Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Muszę się wyżalić....

    IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.08.05, 18:55
    Koniec maja - wysłałam CV, koniec lipca - pierwsza rozmowa, wczoraj - druga
    rozmowa po 5 godzinnej jeździe do innego miasta. Na TEJ pracy bardzo mi
    zależy. Wydałam ok. 500 zl na ciuchy na drugą rozmowę i na bilety. I co? Każą
    mi czekać do 31.08. Chyba tych ostatnich dni nie zdzierżę. Wycisnęli ze mnie
    wszystkie soki, jestem "wypluta i wymemłana". To już trwa 3 m-ce. Mam dość.
    To tyle.
    Obserwuj wątek
      • Gość: vanilka Re: Muszę się wyżalić.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 19:27
        Trzymam za Ciebie kciuki! Mam nadzieje, ze Ci sie uda i czekam razem z Toba na
        wyniki. Nie zalamuj sie! Bedzie dobrze. A gdzie Ty jezdzilas na te rozmowe? 5
        godzin z Wroclawia? Do Warszawy?
        • Gość: załamana Re: Muszę się wyżalić.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.08.05, 19:41
          > Trzymam za Ciebie kciuki!

          Dzięki

          A gdzie Ty jezdzilas na te rozmowe? 5
          > godzin z Wroclawia? Do Warszawy?

          Tak, do Warszawy. Nie rozumiem, na co pracodawca potrzebuje jeszcze tych kilku
          dni, aby dać odpowiedź. Przecież to już koniec rekrutacji. Oprócz mnie były
          tylko 2 osoby. Aż tyle czasu potrzebują, aby podjąc decyzję? Ja uważam że na
          tym etapie, to już powinni wiedzieć tego samego dnia. Zwłaszcza, że ok.
          południa było już po wszystkim...
          • Gość: Moniqua Re: Muszę się wyżalić.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 19:47
            Spokojnie, na pewno będzie ok...trzymam kciuki:)
      • Gość: marioooo Re: Muszę się wyżalić.... IP: 195.94.206.* 27.08.05, 20:28
        hehe a co ty na to:
        poczatek kwietnia wysylam CV
        polowa kwietnia - pierwsza rozmowa (w HH)
        koniec kwietnia - druga rozmowa (z HR w firmie)
        poczatek sierpnia - trzecia rozmowa + testy (jezyk, psychotesty, prezentacje,
        rozm techniczna)
        polowa sierpnia - zaproszenie na czwarta rozmowe
        po jutrze 4 rozmowa i bede znal wyniki :))
        tak to bywa ale hmmm jak sie uda to warto bylo
        • Gość: wapniak Re: Muszę się wyżalić.... IP: *.blt.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.05, 20:33
          Przy takim długim okresie rekrutacji, nie najlepiej świadczy o firmie. Ja,
          osobiście dałbym sobie spokój z taka firmą.
          • Gość: marioooo Re: Muszę się wyżalić.... IP: 195.94.206.* 27.08.05, 20:42
            ja osobiscie nie:))
            po pierwszej 2 rozmowie (czyli 1 w firmie) uprzedzono mnie ze odpowiedz moze
            byc za 2 tyg lub za 2 miesiace. projekt w koncu ruszyl wiec .... ruszyla
            rekrutacja. heh jak sie uda bedzie git. w koncu jest to jeden z lepszych
            pracodawcow w polsce
            • _czosnek_ Re: Muszę się wyżalić.... 27.08.05, 22:03
              To jeszcze nic.
              Raz wylalem oferte (nie w Polsce), po ladnych kilku miesiacach (gdy juz
              zapomniale o tej ofercie) przyslali mnie tumany list proszac o cierpliwosc
              itd., znowu po kilku miesiach przyslali list, ze w miedzyczasie zdecydowali sie
              kogos innego. Myslalem, ze ich smiechem zabije.
              • Gość: Stella Re: Muszę się wyżalić.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 22:33
                Nie, no jakaś paranoja!:) Ja bym olała cos takiego, to jest przeciez niepoważne.
                No chyba że płacą 10 tyś miesięcznie to może bym się poświęciła ;)
                A po cos Ty Załamana wydała 500 zł na ciuchy????? Nie masz w szafie marynarki i
                eleganckiej bluzki??
                • Gość: załamana Re: Muszę się wyżalić.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.08.05, 00:35
                  > A po cos Ty Załamana wydała 500 zł na ciuchy????? Nie masz w szafie marynarki
                  i
                  > eleganckiej bluzki??

                  500 zl to nie tylko ciuchy, ale także dojazd (niecałe 200 zl). Na ostatniej
                  rozmowie chciałam dobrze wyglądać i kupiłam sobie "garniturek". Wiesz, jak to
                  jest, gdy na czymś zależy. Nie chciałam zaniedbać czegokolwiek. Przygotowałam
                  się nie tylko merytorycznie.

                  Nie wiem, jak przeżyję te kilka dni. Nad czym ci ludzie będą się jeszcze
                  zastanawiać? To była tylko rozmowa, bez żadnych testów. Czy przez kilka dni
                  będą analizować przebieg rozmów z 3 kandydatami?
              • joannastasiuk1 Re: Muszę się wyżalić.... 28.08.05, 00:09
                _czosnek_ napisała:

                > To jeszcze nic.
                > Raz wylalem oferte (nie w Polsce), po ladnych kilku miesiacach (gdy juz
                > zapomniale o tej ofercie) przyslali mnie tumany list proszac o cierpliwosc
                > itd., znowu po kilku miesiach przyslali list, ze w miedzyczasie zdecydowali
                sie


                czosnek, jesteś dobry w tych swoich barwnych komentarzach:)))
                uśmiałam się!!!

                no ja szukam pracy od kwietnia, byłam na 101591000 rozmowach z który jak
                narazie nic konkretnego nie wynika. Jak słyszę słowo prowizja to żygam a jak
                ostatnio ktoś zaproponował mi kwotę netto 500 zł to złamałam długopis z
                wrażenia - Pan dał mi drugi - firmowy he,he
                jak tak dalej pójdzie to będę zmuszona zmywać gary w UK.... - oby nie!!!!!

                życzę Ci powodzenia, napewno nam się uda - no do cholery musi!!!!!!!!!!!!!!
                >
                > kogos innego. Myslalem, ze ich smiechem zabije.
                • Gość: nan Re: Muszę się wyżalić.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 00:16
                  ja też od kwietnia:)
                  I też ktoś mi zaproponował 500 netto - przedstawiając to jeszcze jako wielkie
                  COŚ!
                  Jesteśmy jak bohaterowie Marii Konopnickiej, wolni najmici, nasza szkapa i te
                  klimaty.
        • marioooo Re: Muszę się wyżalić.... 30.08.05, 14:31
          4 rozmowa sie odbyla (kolejne 2h), i przyszly przelozony swierdzil ze chcialby
          pogadac ze mna jeszcze raz .... jezu sam juz nie wiem trwa to i trwa - fakt, ze
          z etapu na etap zmieniaja sie stanowiska ktore mi proponuja i obecnie rozmowa
          tyczy sie stanowisko, ktore chcialem osiagnac za 5-6lat!!!

      • karol.novak Re: Muszę się wyżalić.... 30.08.05, 14:34
        Gość portalu: załamana napisał(a):

        > Koniec maja - wysłałam CV, koniec lipca - pierwsza rozmowa, wczoraj - druga
        > rozmowa po 5 godzinnej jeździe do innego miasta. Na TEJ pracy bardzo mi
        > zależy. Wydałam ok. 500 zl na ciuchy na drugą rozmowę i na bilety. I co? Każą
        > mi czekać do 31.08. Chyba tych ostatnich dni nie zdzierżę. Wycisnęli ze mnie
        > wszystkie soki, jestem "wypluta i wymemłana". To już trwa 3 m-ce. Mam dość.
        > To tyle.

        najlepszą formą poprawienia sobie samopoczucia jest
        oddanie się swoim ulubionym zajęciom np. spacer z ulubioną muzą w uszach.

        proponuję udać się do fryzjera albo na basen

        Karol
        • Gość: załamana żalenia ciąg dalszy.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.08.05, 20:50
          Dzisiaj miała być odpowiedź. Czekałam do późnego popołudnia. Nie doczekałam się
          telefonu ani na tak, ani na nie. Cóż mam do stracenia - dzwonię na stacjonarny,
          nikt nie odbiera, pewnie juz po pracy. Ryzykuje i dzwonię na komórkowy, chociaż
          pewnie nie wypada. Świetnie. Odpowiedź będzie jutro, ponieważ jedna z osób
          rekrutujących nie dostarczyła swojej opinii. I nerwówki ciąg dalszy, chociaż
          emocje już chyba się wypalają. I dobrze-:) Niechże już wreszcie powiedzą - TAK
          lub NIE !!!
          • porta2 Re: żalenia ciąg dalszy.... 31.08.05, 21:00
            Ale swoją drogą to jest ohydne!!! Jak można tak człowieka trzymać w
            niepewności? Może masz do czynienia z sadystami. To może też lepiej, żeby
            odpowiedzieli "nie"? Zachowują się, jak bogowie!! Ale ty masz cierpliwość!!!
            Matko, ja bym zadzwoniła, powiedziała im, co o nich myślę i walnęła słuczawką!!!
            Takie lekceważenie...
            pozdrawiam i życzę szczęścia
            • Gość: załamana Re: żalenia ciąg dalszy.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.08.05, 21:27
              porta2 napisała:

              Ale ty masz cierpliwość!!!
              > Matko, ja bym zadzwoniła, powiedziała im, co o nich myślę i walnęła
              słuczawką!!
              > !
              > Takie lekceważenie...

              POcieszam się, że sezon urlopowy i że kilka osób musi zaopiniować kandydatów. I
              jeszcze jedno... może moim kontrkandydatom puszczą nerwy i np. zostanę sama na
              placu boju.

              > pozdrawiam i życzę szczęścia

              Tym razem jestem przesądna i nie dziękuję.

              Ale dziękuję za miłe słowa
          • Gość: marioooo Re: żalenia ciąg dalszy.... IP: 195.94.206.* 31.08.05, 23:43
            ja bylem dzis na 5 rozmowie w tej firmie i tez nie uzyslakem odpowiedzi - ech
            rozumimem ich niezdecydowanie, ale i oni i ja ryzykujemy tylko ze to oni musza
            powiedziec TAK (ja sobie juz ospowiedzialem). tez ostateczna odpowiedz mialem
            miec w poniedzialek a tu kolejna rozmowa wyszla, teraz kogos tam nie ma ....
            wiec moze bedzie w kolejny poniedzialek. ich strata - beda czekac jeszcze jeden
            miesiac na mnie jezeli sie zdecyduja :))), a jak nie .... to tyle innych firm
            na swieicie
            • Gość: załamana Re: żalenia ciąg dalszy.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.09.05, 00:00
              > ja bylem dzis na 5 rozmowie w tej firmie i tez nie uzyslakem odpowiedzi - ech
              > rozumimem ich niezdecydowanie, ale i oni i ja ryzykujemy tylko ze to oni
              musza
              > powiedziec TAK

              OK, a co robisz teraz? Z czegoś trzeba żyć. Mijają miesiące i nic nie wiadomo.
              Nie chcę połowy zycia spędzić na czekaniu

              > ich strata - beda czekac jeszcze jeden
              > miesiac na mnie jezeli sie zdecyduja :))), a jak nie .... to tyle innych firm
              > na swieicie

              A jak się okaże, że po tym miesiącu potrzebują jeszcze tydzień? I potem znowu?

              Mój problem niestety polega na tym, że JA CHCĘ PRACOWAĆ W TEJ FIRMIE. Nie chcę
              półśrodków, tzn. nie chcę podejmować pracy, która nie da mi zadowolenia, a
              będzie tylko koniecznością. W pierwszej kolejności chciałabym uzyskać info od
              TEJ firmy - wszystko mi u nich pasuje (z wyjątkiem długości procesu
              rekrutacji). A tu blokada.
      • Gość: marioooo Re: Muszę się wyżalić.... IP: 195.94.206.* 01.09.05, 00:32
        teraz - jestem w pracy:))
        i wlasnie dla tego chce ja zmienic
        ja tez chcialbym pracowac w tamtej firmie, ale i oni i ja maja obawy
        jestem w o tyle dobrej sytuacji ze mam prace i .... moge spokojnie szukac

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka