Gość: bzik
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.09.05, 14:02
Wysłałem maila z moim CV w odpowiedzi na ogłoszenie, w którym nie podano
miejsca ewentulanego zatrudnienia. Wczoraj wieczorem dzwoni do mnie facet, że
w poniedziałek w południe mam się stawić na rozmowę. I teraz się zastanawiam.
Przede wszystkim musiałbym pokonać 350 km w jedną stronę. Nie mam samochodu,
a połączenie autobusowe nie jest bezpośrednie i musiałbym się przesiadać.
Bilet w jedną stronę to około 100 zł. Po około 5-6 godzinach byłbym na
miejscu niewyspany, zmęczony i brudny. Bez sensu.
Już raz pokonywałem taki dystans, żeby dostać się na rozmowę i prawie miałem
tę robotę, ale w ostatniej chwili mnie wykiwali. W Polsce trzeba mieć sporo
kasy i najlepiej jeszcze samochód, żeby szukać pracy.