Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak szukać pracy?

    IP: *.waw.prokom.pl 21.08.02, 11:15
    Za mało informacji!!!
    Obserwuj wątek
      • Gość: Tutejszy Re: Jak szukać pracy? IP: *.ny325.east.verizon.net 27.09.02, 23:40
        co cie interesuje ?
        podaj e-mail
      • Gość: Tomek Re: Jak szukać pracy? IP: *.coco.pl 01.10.02, 17:47
        Ten artykuł nauczył mnie wiele,o ...laniu wody!!!!!!!
      • Gość: :) Jak nie szukać pracy w Adecco IP: *.acn.waw.pl 01.10.02, 18:48
        Pani Elżbieto Jędreas-Szubert, dyrektorze firmy doradztwa personalnego Adecco
        zanim zaczniesz udzielać rad to najpierw udziel tych rad swoim asystentkom -
        sekretarkom które
        a) nie przedstawiają się z imienia i nazwiska podczas rozmowy telefonicznej
        b) podczas wizyty w siedzibie firmy zamiast zająć się interesantem opowiadają
        przez telefon swoim znajomym jaki to nowy i rewelacyjny krem do rąk właśnie
        mają na dłoni
        c) odpowiadać na wysłaną korespondencję
        d) uzywac powitań i pożegnań w sposób ogólnie przyjęty jako kulturalny i z
        szacunkiem

        Kiedy już przeszkolisz swoich pracowników to może zastanów się czy Twoja firma
        a) handluje narkotykami b) wspomaga światowy terroryzm c) działa w polskim
        profesjonalnym stylu d) zajmuje się pedofilią e) właściwe podkreślić

        Elżbieto Jędreas-Szubert, dyrektorze firmy doradztwa personalnego Adecco nie
        kompromituj się już więcej.
        Bez wyrazów szacunków

        ps. byłem raz klientem przez 3 minuty tej firmy i od tamtej pory wszystkim
        moim znajomym polecam zdecydowane unikanie tej firmy jako przykładu typowego
        polskiego profesjonalizmu.


        • Gość: --: Re: Jak nie szukać pracy w Adecco IP: *.kap.citynet.pl / *.kap.citynet.pl 20.12.02, 17:36
          Gość portalu: :) napisał(a):

          > ps. byłem raz klientem przez 3 minuty tej firmy i od tamtej pory wszystkim
          > moim znajomym polecam zdecydowane unikanie tej firmy jako przykładu typowego
          > polskiego profesjonalizmu.
          >
          z ciekawości: skoro byłeś klientem - to rozumiem że chciałeś zlecić im
          wyszukanie dla ciebie (twojej firmy) pracownika (ów)? Tak czy nie? Bo wiesz,
          klientem jest ten, który płaci... Piszę dlatego, bo niektórym dupkom na tym
          forum którzy są szukającymi pracy wydaje się że są klientami jakiegoś
          doradztwa - a tymczasem są tylko towarem, którego zresztą pełno dookoła...
          • jolantaklis Re: Jak nie szukać pracy w Adecco 18.02.03, 14:05
            Gość portalu: --: napisał(a):

            > Gość portalu: :) napisał(a):
            >
            > > ps. byłem raz klientem przez 3 minuty tej firmy i od tamtej
            pory wszystkim
            >
            > > moim znajomym polecam zdecydowane unikanie tej firmy jako
            przykładu typowe
            > go
            > > polskiego profesjonalizmu.
            > >
            > z ciekawości: skoro byłeś klientem - to rozumiem że chciałeś
            zlecić im
            > wyszukanie dla ciebie (twojej firmy) pracownika (ów)? Tak czy
            nie? Bo wiesz,
            > klientem jest ten, który płaci... Piszę dlatego, bo niektórym
            dupkom na tym
            > forum którzy są szukającymi pracy wydaje się że są klientami
            jakiegoś
            > doradztwa - a tymczasem są tylko towarem, którego zresztą
            pełno dookoła...
            Chcialabym zaznaczyc, ze z tego co mi wiadomo to uslugi
            posrednictwa pracy zgodnie z prawem maja byc BEZPLATNE....wiec
            nie rozumiem twej uwagi, ze trzeba za to placic!
            • losiu4 Re: Jak nie szukać pracy w Adecco 18.02.03, 15:11
              jolantaklis napisała:

              > Chcialabym zaznaczyc, ze z tego co mi wiadomo to uslugi
              > posrednictwa pracy zgodnie z prawem maja byc BEZPLATNE....wiec
              > nie rozumiem twej uwagi, ze trzeba za to placic!

              Teoretycznie (w sensie prawa) masz calkowita racje. Tylko dziwnym zrzadzeniem losu wielu szukajacych
              pracy po agencjach posrednictwa musi placic za info... Witamy w realu

              Pzdr.

              Losiu
            • Gość: --- Re: Jak nie szukać pracy w Adecco IP: *.tera.com.pl 20.02.03, 10:40
              jolantaklis napisała:

              > Chcialabym zaznaczyc, ze z tego co mi wiadomo to uslugi
              > posrednictwa pracy zgodnie z prawem maja byc BEZPLATNE....wiec
              > nie rozumiem twej uwagi, ze trzeba za to placic!

              No, to skoro nie płaci - to kiego ch... pisze że był klientem? Klientem jest
              ten - który płaci. A tego typu "kandydaci" są towarem, za który agencja ma
              dostać kasę. Jakby napisał: "przez 3 minuty byłem towarem" - to w porządku. Ale
              on napisał, że był klientem. Stąd moja uwaga.

              Apropo - w USA nikogo nie dziwi że za znalezienie pracy się płaci: przecietnie
              2-tygodniową pensję (i to przy 5% bezrobociu). A u nas jest 25% - i się nie
              płaci :-)) I dlatego jest 25%...
              • Gość: Woo-cash Re: Jak nie szukać pracy w Adecco IP: *.kom / 10.103.2.* 21.02.03, 10:45
                > No, to skoro nie płaci - to kiego ch... pisze że był klientem?
                Klientem jest
                > ten - który płaci.

                =============
                Klient, osoba fizyczna lub prawna współpracująca z danym
                podmiotem gospodarczym na zasadzie obopólnej korzyści,
                najczęściej jako odbiorca produkowanych wyrobów i usług. Klient
                w gospodarce rynkowej traktowany jest priorytetowo ze względu na
                dążenie do zaspokojenia jego potrzeb i gustów w warunkach
                konkurencji między podmiotami gospodarczymi starającymi się
                pozyskać jego względy.
                ================
                Żródło: wiem.onet.pl/wiem/00d37b.html

                O płaceniu - ani słowa. Teza zatem dość ryzykowna.

                > A tego typu "kandydaci" są towarem, za który agencja ma
                > dostać kasę. Jakby napisał: "przez 3 minuty byłem towarem" -
                to w porządku. Ale
                >
                > on napisał, że był klientem. Stąd moja uwaga.

                Nawet zgodnie z tym, co piszesz - przyjmijmy, że szukający pracy
                jest towarem. No ale o towar to też trzeba trochę dbać,
                poświęcić mu swoją uwagę. A może ten towar to akurat najlepszy
                dla kogoś towar? Pośrednictwo pracy to taka dziwna dziedzina,
                gdzie obie strony są klientami. Nie próbujmy podchodzić do tego
                w taki sposób, że tylko jedna strona odnosi z tego korzyść, więc
                powinna się płaszczyć i być traktowana jak towar. Fakt -
                bezrobotnych jest dużo, ale mogą oni skorzystać z tej lub innej
                agencji pośrednictwa. Jeśli agencja będzie miała złą opinię
                wśród szukających pracę, to szybko przełoży się to również na
                małą jej atrakcyjność wśród pracodawców.

                > Apropo - w USA nikogo nie dziwi że za znalezienie pracy się
                płaci: przecietnie
                > 2-tygodniową pensję (i to przy 5% bezrobociu). A u nas jest
                25% - i się nie
                > płaci :-)) I dlatego jest 25%...

                A z tym się w dużej mierze zgadzam. Jestem skłonny zapłacić,
                jeśli ktoś zagwarantuje mi, że znajdzie dla mnie pracę taką,
                jaka mnie będzie satysfakcjonować. Jestem jak najbardziej za.

                Pozdrawiam :-)
                Woo.
      • Gość: batty Re: Jak szukać pracy? IP: *.chello.pl 02.10.02, 10:33
        Poco szukać czegoś, czego w Polsce nie ma????
        Choćbyśmy byli najlepiej wykształceni, najbardziej elokwentni,
        czy wreszcie najbardziej doświadczeni spośród wszystkich
        kandydatów do wakatu i tak "wygra" ktoś spośród "krewnych i
        znajomych królika"
      • paw_dady pani w artukule mowi co wie 02.10.02, 20:36
        czyli ogolniki. od tego oraz wystawiania faktur sa konsultanci. poza tym jakaz
        wspaniala autoreklama.
        • Gość: Workless Re: jak znaleźć pracę IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 15.11.02, 13:44
          ja znalazlem prace przez kolege, powiedzial ze u nich jest wolne
          miejsce. pracowalem jakis czas. niby 40h tygodniowo, w
          rzeczywistosci 60 i wiecej. ktoregos dnia przyszedlem do pracy i
          okazalo sie ze juz nie pracuje. nie podano mi przyczyny
          zwolnienia. na swiadectwo czekalem miesiac, pensje dostalem
          okrojona i to o okolo 30%. a na moje miejsce przyszedl krewny
          pracownika, ktory dzieki doskonalym ukladom z szefem mnie
          wygryzl.
          WIEC OSTRZEGAM.
          NIGDY nie godzcie sie na podpisywanie umowy i jednoczesne
          podpisanie jej rozwiazana. NIGDY nie pracujcie tam, gdzie praca
          wyglada dziwnie, a szefostwo z centrali w mailach wyzywa
          pracownikow od "baranow" i "zlodziei".
          i tak na marginesie: uwazajcie na pewne firmy, ktore oglaszaja
          sie jako te, z najnizszymi cenami, bo te niskie ceny uzyskiwane
          sa kosztem pracownikow. a firma w ktorej pracowalem, coz,
          dochodze do wniosku, ze to po prostu kolejna pralnia i tyle.
      • Gość: Rafson Re: Jak szukać pracy? IP: *.wshe.lodz.pl 14.11.02, 18:25
        Trzeba napierać na maxa i mieć nadzieję !!!
        • forward Re: Jak szukać pracy? 14.11.02, 20:02
          Po wysłaniu było nie było kilkudziesięciu cevałek elektronicznie i tradycyjną
          pocztą byłem na słownie JEDNEJ rozmowie kwalifikacyjnej. Znajomości to podstawa
          nawet do tego, żeby dojść do etapu rozmowy kwalifikacyjnej. Amen.



          Forward
      • Gość: polishAM Re: Jak szukać pracy? IP: *.nas36.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 17.11.02, 06:16
        Mowie z wlasnego doswiadczenia. Nigdy w zyciu nie wyslalem zadnego resume.
        Trzeba chodzic osobiscie. Pracodawca lubi widziec kogo bedzie zatrudnial. I
        wiem, ze tu zdania podzielone ale ja zgadzalem sie na kazda stawke i pozniej
        decydowalem co dalej. I kiedy bylo ciezko bralem wszystko co mi oferowano.
        Uwazam, ze kazda nawet najgorsza praca wzbogacila mnie i tak to traktowalem.
        • hibou Re: Jak szukać pracy? 02.12.02, 17:25
          Gość portalu: polishAM napisał(a):

          > Mowie z wlasnego doswiadczenia. Nigdy w zyciu nie wyslalem zadnego resume.
          > Trzeba chodzic osobiscie. Pracodawca lubi widziec kogo bedzie zatrudnial.


          Pod warunkiem, że nie utkniesz przy wejściu na zaporze pt sekretarka /
          recepcjonistka. Gdyby pracodawca rozmawiał tak z kazdym kto się osobiście zjawi
          to niektórzy by nic innego nie robili.
      • Gość: piternet Trudno sie dziwic pracodawcom IP: *.upc.es 02.12.02, 15:34
        Ktos napisal, ze ten artykul to lanie wody, ze nie ma konkretow.
        Ale porady dla szukajacych byly, sa i beda zawsze takie same -
        nieco niekonkretne. Jak poradzic jednoczesnie wszystkim ludziom,
        z ktorych kazdy szuka zupelnie innej pracy. Nie oczekujcie
        cudownych porad. Taki artykul pomoze napewno tym, ktorzy wiedza
        czego chca i sa wystarczajaco elastyczni. A jesli komus brakuje
        inteligencji i wlasnej inwencji, jak wykorzystac takie porady,
        to raczej nie zainteresuje soba potencjalnego pracodawcy. Taki
        ktos dolaczy tylko do grona narzekajacych na caly swiat ludzi.
        • siekiera`79 Re: Trudno sie dziwic tobie... 19.12.02, 21:29
          Gość portalu: piternet napisała:

          > Ktos napisal, ze ten artykul to lanie wody, ze nie ma konkretow.
          > Ale porady dla szukajacych byly, sa i beda zawsze takie same -
          > nieco niekonkretne. Jak poradzic jednoczesnie wszystkim ludziom,
          > z ktorych kazdy szuka zupelnie innej pracy. Nie oczekujcie
          > cudownych porad. Taki artykul pomoze napewno tym, ktorzy wiedza
          > czego chca i sa wystarczajaco elastyczni. A jesli komus brakuje
          > inteligencji i wlasnej inwencji, jak wykorzystac takie porady,
          > to raczej nie zainteresuje soba potencjalnego pracodawcy. Taki
          > ktos dolaczy tylko do grona narzekajacych na caly swiat ludzi.

          Bardzo ładnie asystentko sekretarki zastępcy działu firmy Adecco. Teraz tylko
          obciągnij zastępcy wice-kierownika ds nicnieznacząco-nieważnych, to może
          popchnie sprawę dalej i szefowa przeczyta twojego maila. Kto wie, może nawet
          zapłaci ci jakieś pieniądze za pobieranie nauki i staż.

          Pozdrowienia głupia cipo :-)
      • wanszo Re: Jak szukać pracy? 03.12.02, 14:40
        Dla młodych zaczęły się trudne czasy, przychylam się do opinii,
        że najlepiej napisane CV i najlepszy list nie pomogą, jeżeli nie
        ma się "dojść" i znajomości. Tylko polecenie przez znajomych
        znajomym może odnieść jakiś skutek choć niekonieczne. Rynek
        właściwie zamknął się dla młodych bez doświadczenia.Przykre ale
        prawdziwe. Zdesperowany.
      • Gość: KArol K Re: Jak szukać pracy? IP: *.hnet.pl / 172.20.6.* 04.12.02, 13:54
        No cóż, jak szukac czegoś, czego nie ma?
        Pozdrawiam wszystkich poszukiwaczy, którzy tu zajrzeli
        i polecam mój autorski tekst
        www.karolkaz.art.pl/selekcja.htm
      • Gość: Filip Korczyński Re: Jak szukać pracy? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 19.12.02, 18:45
        W obliczu dostępnych mi faktów i posiadanych doświadczeń nie
        mogę się zgodzić z opinią Pani Elżbiety Jędreas-Szubert.Tytułem
        wyjaśnienia nadmienię,iż również jestem specjalistą ds.
        rekrutacji - doświadczonym psychologiem ze spec.
        menedżerską.Teza,iż absolwenci są nieudolni, niedoinformowani w
        zakresie reguł rekrutacji, a także,że nie potrafią
        się "sprzedać" jest mitem.Z moich obserwacji wynika coś
        diametralnie innego.Młodzi ludzie poszukujący obecnie pracy są
        zazwyczaj ciężko doświadczeni przez rynek pracy, na którym
        dominuje niestety arogancja, a niekiedy brak elementarnych reguł
        kultury osobistej wśród przedstawicieli pracodawców.To sprawia,
        że młoda osoba z tytułem magistra, nierzadko doktora, w
        pierwszym, najbardziej raptownym odruchu po uprzednich
        niepowodzeniach, stara się pozyskać jak najwięcej rzetelnych
        informacji o zasadach, jakimi kierują się rekrutujący, a także
        usiłuje nabyć szereg umiejętności interpersonalnych niezbędnych
        dla znalezienia zatrudnienia.To jednak zazwyczaj nie przesądza o
        sukcesie.Myślę zatem, iż w obszarze wiedzy i umiejętności
        poszukiwania pracy większość dzisiejszych absolwentów szkół
        wyższych prezentuje relatywnie wysoki poziom.W tym kontekście
        zasadniczą przeszkodą, jaką napotykają młodzi, wykształceni,
        ambitni ludzie na drodze do zatrudnienia jest obiektywny "opór
        materii" na rynku pracy.Sądzę, że częstokroć niepotrzebnie karmi
        się absolwentów quasimotywacyjną sieczką w postaci
        liberalistycznych haseł typu:"trzeba chcieć","głowa do
        góry","próbuj dalej, nie poddawaj się", "szkol się", etc.To są
        błędne komunikaty, gdyż w końcu każdy ma swój kres kompetencji
        czy dobrych chęci.Polskie oblicze bezrobocia jest takie, że
        niejednokrotnie nawet znane i nobliwe firmy międzynarodowe mają
        upokarzający i zdawkowy stosunek do ubiegających się o pracę
        absolwentów. W ostatnich latach doprawdy nie zetknąłem się
        jeszcze z pracodawcą, który realizowałby program rekrutacyjny w
        taki sposób, aby przynajmniej w rudymentarnym stopniu przystawał
        on do założeń jedynego cywilizowanego modelu polityki
        personalnej - modelu kapitału ludzkiego.Tymczasem wszechobecnie
        rozpropagowano model sita, w którym pracownik będący przecież
        isotą ludzką jest równoważny z narzędziem czy maszyną i ma do
        póty jakiekolwiek znaczenie dla pracodawcy, dopóki generuje dlań
        zakładany poziom rentowności.Taka sytuacja wymaga zmiany sposobu
        myślenia, w przeciwnym razie jedyną perspektywą dla absolwentów
        (i nie tylko dla nich) na polskim rynku pracy będzie
        transgeneracyjne bezrobocie i poszerzająca się sfera skrajnego
        ubóstwa.
        • siekiera`79 Re: Jak szukać pracy? 19.12.02, 21:31
          MILIARD % RACJI!!!

          SZACUNEK DLA SZEFA!!!!!!!!!!!!
        • Gość: eryk Re: Jak szukać pracy? IP: 80.51.243.* 20.02.03, 16:13
          Zgadzam się z Panem Korczyńskim, z małą poprawką, dzisiaj
          człowiek nie jest nawet przedmiotem a dodatkiem do przedmiotu
          jak, począwszy od łopaty do skomplikowanej maszyny. I tyle
          znaczy ile może dać z siły swoich rąk lub intelektu. Gdy tego
          zabraknie to jest bezużytecznym elementem i kapitalista się
          pozbywa takiego śmiecia. Z drugiej zaś strony tyle się szafuje
          przy każdej okazji jak to dawniej za komuny człowiek był
          przedmiotem a teraz jest upodmiotowiony. To jest właśnie
          hipokryzja. Pracę zaś znaleźć nie mając znajomości, poparcia,
          łapówki jest nieosiągalne. Dlatego uważam, że dzisiejszy system
          jest patologiczny bo produkuje bezrobotnych, którzy niekiedy
          wkraczają na drogę przestępstwa. Zadam pytanie: czy lepiej być
          bezrobotnym z wyższym wykształceniem z którego różne
          niedokształcone biurwy sobie kpią, czy lepiej zostać więźniem
          tego systemu (trzeba się zasłużyć poprzez złamanie prawa,
          oczywiście), bo tam utrzymanie jest na poziomie, obsługa
          medyczna bez kolejek i za darmo, dużo ciekawych znajomości,
          tylko nuda bo też nie ma pracy. Ale jeżeli nie ma się wyższego
          wykształcenia to można wyjść z magisterium. Wyrok zaś się przyda
          w przyszłości jako dowód, że się było prześladowanym przez
          System i Reżim co będzie skutkowało przyszłym kombatanctwem.
          Natomiast kto wie czy Twórców tej patologii nie będzie można
          oddać pod osąd trybunału międzynarodowego.
        • Gość: abslowent Re: Jak szukać pracy? IP: *.tera.com.pl 20.02.03, 17:42
          Gość portalu: Filip Korczyński napisał(a):

          ja Panie jezdem absolwentem i za hója nic nie moge zrozómieć z Pana pisania...
          To jak, bedzie dla mnie robota, czy nie? Ja co prawda hója ómiem, ale sie
          szybko óczę...
          • Gość: eryk Re: Jak szukać pracy? IP: 80.51.243.* 20.02.03, 21:56
            Otwórz własny biznes: "Wytwórnia Knotów, spółka bez
            odpowiedzialności". Jak się dorobisz to rozszerzysz produkcję
            całych świec i zniczy. Na knoty jak sama nazwa wskazuje nie ma
            gwarancji i odpowiedzialności cywilnej, a przy produkcji nie
            potrzeba wysławiać się i używa się minimum mowy. Masz przyszłość
            przed sobą, działaj....
            • Gość: abolwent Re: Jak szukać pracy? IP: *.tera.com.pl 21.02.03, 10:04
              Gość portalu: eryk napisał(a):

              > Otwórz własny biznes: "Wytwórnia Knotów, spółka bez
              > odpowiedzialności". Jak się dorobisz to rozszerzysz produkcję
              > całych świec i zniczy. Na knoty jak sama nazwa wskazuje nie ma
              > gwarancji i odpowiedzialności cywilnej, a przy produkcji nie
              > potrzeba wysławiać się i używa się minimum mowy. Masz przyszłość
              > przed sobą, działaj....

              Dzięki. Tak se myśle, rze jak uróhomie jórz tą prodókcje, to zatródnie parę
              osub z tego foróm. Jakby co, to mmorzecie pżesłać rzyciorysy...

              abolwent (ktury hója ómie - ale się szybko óczy...)
      • Gość: Internautka Re: Jak szukać pracy? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.03, 14:08
        Szukamy pracy po to, żeby mieć pieniadze i zapewnić byt sobie i
        w przyszłości rodzinie. Jak można oderwać się od szukania i
        wyjechać? A gdzie mamy wyjechać bez pieniedzy??????
      • Gość: firap Pięknie! IP: *.com / 192.168.1.* 03.02.03, 15:33
        Piękna rozmowa - z której bardzo mało wynika! Przeczytałem kolejny tekst, w którym pięknie sie opisuje TEORETYCZNE poszukiwanie prace. A praktyka to wciąż ina rzeczywistość. Najbradziej podobał mi się tekst z 'błedem pracodawcy przy wyborze pracownika'.
      • Gość: zuwider Pan Korczyński IP: 81.15.237.* 18.02.03, 15:12
        ...chociaż raz ktoś z HRowców przmówił rozsądnie, szczerze i uczciwie. Nie
        wierzę, aby Pani z Adecco wierzyła w to co mówi. Podobnie jak reszta
        towarzystwa "klepie" modnymi banałami amerykańskiego pochodzenia, bo ktoś w tzw
        "środowisku" uważa, że inaczej nie wypada, bo jakby nazwać prawdę po
        imieniu,dojdzie do publicznej świadomości, iż istnienie 2/3 agencji jest
        zagrożone z powodu sytuacji ekonomicznej.

        Dlatego wyrazy uznania dla Pana Korczyńskiego, że miał na tyle odwagi, aby
        zabierając głos nie powtarzać zgranych banialuków, tylko szczerze nazwać sprawę
        po imieniu.

        To jak jest, to nie wina HRowców, ich grzechem jest natomiast, iż udają, że
        problem jest w ludziach a nie w sytuacji ogólnej - przeciwnie - bezczelnie
        krzyczą w głos różne bzdury typu: "rynek kandydatów jest kiepski, ludzie piszą
        podania a nie listy motywacyjne" - bojąc się utraty renomy po przyznaniu, iż
        agencje muszą się godzić na haniebne nieraz postępowania ich zleceniodawców
        wobec kandydatów, gdyż po prostu nie mogą sobie pozwolić na odrzucenie
        jakiejkolwiek ofert z tej "kałuży" która im się ostała z dawnego oceanu.
      • Gość: SMOX za malo dla mlodych!!! IP: *.chello.pl 14.05.03, 15:11
        ...Jestem niesamowicie sfrustrowany minimalnymi mozliwosciami
        pracy dla mlodych!jestem jeszcze w szkole średniej...ale
        potrzebuje wspomoc finansowo swoich rodzicow!...co mam zrobic
        jesli nie ma przystepnych dla mnie ofert?!to jednoczesnie
        skandal zeby w stolicy nie bylo pracy dla szkolniakow!
        >>>BEDE WDZIECZNY JESLI KTOS BEDZIE NA TYLE UPRZEJMY I PRZESLE
        MI JAKĄS OFERTE.SZUKALEM W WIELU MIEJSCACH...ALE NIC...WIEC MOZE
        KTOS Z WAS MI POMOZE!
        Z GORY DZIEKUJE
        Bartek->SMOX
        • aqwert Re: za malo dla mlodych!!! 25.05.04, 09:33
          Napewno masz szanse znaleźć prace przy rozdawaniu ulotek ;). Pozdrawiam i życze
          powodzenia
      • Gość: Gość Re: Jak szukać pracy? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 03.06.03, 12:22
        mówi się, że młodym się nie chce szukać pracy. To nie prawda...
        Próbowałem już nie raz lecz za każdym razem odsyłano mnie
        z "kwitkiem" ponieważ: "nie ma pan doświadczenia w tym
        zawodzie". Tak. To jest prawda, lecz jak zdobyć doświadczenie
        jeżeli za każdym razem słyszy się te słowa?
        • Gość: lolo Re: Jak szukać pracy? IP: 195.205.101.* 03.06.03, 12:51
          nie ma co sie załamywać. Nie wiem gdzie i kiedy zdobędę pracę. nie pracuję już
          rok po skończeniu studiów
          . Ale sie nie martwię. Kiedyś nadejdą moję dni. Oby tylko nie za późno.

          Nie można się poddawać. To wszystko jest chore.
      • Gość: a Re: Jak szukać pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.03, 09:30
        men
      • rchodnicki Dobre! bezrobotny powinien wyjechać? Może Hawaje! 21.07.03, 18:45
        Albo lepiej Seszele!
        Ja bym tej pani nie zatrudnił!
        Powinna wyjechać! Zrobi tymsamym dobry uczynek - przybedzie
        jedno miejsce pracy!
      • Gość: mała Re: Jak szukać pracy? IP: *.chelmnet.pl 28.07.03, 17:09
        " oderwac sie od poszukiwania pracy i gdzies wyjechac" - ciekawe
        za co???
      • Gość: jop Re: Jak szukać pracy? IP: *.uci.uni.torun.pl 16.09.03, 13:47
        Po pierwsze, to trzeba uważać na różnych naciągaczy. Ja dałem
        się nabrać. Oferta była bardzo kusząca: Praca w młodym,
        energicznym zespole, nienormowany czas, praca z ludzmi jako
        ankieter... Okazało się to zwykłą mżonką! Nie byłem ankieterem,
        tylko zwykłym akwizytorem, mającym pod pretekstem
        przeprowadzenia ankiety wcisnąć ludziom jakiś chłam. W tej
        chwili znów szukam pracy... Powodzenia wszystkimm bezrobotnym :)
      • Gość: Radek Re: czy można znaleźć pracę? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.03, 20:16
        szukam pracy jako asystent projektanta, gdzie tylko nie pójdę to
        zaraz na początku rozmowy mowią mi, że nie o takiego pracownika
        im chodziło. Potrzebny jest ktoś z kilkuletnim doświadczeniem,
        bo na początkujących nikt nie ma pieniędzy.
      • Gość: cwaniak inny sposób, w trakcie realizacji IP: brama2:* / 192.168.4.* 21.09.03, 12:07

        Porozsyłałem oferty pracy do firm produkcyjnych.
        Moja oferta brzmiała: posiadam wszystkie niezbędne narzędzia do pracy, 10-
        letnie doświadzczenie zawodowe jako handlowiec, podejmę współpracę jako partner
        sprzedaży, jestem płatnikiem VAT.
        Nadmieniam, iż wcześniej zajmowałem się usługami.
        Myślicie, że są szanse?
        Pozdrawiam, dam znać w przypadku powodzenia.
      • Gość: cwaniak inny sposób, w trakcie realizacji IP: brama2:* / 192.168.4.* 21.09.03, 12:12
        Porozsyłałem oferty pracy do firm produkcyjnych.
        Moja oferta brzmiała: posiadam wszystkie niezbędne narzędzia do pracy, 10-
        letnie doświadzczenie zawodowe jako handlowiec, podejmę współpracę jako partner
        sprzedaży, jestem płatnikiem VAT.
        Nadmieniam, iż wcześniej zajmowałem się usługami.
        Myślicie, że są szanse?
        Pozdrawiam, dam znać w przypadku powodzenia.
      • halina44 Re: Jak szukać pracy? 13.10.03, 08:48
        Kolejne frazesy i bzdury. Najłatwiej zwalić winę na absolwenta,
        który niczego nie potrafi, źle zabiera się za poszukiwanie
        pracy, nie wie czego chce itp. Ja wiem czego chcę. Już
        podejmując studia wiedziałam. Chciałam być analitykiem, brać
        udział w przygotowaniu ekspertyz, raportów dla administracji
        państwowej, "przetwarzać" informacje ze świata. Żyłam nadzieją,
        że jeśli skończę odpowiednie studia, będzie dobrze. I skończyłam
        dwa fakultety na UW. Teraz okazuje się, że to za mało. W
        ogłoszeniach proponują mi pracę telemarketerki, przedstawiciela
        handlowego, recepcjonistki. A jak ludzie dostają prace w
        ośrodkach naukowych takich jak PISM, CSM, OSW, ministerstwach
        lub redakcjach takich gazet jak chociażby GW, Rzeczpospolita,
        itp.? O tym zainteresowanych absolwentów nie informuje się.
        Nawet nie wiadomo, do kogo się zwrócić.
        Natomiast znajomy ze studiów, który nawet nie zdołał ukończyć
        jednego kierunku już pracuje w jednym z ministerstw i jest z
        tego dumny. Wytłumaczenie jest proste on ma inną rodzinę niż ja.
        A potem dziwimy się, dlaczego urzędy państwowe tak pracują, jak
        pracują. Przecież w ulotce Urzędu Służby Cywilnej jest napisane,
        że służba cywilna to prawdziwi profesjonaliści w służbie
        obywatelom. Kto tu z kogo kpi, po co to mydlenie oczu?
        Mam wrażenie, że zbudowano mi sufit nisko nad głową, żebym wyżej
        nie podskoczyła. Takie uczucie pewnie ma wielu młodych
        absolwentów i takie rady jak opisane w artykule są im potrzebne,
        jak psu na budę, niewiele pomogą, tylko irytują.
        Poza tym, rzeczywiście "wyśmienity" pomysł - nie możesz znaleźć
        pracy, oderwij się od szarej rzeczywistości i wyjedź, ciekawe
        tylko za co i co dalej.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka