charissa
13.05.02, 16:23
napisalam do Pana zapytanie, dziekuje za odpowiedz.
Moze troszke napisalam niejasno, wiec uszczególowi?.
wtedy chodzilo o:
> sens podjecia
> studiow podyplomowych.
> w 2000 roku skonczylam akademie ekonomiczna,
> specjalnosc finanse. Po studiach wyjechalam do USA w
> ramach wymiany studenckiej i pracowalam w dziale
> ksiegowosci. Po powrocie do Polski szukalam pracy w
> dzialach finansow lub ksiegowosci, ale niczego nie
> znalazlam ( moze raczej nigdzie mnie nie chcieli).
> Teraz pracuje, ale niestety ...w biurze podrozy ( z
> czegos trzeba zyc). Dalej rozsylam swoje CV ( do
> Bielska Bialej , bo tam sie mam zamiar
przeprowadzic),
> ale ciagle bez rezultatu. Boje sie, ze moze to miec
> zwiazek z tym, ze to juz prawie 2 lata po dyplomie a
> w sumie nie mam praktyki w dzialach F-K. Jak uwaza,
> czy Pan warto zrobic studia podylpmowe. Czy z Pana
> doswiadczenia taki dodatkowy papierek pomaga??? Nie
> wiem czy jeszcze czekac ( na cud juz chyba ) czy
wydac
> te pieniadzie i sprobowac co bedzie po tych
Postaram sie uszczegó?owic o co mi dokladnie chodzi?o.
Chce pracowac w finansach. Od czasow studniow nie
mialam zadnych stycznosci z tym dzialem w firmie (
zajmuje sie obsluga klienta w biurze podrozy,
kontaktami z kontrahentami zagranicznymi itp).
zastanawiam sie, czy podjecie i ukonczenie studiow
podyplomowych o kierunku "Rachunkowosc i
kontroling"zwiekszyloby moje szanse w znalezieniu pracy
w dziale ksiegowym lub finansowym? Wiem, ze firmy
szukaja glownie ludzi z dosiwdczeniem, ale skoro jak na
razie nie mam szansy zdobyc go w zaden sposob to moze
studia pomoga.
A moze sadzi Pan, ze jeden papierek ze studiow
ekonomicznych wystarczy i na razie probowac dalej
szukac pracy z tym co mam...
bede wdzieczna za odpowiedz...