Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak szukać pracy?

      • Gość: jojo02 Re: Jak szukać pracy? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 31.10.03, 13:28
        w moim miescie tylko, tylko znajomosci, robie co moge wysyłam
        wszędzie.w wybnorczej sa oterty tylko dla speckalistów i osób kt
        juz sie w rynek pracy wdrozyły. po dwoch kierunkach po dwóch
        stazach z dwoma jezykami siedze dupa na bruku i to jest
        rzeczywistosc. wielu moich znajomych juz si zniecheciło, reszta
        szuka jedynie przez znajomosci i to wł jest rzeczywistosc
      • Gość: student Jak szukać pracy? IP: *.net 02.12.03, 00:42
        gdzies wyjechac? a niby za co? jesli nie ma pracy to skad wziac pieniazki?
        od rodzicow nie mozna ciagnac cale zycie a zeby wziac kredyt to trzeba miec
        umowe o prace albo poreczycieli. kolo sie zamyka.
      • Gość: bauchaus Re: Jak szukać pracy? IP: *.media4.pl / *.media4.pl 10.12.03, 13:24
        Boże, co za bzdura! Ciekawe pod jakim względem absolwenci są podobni do
        siebie? A z drugiej strony, jak podnosić własne kwalifikacje, jeśli za
        wszystko trzeba płacić? Żyjemy w kraju, w którym "nic się nie opłaca i
        wszystko jest nierentowne". Oj coś nam przemiany po 1989r. nie wyszły. :):(!
        Ale co dalej:(!
      • Gość: wagabugu Re: Jak szukać pracy? IP: *.uni.lodz.pl 10.12.03, 16:43
        W tej całej beznadziei na rynku nawet spece od rekrutacji sa bezradni-gubią
        się i dają sprzeczne i bezwartościowe pseudorady
      • Gość: slawek Popytaj sie wsrod kumpli. ktos musi byc dyrektorem IP: *.icpnet.pl 11.12.03, 11:57
        • Gość: Yapa Jest super, jest super, więc o co Ci chodzi? IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 16.02.04, 15:52
          Parę osób wspomniało tu, że maja pokończone studia, znają 3 języki i... pracy
          nie ma, siedzą w domach wysyłając CV, chodzą na rozmowy "niby" wstępne o pracę,
          albo już z braku pomysłów szukają wśród znajomych. Ciekawe co mają zrobić
          wszyscy Ci, którzy nie mają takich kwalifikacji? Zostaje "pośredniak", ale jak
          widać z postów - nie wystarczy się zarejestrować i czekać na oferty z urzędu. Z
          obserwacji wiem, że często osoby dostające taką ofertę rezygnują, dlaczego?
          Odpowiedź jest bardzo prosta - żaden pracodawca, albo duża mniejszość, nie
          szuka pracownika w "pośredniaku", tu jest przydzielana praca, na którą jest
          mało chętnych (a i to mnie dziwi - mało chętnych przy takim poziomie
          bearobocia, hmmmmm) i nie jest to stanowisko łatwe i przyjemne. W takim
          momencie zostaje zrobić jakiś szybki kurs, zdobyć ciekawszy zawód i... dalej
          szukać, a naprawdę zniechęcają słowa pracodawcy w stylu:
          - Przydałby się staż, przynajmniej roczny w tym zawodzie... dziękuję panu.
          I co dalej? Łańcuszek poszukiwań się zapętla i mamy obieg zamkniety, wracamy do
          pounktu wyjścia, a tez nie do końca, bo tylko zniechęceni.
          Chciałbym kiedyś usłyszeć konkretne pomysły dla ludzi, którzy jeszcze nie mięli
          do czynienia z rynkiem pracy, a nie lanie wody i mówienie, że praca jest, ale
          dla chętnych. To tyle - pozdrowienia dla bezrobotnych.
      • Gość: ZIOMAL PRACA TO POWINNA BYĆ ... IP: *.toya.net.pl 24.05.04, 19:46
        A NIE ŻEBY PRZECIĘTNY ŚMIERTELNIK MUSIAŁ JEJ SZUKAĆ I WPADAĆ W DEPRESJE, ŻE SIĘ
        STOCZY PAŁKO !!!
        • Gość: boska greta Re: ciagle to samo ględzenie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.05.04, 22:38
          GW ciagle (tzn. w poniedz.) drukuje te bzdety, które nadają sie jedynie do d..
          Utwierdzanie (nawet nie bezpośrednio, że to jakoweś nieustające braki
          bezrobotnych powodują, że nie mogą oni znależć pracy jest wrednym kłamstwem.
          Pracy niestety nie ma Kochana Autorko artykułu- może nalezy to dobitnie
          podkreślić.Te art. służą jedynie podtrzymywaniu kręgu wzjemnej adoracji - GW,
          która chce zarobić (nakład!) i autora, który promuje siebie i chce zarobić.
          Marudzenie w rodzaju "gdyby babcia miała wąsy" nic nie wnosi.
          Czytam codziennie i co poniedz GW (słuzbowo muszę) i nawet pogardy nie mogę
          wykrzesać z siebie dla tych piszących- a może ktoś opisze jak szukał pracy po
          skorzystaniu z tych rad i mu się udało.Tylko paw :(((((
          • Gość: Pitt A ja czuję pogardę do tych co tak marudzą. IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.04, 23:10
            Jak słyszę, jak ktoś mówi, że pracy nie ma, to mnie qrwa krew zalewa i
            trzęsawka dopada.

            Pracy jest w ch..., tylko złej baletnicy to i majtki przeszkadzają, taka prawda.
            (A te 25% bezrob. - no cóż, praca jest, tylko nie dla wszystkich pewnie).

            Absolwenci - leniło się to to przez 5 lat na studiach to teraz niech zasmakuje
            rynku pracy. Nie powiem, dobrej pracy (dobrze płatnej) jest może i mało i tu
            mogą być różne hocki klocki ze znajomościami itp.
            Ja konczyłem zaoczne i cały czas pracowalem i nigdy nie mialem problemu ze
            znalezieniem pracy, powtarzam nigdy - chcialem pół roku odpocząć, to
            odpoczywałem, potem zaczynałem szukać pracy i po 2-3 tygodniach (do 2 m-cy) ją
            miałem.

            A co do artykułu - czego wy chcieliście, żeby wam pracę ta klientka załatwila,
            i jeszcze na rozm. kwalif. za was poszła i dobrze ściemniała? Parę rzeczy można
            się z niego (artyk.) dowiedzieć, ale fakt, ogólnie to jest to co każdy
            wiedział. I nie zgodzę się z tym, że trzeba wysyłać setki aplikacji, bo każdy
            by się wtedy zniechęcił i był zły.

            A i jeszcze o znajomościach. To nie musi być nic złego. Pracodawca często się
            pyta: "Nie znasz kogoś, nie masz kogoś znajomego na to stanow.?". I co w tym
            złego? Ja z reguły mówię, że nie mam, bo po pierwsze pracodawcy może się
            znajomy nie spodobać (i pewnie wszystko byłoby na mnie), po drugie znajomy
            potem może mieć pretensje że go w niezły kanał wpieprz....I wtedy zaczyna się
            naprawdę normalny tryb rekrutacji.
            No chyba ze ktoś ma już wszystko utawione od samego początku do końca. To wtedy
            jest inna bajka, chociaż proces rekrutacji niby ten sam (dla pozorów) ;)

            Pozdr. dla szukających pracy. Życzę powodzenia.
            Ja też swoją chyba zmienie bo mnie już nudzi ta moja firma (4 lata w niej
            pracuje).
            • Gość: mazz Re: A ja czuję pogardę do tych co tak marudzą. IP: *.rzeczpospolita.pl 23.06.04, 16:17
              A kiedy to kolega zaczynal te prace? W polowie lat 90-tych? Bo wtedy to bylo
              roboty pe?no dla ka´´dego studenta, nawet najg?upszych studiów zaocznych. Teraz
              sytuacja jest inna. niezbyt jesteĘ inteligentny.
              pozdrawiam
              • Gość: Pitt Re: A ja czuję pogardę do tych co tak marudzą. IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.04, 13:34
                A po czym tak matołku sądzisz, że jestem niezbyt inteligentny. Takie teksty to
                do rodzinki sobie rzucaj a od mojej inteligencji won. Zresztą z tego co wiem to
                mylisz się.

                A co do twojego pytania, kiedy pracę zaczynałem....moja pierwsza praca to 98-
                99, w tą w której teraz jestem zacząłem pod koniec 2000. To nie było w połowie
                lat 90-tych. Ale zawsze możesz sobie swoje lenistwo, niezaradność i tępotę tak
                tłumaczyć, że wtedy to były inne czasy. Powodzenia z takim podejściem.

                Bez pozdrowień dla oszołoma.

          • Gość: wachi Re: ciagle to samo ględzenie IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 25.05.04, 10:04
            Gdyby w zwykłej firmie klienci tak narzekali na obsługę, jak na panią redaktor,
            to by się taki pracownik pożegnał z robotą. Jesteśmy klientami tej pani. Niech
            się wykaże wreszcie kreatywnością i przestanie powielać schematy. A jak nie to
            do korekty ją, albo do BOK, albo gdzieś, gdzie nie trzeba myśleć.
      • aqwert Re: Jak szukać pracy? 25.05.04, 09:59
        W 99 % tego, co jest napisane to prawda sam będąc absolwentem szukając pracy
        stosowałem te rady i w ciągu 3 miesięcy znalazłem dobrą pracę. Co prawda będąc
        studentem studiów dziennych miałem spore doświadczenie z prac okresowych i
        dorywczych oraz umów na zlecenia a także skończyłem podyplomówkę z zakresu IT.
        Ale byłem na wielu rozmowach i niektórych prac nie podjąłem, bo warunki mi nie
        odpowiadały. O tym stanowisku dowiedziałem się od kolegi, ale nie miał on
        żadnego wpływu na to czy mnie ta firma przyjęła czy nie. Pracuje w firmie
        prywatnej ;)
        Pozdrawiam i polecam biuletyn służby cywilnej piszcie na te ogłoszenia nie
        wszystkie miejsca są obsadzone przez koleżków.

        • Gość: Pitt Nareszcie ktoś mądrze pisze. IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.04, 20:22
          I nie narzeka ani nie ma pretensji, że pracy nie ma. "Widzisz to" prawie tak
          samo jak ja kilka postów wyżej.

          Pozdr.
      • Gość: madziik Adecco IP: *.krzywa.gliwice.pl 19.06.04, 19:32
        Ja byłam pracownikiem Adecco przez 3 miesiąće i musze powiedzieć, że zostałam
        bardzo oszukana. Uczestniczylam w rekrutacji do pewnej firmy, której nazwy nie
        będę przytaczać, od samego początku do końca rekrutacji byłam onformowana, że
        nie będzie to praca tymczasowa, że firma się rozwija i że szuka pracowników na
        stałe. Jak się dostałam to ja i kilkadziesiąt osób dowiedzieliśmy się, że
        jesteśmy pracownikami tymczasowymi bez szans na stałą pracę. Zostałam także
        poinformowana, że praca jest od 4 do 9 miesięcy a tymczasem pracowałam 3
        miesiące, byłam traktowama gorzej niż pracownicy zatrudnieni przez FIRMĘ, do
        której zostałam "wypożyczona". Od czasu gdy tam nie pracuje mineło parę
        miesięcy a ja dalej odczuwam żal, że zostałam oszukana. Wiekszość z innych
        pracowników zrezygnowało ze stałej pracy skuszeni perspektywą lepszych warunków
        płacowych. Czy uważacie, że firma Adecco postąpiłą sprawiedliwie nie informując
        podczas rekruacji, albo po jej zakończeniu a przed podjęciem pracy iż może to
        być praca tymczasowa?
      • Gość: gim-1980@o2.pl doradcy personalni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 20:48
        Nie mam wygórowanych ambicji i moim marzeniem jest praca w Doradztwie
        Personalnym. Mam stosowne wykształcenie i chęć pracy. Cholera mnie bierze jak
        czytam tego typu podobne rzeczy - złożyłem oferte pracy za darmo/staż do 41
        firm doradztwa personalnego w w-wie. Po miesiącu wynik iście praoidalny,
        oprócz jednej odpowiedzi by sie skontaktowac - nie było i nie ma ŻADNEGO echa.
        Dwie firmy nawet nie czytały tego co napisałem, choc List Motywacyjny był
        konkretny, w odpowiedzi dostałem informacje by zarejestrowac sie u nich w
        bazie.... Ja nie chce by oni szukali mi pracy! Ja chciałbym pracować u nich!
        Szukający pracy absolwenci i pozostali bezrobotni - nie dajcie sie, trzymam
        kciuki za was, być może w tym pięknym kraju ktoś w końcu obudzi sie z letargu
        i ustali reguły gry. Pozdrawiam! I jeszcze jedno - na temat firmy Adecco, nie
        jest tak kolorowo i rzetelnie - zmam to z autopscji. Mam wrażenie że rynek
        pracy, w tym doradztwa personalnego upolitycznia sie. I podobnie jak nasi
        poltycy - mówia ładnie i jak należy.... niestety tylko.
      • Gość: Worker Chyba jakies zarty. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.04, 14:30
        Slucham,slucham? W przypadku negatywnej odpowiedzi pracodawcow trzeba wyjechac
        by odpoczac i odstresowac sie? Mam tylko pytanie: ZA CO? Czy ta podroz to jeden
        przystanek autobusowy dalej czy moze Karaiby. To nierealne dla mlodych Polakow
        uczacych sie i starajacych rozpoczac niezalezne zycie. Mlody czlowiek w tym "p
        a n s t w i e" nie ma dogodnej sytuacji do szukania pracy bo rzad wszystko
        utrudnia. Rzuca klody pod nogi przedsiebiorcom dzialajacym w naszym kraju co
        sie przeklada na poziom bezrobocia. Poziom gospodarczy,jesli juz wzrasta, to
        tylko dzieki przedsiebiorcom ktorzy w pocie czola walcza z niedogodnosciami
        pochodzacymi z GORY. Poziom bezrobocia spada? No pewnie ale tylko dlatego ze
        mlodzi ludzie wyjezdzaja (czytaj uciekaja) z tego kraju za granice i tam
        szukaja pracy, a politycy sie chwala ze poziom bezrobocia spada. PARANOIA.
        • Gość: doctorec Re: Chyba jakies zarty. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.04, 18:00
          ... większość ludzi zgadza się z tą opinią!!!! Pięknie i ładnie wszyscy mówia o
          absolwentach szkół wyższych a co z ludzmi, którzy musieli iść do pracy zaraz po
          szkole średniej???? W dzisiejszych czasach wykształcenie średnie jest
          traktowane jak wykształcenie zawodowe /bez obrazy/. Czy ktoś bierze pod uwagę
          ich doświadczenie???, raczej nie."Średniacy" są z góry przesadzeni na negatywną
          odpowiedz jeżeli takowa wogóle będzie podczas weryfikacji przez pracodawcę.
          Jeżeli komuś nachodzi myśl -"to trzeba było się uczyć a nie zbijać bąki" - to,
          życzę mu powodzenia w dalszym beztroskim życiu!!!!!
          Różne są ludzkie losy, nik nie wie jak się potoczy ich zycie!!! Pracodawcy
          powinni brać "nas" pod uwagę, możemy dać z siebie więcej niż niejeden student z
          Bożej łaski, który chwali się na prawo i lewo jaki to on nie jest wspaniały,
          cudowny i inteligentny etc. a podczas zwyczajnej rozmowy kwalifikacyjnej
          wychodzi jego nie przygotowanie do życia i podjęcia jakiejkolwiek pracy...
      • Gość: rojek Re: Jak szukać pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.04, 20:12
        chce w praca wspolne dalej trzymaj?.
      • Gość: Krzychu Re: Jak szukać pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 15:47
        Bardzo ładna płęta: ... gdzieś wyjechał... czy na litość boską ludzie nie mają
        pojęcia jak wygląda życie absolwenta? Skąd niby ma wziąść pieniądze na wyjazd
        jak nie ma pracy i wydaje setki złotych na jej szukanie. Opamiętajcie się ludzie
        bo niemoc mnie ogarnia!!!!
        • Gość: ???? Re: Jak szukać pracy? IP: *.crowley.pl 29.10.04, 14:00
          Nietylko absolwent nie ma pieniedzy na SZUKANIE , BILETY NA DOJAZD ORAZ
          DROGOCENNY CZAS !!!
          Ja mam 2 dzieci. Jedno 3,5km. do szkoły PKSem o 6:55 bo na 8:00 rano - 4 klasa
          Drugie o 9:55 bo na 10:45 - 1 klasa
          Powrót: starsze o 14:20 , a młodsze o 15:30 !!!
          taka bieganina tą samą drogą do i z przystanku jest 8 razy dziennie.
          Po powrocie? Wiadomo! Dzieciaki głodne! trzeba podać obiad, który robi się
          w "MIĘDZYCZASIE"
          Pracuję w Warszawie dojeżdzam 50km. (ok. 2 godziny w jedna stronę)i 8 praca za
          750 zł. do ręki.
          Mąż 300 godzin miesięcznie (po 14 dziennie)!!!
          A gdzie i kiedy i za co szukać????
      • Gość: Bob Re: Jak szukać pracy? IP: *.devs.futuro.pl 26.11.04, 11:04
        Nie wiedzialem, ze staly kontakt wzrokowy to cos tak pozytywnego. Rozumie, iz
        wazne jest uczymywanie czestego kontaktu wzrokowego (nie pamietam dokladnie ile
        to proc. powinno byc w stosunku do calego spotkania), ale staly kontakt
        wzrokowy tez nie jest chyba najlepszy. Przeciez nmie mozna sie patzryc caly
        czas rozmowcy prosto w oczy. Tak to mozna wyznawac milosc ukochanej ...
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka