a444
18.09.04, 19:34
Przyznaję się.Nie potrafię poradzić sobie w mieście,w którym nikogo nie
znam,w kraju,gdzie czterdziestolatki obudzili się "z ręką w nocniku" i nikt
ich juz nie chce,gdzie praca po znajomości jest jedyną deską ratunku.
Ja nie chcę 50 zł za sprzątnięcie komuś mieszkania, ani 100 zł za rozniesienie
ulotek.Chcę być zatrudniona na stałe,mieć minimalną stabilizację i widzieć,że
jestem pracodawcy potrzebna. Nie chcę dalej umierać na bezrobocie i zostać
wyrzutkiem społeczeństwa przed czterdziestką.
Ja odkryłam swój potencjał,nawet talent i k...a mać w tym kraju nic nie można
zrobić bez koneksji!Zanim człowiek "wypłynie" to się udusi,albo osiągnie
sukces w wieku 60 lat!
Pisałam wcześniej pod hasłem "Wszystko poza mną".Czyż nie?