ja_asiaczek 08.02.05, 19:27 Jestem długotrwale bezrobotna. Mam momenty totalnego załamania i okresy nadziei. Napiszcie proszę, czy ktoś z Was był długo bez pracy i jak sobie wtedy radziliście. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: oola Re: Długotrwałe bezrobocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.05, 22:36 Mój mąż był na bezrobociu grubo ponad 2 lata. Musiał zmienić zawód. Pracował dorywczo, także w innych miastach, dojeżdżał pociągiem nawet po 5 godzin w jedną stronę, oczywiście nie codziennie. Zarabiał chwilami całkiem nieźle ale nie było wiadomo na ile te zarobione pieniądze mają wystarczyć, kiedy zarobi następne. Najgorsza na bezrobociu jest próżnia towarzyska,jaka się robi wokół człowieka. Znajomi, nie dosyć, że nie starają się pomóc - guzik ich to obchodzi, to jeszcze czasem powiedzą coś złośliwego. Pracodawcy to często oszuści. Mieliśmy momenty kompletnego załamania. W końcu mąż załapał się w firmie jako wolny strzelec, po roku przyjęli go na stałe. Z doswiadczenia wiem, że nigdy nie jest tak, żeby do pracy nie można było wrócić. Czasem wystarczy, że pomoże ktoś, kto wie o jakiejś pracy. To jest kwestia dobrej woli, ale i szczęśliwego przypadku. Obecnie sama jestem szefem i uważam, że lepiej pracują ludzie starsi, a wśród nich kobiety, bo boją się o pracę i bardziej się starają, są wydajni i twórczy, ludzie młodzi są często aroganccy i leniwi, mają przesadne wyobrażenia o swoich "wysokich" kwalifikacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
ennie_adams Re: Długotrwałe bezrobocie 08.02.05, 23:04 A próbowałaś w nowym programie UP - "powrót na rynek pracy". Został stworzony właśnie dla takich osób, jak Ty. Mają tam pomagać nawet psycholodzy. Myślę, że warto zapytać. Podobno w każdym województwie są trochę inne kryteria, ale sprawdzić nie kosztuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezrobotna Re: Długotrwałe bezrobocie IP: 62.244.148.* 10.02.05, 21:24 Ja próbowałam.W Poznaniu od października nie mogę się dostać na żadne szkolenie.Najpierw wszystkie były juz rozpoczęte, a po nowyn roku Urząd jeszcze do dzisiaj nie wie czym będzie dysponował,ani jaki będzie grafik szkoleń.Tam nikomu nie zależy na pomocy w znalezieniu pracy. Urzędy nie proponują żadnego zatrudnienia.Oferty wiszą na tablicy ogłoszeń, trzeba spisać sobie numer i pójść z nim do pośrednika.Wtedy dostaje się adres lub telefon kontaktowy.I to wszystko,niczym nie różni się od ogłoszenia wyczytanego w prasie.Widziałam nieaktualne już ogłoszenia na internetowej stronie poznańskiego urzędu. Te urzędy istnieją tylko po to, aby dac zatrudnienie setkom (a w skali kraju tysiącom) ludzi, którzy przewalają sterty papierów i czują się w ten sposób potrzebni.Szukam pracy już ponad dwa lata.W Poznaniu jest o nią trochę łatwiej, ale nie osobie po 40-tce.Miałam różne okresy,totalnego przygnębienia i depresji,a także uporczywego czepiania się różnych prac na zlecenie.Często bardzo dziwnych.A to tylko po to, aby pobyć gdzieś między ludźmi.No bo ile można gadać z psem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Długotrwałe bezrobocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 00:16 Witam jestem od 2 lat bezrobotna i tez mam stany kompletnego załamania ,patrzę pesymistycznie na otaczający świat ale gdzieś w środku jest w mnie jesczcze jakas iskierka nadziei ze lepsze czasy dla mnie nadejdą i dostanę upragnioną pracę. Poza tym kaśliwe uwagi otoczenia dla osoby bezrobotnej są czasami jeszcze badziej nie do zniesienia ,następuje jakaś marginalizacja danej osoby,utwierdzenie niskiej samooceny swojej osoby jak również brak szacunku do danej osoby bezrobotnej. Wiecej powściągliwości właśnie życzyłam bym tym którzy pracują bo nigdy do końca nie wiadomo czy oni się nie znajdą w podobnej sytuacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michał Re: Długotrwałe bezrobocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 00:23 marginalizacja, coraz większy marazm, zwątpienie.... samoocena tak zła, że aż tragiczna... jak długo to jeszcze potrwa? nie mam pojęcia... w czwartek rozmowa w sprawie pracy na którą normalnie bym nie spojrzał... ale i tak pójdę bez tego błysku w oczach za który ceniono mnie kiedyś... nie potrafię... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paulo Re: Długotrwałe bezrobocie IP: 81.219.15.* 09.02.05, 00:29 tez szukalem pracy z 3 lata. Mam na mysli pozadnej roboty. NA 100 CV wyslanych idealnie pod mije doswiadczenie odpowiedzi bylo ZERO. NIe wiem cholera poc ote ogloszenia, to chyba jaks fikcja. Robote znalazlem samemu poprzez internet ogladajc strone pewnej firmy zauwazylem ze szukaja kogos jak ja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paulo Re: Długotrwałe bezrobocie IP: 81.219.15.* 09.02.05, 00:30 napisz do mnie maila to wymienilmy sie myslami: paulowawa@interia.pl Odpowiedz Link Zgłoś
hedonista78 Re: Długotrwałe bezrobocie 09.02.05, 17:32 Podstawa to umieć się dobrze bawić i mieć jakieś hobby. Nie pracuję, chociaż oficjalnie bezrobotnym nigdy nie byłem, bo szkoda mi czasu na latanie po jakichś PUP-ach - znam ciekawsze miejsca. Korzystajcie z uroków życia, szkoda młodości na pogrążanie się w depresji. Odpowiedz Link Zgłoś
agnesj77 Re: Długotrwałe bezrobocie 10.02.05, 10:17 ja w dzien jakos sobie radze gorzej wieczorami.Weekendy traktuje jako dni stracone bo ani ogłoszen nigdzie nie ma ani Urzad nie czynny. Dni mijaja a ja mam czasami wrazenie ze zycie mi ucieka ze nigdy nie załoze rodziny i nie bede miec dzieci bo za co je wychowam? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oferta pracy Re: Długotrwałe bezrobocie IP: *.zb.osi.pl 10.02.05, 21:41 kasapionasa.com/pages/index.php?refid=rzatka Kliknij na ten link zapisz sie i zarabiaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja_asiaczek Re: Długotrwałe bezrobocie IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.05, 23:57 Jeżeli już zaproszą Was na jakąś rozmowę kwalifikacyjną, to czy spotykacie się (spotykaliście się) ze zdziwieniem "Jak można tak długo nie pracować ?" No właśnie, jak można się "wytłumaczyć: potencjalnemu pracodawcy z długiego okresu bezrobocia. Nie mogę być w 100 % szczera i powiedzieć, że gdy mija moja nadzieja i entuzjazm, że niedługo mi się uda, bo dlaczego by nie miało się udać, choruję. Psychosomatyka, li i jedynie jak mówi mój lekarz. Skąd wziąć siłę aby się nie poddawać ? Wiecie, że uświadomiłam sobie niedawno, że jestem nikim. Dosłownie nikim. Gdybym umarła, to oprócz paru osób nikt by tego nie zauważył. Powoli tracę nadzieję, że kiedykolwiek będę żyła jak człowiek. Z godnością. Że nie będę się wstydziła własnego życia. Mam wrażenie, że jestem NIENORMALNA bo przecież tylu ludzi ma pracę, pracuje. Nie znam NIKOGO kto dłużej niż rok nie ma pracy. Mieszkam w małej miejscowości, większość moich znajomych wyjechało stąd i rzadko kiedy wracają, a Ci co zostali, założyli rodziny i zapomnieli o mnie. agnesji 77- dla mnie najgorsze są poniedziałki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sydf Re: Długotrwałe bezrobocie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 07:37 Pierwsza rada : przestań chodzić do psychoanalotyków! I nie będę tłumaczył dlaczego. A prace w końcu znajdziesz , tylko się nie poddawaj i szukaj. powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: Długotrwałe bezrobocie IP: *.lublin.mm.pl 11.02.05, 08:16 Doskonale rozumiem Cię, ja nie mogę znaleźć pracy od ponad roku, wcześniej od 21 roku życia pracowałam. Pracę podjęłam będąc w studium policealnym i później już cały czas pracowałam, w czerwcu kończę studia zaoczne, zrobiłam dwa kursy, wysłałam ponad 100 cv, byłam na wielu rozmowach i nic. Przeszłam już chyba wszystkie fazy załamania, depresji, itp. Zaczynam wątpić nawet, że to co widnije w moim cv jest prawdą, co do znajomych to wielu ich odpadło, kiedy okazało się, że nie mogę im już nic załatwić. Nie wspomnę już o tym, że każdy obiecał, że załatwi jakąś pracę. Czasami nawet nie chce mi się odpowiadać na ogłoszenia, bo nie chcę zniu mieć nadziei i jej starcić. Żyję z dnia na dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamma Re: Długotrwałe bezrobocie IP: 80.51.205.* 11.02.05, 08:31 ja nie pracuje 1,5 roku, bo tyle ma moje dziecko. jest to wytlumaczenie dla pracodawcy, ale z drugiej strony jak slysza o dziecku to sie krzywia. zreszta z powodu dziecka stracilam poprzednia posade, mimo, ze na zwolnienia nie chodzilam przez 2 lata, mialam dobre wyniki, a bedac w ciazy doprowadzilam wszystko do konca. szukam pracy od kilku miesiecy. od stycznia dosyc intensywnie. dostalam oferte, dziecko nikomu nie przeszkadzalo, ale umowa zlecenie mnie nie interesuje, a zarobki nie pozwolilyby mi nawet na wynajecie opiekunki (przynajmniej przez pierwsze polrocze). boje sie, ze coraz dluzsza przerwa w zyciorysie z dnia na dzien zmniejsza moje szanse. zrobilam sie nerwowa i marudna. baby w urzedzie pierdza w stolek i juz 2 razy zdarzylo sie, ze znalam przepisy lepiej od nich! (np bezpodstawnie mnie wykreslily z ewidencji, dopiero jak dym zrobilam to odkrecily kota ogonem i kazaly podrzec decyzje ktora przyszla poczta!). nienawidze tego urzedu. ide tam i jestem wredna, upierdliwa i nie mila. chocby za to, ze w necie nie chce im sie zamiescic listy wymagan i musze tracic kase na tel albo jechac osobiscie sie o kazde g.. dowiadywac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abra Re: Długotrwałe bezrobocie IP: *.mmj.pl / 217.153.84.* 11.02.05, 09:06 Ja szukam prawie 2,5 roku, takze jestem u kresu wtrzymalosci. Czuje sie coraz bardziej zniechecona i podlamana, zwlaszcza ze nie czuje zadnego oparcia w rodzinie, w nikim, jestem z tym problemem sama, zupelnie sama i nawet nie potrafie miec o to do nich pretensji, naprawde rozumiem ich. Grono znajomych nagle sie rozplynelo, bo przeciez nie moge wychodzic z nimi (i wstydze sie) kiedy notorycznie kasy brak, a od rodziny ciagle tylko slysze: bylas gdzies szukac tej roboty??? Mam coraz bardziej czarne mysli, w czerwcu tez koncze studia licencjackie (rownie dobrze mogly byc dzienne - a ja naiwna liczylam ze znajde prace :/) i nie chce mi sie podejmowac magisterskich bo po co? i za co? Mam powoli dosc zycia, oto co bezrobocie potrafi zrobic z czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: Długotrwałe bezrobocie IP: *.lublin.mm.pl 11.02.05, 10:45 Ja zaczęłam studia pracując, ale niestety od końca 2003 już nie pracuję. Właściwie gdyby nie studia, to już całkowicie było by ze mną źle. Kończę resocjalizację i miałam w roku po 2 praktyki obowiązkowe, poza tym stosy prac do napisania, itp., a przy okazji jestem starościną grupy, więc jakoś szybko leci. Najgorsza jest ta perspektywa bezczynności zawodowej, mijającego czasu do wypracowania emerytury i oczywiście kasy. W tym roku i tak mi się udało, bo przyznali mi stypendium socjalne, więc teoretycznie opłaty mam z głowy, ale i tak muszę ciągle pożyczać, bo wypłacają z wyrównaniem za 3 miesiące. Do ubiegłego tygodnia byłam pewna, że pójdę na mgr uzupełniającą, ale w końcu zdałam sobie sprawę, że to utopia, bo za co? To, co mogę ci polecić to częste wizyty w Urzędzie Pracy (jeśli nie jesteś zarejestrowana, to zrób to), a najlepiej idź bezpośrednio do kierownika i powiedz jaką masz sytuację. Zapisuj się na kursy z pośredniaka, wejdź na str. parp i poszukaj tam inf. o programie phare 2002 RZL w twoim mieście (to są bezpłatne kursy dla bezrobotnych, niezależne od tych z pośredniaka) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abra Re: Długotrwałe bezrobocie IP: *.mmj.pl / 217.153.84.* 11.02.05, 10:55 Widzisz ja juz to wszytko robie lub zrobilam, wizutuje UP co kilka dni, czesto codziennie, na rozmowie z kierownikiem bylam i kompletnie nic to nie dalo, zarejestrowana jest od lipca 2004 bo dopiero wtedy moglam (wczesniej mialam rente rodzinna). Kurs z UP zaliczylam na razie jeden, i powiem ci, ze szlam na niego pelna dobrych checi, a teraz sklonna jestem przyznac racje tym, ktorzy na kursy z UP kreca nosem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: Długotrwałe bezrobocie IP: *.lublin.mm.pl 11.02.05, 11:03 To tak jak ja, kiedyś uświadomiłam sobie, ze chyba wszytsko już zrobiłam. Wiesz, z tymi kursami to rzeczywiście tak jest, ale chodzi o to, by nie siedzieć w domu i ewentualnie wypełnić przerwy w cv-zawsze jakoś można tłumaczyć, że się jest aktywnym, itp. A próbowałaś pytać o programy typu staż, itp. w urzędzie. Ja niestety nie załapałam się na EFS, bo wtedy akurat nie spełniałam wymogów długotrwałego bezrobocia, a później wiekowych. Mam 29 lat, więc nawet z tego pwodu jest mi ciężko znaleźć pracę, wiesz jak jest pytania o rodzinę, itp.(od 5 lat jestem mężatką, nie mamy dzieci) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abra Re: Długotrwałe bezrobocie IP: *.mmj.pl / 217.153.84.* 11.02.05, 11:19 Niestety na staz juz sie nie lapie bo mam 25 lat, na przygotowanie zawodowe tez, bo za krótko jestem zarejestrowana (zarejestrowalam sie wtedy gdy moglam jak pisalam juz wyzej)i w ten sposob kolo sie zamyka :(. Rodziny jeszcze nie zalozylam, teraz jestem sklonna stwierdzic ze na szczescie, strasznie mnie jednak boli to, ze w wieku 25 lat ciagle jestem na utrzymaniu matki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: Długotrwałe bezrobocie IP: *.lublin.mm.pl 11.02.05, 11:32 "Osoby zarejestrowane jako bezrobotne uprawnione do odbycia stażu u pracodawcy przez okres nie krótszy niż 3 miesiące lecz nieprzekraczający 12 miesięcy: Osoby bezrobotne do 25 roku życia, Osoby bezrobotne w okresie do upływu 12 miesięcy od dnia określonego w dyplomie, świadectwie lub innym dokumencie poświadczającym ukończenie szkoły wyższej, która nie ukończyła 27 roku życia. " Zapytaj się dokładnie, nie daj się zbyć, bo na 99% wydaje mi się, że masz szansę.Poza tym, możesz jeszcze zrobić jedną rzecz, jak masz jeszcze siły... Poszukaj jakiejś np. fundacji i zapytaj tam czy nie przyjęli by cię na staż właśnie, bo jeżeli nie pracowałaś jeszcze nigdzie, to jest dobre rozwiązanie. Moja koleżanka, co prawda pracowała już, itp. ale skończyła studia wyższe a miała tylko doświadczenie w sklepie, odbyła bezpłatny staż w fundacji i dzięki temu nie musiała już tłumaczyć się z braku odp. doświadczenia w swoim wykształceniu. A przy okazji ską jesteś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abra Re: Długotrwałe bezrobocie IP: *.mmj.pl / 217.153.84.* 11.02.05, 11:45 Wedle tego co napisalas to nabede prawo do odbycia stazu w czerwcu po dyplomie, ale dopytam sie jeszcze. Z ta fundacja to jest jakis pomysl. Jestem ze slaska, na forum nie bede pisac skad dokladnie :). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: Długotrwałe bezrobocie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.02.05, 09:28 31 lat i jeszcze nigdy nie pracowałem. Jakoś żyję, tzn. trochę kombinuję z handlem przez allegro od 2000 roku. Wymyślam różne pierdoły i sprzedaję tak ok. tygodnia handlu w ciagu m-ca - b. tanio dużą ilość, teraz już na 3 polskich aukcjach. Jestem supersprzedawcą z nieskalaną opinią co ciekawe. Da się z tego żyć - nawet co nieco odłożyłem tzn. miesieczną pensję poselską przez te kilka lat, ale zawsze coś. Fakt, że do pracy się nie nadaje bo lubię długo spać i jestem z natury b. leniwy. Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
hubertus_zamoscicus Długotrwałe bezrobocie 11.02.05, 11:14 mieszkam w Zamosciu i spotykam się z osobami młodymi, wykształconymi, z ambicjami i pomysłami (często z doświadczeniem) kórych NIKT NE CHCE ! tosz to sól ziemi , naturalny nasz kapitał....Ten kraj naprawdę bije niechlubne rekordy w każdej niemal dziedzinie. napiszcie gdzie mieszkacie, jakie macie kwalifikacje i umiejętności. może coś razem wymyślimy, a conajmniej się wesprzemy. pierwsza zasada - nie użalać się nad sobą ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola do jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 12:54 ty stary - dobry jestes - ale sprzedajesz czyjes produkty- czy wyszukujesz jakies cos kupujesz, składujesz w domciu i sprzedajesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wyrzutek Re: Długotrwałe bezrobocie IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 11.02.05, 14:08 Ja nie mam pracy od dokładnie tygonia i przeraża mnie to że nawet po tak krótkim czasie nie radzę sobie z tym. Boję sie myśleć co będzie za miesiąc, dwa potem.... Już raz w swoim życiu byłam bezrobotna ok. 2 lat i to był koszmar... Odpowiedz Link Zgłoś