Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      citibank-przedstawiciel handlowy

    IP: *.autocom.pl 20.09.04, 21:30
    Czy jest mi w stanie ktos cos na ten temat powiedziec.Jutro ide na rozmowe i nie wiem czego mam sie spodziewac.Dziekuje za pomoc
      • Gość: lea Re: citibank-przedstawiciel handlowy IP: *.autocom.pl 20.09.04, 21:32
        A jeszcze zapomnialam o zarobkach wspomniec -moze ktos sie orientuje.dzieki
        • Gość: jacek Re: citibank-przedstawiciel handlowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 08:36
          akwizycja - sprzedaż kart kredytowych. Netto około 900 zł. Bierz tę pracę, bo
          jest. I od razu zacznij szukać czegoś innego. W tej akwizycji (door to door -
          firmy) nie wytrzymasz długo. Przygotuj cv i zostawiaj w firmach, do których
          uderzasz z "buta" Nie chwalsię samochodem, jeśli go masz, bo okaże się, że nie
          zarobisz na chleb po odliczeniu amortyzacji i paliwa.
          • bombany_przez_mirke Re: citibank-przedstawiciel handlowy 21.09.04, 09:46
            Nawet nie wiem czy jest sens żeby brać tą firmę bo jest... znam ludzi, którzy
            dokładali do interesu. Rotacja jest przeogromna w firmie. Jeden na dziesięciu
            (albo wiecej) pracuje dłużej niż 3 miechy....
      • losiu4 Re: trochę off topic... 21.09.04, 09:59
        dzyn dzyn]
        - Kto tam?
        - Zlodziej!
        [dzyn dzyn]
        - Tak?
        - Zlodziej, prosze pani.
        - Czego pan chce?
        - Chce wejsc do pani mieszkania i ukrasc pare rzeczy.
        - Pan jest z CitiBanku?
        - Nie, prosze pani, jestem zlodziejem. Okradam ludzi.
        - Wydaje mi sie, ze pan jest z Citibanku.
        - Nie, nie jestem, bardzo prosze, niech pani otworzy drzwi.
        Prosze mnie wpuscic.
        - Jak pana wpuszcze, bedzie mi pan sprzedawal karte kredytowa
        albo superkonto
        - Nie, nie bede, prosze pani. Chce tylko wejsc do srodka i
        obrabowac pani mieszkanie. Naprawde.
        - Obiecuje pan? zadnych kart ani zadnych kont?
        - Zadnych.
        - No dobrze, niech pan wchodzi.
        [wchodzi]
        - A tak swoja droga, nie wiem czy zastanawiala sie pani, ile
        radosci daje posiadanie karty kredytowej Citibanku....

        (c) Corgan

        Pozdrawiam

        Losiu
      • losiu4 Re: citibank-przedstawiciel handlowy 21.09.04, 10:10
        za teraz trochę konkretów:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=10274793&v=2&s=0
        Pozdrawiam

        Losiu
        • Gość: jacek Re: citibank-przedstawiciel handlowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 08:57
          To bzdury. Sytuacja wygląda zupełnie inaczej. W przytoczonym przez Ciebie wątku
          część jest prawdą, część jest z "kosmosu" Jak ktoś, kto w firmie spędził pół
          godziny na rozmowie może wiarygodnie wypowiadać się na temat tej firmy? Tobie
          się dziwię, że przytoczyłeś wątek, który nie jest ani odzwierciedleniem zasad
          panujących w tej firmie, ani nnie jest obiektywny.
          • losiu4 Re: citibank-przedstawiciel handlowy 22.09.04, 09:38
            a mógłbyś powiedzieć która część jest prawdziwa, a która z kosmosu? Bo ciekaw
            jestem (dotyczy to też odsyłacza do innego wątku)

            Pozdrawiam

            Losiu
            • Gość: jacek Re: citibank-przedstawiciel handlowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 12:07
              Miejsce: Koszalin.
              >Standardowa rozmowa kwalifikacyjna, 1000 pytań itd. A potem dowiedziałem się
              >o co chodzi w tej pracy.
              >Po pierwsze nie była to praca w Citibanku tylko w jakiejś sp. z o.o.
              DSA sp z.o.o. - firma rekrutująca akwizytorów dla Citi w całej Polsce. Dziwię
              się, że kandydat poszedł na spotkanie rekrutacyjne do "jakiejś sp. zo.o." -
              nawet nie wiedział, do jakiej firmy idzie?


              >Sama praca to stanowisko naganiacza do sprzedaży plastiku (czytaj: kart
              >kredytowych).


              >W wymaganiach jest prawo jazdy kat. B. Tylko po co? No tak! Pzrecież musisz
              >mieć własny samochód, żeby do klientów dojechać, a jak nie to z buta.
              >Pisali, że zapewniają samochód. taaa... pięciu najlepszym naganiaczom w
              >Polsce czy w regionie (już nie pamiętam dokładnie).
              Na jedną lokalizację (w regionie są, powiedzmy, 3 lokalizacje) przypada
              kilkanaście samochodów. W lokalizacji jest 5-6 teamów. Team liczy około 10
              osób. ZAWSZE w teamie dwie najlepsze osoby mają do dyspozycji służbowy samochód
              (ford, do dyspozycji 24h) z pewnym limitem paliwa.

              >Telefon komórkowy? taaa... jak sprzedasz pół kilo plastiku to może dostaniesz
              >najtańszy abonament.
              Sprzedaż powyżej 12-17 kart dostajesz samochód+komórkę z limitem np. 120 min.


              >Motywujące wynagrodzenie: najniższa krajowa (z tego opłacasz własną komórkę,
              >paliwo do własnego samochodu i co tam jeszcze potrzeba do bycia dobrym
              >naganiaczem).
              Zawsze (jeśli korzystasz z prywatnego telefonu) na podstawie rachunku firma
              zwraca pewieną kwotę za rozmowy. Tak samo jest z paliwem. Na podstawie
              fakturki - zwrot określonej kwoty (kwota uzależniona od sprzedanych kart)


              >Premia i prowizja: jak sprzedasz 10 kart to dostaniesz tyle, jak15 to tyle,
              >jak 20 to tyle... itd.
              >Za sprzedanie 20 kart dają jako takie pieniądze, po czym wnioskuję, że
              >sprzedaż pięciu kart tygodniowo to nie lada wyczyn.
              Za 20 kart w miesiącu NAPEWNO masz samochód full time do dyspozycji, służbową
              komórkę z limitem powyżej 120 minut i zarabiasz powyżej 2k netto

              >Dobrze zorganizowana firma to było tanie biuro w obskurnym biurowcu i dwie
              >panie przy telefonach (Koszalin).
              To one umawiają spotkania przez telefon dla akwizytorów. Akwizytor jedzie na
              umówione spotkanie i wciska karty. Po co inwestować w wielkie biura, skoro
              akwizytor pracuje w terenie?

              Hmmm... nie wiem jakim trzeba być naganiaczem-magikiem żeby na tym zarobić.

              • losiu4 Re: citibank-przedstawiciel handlowy 22.09.04, 12:18
                poza pewnymi szczegółami różnicie się jedynie nastawieniem. Ty - bardziej
                optymistycznym, założyciel tamtego wątku - zdecydowanie negatywnym :)

                Pozdrawiam

                Losiu
                • Gość: jacek Re: citibank-przedstawiciel handlowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 12:34
                  Nie pracowałbym jako akwizytor, nie polecam tej pracy innym, ale pisząc na
                  jakiś temat należy zachować obiektywizm. Nawet, jeśli negatywnie podchodzi się
                  do tematu. Zwróć uwagę, że z przytoczonego przez Ciebie wątka wynika, że ta
                  firma nic nie oferuje a tylko gania ludzi "z buta" po Polsce na koszt własny.
                  Nie jest to obiektywne, a co za tym idzie, w moich oczach to bzdury.
                  • losiu4 Re: citibank-przedstawiciel handlowy 22.09.04, 12:48
                    Gość portalu: jacek napisał(a):

                    > Nie pracowałbym jako akwizytor, nie polecam tej pracy innym, ale pisząc na
                    > jakiś temat należy zachować obiektywizm.

                    słusznie postępujesz :)

                    > Zwróć uwagę, że z przytoczonego przez Ciebie wątka wynika, że ta
                    > firma nic nie oferuje a tylko gania ludzi "z buta" po Polsce na koszt własny.

                    moze miał po prostu takie odczucia :) czy zaglądnąłeś w miejsce wskazane przez
                    odsyłacz? Bo ja prócz tego pozwoliłem sobie nieco pogrzebać po forach... I
                    zastanowiło mnie jedno: duza większosć opinii nt tego banku (w szczególności
                    pracy w nim jako PH) jest zdecydowanie negatywna. Zaciekawiło mnie czemu tak
                    jest.

                    > Nie jest to obiektywne, a co za tym idzie, w moich oczach to bzdury.

                    hmmm... po prostu człowiek ten uznał, że takie osiągniecia w sprzedazy są mało
                    prawdopodobne, a nawet jeśli, to na tą pierwsze 20 kart trzeba zainwestować "z
                    własnej kieszeni". Jeśli nie wyrobi, a będzie sie chciał utrzymać, również
                    będzie musiał z własnych środków transportu korzystać. I to mu się nie
                    podobało. Ja to właśnie w ten sposób odebrałem. Czy to słuszne, czy nie to już
                    inna sprawa.

                    Pozdrawiam

                    Losiu
                    • Gość: jacek Re: citibank-przedstawiciel handlowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 13:04
                      >duza większosć opinii nt tego banku (w szczególności
                      > pracy w nim jako PH) jest zdecydowanie negatywna. Zaciekawiło mnie czemu tak
                      > jest.
                      Konstrukacja ogłoszenia o pracę. PH nie bardzo powinien kojarzyć się z
                      akwizycją. Lepszym rozwiązaniem dla Citi by było umieszczenie w ogłoszeniu
                      zdania: kto czuje się dobrze w sprzedaży bezpośredniej, kto ma doświadczenie w
                      akwizycji, kto potrafi szukać klienta w terenie, kto jest głodny sukcesu i
                      potrafi cięzko pracować, ten będzie miał pracę u nas. A tak, mamy do czynienia
                      z rekrutacją do "organizacji" (tak PH Citibanku mówią o sobie) osób
                      oczekujących zupełnie innego typu pracy.
        • joola Re: citibank-przedstawiciel handlowy 22.09.04, 09:44
          nie bardzo wiem, czemu aż tak naskakujecie na ten bank
          pracuję tu od niedawna i nie narzekam, nic nikomu sprzedawać nie muszę, nikt
          mnie z planami nie gania, w moim dziale jest raczej spokojnie, zarobki mam
          niezłe, na moim piętrze pracuje ponad 100 osób i raczej nie widzę nikogo
          uciśnionego
          ale może na razie trzymają mnie w zbyt cieplarnianych warunkach???
          • losiu4 Re: citibank-przedstawiciel handlowy 22.09.04, 12:19
            ja tam nie naskakuję, bo nic mi do niego (banku znaczy) :) i mam pytanie:
            pracujesz jako PH przy kartach kredytowych?

            Pozdrawiam

            Losiu
          • Gość: jacek Re: citibank-przedstawiciel handlowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 12:29
            > pracuję tu od niedawna
            Okres próbny? Więc jeszcze nie zdążyłaś zetknąć się z mobbingiem. Średni czas
            zatrudnienia "na słuchawkach" to pół roku (tylko 15% obsady jest dłużej)
            i nie narzekam, nic nikomu sprzedawać nie muszę, nikt
            > mnie z planami nie gania,
            Coś nowego. Wszystkie działy w Citi mają targety.
            >w moim dziale jest raczej spokojnie, zarobki mam
            > niezłe,
            700 zł na umowę zlecenie, czy umowę o pracę na pół etatu?
            >na moim piętrze pracuje ponad 100 osób
            Więc sala operacyjna - praca na słuchawkach. I nie musisz spredawać? Wiedz, że
            KAŻDA rozmowa jest sprzedażą. Jeśli nie produktu, to wizerunku firmy. Nawet
            jeśli pracujesz w systemie zmianowym 24h i "tylko informujesz" klientów, to
            takie działanie jest już sprzedażą.

            >i raczej nie widzę nikogo uciśnionego
            Bo w Citi pracownik NIE MA PRAWA SIĘ SKARŻYĆ. Za narzekanie out z pracy. Nie
            zastanawiałaś się, dlaczego jest ciągły nabór?
            > ale może na razie trzymają mnie w zbyt cieplarnianych warunkach???
            Może masz klapki na oczach i jesteś wdzięczna za otrzymanie jakiejkolwiek
            pracy?
            • joola Re: citibank-przedstawiciel handlowy 22.09.04, 12:39
              ja w życiu z żadnymi klientam nie rozmawiałam, okres próbny minął miesiąc temu
              i mam umowę przedłużoną na rok, nie sprzedaję kart tylko procesuję operacje
              (mniej więcej) a zarabiam 5000, praca 8 godz. 5 dni w tygodniu
              przyjęli mnie z jednego z takich ogłoszeń
              a i mam prywatną opiekę zdrowotną jak każdy pracownik BH, bo wiem że
              zatrudnieni przez firmy zewnętrzne mają dużo gorzej
              • losiu4 Re: citibank-przedstawiciel handlowy 22.09.04, 12:50
                joola napisała:

                > ja w życiu z żadnymi klientam nie rozmawiałam, okres próbny minął miesiąc
                > temu i mam umowę przedłużoną na rok, nie sprzedaję kart tylko procesuję
                > operacje

                ale tu jest mowa o PH. Czyli karcianej akwizycji. To są dwie różne bajki :)

                Pozdrawiam

                Losiu :)
              • Gość: lilka Re: citibank-przedstawiciel handlowy IP: *.autocom.pl 22.09.04, 15:26
                Jak dostac taka prace i co od ciebie wymagali???Jak mozesz to napisz.dzieki
            • losiu4 Re: citibank-przedstawiciel handlowy 22.09.04, 12:41
              Gość portalu: jacek napisał(a):

              > Może masz klapki na oczach i jesteś wdzięczna za otrzymanie jakiejkolwiek
              > pracy?

              e, może nawet nie. Tylko pewnie gdzies przy wierchuszce pracuje

              Pozdrawiam

              Losiu
              • joola Re: citibank-przedstawiciel handlowy 22.09.04, 12:51
                co to jest wierchuszka???
                jak będę wiedziała to odpowiem
                • losiu4 Re: citibank-przedstawiciel handlowy 22.09.04, 12:54
                  to jest cos ponad akwizycją :)

                  Pozdrawiam

                  Losiu
                  • joola Re: citibank-przedstawiciel handlowy 22.09.04, 13:00
                    ok, nie stoję ponad akwizycją, bo nie pracuję w akwizycji

                    no dobra nie ten wątek, ale chciałam poprawić opinię firmy, bo nie wszyscy mają
                    tu źle, a jak się pojawi jakiś wątek to zaraz się ludzie pastwią
                    • Gość: jacek Re: citibank-przedstawiciel handlowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 13:17
                      >chciałam poprawić opinię firmy, bo nie wszyscy mają tu źle, a jak się pojawi
                      >jakiś wątek to zaraz się ludzie pastwią
                      Też bym bronił firmy, która daje mi 5k. Też bym miał klapki na oczach w temacie
                      traktowania pracowników, bo co mnie obchodzi drugi koniec sali, i to, co się
                      tam dzieje? Dla Ciebie ważne jest, że masz miejsce parkingowe, prywatną obsługę
                      lekarską itp. Dla, naprawdę małej garstki pracowników Citi, praca jest znośna w
                      ludzkich warunkach. Dla 95% pracowników tej frmy praca jest koszmarem
                      niepewnego jutra. Dziwisz, się opinii o Citi? Posłuchaj tego, co mają do
                      powiedzenia na dole, w "palarni". Ale pewnie nie słyszysz, bo rozmowy na temat
                      pracy milkną na widok kogoś obcego. To nic innego jak obawa przed
                      donosicielstwem i utratą pracy.
                      • joola Re: citibank-przedstawiciel handlowy 22.09.04, 13:26
                        1. nie chodzę do palarni, bo nie palę
                        2. nie jestem jakimś nadętym przełożonym, ciągle studiuję, a to jest moja
                        pierwsza praca, z której jestem dumna i zadowolona
                        3. nie mam miejsca parkingowego, bo nie mam nawet prawa jazdy o samochodzie nie
                        wspomnę
                        4. nie donoszę na nikogo, bo nie jestem donosicielem, z resztą sama w czasie
                        pracy korzystam "nieoficjalnie" z internetu, a to jest zabronione (prędzej na
                        mnie by ktoś doniósł, ale jakoś każdy o tym wie i nie donosi)
                        • losiu4 Re: citibank-przedstawiciel handlowy 22.09.04, 13:34
                          joola napisała:

                          > 1. nie chodzę do palarni, bo nie palę
                          > 2. nie jestem jakimś nadętym przełożonym, ciągle studiuję, a to jest moja
                          > pierwsza praca, z której jestem dumna i zadowolona
                          > 3. nie mam miejsca parkingowego, bo nie mam nawet prawa jazdy o samochodzie
                          nie
                          >
                          > wspomnę
                          > 4. nie donoszę na nikogo, bo nie jestem donosicielem, z resztą sama w czasie
                          > pracy korzystam "nieoficjalnie" z internetu, a to jest zabronione (prędzej na
                          > mnie by ktoś doniósł, ale jakoś każdy o tym wie i nie donosi)

                          widzisz. Ladnie piszesz, tylko nijak się ma to, co napisałaś do tego, jak się
                          mają naprawdę szeregowi pracownicy tego banku. Często też ludzie z wyższym
                          wykształceniem. To nie jest napasć na Ciebie, naprawdę. Spróbuj popatrzec
                          szerzej, na innych. Bo niestety prawda jest taka, że większosć ludzi
                          zatrudnionych w CB nie jest z tej pracy zadowolona. Co i po opiniach na forach
                          różnych widać.

                          Pozdrawiam

                          Losiu
                          • joola Re: citibank-przedstawiciel handlowy 22.09.04, 13:40
                            Niestety wiem, kiedyś po ankiecie pracowniczej, gdzie nasz dział nie wypadł
                            rewelacyjnie szefowa powiedziała, że jak ktoś nie jest zadowolony to zawsze
                            może odejść - jakoś chętnych nie było

                            osobiście uważam że praca to przywilej, a nie obowiązek
                            mi się podoba (być może mam szczęście)
                            • losiu4 Re: citibank-przedstawiciel handlowy 22.09.04, 13:46
                              joola napisała:

                              > Niestety wiem, kiedyś po ankiecie pracowniczej, gdzie nasz dział nie wypadł
                              > rewelacyjnie szefowa powiedziała, że jak ktoś nie jest zadowolony to zawsze
                              > może odejść - jakoś chętnych nie było

                              hihihi, śmieszne te ankiety :) a co ludzie mają za wyjście? Zresztą u Ciebie
                              jest na tyle dobrze, ze da saię wytrzymac. Z akwizycji uciekaja lub zostają
                              wywalenie za niewykonanie planów sprzedaży.

                              > osobiście uważam że praca to przywilej, a nie obowiązek
                              > mi się podoba (być może mam szczęście)

                              z jakiego powodu przywilej? przede wszystkim obowiązek. Inna sprawa, że
                              obowiązki mogą być wykonywane z przyjemnością :)

                              Pozdrawiam

                              Losiu
                              • joola Re: citibank-przedstawiciel handlowy 22.09.04, 13:57
                                a to z takiego, że praca to dobro nabyte - trzeba się nieźle napracować żeby
                                dostać dobrą pracę, mieć z niej satysfakcję i pieniądze, jestem zadowolona i
                                cieszę się że pracuję właśnie dla tej firmy, bo w innej mogłabym mieć gorsze
                                warunki

                                praca to był obowiązek, ale w PRL (wiem od rodziców) teraz ten kto nie chce nie
                                musi pracować - co prawda nie będzie miał za co żyć, ale to tylko jego sprawa
                                (ewentualnie jego rodziny)
                                • losiu4 Re: citibank-przedstawiciel handlowy 22.09.04, 14:21
                                  joola napisała:

                                  > a to z takiego, że praca to dobro nabyte - trzeba się nieźle napracować żeby
                                  > dostać dobrą pracę, mieć z niej satysfakcję i pieniądze, jestem zadowolona i
                                  > cieszę się że pracuję właśnie dla tej firmy, bo w innej mogłabym mieć gorsze
                                  > warunki

                                  a to już zależy :) czasem wystarczy mieć odpowiednio mocne plecy ;) Broń Boże,
                                  nie posądzam tu Ciebie. Natomiast co do przywileju: faktycznie, ale tylko u
                                  nas, w Polsce jest ona przywilejem (no dobra, przesadziłem trochę)

                                  > praca to był obowiązek, ale w PRL (wiem od rodziców) teraz ten kto nie chce
                                  > nie musi pracować - co prawda nie będzie miał za co żyć, ale to tylko jego
                                  > sprawa (ewentualnie jego rodziny)

                                  trochę się nie zrozumieliśmy (a właściwie to ja poplątałem. Żle odebrałem Twoją
                                  wypowiedź. Teraz rozumiem, co miałaś na mysli. Przepraszam za nieporozumienie.
                                  Poza tym za PRLu kto nie chciał - nie pracował :) bywało, że np. pielęgniarki z
                                  wykształcenia unikały skierowań :)

                                  Pozdrawiam

                                  Losiu
                            • Gość: jacek Re: citibank-przedstawiciel handlowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 14:16
                              nie bardzo wiem, czemu aż tak naskakujecie na ten bank
                              pracuję tu od niedawna i nie narzekam, nic nikomu sprzedawać nie muszę, nikt
                              mnie z planami nie gania, w moim dziale jest raczej spokojnie, zarobki mam
                              niezłe, na moim piętrze pracuje ponad 100 osób i raczej nie widzę nikogo
                              uciśnionego
                              >ale może na razie trzymają mnie w zbyt cieplarnianych warunkach???

                              >kiedyś po ankiecie pracowniczej, gdzie nasz dział nie wypadł
                              > rewelacyjnie szefowa powiedziała, że jak ktoś nie jest zadowolony to zawsze
                              > może odejść - jakoś chętnych nie było

                              Sądzę, że Twoje wypowiedzi nie są spójne. Cokolwiek napiszesz pozostawisz
                              niesmaczek. Więc jednak - masz klapki na oczach i tak , jak napisałem W CITI
                              NIE WOLNO NARZEKAĆ, a jak ktoś ma inne zdanie, to szybko ląduje na bruku.
                              Pewnie, że Ci się w Citi podoba - bo musi, albo szukaj innej pracy.

                              • joola Re: citibank-przedstawiciel handlowy 22.09.04, 14:28
                                ale ja nie chcę innej pracy, bo z tej naprawdę jestem zadowolona, każdy
                                normalny by był, gdyby mu zaoferowano takie warunki jak mi

                                co do ankiety pracowniczej to kobiety były niezbyt zaowolone z powodu "niskich
                                zarobków" - moim zdaniem wcale źle nie zarabiają, a w POlsce nejeden chciałby
                                tyle dostawać (dodam, że większość ma domy pod Warszawą)
                    • losiu4 Re: citibank-przedstawiciel handlowy 22.09.04, 13:40
                      joola napisała:

                      > ok, nie stoję ponad akwizycją, bo nie pracuję w akwizycji

                      to naprawdę masz się z czego cieszyć :)

                      > no dobra nie ten wątek, ale chciałam poprawić opinię firmy, bo nie wszyscy
                      > mają tu źle, a jak się pojawi jakiś wątek to zaraz się ludzie pastwią

                      oj, my doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że nie wszyscy mają źle. Ale
                      niestety dość sporo ludzi ma źle. Co i po wpisach widać. Chwała Ci za bronienie
                      honoru firmy, ale też zacznij się wokół rozglądać i dostrzegać innych :)

                      Pozdrawiam

                      Losiu
                    • Gość: xxx Re: citibank-przedstawiciel handlowy IP: *.chello.pl 25.09.04, 14:58
                      Oj Joola gdybym miał 5000 to tez byc sie cieszył, ale ty jestes
                      najprawdopodobniej z kadry kierowniczej albo jakiegoś VIP owskiego działu. W
                      moim dziale prawie nikt nie zarabia nawet 25% Twoich dochodów. Wierz mi
                      naprawde sporo ludzi z ktorymi pracuje jak by moglo to od razu by rzuciło prace
                      w Citibanku.
      • Gość: mat PYTANIE DO JOOLI? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 22:00
        Tak z ciekawosci. Podobno nadal studiujesz. nie masz prawo jazdy. Wiec co
        miałas w sobie takiego ze wybrali wlasnie Ciebie i dali Tobie szanse? Bo az nie
        moge w to uwierzyc że takiej mlodej kobiecie"zielone" zawodowo dali takie
        stanowisko, gdzie na rynku konkurencja jest niesamowita?
        Brak odpowiedzi potraktuje jako odpowiedz ktora kazdy sam sobie potrafi
        zacytować.
        • Gość: jacek Re: PYTANIE DO JOOLI? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 08:34
          Twoje ostatnie zdanie jest nie na miejscu. Wystarczy złożyć: młoda kobieta
          jeszcze bez wykształcenia (w trakcie studiów) bez doświadczenia i bez
          kwalifikacji, bez prawa jazdy, bez wystarczającej wiedzy zawodowej, dostaje "z
          naboru" stanowisko za 5k, - spokojną pracę w dni robocze od 08:00 do 16:00, w
          firmie, gdzie ludzie z wykształceniem kierunkowym (absolwenci studiów wyższych
          w zakresie bankowości) pracują w systemie zmianowym 24h za najniższą stawkę.
          • Gość: znam joole! Re: PYTANIE DO JOOLI? IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 23.09.04, 08:55
            ludzie ja ją znam!! Ona rzeczywiście pracuje w banku, ale przez przypadek
            walnęła o jedno zero za duzo. Zarabia 500 netto i jako studentka pracuje na 3/4
            etatu, a faktycznie musi zostawać po godzinach.Jest zwykłą fakturzystką , szarą
            myszką.
          • joola Re: PYTANIE DO JOOLI? 23.09.04, 08:56
            Wysłałam swoje cv na adres rekrutacyjny banku, z tego co wiem to zostałam
            wytypowana z bazy danych nie przez ludzi tylko przez system (oprócz mnie był
            jeszcze jeden kandydat, ale odpadł po rozmowie kwalifikacyjnej).
            Nie jest prawdą, że nie mam doświadczenia, pracowałam wcześniej na stażu (po
            licencjacie), byłam na stypendium zagranicznym, tam studiowałam i pracowałam
            dla zachodniej firmy komputerowej. Pracy nikt mi nie załatwił, bo ja nie mam
            nikogo w Warszawie (pochodzę z niewielkiego miasta ok. 300 km od Warszawy).
            Po prostu dobrze rokuję na przyszłość i dlatego moja szefowa mnie zatrudniła.
            • Gość: tak, tak Re: PYTANIE DO JOOLI? IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 23.09.04, 09:11
              ale za 500zł jako pomoc fakturzystki jolu!Ostatnio mi się zwierzałaś , że nie
              masz na nowe "pieluszki".
        • Gość: mat Re: PYTANIE DO JOOLI? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 16:47
          No, musze przyznac joolu ze masz niesamowite szczescie. (po licencjacie
          otrzymac stypendium zagraniczne, potem wylosowana z tysiecy ofert przez system-
          gdzie najpierw ida znajomi itp.)
          Przepraszam ale troche nie wierze. Mam 25 lat i studiwoalem na AE gdzie nie
          jest latwo. I wiem jak ludzie sie staraja zeby cos osiagnac. A o takiej
          karierze jak ty to slyszalem tylko od osob z mocnymi plecami.
          Zbyt wiele widzialem zeby to przyjac za fakt.
          Tak bylo ale na poczatku lat 90-tych
          Nie zalamuj innych.
          Pozdr i pnij sie dalej, bo to raczej nieuniknione w twojej sytuacji.
          • mijka Re: PYTANIE DO JOOLI? 23.09.04, 21:42
            A ja powiem Wam tak - W Citibanku wszystko jest możliwe. Z tego co słyszałam od
            wielu osób plecy w tej firmie nie są najważniejsze...
          • Gość: Szczesciarz? Re: PYTANIE DO JOOLI? IP: 200.48.218.* 23.09.04, 22:55
            > No, musze przyznac joolu ze masz niesamowite szczescie. (po licencjacie
            > otrzymac stypendium zagraniczne, potem wylosowana z tysiecy ofert przez
            system-
            > gdzie najpierw ida znajomi itp.)
            > Przepraszam ale troche nie wierze. Mam 25 lat i studiwoalem na AE gdzie nie
            > jest latwo. I wiem jak ludzie sie staraja zeby cos osiagnac. A o takiej
            > karierze jak ty to slyszalem tylko od osob z mocnymi plecami.

            A o czyms takim slyszales?
            www.citibank.pl/poland/homepage/start/index.htm
            Zastanow sie czy to aby na pewno zawsze jest wina plecow, ze ciagle zostajesz w
            tyle ;).
            • Gość: Szczesciarz? Re: PYTANIE DO JOOLI? IP: 200.48.218.* 23.09.04, 23:00
              Prawidlowy link
              www.citibank.pl/poland/homepage/start/o_banku/praca_u_nas_1.htm
    Pełna wersja