Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wrocławska prokuratora bada Kaufland

    IP: *.riz.pl 27.01.05, 00:25
    Jak byl kierownikiem to nadgodziny mu sie nie nalezaly (kodeks pracy)
    jakis bulszit. Mam nadzieje ze kobitki sie nie dadza i sie skonczy
    niewolnictwo i "polski styl zarzadzania" czyli bezwzgledna eksploatacja i
    ponizanie
    Obserwuj wątek
      • Gość: Jeszcze Polak Re: Wrocławska prokuratora bada Kaufland IP: *.dolsat.pl 27.01.05, 06:59
        To jest następny mały kroczek w ujawnianiu prawdy a może tak zobaczyć co dzieje
        się w bankach np. w Kredyt Banku, ile czasu ludzie harowali po 12 godzin
        dziennie a teraz wyzyskiwacze to legalizują wprowadzając 10 godzinny dzien
        pracy i co z tego, że jeden dzień wolny. Natomiast można dotychczasowe
        ndgodziny sprawdzić - godziny logowania do systemu - czekamy na pierwsze pozwy.
        Do normalności od kilku dni należy zakaz logowania następnego dnia o tyle o ile
        wcześniej byłaś dłużej ale jednak w pracy jesteś i teraz pilnuja by nie bylo
        śladu w systemie. To jest choroba systemu zachodnich wyzyskiwaczy wyciskających
        z ludzi max za parę groszy ile to jeszcze potrwa. Czy znajdzie sie odważny
        dziennikarz by zbadać sprawę bo nikt z pracowników przy obecnym rynku pracy
        oficjalnie tego nie powie- pozdrawiamy ekipa KB!!
        • Gość: pracownik etatowy Re: Wrocławska prokuratora bada Kaufland IP: *.chello.pl 29.01.05, 02:45
          Dobrze, że dziennikarze ujawniają takie rzeczy, ale nie oni są od tego. Gdzie
          są zwiazki zawodowe? Co robią panowie związkowcy poza załatwianiem swoich
          własnych interesików, posadek lub karier politycznych?
          • Gość: mgrinz Re: Wrocławska prokuratora bada Kaufland IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 10:09
            > Dobrze, że dziennikarze ujawniają takie rzeczy, ale nie oni są od tego. Gdzie
            > są zwiazki zawodowe? Co robią panowie związkowcy poza załatwianiem swoich
            > własnych interesików, posadek lub karier politycznych?

            no panowie związkowcy (pracowałem w podobnej jeżeli chodzi o traktowanie ludzi firmie ale to była fabryka) u mnie zajmowali się obrona prezesa przed pracownikami, a dodatkowo władze związków był jedynymi osobami , które dostawały premie...
      • lukgrey Re: Wrocławska prokuratora bada Kaufland 27.01.05, 07:42
        Możemy solidaryzować z tymi ludzmi jedynie nie robiąc zakupów w tych sklepach
        • Gość: Etyk Re: Wrocławska prokuratora bada Kaufland IP: *.posc.mu.edu 27.01.05, 21:18
          Jest dla mnie sprawa zastanawiajaca, ze wszystkie procesy i oskarzenia
          dotycza firm zagranicznych. Czyzby byla to akcja polskiej "konkurencji"?
          Sa przeciez firmy polskie, o ktorych slyszy sie, ze nie maja czystych rak.

          Przykladem jest MarcPol, ktoremu mozna zarzucic nieuczciwe traktowanie
          kierownictwa wlasnych sklepow. Przykladowo, firma ta placi ryczaltem
          okolo 100 zl miesiecznie za nadgodziny. Ale wystarczy przepracowac
          jedna niedziele (100% wiecej platne), aby nalezalo sie okolo 400-500 zl .
          Roznice, owe 300-400 zl firma zgarnia do wlasnej kieszeni!
          Dodajmy, ze ow ryczalt jest przymusowy. Firma jest bogata,
          i takie traktowanie pracownikow jest nieetyczne!
      • Gość: Marcin P KPP BOJKOT KAUFLANDU, BIEDRONKI I INNYCH WYZYSKIWACZY! IP: *.srodaslaska.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 08:10
        Najlepsze co możemy zrobić to nie kupować w tych marketach. Zbiorowy atak
        konsumentów w postaci bojkotu nieetycznych spółek zdziałać może więcej niż
        niejeden proces. Nie przykładajmy ręki do terroeyzowania pracowników! BOJKOTUJMY
        KAUFLAND!
        • Gość: Pop Re: BOJKOT KAUFLANDU, BIEDRONKI I INNYCH WYZYSKIW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 08:30
          To nierealne, lepiej jednak walczyć ujawniając publicznie wszystko co się da i
          mówiąc oty każdemu. Tu jest wielka rola dla odważnych i uczciwych dziennikarzy.
          • Gość: Marcin P KPP Re: BOJKOT KAUFLANDU, BIEDRONKI I INNYCH WYZYSKIW IP: *.srodaslaska.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 08:55
            Dlaczego nierealne?! Wręcz przeciwnie! I bardzo łatwe do zrealizowania. Niech
            tylko niewielki procent ludzi odpowie na ten apel, a obroty Kauflandu spadną
            tak, że będzie to dla tego molocha bardziej dokuczliwe niż niejeden przegrany
            proces. Może wtedy poczują siłę konsumentów i przestaną robić z Kodeksem Pracy
            spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Zaznijmy od siebie. Czy moralne jest
            kupowanie u tych, którzy w tak beszczelny sposób odnoszą się do pracowników?
            Nie! Więc nie kupujmy i to już będzie dobry początek.
            • Gość: E. Re: BOJKOT KAUFLANDU, BIEDRONKI I INNYCH WYZYSKIW IP: 212.187.228.* 27.01.05, 10:24
              Jak najbardziej popieram bojkot firm wykorzystujacych ludzi.
              Tylko wtedy pogodzmy sie na placenie troche wyzszych cen, ale za to ze
              spokojnymm sumieniem.
              Bo kupujac w Kauflandzie i innych Biedronkach, teraz, kiedy nikt nie moze
              zaslaniac sie, ze nie zdaje sobie sprawy z wykorzystywania ludzi, uczestniczymy
              w tym sami.
              • banzai123 Re: BOJKOT KAUFLANDU, BIEDRONKI I INNYCH WYZYSKIW 27.01.05, 10:53
                Od czasu afery w Biedronce nie byłem ani razu w tym sklepie i już nie będę
                (chyba, że sieć zmieni politykę i jakoś to udowodni, co jest mało
                prawdopodobne, bo i trudniejsze do pokazania niż "mleko i szynka z biedronki,
                jak oni to robią?").

                Przedtem bywałem w tym markecie często, mieszkam w Wawie na Jelonkach i w
                pobliżu mam dwa sklepy tej sieci, więc nawet jak jestem sam jeden w tym buncie,
                to na pewno na tym stracili. Kauflandu nie mam nigdzie blisko, ale mam
                nadzieję, że znajdą jego klienci, którzy ich za takie praktyki oleją.

                Bardzo dobrze, że prasa ujawnia takie rzeczy. W hipermarketach bywam często,
                ale jeśli wyjdzie na jaw, że u któregoś jest to samo, to takiemu sklepowi mówię
                do widzenia. Do obozów pracy dokładać się nie będę.
                • Gość: Marco Re: BOJKOT KAUFLANDU, BIEDRONKI I INNYCH WYZYSKIW IP: *.4pr.pl / *.4pr.pl 27.01.05, 12:05
                  Ja też już nie chodzę do Biedronki, i postanowiłem że więcej tam nie pójdę. Bo
                  w końcu, nawet patrząc z praktycznego punktu widzenia, jeżeli szefostwo
                  wykorzystuje i oszukuje swoich własnych pracowników, to czemu nie mieli by tego
                  robić z klientami? Np. sprzedając przeterminowane produkty z naklejoną inną,
                  bardziej aktualną datą, albo sprzedając produkty kiepskiej jakości, nieświeże
                  mięso, itp, itd. Możliwości jest bardzo dużo. Jak sprzedawca będzie chciał
                  oszukać Klienta, to sposób z całą pewnością znajdzie. A w tych firmach chęć do
                  takich praktyk jest ewidentna.
                  Więc apel do wszystkich konsumentów: NIE KUPUJCIE U OSZUSTÓW !!!
        • Gość: alka Re: BOJKOT KAUFLANDU, BIEDRONKI I INNYCH WYZYSKIW IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 29.01.05, 18:00
          Ty chyba żartujesz! Przykład Kauflandu: przemyślana strategia lokalizacji
          marketów i ekspansji co nam mówi? Słupsk, Tarnobrzeg, mój Wałbrzych, Legnica,
          Ruda Śląska, Grudziądz itp to miejscowości raczej biedne. I ty może myślisz że
          ludzie którzy mają 200zł miesięcznie na wydatki dla, powiedzmy, 4-osobowej
          rodziny będą bojkotować Kaufland, Biedronkę, Tesco...?!
          Jestem stronnicza, bo te wyszystkie markety w Wałbrzychu wykończyły m.in.
          prywatny biznes moich rodziców. :(
      • Gość: Pracuś Re: nadgodziny IP: 217.153.180.* 27.01.05, 08:39
        Tyle szumu o trochę nadgodzin - ja pracuję w znanej firmie handlowej i
        miesięcznie pracuję po 300 godzin ! Pracuję w Centrali i właściwie większośc z
        pracowników ma nadgodziny. Nie widziałam, żeby ktoś miał zapłacone za
        nadgodziny, a o ewidencji czasu pracy nie słyszałam. Narzekają ludzie z niskich
        stanowisk, ale prawda jest taka, że im wyższe stanowisko - tym więcej
        niezapłaconych godzin nadliczbowych. A o zarobkach to już nic nie wspomnę, bo
        ledwo starcza do końca miesiąca ;-(

        Sprawa nadgodzin powinna być ścigana przez PIP i pracodawcy dopiero wtedy
        zachowywaliby się w porządku !
      • Gość: cieć Re: Wrocławska prokuratora bada Kaufland IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 08:43
        Kaufland,Biedronka i.......firmy ochroniarskie za które do tej pory nikt sie nie
        zabrał.Pracuję /na wypowiedzeniu/w firmie ochroniarskiej zatrudniajacej na
        terenie kraju około 2 tys ludzi.W firmie została utworzona firma "słup".Lewe
        umowy,pofałszowane wypowiedzenia,dokumenty osobowe i finansowe.W sierpniu ub.
        roku zlozyłem doniesienia wraz z dowoami do prokuratury.Dopiero w grudniu po
        skardze raczyli powiadomić,że zostało wszczete dochodzenie ktore prowadzone jest
        w uragajacy sposób.Ja z tego tytułu mam potężne problemy a chodzi o przekręty na
        miliony.Najciekawsze jest to,że próbowałem zaiteresować tematem prasę i wszysc
        mnie olali.Moja sprawa jest wierzchołkiem góry lodowej ponieważ tak postępuje
        większość firm ochroniarskich a w ochronie pracuje ponad 230 tys ludzi.Nawet
        Wyborcza mnie olała.
      • Gość: Maddy Re: Wrocławska prokuratora bada Kaufland IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 08:43
        > Jak byl kierownikiem to nadgodziny mu sie nie nalezaly (kodeks pracy)
        > jakis bulszit.

        Taa... a gdzie ty taki zapis w kodeksie pracy znalazłes?
        To ze na stanowisku kierowniczym nie należy sie wyangrodzenie za nadgodziny to
        urban legend. Paru pracodawców juz sie sądownie przekonało, że lepiej czytac
        kodeks pracy niż słuchac co mowia na mieście. Kierownik nie kierownik, jeżeli
        nałożono na niego obowiązki których nie da sie wykonać w 8 godzin to nadgodziny
        się należą jak psu micha.
      • Gość: Glosuj na UPR Re: Wrocławska prokuratora bada Kaufland IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 08:50
        Sklepy musza falszowac listy plac, bo jest chore prawo. jakas pensja minimalnA,
        jakies chore nadgodziny. Rynek pracy musi regulowac rynek!!!!!!! Nawet
        socjalista Balcerowicz jest za zniesieniem minimalnej pracy!!!!
        Jezeli sa chetni do 12 godzinnej pracy za 500zl to znaczy ze ta praca jest tyle
        warta i juz.
        Dzieki zabiegom wlasciceli hipermarketow ograniczajacym place mozemy kupowac w
        nich taniej.
        Glosujcie na UPR. UPR przy wladzy to zniesienie chorego prawa pracy, ktory psuje
        rynek, przez ktory wlasciciele firm musza kombinowac jak obnizac koszty.

        PRZECZ Z KOMUNA!!!!!

        Kodeks pracy, jakies unormowania dotyczce min. placy, czasu pracy to pozostalos
        komuny.
        • Gość: zdegustowany Re: Wrocławska prokuratora bada Kaufland IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 27.01.05, 12:01
          Tak synu gadasz bo nie musisz pracowa 12 godzin i masz co do garnka wlozyc.
          Poczekaj tylko troche a wramach globalizacji i monopilizacji gospodarki
          bedziesz zasuwal 7 dni w tygodniu po dwanascie godzin i zastanawial sie jak
          zwiazac koniec z koncem.
        • Gość: miniu Re: Wrocławska prokuratora bada Kaufland IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 12:24
          Bzdury totalne, ty byś chciał żeby u nas się pracowało za miskę zupy i kromkę
          chleba? Na Zachodzie pensje pracowników są wielokrotnie wyższe i jakoś firmom
          wiedzie się o wiele lepiej niz u nas, oszczędności trzeba szukać gdzie indziej.
        • Gość: brawo brawo Re: Wrocławska prokuratora bada Kaufland IP: 195.85.227.* 02.02.05, 19:17
          znieśmy cłkiem kodeks pracy to będą wyzyskiwali w świetle prawa (sory ale
          prawda jest taka że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia) potrzebne są
          przepisy i nie tylko prawa pracy zadowalające wszystkie strony a skrajności są
          niebezpieczne (UPR, SAMOOBRONA, LPR) no i oczywiście sad niech bedzie sądem,
          Pip Pipem, Sejm sejmem i niech robi sprawnie co do niego należy to będzie
          lepiej (np sejm nie będzie musiał być sądem itp.)
      • Gość: Roman Re: Wrocławska prokuratora bada Kaufland IP: 195.117.195.* 27.01.05, 08:53
        Sadze ze przyczyna takiego stanu rzeczy nie sa same sklepy niemieckie czy
        portugalskie lecz wartosci ktore reprezentuja polscy menadzerowie.
        • Gość: mareczek do Romana IP: *.waw.tgc.pl / 212.244.73.* 27.01.05, 09:00
          Święte słowa panie Romanie! Jeszcze do wczoraj wszstkie gazety duże i małe
          cytowały śp Zdzisława Jeziorańskiego "Największym zagrożeniem dla Polski bywają
          sami Polacy". A wnioski z tego? - żadne.
          • Gość: qq Re: do Romana IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 27.01.05, 09:15
            Podpisuję się pod tym zdaniem obiema rękami i nogami!!!! W Europie, ba może
            nawet i w całym wszechświecie próżno szukać narodu tak wrogiego samemu sobie.
            Polak dla Polaka to kawał ch...a i gdybyśmy tylko mogli to byśmy oskubali się do
            ostatniej koszuli! Tylko zakaz kanibalizmu powstrzymuje nas od zjedzenia się
            nawzajem. Ale co robić, przykład idzie od samej góry. Skoro władza i ich kolesie
            mogą to dlaczego obywatele mają czynić inaczej?
          • Gość: alla Re: do Romana IP: 195.85.227.* 02.02.05, 19:22
            Niestety nie francuz u siebie jak jest szefem jest dla niego normalne ze
            pracownik ma określona liczbe godzin i koniec po przyjeździe do nas czuje sie
            jak na dzikim zachodzie i nagle wymaga od podwładnych pracy po kilkanaście
            godzin dzienie - sam słyszałem jak nieraz narzekali ze u nich to pracownicy
            maja duze prawa i nic im nie mogą nakazać np po 8h pracy odstawiają narzedzia i
            nic ich nie interesuje - skąd wiec ta nagła zmiana po przyjeździe do nas bo my
            nie potrafimy sie bronić i nie jestem przeciwnikiem nadgodzin moge pracować i
            24 h abym tylko za taką prace miał zapłacone.
      • Gość: Maverick Re: Wrocławska prokuratora bada Kaufland IP: 82.139.9.* 27.01.05, 09:06
        A czy ktoś się ujmie za pracownikami ochrony co stoją na nogach przy kasach po
        16 godzin ?
        Jedna przerwa pół godziny + jedna 15 min.
        Czy jest na to jakiś przepis , że nie można pracować na stojąco aż tyle czasu ?

        • Gość: Opolanin Re: Wrocławska prokuratora bada Kaufland IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 10:01
          W tym chorym państwie władza jest tylko dla samej siebie a przecież to Tam
          powinno się walczyć o pracownika.
      • Gość: mag GŁOWY DO GÓRY! NIE DAWAĆ SIĘ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 10:25
        • Gość: Kapitalista Do: niezadowolonych IP: 80.51.194.* 27.01.05, 10:29
          Jak się nie podoba to można nie pracować. A jest wolność, przepływ siły
          roboczej, kapitalu - tak więc sprowadzi się kobiety z Ukrainy (a jak trzeba
          będzie to z Filipin lub Wietnamu) i będą pracować po 16 godzin na dobę za 400 -
          450 zl. I protestów nie będzie i ZZ.I co - jak kapitalizm światowy to
          kapitalizm światowy. Słuchać i wykonywać polecenia hołoto....
          • Gość: Kierownik Re: Do: niezadowolonych IP: *.chello.pl 27.01.05, 10:44
            JESTEŚ ZWOLNIONY BARANIE
            • Gość: Kapitalista Re: Do: niezadowolonych IP: 80.51.194.* 27.01.05, 10:53
              Ty jesteś cieciem wynajetym przeze mnie. Ja mam kapitał a ty
              jesteś "najemnikiem". Więc złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb (durny)
              trzyma. Pomyśl, to nie boli, a potem pisz głupoty. Ośle - z poważaniem dla tych
              poczciwych zwierząt.
              • Gość: kapitalista Re: Do: niezadowolonych IP: 213.25.73.* 27.01.05, 11:34
                Nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka.
              • Gość: ggggg Re: Do: niezadowolonych IP: 195.85.227.* 02.02.05, 19:32
                i właśnie dlatego potrzebny jest kodeks pracy - gdyby takich niewidzących dalej
                niż czubek swojego nosa (przepraszam portfela) nie było, byłby niepotrzebny.
                Szkoda mi cie człowieku bo prosty jesteś i nie rozumiesz istoty sprawy ( pomyśl
                zanim odpiszesz że może ludzie o innych poglądach niekoniecznie zarabiają 500
                PLN
          • Gość: gggggg Re: Do: niezadowolonych IP: 195.85.227.* 02.02.05, 19:27
            gratuluje kultury
      • Gość: miki Re: Wrocławska prokuratora bada Kaufland IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 10:30
        W Żyrardowskim Kauflandzie potrafili pracować w środku nocy-przy rozładowywaniu
        tirów.Policja miała co robić bo okolicznych mieszkańców mieli w nosie.
      • Gość: truten Re: Wrocławska prokuratora bada Kaufland IP: 69.110.228.* 27.01.05, 10:31
        brawo! brawo ! wszystko nagrywac i kopiowac a sierwa powinny byc na smietniku.
        • Gość: papcio24 Re: Wrocławska prokuratora bada Kaufland IP: 150.254.192.* 27.01.05, 10:49
          Myślę, że w Polsce nie można zlikwidować kodeksu pracy. W naszym kraju
          bezrobocie jest na tyle duże, że rynek pracy sam nie będzie się regulował.
          Byłoby to możliwe w przypadku zrównania podaży (liczby miejsc pracy) z popytem
          (liczbą chcących pracować). Niestety gdybyśmy znieśli płacę minimalną to Polacy
          zarabialiby po 200 PLN. Niestety jeżeli pracodawca musi zapłacić tylko 850 PLN
          brutto to bez względu na kondycję firmy nie zapłaci więcej (po to by więcej
          zostawić dla siebie) wiedząc, że jesli ktoś odejdzie z pracy to i tak na jego
          miejsce znajdzie kilku chętnych. Dlatego jestem przekonany, że płaca minimalna
          powinna wzrosnąć do około 1500 PLN brutto (co da około 1000 PLN netto) i to dla
          jednego etatu nie ważne czy całego czy jego części. W przeciwnym razie okaże się
          że wszyscy pracownicy w Polsce pracują na pół etatu. Jak długo będziemy
          dopuszczać do tego żeby ludzie charowali za 500 PLN. Według badań opublikowanych
          kilka tygodni temu na temat rynku pracy w Europie jesteśmy jednym z najwięcej
          pracujących narodów w Europie, ale jednocześniej najmniej zarabiającym. Może
          warto zastanowić się dlaczego?
          • Gość: maniek Re: Wrocławska prokuratora bada Kaufland IP: 83.168.104.* 29.01.05, 17:24
            w Europie jesteśmy jednym z najwięcej
            > pracujących narodów w Europie, ale jednocześniej najmniej zarabiającym. Może
            > warto zastanowić się dlaczego?
            i jednym z najmniej wydajnych. Pamiętaj o tym.
      • Gość: blojda z gusniaka Re: Wrocławska prokuratora bada Kaufland IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 27.01.05, 10:40
        900 zl to niezle jak na kasjerke
        pielegniarka z wyzszym wyksztalceniem zarabia 700 zl netto w PANSTWOWYM SZPITALU
        • Gość: znajacy temat Re: Wrocławska prokuratora bada Kaufland IP: 193.30.160.* 27.01.05, 14:24
          nie kasjerke siedzaca przy kasie tylko rozliczającą grubą kasę w sejfie,
          odpowiedzialną za wysylke i pracująca nierzadko po 12h dziennie. Często
          wracająca do domu około 2-3 w nocy a zaczynała o godz. 15.00
      • Gość: blojda z gusniaka BOJKOT SZPITALI!!! IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 27.01.05, 10:43
        trzeba bojkotowac szpitale
        pielegniarka z wyzszym wyksztalceniem zarabia 700 zl netto ( praca tez w nocy,
        przy pijakach, przy zulach)

        na kasie w Kauflanadzie nie trzeba zadnych umiejetnosci, wystaczy skonczyc
        podstawówke i przejsc kurs obslugi kasy fiskalnej ( 3 dni).
        Dodatkowo odpada wyzsza szkola jazdy bo w Kauflandzie i Biedronce nie mozna
        placic karta.

        a pielegniarka sie uczy kilkanascie lat i dostaje mniej niz kasjerka

        panstwowe szpitale wyzyskuja bardziej niz prywatne markety

        a to Polska wlasnie...
        • Gość: papcio24 Re: BOJKOT SZPITALI!!! IP: 150.254.192.* 27.01.05, 10:56
          Ja pracuje w jednym z państowych instytutów badawczych na stanowisku asystenta i
          po pięciu latach studiów i z otwartym przewodem doktorskim zarabiam 1100 zł
          netto. Docent w moim instytucie zarabia około 2000 netto. Ale nam nikt nie
          zabrania wyjść do toalety, nikt nie każe fałszować list obecności, nikt nami nie
          pomiata, nikt nie zmusza do pracy po godzinach, nikt nie zmusza nas do przyjścia
          do pracy w czasie chorobowego itd., itp. To co napisałem powyżej odnosi się też
          do pielęgniarek. To że pracuję po kilka godzin w domu po godzinach to jest mój
          własny wybór.
          • Gość: blojda Re: BOJKOT SZPITALI!!! IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 27.01.05, 12:54
            no pewnie ty zarabiasz 1100 netto a pielegniarka 700 netto

            TO JEST JEDNAK RÓZNICA

            mimo ze i ty i ona macie wyzsze wyksztalcenie

            pielegniarka tez nie moze wyjsc do toalety przez pare godzin jak np. asystuje
            przy operacji
            • Gość: ggggg Re: BOJKOT SZPITALI!!! IP: 195.85.227.* 02.02.05, 19:45
              Kasjerki to nie są osoby z wykształceniem podstawowym znam takie z wyższym a
              myśle ze jak uwarzasz ze kasjerki mają lepiej łatwo przekwalifikować się z
              pielęgniarki na kasjerke.
        • Gość: filozof-amator analiza przypadku IP: 217.98.64.* 27.01.05, 10:56
          Jak ci sie nie podoba- zmien prace.Zapisz sie na kurs jezykowy i smigaj do
          Anglii ( kilkanascie tys funciorow rocznie wyciagniesz).Jakos mi sie nie chce
          wierzyc,ze zarabiasz 700 zl.Widocznie twoj maz zarabia wiecej i dlatego zyjesz,
          masz co jesc i masz dostep do internetu.A jezeli nie masz meza to tym łatwiej
          bedzie ci wyjechac
          powtarzam nie wierze ze zarabiasz 700 netto. nie wierze !
          • Gość: lekarz z warszawki do filozofa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 11:22
            moze i nie wierzysz, wiara to pojecie subiektywne. Niestety to co pisze ta
            dziewczyna to prawda. a dostep do internetu zwykle jest w szpitalu darmowy.mamy
            21 wiek. łatwo Ci mowic z samemu bedąc w innej sytuacji . A widzisz, to co
            człowiek robi i gdzie jest zalezy nie tylko od chęci

            • amona13 Re: do filozofa 27.01.05, 13:34
              oj to coś nie tak tak ciężko pracują pielęgniarki i w pracy maja
              czas na dostęp do darmowego internetu , na to idą podatki - czyli
              taka płaca jaka praca
        • Gość: znajacy temat Re: BOJKOT SZPITALI!!! IP: 193.30.160.* 27.01.05, 14:27
          zwykla kasjerka w kaufflandzie zarabia około 400 zł brutto i pracuje na 1/2
          etatu. Więc może nie gadaj takich bzdur. Ta kobieta pracowała w kasie głównej i
          rozliczała gotówkę jakiej ty nigdy nie widziałeś nie nigdy nie zobaczysz na
          własne oczy.
        • Gość: gggggg Re: BOJKOT SZPITALI!!! IP: 195.85.227.* 02.02.05, 19:37
          A może chodzi o to, że ta kasjerka tak naprawde pracuje nie 8h a 12h a płacą
          jej za 8h
      • Gość: gniewek Wszyscy winni maja swoje imiona i nazwiska IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 27.01.05, 11:17
        Nie ma sensu bojkotowac firmy.. chociaz to najskuteczniejsza metoda walki z
        tymi palantami.
        Calkiem realne jest natomiast wskazanie winnych z imion i z nazwisk i ukaranie
        ich. Nie moze to byc kara finansowa, bo duza firma zasponsoruje grzywne swojej
        kadrze kierowniczej. Oni musza isc do paki.. i kadrowe i ksiegowe i kierownicy.
      • Gość: kenny Nadgodziny w kauflandzie to norma IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.01.05, 11:21
        jeszcz z pół roku jak tam pracowałem na nocnych zmianach robienie darmowych
        nadgodzin było normą. Texty w stylu "dzisiaj pracujemy do 2." oznaczały, że mamy
        płacone do 2., a dalej robimy za darmo.
        Pozdrawiam kutafonów z kierownictwa i ciemiężonych. Znajdźcie sobie inną pracę
        szkoda waszego zdrowia.
        • Gość: iza Re: Nadgodziny w kauflandzie to norma IP: *.fonet.pl / 80.51.194.* 04.02.05, 12:58
          fajnie by było gdybyś zgłosił tą informację do PIP wystarczy anonimowy telefon
          pozdrawiam
      • Gość: wald44@wp.p Re: Wrocławska prokuratora bada Kaufland IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 12:32
        pracowałem w swoim życiu już w 7 firmach. W każdej, bez wyjątku, były 2 listy
        obecności. Oczywiście tylko jedna z nich pozostawała w księgowości, ta bez
        nadgodzin, itd..
      • Gość: plamka Biedronka, Kaufland, Tesco działają tak samo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 13:00
        Wszyscy czy to sklepy, czy szpitale działają tak samo. W biurach nie dzieje się inaczej - nie mówie o urzędach państwowych, czy szkołach, tam to raczej luz i relaks.
        • Gość: Młody Gniewny Re: Biedronka, Kaufland, Tesco działają tak samo. IP: *.de.ibm.com 27.01.05, 15:30
          a skad takie rewelacje u ciebie o Tesco???
          moze masz jakies dane ktorych nikt nie zna???
          z tego co wiem to chyba jedyna z duzych firm, ktora nie dziala w sposob podobny
          do biedronki i tym podobnych...
          a moze myslisz tesco z posrednikami pracy odnajmujacymi pracownikow dla tesco???
          a to juz duza roznica bo ci potrafia krecic z tego co wiem ale nie obwiniaj za
          to tesco tylko posrednikow, bo tesco placi a posrednik okrada swojego pracownika
          pozdrawiam i zycze rozwagi w wypowiedziach
      • Gość: Maciek SKURW...... IP: *.azymut.pl 27.01.05, 13:02
        Jak można tak ludzi traktować, szkoda słów
      • juras_z_berlina Re: Wrocławska prokuratora bada Kaufland 27.01.05, 13:28
        Gość: Jeszcze Polak:

        "To jest choroba systemu zachodnich wyzyskiwaczy wyciskających
        z ludzi max za parę groszy ile to jeszcze potrwa."

        Gość: Kapitalista:

        "Jak się nie podoba to można nie pracować. A jest wolność, przepływ siły
        roboczej, kapitalu - tak więc sprowadzi się kobiety z Ukrainy (a jak trzeba
        będzie to z Filipin lub Wietnamu) i będą pracować po 16 godzin na dobę za 400 -
        450 zl. I protestów nie będzie i ZZ.I co - jak kapitalizm światowy to
        kapitalizm światowy. Słuchać i wykonywać polecenia hołoto...."

        Obaj chyba wyskoczyliscie z "Ziemi Obiecanej" A. Wajdy!!!
        Szczegolnie "kapitalista" jest w swojej wypowiedzi obrzydliwy i nie ma ZUPELNIE
        pojecia, jak wyglada, a przede wszystkim jakimi kieruje sie zasadami
        wspolczesny kapitalista. Wbrew ogolnemu miemaniu, ci ludzie tez maja swoja
        etyke i wcale nie obca im jest moralnosc! Wiekszosc z mnich widzi siebie samych
        przede wszystkim w roli sprawiedliwego PRACODAWCY, zdajacego sobie sprawe, ze
        rzeczywiscie i na dluzsza mete wydajny moze byc tylko ZADOWOLONY pracownik!
        Takich sie szuka, takich sie zatrudnia i takich sie szanuje!

        Mieszkam w Niemczech od 24 lat, a moja pierwsza paraca bylo stanowisko
        kontrolera w dziale spedycji pewnej firmy produkujacej wyroby spozywcze,
        dlatego wiem co pisze... Kazdy pracownik dzialu, w ktorym pracowalem
        IDENTYFIKOWAL sie ze swoim zakladem, pracowal na jego korzysc, czasem takze po
        godzinach. Tylko wszystko dzialo sie na zasadzie DOBROWOLNOSCI, an nie jakiejs
        psychicznej presji czy faktycznego przymusu.
        Nawet teraz, kiedy porabany rzad Schroedera doprowadzil ten kraj na skraj
        ekonomicznej zapasci i kiedy konkurencja na rynku pracy niezwykle wzrosla, dla
        wlascicieli firm dalej wazny jest przede wszystkim ETOS PRACY, a ten obliguje
        WSZYSTKICH uczestnikow dzialalnosci gospodarczej, takze menadzerow i samego
        wlasciciela! I wierzcie mi, tylko jedna sytuacja moze spowodowac, ze wlasciciel
        zwolni dobrego pracownika, a mianowicie czerwone (ujemne) liczby w bilansie!

        Polska pod tym wzgledem jest jeszcze w powijakach. Tzw. zwykli
        pracownicy "olewaja" pracodawce lub mu po prostu zazdroszcza, a ci z kolei
        reaguja tak, jak ten cytowany wyzej, domorosly "kapitalista" od siedmiu bolesci.
        To jest naturalnie droga do nikad! I nie pomoga tu zadne bojkoty tych czy
        innych sklepow, podobnie jak zadne miedzynarodowe "sankcje" nigdy nie pomogly
        okielznac jakiegos despote. Trzeba po prostu podpatrzec prawo pracy
        obowiazujace w krajach zachodnich i po odpowiedniej adaptacji do realiow w
        Polsce, wprowadzic je, a nastepnie rygorystycznie przestrzegac!

        W naszym osiedlu mamy takze Kaufland. Prawie codziennie robimy tam zakupy,
        rozmawiamy ze znajomymi kasjerkami i ekspedietkami. Wszystkie one sa
        usmiechniete, uprzejme i zadowolone. WSPOLPRACUJA ze soba, bez potrzeby nadzoru
        kierowniczki, ktora siedzi w swoim biurze i rzadko wychodzi na sklep. Nie ma
        zadnego wyzysku, zadnego pospiechu. Kazdy wie co ma robic i to robi, nie
        odladajac sie na innych, ktorzy zreszta postepuja tak samo...
        Dlaczego nie ma tego w Polsce? Przeciez to nie Niemcy wyznaczaja jakies
        drakonskie dziewietnastowieczne rygory i szykany w POLSKICH filiach swoich
        przedsiebiorstw, to robia z wlasnej inicjatywy POLSCY przedstawiciele tych
        firm! To ich trzeba by wyslac na jakies szkolenie, w czasie ktorego dowiedza
        sie, ile jest warty poniewierany pracownik i jakie koszty ponosi pracodawca
        (realne i te z zakresu wlasnego image) poprzez nadmierna fluktuacje kadr w
        przedsiebiorstwie!

        Najgorsze, ze obecnie - z rygorami czy bez - Polska, poprzez tansza sile
        robocza i tak jest niezwykle atrakcyjna jako kraj inwestycyjny. Wiec nie
        potrzeba wcale byc "bardziej papieskim od samego papieza" i czas juz najwyzszy
        ucywilizowac ten , w poczatkach moze i konieczny, ale obecnie absolutnie
        nieprzydatny dziki, nieludzki kapitalizm. Czas na wypracowanie polskiego ETOSU
        PRACY!

        Pozdrowienia

        Juras
        • Gość: kierownik z market Re: Wrocławska prokuratora bada Kaufland IP: *.isi.net.pl / *.crowley.pl 27.01.05, 22:32
          Ja pracuję w jednej z takich firm. Nie ma pieniędzy na podwyżki ale dyrektorzy
          właśnie wymieniają dwu-trzyletnie samochody służbowe na nowe po 160 000 - 200
          000 netto za jeden (dwadzieścia kilka samochodów). A pracownicy mają więcej
          pracować bo ktoś musi na to zarobić! Tak zagraniczne sieci traktują pracowników
          w Polsce, obojętne czy zwykłych pracowników czy kierowników.
          • juras_z_berlina To glownie wina polskich nadgorliwcow... 28.01.05, 08:35
            Gość portalu: kierownik z market napisał(a):

            > Ja pracuję w jednej z takich firm. Nie ma pieniędzy na podwyżki ale
            dyrektorzy
            > właśnie wymieniają dwu-trzyletnie samochody służbowe na nowe po 160 000 - 200
            > 000 netto za jeden (dwadzieścia kilka samochodów). A pracownicy mają więcej
            > pracować bo ktoś musi na to zarobić! Tak zagraniczne sieci traktują
            pracowników w Polsce, obojętne czy zwykłych pracowników czy kierowników.

            Z twojej wypowiedzi nie wynika, JACY dyrektorzy wymieniaja stare auta na nowe.
            Czy sa to Polacy, "dyrektujacy" w imie zagranicznych wlascicieli firm, czy mowa
            o zagranicznych dyrektorach?

            Moze sie i myle, moze patrze na cale zagadnienie zbyt idealistycznie, ale
            wydaje mi sie, ze to w wiekszosci wypadkow polscy NADGORLIWCY sa winni
            wykorzystywania pracownikow.
            Moze i nawet OBIECANO im za jakies wyjatkowo dobre wyniki premie czy dodatkowe
            apanaze, ale to przeciez nie oznacza, ze MUSZA traktowac wlasnych ziomkow jak
            cytryny, z ktorych trzeba wszystko wycisnac, a nastepnie wyrzucic...

            Jedno jest pewne, te nieprawidlowosci przyniosa firmom zagranicznym wiecej
            szkody niz zysku; bojkoty i coraz gorszy image, prowadza niechybnie do ruiny i
            z tego powinni zdac sobie sprawe takze polscy dyrektorzy i inni polscy
            przedstawiciele firm zagranicznych. Ze nie chca takiego rozwoju sytuacji
            zagraniczni wlasciciele, mozna byc raczej pewnym.

            Pozdrowienia
            Juras
            • Gość: kierownik z market Re: To glownie wina polskich nadgorliwcow... IP: *.isi.net.pl / *.crowley.pl 28.01.05, 11:36
              No oczywiście, że mają wypłącaną premię od zarobku sklepu. Poza tym ten który
              jest u mnie to same kompleksy i frustracje, które wyładowywuje na pracownikach.
              Póki w Polsce był jeszcze niemiecki dyrektor całej sieci wcale nie było lepiej,
              na wszelki wypadek nie nauczył się nawet polskiego, żeby nie wiedzieć co się
              dzieje. Ale w polskich firmach wcale nie jest lepiej - tam najczęściej jesteś z
              założenia traktowany jako złodziej i nic nie warte byle co (nie rejastruje się
              takich pracowników, nie płaci ubezpieczeń, itp).
              • juras_z_berlina Re: To glownie wina polskich nadgorliwcow... 28.01.05, 12:37
                Gość portalu: kierownik z market napisał(a):

                > No oczywiście, że mają wypłącaną premię od zarobku sklepu. Poza tym ten który
                > jest u mnie to same kompleksy i frustracje, które wyładowywuje na
                pracownikach.
                >
                > Póki w Polsce był jeszcze niemiecki dyrektor całej sieci wcale nie było
                lepiej,
                >
                > na wszelki wypadek nie nauczył się nawet polskiego, żeby nie wiedzieć co się
                > dzieje. Ale w polskich firmach wcale nie jest lepiej - tam najczęściej jesteś
                z
                >
                > założenia traktowany jako złodziej i nic nie warte byle co (nie rejastruje
                się
                > takich pracowników, nie płaci ubezpieczeń, itp).

                To jest wlasnie to, o czym pisalem w moim pierwszym poscie: kompletny brak
                etosu i kultury pracy, ktory obowiazuje OBIE strony, tak pracodawce jak i
                pracownikow. W Polce zadzialala zasada wahadla, z bezsensownej gospodarki
                socjalistycznej, w ktorej wiekszosc UDAWALA, ze robi cos pozytecznego, wahadlo
                wychylilo sie w druga skrajnosc, jakim jest dziewietnastowieczny skrajnie
                niesprawiedliwy, agresywny kapitalizm.
                Miejmy nadzieje, ze z czasem, kiedy Polska osiagnie juz poziom rozwoju
                wiekszosci krajow zachodnio europejskich, ta sytuacja sie zmieni. Zreszta na
                dluzsza mete taka wyzyskujaca innych, bezlitosna gospodarka nie ma racji bytu.
                Im predzej raczkujacy jeszcze polscy kapitalisci to pojma, tym lepiej dla
                wszystkich, a ZWLASZCZA dla nich samych!

                Pozdrowienia

                Juras
                • Gość: kierownik z market Re: To glownie wina polskich nadgorliwcow... IP: *.media / *.media-saturn.com 28.01.05, 18:16
                  i wszystko fajnie, szkoda tylko że konieczność tolerowania takich zachowań
                  odbija się na ludziach. Dzisiaj znowu dostałęm opiernicz za nie wykonanie na
                  czas rzeczy nie wykonalnej w zadanym terminie. W końcowym efekcie zrobiłem "na
                  odczep się", byle tylko dali spokój. Bardzo pozytywnie wpłynęło to na moje
                  podejście do pracy i szefa
            • Gość: dario nadgorliwcy pracujący w kauflandzie IP: *.238.126.216.adsl.inetia.pl 02.02.05, 17:04
              pracownicy pensje wschodnie a Dyrektorzy luksusowe auta w kauflandzie idobre
              pensje 5.500 brutto Regionalni-8.500 brutto,haruwa na całego-dla pracowników
              ukrywają swoje dochody dać im 500zł niech wyżyją
      • titanium2 Re:BOJKOT WYZYSKIWACZY!!!KAŁLANDU!!!i 27.01.05, 13:51
        BOJKOT WYZYSKIWACZY!!!KAŁLANDU!!!i innych stonek-biedronek
      • Gość: remis Re: Wrocławska prokuratora bada Kaufland IP: *.ing.uni.wroc.pl 27.01.05, 13:54
        Jak sie czuje taki gosc jak p. Jarosław Kaduczak - rzecznik Kauflandu. Klamie
        jak z nut.
      • titanium2 Re: PRECZ Z KAŁ-LANDEM!!! 27.01.05, 13:58
        Re: PRECZ Z KAŁ-LANDEM!!!
      • Gość: Anonim Re: Wrocławska prokuratora bada Kaufland IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 15:12
        Ja też pracowałam w Kauflandzie, z tym jednak, że nie we Wrocławiu. Pracowałam
        przez 2 tyg. Chciano mnie wciągnąć w machlojki finansowe. Układano mi tak
        grafik, że zostawałam do końca otwarcia marketu, a potem sprzątałam. Zdarzyło
        się tak, że sprzątałam sama. Z umową miałam problem. A właściwie z jej brakiem.
        Dostałam ją 3 tygodnie po skończonej tam pracy. Wynagrodzenie teżdostałam z
        poślizgiem. Gdyby to się przedłużyło choćby o 2 dni, to sprawa miałaby swój
        finał w Inspektoracie Pracy. Podczas 6 godzinnej pracy w ciągu dnia, nie było
        przerw na śniadanie, czy na wyjście do WC.
        Wroga bym nie wysłała, aby tam poszedł pracować.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka