runiec
12.10.04, 08:06
Pracuje w średniej a może nawetdużej firmie sektora finansowego. w mojej
trzyletniej karierze w tej firmie miałem wiel ciekawyvh gagów. Ale chciałbym
napisać o zwierzętach w pacy.
Kikakrotnie zdarzyło mi sie otrzymać wraz ze współpracownikami otrzymać
polecenie wyłapania wszystkich much w budynku. Ze wzgledu na instalację
alarmową. No i łapaliśmy - pół godziny latania po biurze z błędnym wzrokiem.
Kolega nazwijmy go Pulpa -stwierdził że stworzymy z papierka i spinacza muchę
testową, która pozwoli określić do jakiej wielkości muchy mamy wyłapywać,ale
nie przeszło szkoda.
No i koty ........każdy tu ma fisia na ich punkcie (dyra najbardziej) karmią
je chyba z pięć razy dziennie. Kiedyś ktomuś koty podrapały maskę jego
pięknego samochodu. Poszedł do dyrki żeby nie dokarmiać kotów....... no i już
tu nie pracuje.