarcie koniowi i jeszcze z braku laku wyprowadzałem krowy na pastwisko...

            Hmm.. to jest taka wieś totalnie w lesie, więc naprawdę nie było niczego
            ciekawszego, zwłaszcza dla człowieka z miasta co to świniaka, konia czy krowy na
            żywo nigdy wcześniej nie widział.

            Były jeszcze kury, kaczki, drób, indyki, gąsiory, ale cholera gąsiory syczały,
            więc się bałem....

            Nie wiem tylko, czy to można sobie wpisać jako doświadczenie zoologiczne w
            karmieniu bydła.. albo trzody...

            Poza tym nie wiem, czy słoń podpada pod bydło rogate, trzodę chlewną... Pewnie
            raczej pod dziczyznę...

            PS. Na Wolinie jeden raz rzuciłem pajdę chleba bizonowi, a on zeżarł, więc
            dokarmiałem też bizony... znaczy się żubry... Tylko one jakieś smutne na tym
            Wolinie... Może w Białowieży mają sie lepiej...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka