Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Bieda freelancera

    12.04.16, 09:32
    Też jestem freelancerem i korzystałem z wymienionych w artykule serwisów. Niestety to co się tam teraz dzieje, to porażka. Wszyscy przebijają się w cenach, a Zleceniodawcy w ogóle nie patrzą na jakość prezentowanego portfolio, jedynie na jak najniższa stawkę. Od ponad roku korzystam z innego nowatorskiego serwisu - useme.eu. Mają coraz większą bazę zleceń, a co najważniejsze osoby składające oferty nie widzą nawzajem oferowanych kwot za usługę. Poza tym zlecenia naprawdę są lepiej wyceniane przez samych Zleceniodawców. Dodatkowo w useme.eu zawsze zabezpieczam płatność i dopiero kiedy Zleceniodawca opłaci fakturę pro forma przystępuję do wykonywania zlecenia. Dzięki temu mam gwarancję, że jeśli dostarczę dzieło w ustalonym terminie otrzymam wynagrodzenie. Zleceniodawca natomiast wie, że jeśli termin zostanie przekroczony bez wcześniejszego kompromisu lub dzieło w ogóle nie zostanie wykonane otrzyma zwrot pieniędzy. Po roku korzystania z serwisu czuję wdzięczność do osób, które stworzyły serwis i dlatego bardzo polecam osobom, które czują rozczarowanie po korzystaniu z innych portali.
    Pozdrawiam, Kuba
    Obserwuj wątek
      • loginyzajete Re: Bieda freelancera 12.04.16, 10:12
        A wystarczy tak jak ja, nie pracować dla polskich klientów. I zero problemu :)
        • kuba.2015 Re: Bieda freelancera 12.04.16, 10:53
          Z zagranicznymi też współpracuję przez useme.eu. Wystawiam im faktury, mimo że nie mam założonej działalności gospodarczej :)
          • normalny_ludz Re: Bieda freelancera 12.04.16, 21:37
            "Wystawiam im faktury, mimo że nie mam założonej działalności gospodarczej :)"
            To fajnie,że się tym chwalisz publicznie.Jest duża szansa,granicząca z pewnością,że cię namierzą.
            • dadelog Re: Bieda freelancera 12.04.16, 23:26
              Nie masz pojęcia o czym piszesz. Sprawdź sobie najpierw na jakich zasadach działa useme.eu, a dopiero potem się wypowiadaj...
              • ak-69 Re: Bieda freelancera 13.04.16, 00:35
                Fałszerze kryptowaluty wykorzystują wkręconych za marne grosze użytkowników do masowej produkcji własnych portfeli. Oni faktycznie na tym zarabiają. Ci postronni dają często jedynie moc obliczeniową swoich komputerów za darmo nic z tego nie mając, lub wręcz nieświadomie łamiąc prawo dając się wkręcić w taką "finansową spiralę" sieciową. Po nakryciu może być niełatwo dowieść, że nie jest się oszustem.
                • kaczusbb Re: Bieda freelancera 13.04.16, 09:07
                  Nie - tam po prostuoni posrednicza i zarabiaja na tym, że w Polsce mamy tak pochlastane prawo, że jeśli nie chcesz robić czegoś dodatkowo w szarej strefie, to ktoś za ciebie musi takie ramy stworzyć. Aczkolwiek, jak dla mnie to dobre, jeśli robię coś dodatkowo, poza głównym źródłem dochodu, jeśli miałby byc to dla mnie standardowy dochód, to założyłbym firmę, te 5% oddawane posrednikowi spokojnie wystarczyloby na dodatkowe oplaty, a jeszcze moglbym troszkę po odliczać.
      • aria-pura Bieda freelancera 13.04.16, 11:56
        Wszyscy wymienieni w tekście to nie freelancerzy, tylko przedstawiciele gatunku idiotus pospolitus. Trudno inaczej zakwalifikować kogoś, kto przyjmuje zlecenie na gębę, bez potwierdzenia warunków choćby mailem, albo dopłaca do roboty, prawdopodobnie nawet nie zdając sobie z tego sprawy.
      • asmok6 Re: Bieda freelancera 13.04.16, 12:01
        Ciężko być freelancerem skoro są ludzie którzy dobrowolnie robią wszystko za darmo. Niedawno potrzebowałem pewnego tłumaczenia na rosyjski. Plan był taki żeby komuś zapłacić. Ale wszedłem na pewne rosyjskie forum, gdzie była szansa spotkać grupę docelową mojego produktu i spytałem ich o opinię. Opinii nie dostałem, za to dwie osoby zrobiły i wkleiły tłumaczenie. Tak po prostu, bez żadnego kontaktu ze mną. Po prostu ściągnęli sobie moje materiały, przetłumaczyli i wkleili tłumaczenia.
        I tym sposoboem nie zdążyłem nikomu zlecić :)

        Ale nie można mieć do ludzi pretensji że robią coś za darmo. Po prostu nie trzeba szukać zarobku w tym, co dla innych jest drobiazgiem za który nie bierze się pieniędzy. Czyli brać tylko duże i trudne zlecenia :)
      • alfalfa Bieda freelancera 13.04.16, 12:28
        Miałem sytuacje, że po analizie problemu i wycenie kosztów, klient się wycofał. Teraz w takich przypadkach umawiam się, że analiza będzie darmowa jeśli będzie zlecenie a jeśli nie to klient pokryje koszty analizy w określonej wcześniej wysokości. Poważne firmy nie mają z tym problemu, pozostali jeśli odpuszczają to przynajmniej nie mam kosztów.

        Inna sprawa to "praca za darmo" - przy stałej współpracy lub gdy widać potencjał nie wszystko robi się za pieniądze, nie wszystko można wycenić. Przecież nie liczę np. odpowiedzi na maila nawet jeśli to wymaga wiedzy czy doświadczania. Takie działania traktuję jako inwestycje w myśl tego jak to ujął A. Smith :P
        A.
      • hahax1000 Bieda freelancera 13.04.16, 15:20
        Nie chcę być wredny, ale z artykułu ewidentnie wynika, że największe głupoty robiły i robią dalej kobiety (ale to akurat chyba nie jest dla nikogo zaskoczeniem?).

        Najbardziej rozśmieszyła mnie biegaczka, która nie tylko psuła wszystkim rynek, ale nawet faceta sobie nie potrafiła wybrać właściwego i teraz samotnie wychowuje dziecko. Nawet rząd postanowił nie przyznawać takim paniom po 500+, wychodząc zapewne i po cichu z założenia, że nie będzie finansował efektów puszczania się z byle kim po kątach.
        • snajper55 Re: Bieda freelancera 13.04.16, 19:31
          hahax1000 napisał(a):

          > Nawet rząd postanowił nie przyznawać takim paniom po 500+

          Jakim "takim"? Bogobojne małżeństwo po ślubie kościelnym mające jedno dziecko też 500 zeta nie dostanie.

          S.
      • humbold Bieda freelancera 14.04.16, 00:50
        To nie są freelancerzy - legalny freelancer ma działalność albo przynajmniej opodatkowane umowy o dzieło, a to jest po prostu szara strefa i tyle.

        Natomiast co do tego, że to wysoki ZUS wpycha ludzi na takie działanie też się zgadzam. Tylko tacy freelancerzy bez firmy muszą mieć świadomość, że jak wpłaty wpadają na polskie konto to jak drapnie was US to od razu przyłoży domiar podatku + odsetki + kara, a ZUS dołoży składki ZUS + odsetki + kara.....to tak a propos, więc czasami to się po prostu nie opłaca.

        Z kolei z legalną firmą też nie jest tak prosto, bo jak będą wpływy za wirtualne usługi z zagranicy to nasz US jest w stanie dochodzić, że ta usługa była realna, a to już bardzo trudno udowodnić, ale oczywiście oni chcą udowodnienia - w sumie sam nie wiem po co, bo przecież takie kwoty, że nikt nie pierze kasy....

        Podsumowując, z której strony do tematu się nie podejdzie to zawsze D....tak dla porównania , gdyby to było UK nie byłoby żadnego problemu i nikt by się nie czepiał, no ale to może za 50 lat jak to wszystko przetrwa....

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka