Dodaj do ulubionych

ile dni abstynencji - ankieta

17.10.05, 10:00
Prosze Was o odpowiedz na dwa pytania (dotyczy stosujacych NPR w celu
unikniecia poczecia):

1. jak dlugo trwa u was okres abstynencji?
2. czy jest to dla was problem

Zaczne od siebie:)

1. min. 13 dni, max. 16
2. jest

dziekuje:)
Obserwuj wątek
    • violla7 Re: ile dni abstynencji - ankieta 17.10.05, 10:51
      1.19 dni
      2.byłby ogromny,ale my wspomagamy się prezerwatywami;dla próby jeden miesiąc
      stosowaliśmy tylko NPR i w ciągu 8 dni niepłodności poowulacyjnej współżyliśmy
      tylko 3 razy.Jak na 33-letnią kobietę uważam,że to za zdecydowanie za mało.
      Na dłuższą metę nie wytrzymałabym tego -nie mówiąc o mężu.
    • mimoooza Re: ile dni abstynencji - ankieta 17.10.05, 14:37
      W celu uniknięcia poczęcia stosowaliśmy metodę przez 3 lata (później -
      staranka, teraz jestem w 9 tyg. ciąży).

      1. okres abstynencji średnio 12-14 dni, choć zdarzały się cykle, w którym trwał
      18-20 dni

      2. nie był to dla nas problem.
    • wierzgalska1 Re: ile dni abstynencji - ankieta 17.10.05, 15:37
      > 1. jak dlugo trwa u was okres abstynencji?
      1.
      1.1 dni płodne: term.-obj. 10-11 dni regularnie, przeziębienie, skakanka
      objawów + margines do reguły Doringa 13-14 dni (to prawie szcęściara ze mnie)
      1.2 dni abstynencji: bez wspomagaczy - z przykrością wyznaję, że 0(zero)
      Zawsze w te dni były środki mechaniczne, jestem przeciwna hormonom.

      > 2. czy jest to dla was problem
      2.jest
      To jest naturalne, że organizm kobiety ma największe predyspozycje do
      współżycia i najwyższe libido w te dni. Dlatego trzeba zacząć pracować nad sobą
      by umieć "wypracować" sobie takie libido również w innych terminach.
      Mnie obserwacja w tym pomaga. Z pasją zanaczam wszystkie dni wyższego libido
      poza strefą płodną!
      Ale nie rezygnujemy całkowicie ze szczęścia w te dni (bo to byłoby też
      nienaturalne :))- ograniczamy sie tylko, lub wspomagamy mechanicznymi
      zabezpieczeniami.
      Ale wiemy z pewnością od kiedy "Hulaj dusza i nic nas nie wzrusza!" i to też
      jest bardzo, bardzo dużo.

      Pozdr.
      • wierzgalska1 Re: ile dni abstynencji - ankieta 17.10.05, 16:24
        Do tej statystyki dobrze by było dodać dla rozjaśnienia sprawy jaki to % całego
        cyklu - pkt.3
        3. Przy jakiej długości cykli (ew. max rozrzut z 12 m-cy):

        Rozpocznę tradycję 3 pktu:

        1. 10-11 dni płodnych, w tym współżycie ogr. do max. 3x z dodatkowym
        zabezpieczeniem, przy "awarii" organizmu do 14 dni.
        2. jest...
        3. cykl: 26 dni (24-29)

        Proponuję przedmówczyniom podopisywać info o długości cyklu. Może im dłuższy
        cykl, tym więcej dni objawowo płodnych. Może zostaje nam tyle samo dni bez
        rozsądkowej abstynencji/czy ostrożności?.

        Pozdr.
    • aga_ww Re: ile dni abstynencji - ankieta 17.10.05, 17:38
      1. 13-15 dni
      2.jest, szczegolnie pod koniec czasu plodnego mamy dosc czekania-u nas npr od 6
      mies., wiec seks w okresie przedowulacyjnym w najlepszym wypadku 2x i to w
      czasie koncowki miesiaczki...
      3. cykl zwykle 28-29-dniowy
    • osieuek Re: ile dni abstynencji - ankieta 17.10.05, 23:15
      Ja odpowiem inaczej.

      W I fazie używamy prezerwatyw.
      W fazie płodnej w ogóle nie współżyjemy.
      W III fazie bez prezerwatywy.

      W tym układzie ilość dni, w które które wolę nie współżyć, wynosi 6-7 na 28.

      Problem mam w czym innym: niezwykle często zapadam na infekcje pochwy i to
      powoduje długą, wymuszoną abstynencję.

      • wierzgalska1 Prezerwatywy...(przepraszam za rozmycie gł.tematu) 18.10.05, 12:01
        osieuek napisała:

        > Problem mam w czym innym: niezwykle często zapadam na infekcje pochwy i to
        > powoduje długą, wymuszoną abstynencję.

        Nie chcę nikogo odstraszać od prezerwatyw, bo wiele ratują (a zapewniają
        chociażby komfort psychiczny...) - ale przy takich częstych infekcjach - czy
        wykluczono uczulenie na lateks?

        Jedna moja znajoma tak miała.
        Swędzenie, infekcje.
        Ostawiła prezerwatywy i wsio przeszło.

        Warto ustalić przyczynę częstych ekscesów infekcyjnych.
        Może są jakieś testy wrażliwości na lateks, tak że nie trzeba czynić próby
        odstawki tego najmniej inwzyjnego "wspomagacza" planowania...

        Powodzonka

        P.S. Może ktoś wie czy są takie testy uczul.: skórne, z krwii - i czy wynik
        można przenieść na wrażliwość śluzówki na lateks? Czy niekoniecznie będą
        miarodajne?
        Pewnie trza testować zgodność testu z doświadczeniem - na własnej skórze...

        P.S.' Prezerwatywy są idealne(!) w I fazie, bo pozostałości nasienia nie
        zamaskują pojawienia się śluzu płodnego!!!
      • wierzgalska1 Pytanie do Osieuek (2x sorry za odbieg od ankiety) 18.10.05, 12:31
        Do Osieuek - gratulacje najlepszej statystyki: 6-7 na 28!!!

        Mam pytanie do Osieuek: te 6-7 dni liczysz od pierwszego dnia pojawienia się
        śluzu płodnego (spodziewam się, że nie) czy od któregoś kolejnego np.3-go dnia
        ze śluzem, tak, że wg poprzednich cykli daje to ok. 4-5 dni poprzedzających
        skok temp. (czyli czas przeżywalności plemniczków (max. 7 dni, ale wcześniej
        support prezerwatywy, więc można okroić) do domniemanej owulacji) + 2 dni po
        skoku (biorąc pod uwagę 48-godzinną tolerancję wyznaczenia momentu owulacji)?
        Uff..

        Chodzi mi o momenty od kiedy uznajesz początek i koniec okresu Super-Ścisłej-
        Ąbstynencji.

        W zasadzie też jestem za tym (intuicyjnie), że największe szanse na poczęcie są
        w okresie bezpośrednio poprzedzającym owu +2 dni po skoku temp.

        ...I tu mnie zaskoczyły dane % przytoczone przez Annagabrielę w blogu o NPR
        (link pod jej wypowiedziami w sygnaturce)!

        Odnosząc się do tych danych Annagabrieli**** i wypowiedzi Osieuek -
        - powiem przekornie osobiście biorąc pod uwagę moje libido mogłabym odwrotnie:
        w fazie I nie współżyć w ogóle, w fazie II (tak, tak, tak!) ale z
        prezerwatywą... i to by mnie bardziej zadawalało! (szczególnie, *****że % ciąż
        ze współżycia z fazie I jest niewiele mniejsza od % współzycia w okresie
        okołoowulacyjnym - na wspomnianym wcześniej blogu Annagabrieli są dokładne dane
        procentowe i źródło chyba również)

        P.S. Osieuek, (ad mojego pytania - "personalnie" zadanego, choć do anonimowej
        ksywki) - nie bierz bezpośrednio do swojej osoby mojej dociekliwości.
        Interesują mnie panujące REGUŁY, które rządzą naszą płodnością (by co raz mniej
        się jej "bać"...czyli prawdy do rozpowszechniania dla dobra ogółu - a NIE
        konkretne OSOBY.
        Zaintrygowały mnie akurat Twoje wypowiedzi. Równie dobrze mógłby to być
        zupełnie ktoś inny.
        Jeśli nie chcesz odpowiadać na moje pytanie wyślij odpowiedź o treści: ":)"
        Zrozumiem.
        :)
        (Na forum lub na priva.
        Uznam wtedy, że sobie nie życzysz, uszanuję to i przeniosę na przyszłość)

        Pozdr.
        • osieuek Re: Pytanie do Osieuek (2x sorry za odbieg od ank 18.10.05, 16:38
          wierzgalska1 napisała:

          > Do Osieuek - gratulacje najlepszej statystyki: 6-7 na 28!!!

          Przepraszam, dochodzi jeszcze jakieś 5 dni miesiączki. Bardzo nieściśle się coś
          ostatnio wypowiadam :-/

          A więc: 11-12 dni.

          > Mam pytanie do Osieuek: te 6-7 dni liczysz od pierwszego dnia pojawienia się
          > śluzu płodnego (...)

          Twoje pytania są raczej chaotyczne. Chętnie na nie odpowiem, ale nie wiem, czy
          je dobrze zrozumiałam.

          Liczę te dni od momentu pojawienia się śluzu płodnego do 3. dnia po szczycie
          śluzu, jeżeli temperatura jest już wyższa.

          W praktyce jednak, jeśli mam wątpliwości, to dodaję inne kryteria:
          Posługuję się swoim prywatnym "kalendarzykiem", czyli statystyką dotychczasowych
          cykli. Nigdy, żeby skrócić okres abstynencji - lecz aby ewentualnie wydłużyć.
          Oraz mój prywatny objaw nabrzmiałych piersi - sugeruje wzrost progesteronu,
          czyli III fazę.
          • skrzynka3 Re: ankieta 18.10.05, 18:42
            1) 9-12 dni + 3 dni miesiaczki
            2) nie obecnie nie jest (bylo na poczatku malzenstwa) po latach zgralismy sie
            razem w pewien rytm,ktory obecnie odbieramy jako czesc nas i ktorego bardzo
            brakowalo nam w czasie staran i ciazy. Dodaje to dodatkowych emocji, nauczylo
            nas nieustannie dbac o jakosc i oprawe.
            3)cykle 24-26 dni

            Skrzynka
          • wierzgalska1 Re: Pytanie do Osieuek (2x sorry za odbieg od ank 19.10.05, 10:55
            osieuek napisała:
            > Liczę te dni od momentu pojawienia się śluzu płodnego do 3. dnia po szczycie
            > śluzu, jeżeli temperatura jest już wyższa.

            To to jak z tego wychodzi Ci 6-7 dni tzn., śluzowych dni 3-4 (!) - to super się
            masz, taki śluzowy ekspress, 3-4 dni i po krzyku.
            Większości się to ciągnie trochę dłużej... wraz z niepewnością i rozszerzeniem
            ilości dni potencjalnie płodnych.

            Sorry, wczoraj źle sformułowałam pytanie. Oto poprawka:

            Gdybyś nie używała prezerwatyw w I fazie - to ile dni uznałabyś za
            potencjalnie płodne ("abstynenckie")?
            Czyli suma: Twoich dni abstynenckich + dni ze wspomaganiem prezerwatywą/28.

            Bo w zasadzie chyba o to chodzi w ankiecie!

            (Miesiączki w to nie mieszajmy!, to wolny wybór, predyspozycje infekcyjne,
            wyczucie higieniczne, wrażliwość estetyczna etc.
            Nikt chyba nie uwzględniał menstruacji w pkcie 1. ankiety)

            Pozdr.
            • osieuek Re: Pytanie do Osieuek (2x sorry za odbieg od ank 19.10.05, 22:14
              > Gdybyś nie używała prezerwatyw w I fazie - to ile dni uznałabyś za
              > potencjalnie płodne ("abstynenckie")?

              Wszystkie w I i II fazie, buhehe...
              Czyli do tych 6-7 należałoby dodać jeszcze 12.

              Po to używam prezerwatyw w I fazie, żeby nie uprawiać wyliczeń na fazę względnej
              niepłodności przedowulacyjnej, bo wyliczenia te z natury są i będą ryzykowne.
    • barbie-torun Re: ile dni abstynencji - ankieta 18.10.05, 23:54
      1. długi czas
      2. bardzo duży problem
      i z własnej głupoty kolejna ciąża
      bo wiedziałam ze dzień na granicy płodności ale może nic sie nie stanie...
      i znowu myślę, że zaprzestanę NPR po porodzie, ale mam opory przed pigułkami i
      nigdy żadnych nie stosowałam,
      ale po kilku miesiacach wracamłam do metody i tygodni/miesięcy bez seksu
      cóż jestem coraz starsza może w ogóle zrezygnujemy z seksu
      • violla7 Re: ile dni abstynencji - ankieta 19.10.05, 08:47
        "bo wiedziałam ze dzień na granicy płodności ale może nic sie nie stanie..."
        to nie lepiej dla pewności było użyć prezerwatywy?

        "cóż jestem coraz starsza może w ogóle zrezygnujemy z seksu"
        jesteś pewna,że Twój mąż też jest w stanie zrezygnować z seksu?A ile masz lat?
        60?Że chcesz rezygnować z seksu?Uważam,że brak seksu w małżeństwie to dobry
        początek do kłopotów.

        • glupiakazia Re: ile dni abstynencji - ankieta 19.10.05, 10:00
          violla7 napisała:

          > "bo wiedziałam ze dzień na granicy płodności ale może nic sie nie stanie..."
          > to nie lepiej dla pewności było użyć prezerwatywy?
          >
          > "cóż jestem coraz starsza może w ogóle zrezygnujemy z seksu"
          > jesteś pewna,że Twój mąż też jest w stanie zrezygnować z seksu?A ile masz lat?
          > 60?Że chcesz rezygnować z seksu?Uważam,że brak seksu w małżeństwie to dobry
          > początek do kłopotów.
          >

          przepraszam cie, ale ten watek nie jest po to by oceniac innych i dawac im
          zlote rady. jesli chcesz odpowiedziec na pytania zapraszam, a jesli nie -
          prosze cie, wypowiadaj sie gdzie indziej, ok?

          Do wszystkich: Wasze odpowiedzi sa dla mnie wazne. I serdecznie Wam dziekuje:)
          zwlaszcza mamieanieli i skrzynce:)
          • barbie-torun Re: ile dni abstynencji - ankieta 19.10.05, 13:33
            gdybym miała 60lat i była w ciąży to trafiłabym do Ksiegi rekordów Guinessa ;)

            ale wiesz
            "bo w tym cały jest ambaras żeby dwoje chciało naraz"
            ja kładę sie spać o 22-23 a mąż 2-3 nad ranem bo pracuje dodatkowo w domu po
            uśpieniu dzieci, żeby wieczorami nie siedzieć w biurze,
            pośpiech, przemęczenie, ciagłe choroby dzieci, moje
            teraz kolejna ciąża i duży brzuch- nie atrakcyjna dla męża
            no i jeszcze kilka przyczyn

            więc co w takim wypadku lepsze: rezygnacja z seksu,
            seks 1-2 razy w miesiącu,
            może w przypływie przyjemności kolejne dziecko?
            ale ja juz nie mam na to siły i ochoty
        • delfina77 Re: ile dni abstynencji - ankieta 25.09.07, 03:24
          To bylo do Barbie-Torun a jesli martwi cie dzialanie spirali polegajace na
          niedopuszczaniu do zagniezdzania sie zarodkow w macicy to sa takze spirale
          hormonalne, ktorych dzialanie jest inne i mysle, ze nawet ultrakatolicy moga je
          stosowac. Maja one takze dzialanie lecznicze. Przeciez nie ma sensu sie katowac
          wstrzemiezliwoscia i byc w ciazy rok w rok:)
    • wierzgalska1 Zachęcam do powrotu wątku gł.- ANKIETY! 21.10.05, 12:49
      Zachęcam wszystkich do udziału w ankiecie! Podzielenie się naszymi statystykami
      może być interesujące dla wszyskich.

      Przepraszam wszystkich za (niestety) szczególny udział w licznych zejściach z
      tematu... szczególne sorry w kierunku autorki wątku.
      Mea culpa. 'Ostatni raz to było...
      Proponuję sobie i innym w razie czego kopiować fragment wypowiedzi i odpowiadać
      zakładając odrębny wątek (czego niestety nie uczyniłam...olśnienie przyszło za
      późno!)
      A tutaj zostawić miejsce wyłącznie dla..."suchej" ankiety!

      wolnomyślicielka :) :) ...
        • wierzgalska1 Re: chyba rekord 28.10.05, 10:24
          Ja gratuluję! (a Tobie poprzezknieje polotu do wydobywania prowokarstkiegi
          tonu, ciągle i bez znużenia, bez wytchnienia!)

          Mnie psychicznie libido wróciło po dziecku, ale fizycznie... oj dyskomforcik
          był długo sprzeczny z falą uniesień wstępnych.
          Jednak mąż potrafił to uszanować i lepiej mnie "rozpracowywał" w tym czasie.
          Sobie też gratuluję. Wyboru.
          Szczególnie, że to mąż stopował, że nie warto za wcześnie fatygować...

          Współczuję odwrotnej sytuacji - nalegania, skutecznej siły perswazji mężczyzny
          i bezmyślnej uległości kobiet w strachu np. przed opuszczeniem, zdradą.
    • modernista Re: ile dni abstynencji - ankieta 28.10.05, 00:01
      1.5dni krwawienia + 1 dzień radości o ile uda się wszystko dograć i dalej dwa
      tygodnie przerwy – wszystko co udało się wykroić więcej kończyło się ciążą.
      Obecnie około 10 dni abstynencji w środku cyklu dzięki marce Durex.
      2. Pytanie retoryczne –przecież nie tłuczemy tych termometrów dla zabawy.
      Równie frustrująca jak sama długość okresu „innego okazywania sobie czułości”
      był dyktat zeszytu, nierytmicznego rytmu i świadomość, że seks to bardziej
      uprawia dr Roetzer z Kippley’em niż ja z Najlepszą z Żon i ta bezsilna
      wściekłość gdy wreszcie w którąś sobotę udało się dzieci sprzedać dziadkom, a
      tu jakiś podejrzany śluz lub brak połowy kreski.
    • poprzezknieje Re: ile dni abstynencji - ankieta 28.10.05, 07:54
      glupiakazia napisała:

      > Prosze Was o odpowiedz na dwa pytania (dotyczy stosujacych NPR w celu
      > unikniecia poczecia):
      >
      > 1. jak dlugo trwa u was okres abstynencji?
      > 2. czy jest to dla was problem
      >
      1. jakies trzydziesci pare lat
      2. koledzy mowia ze zdziwaczalem - wiec chyba jest to problem
      • mala.elka Re: ile dni abstynencji - ankieta 16.11.05, 22:09
        - cykle 27-30 dni
        - abstynencja od 4 dnia cyklu (przytulanko) do ok. 19. - 20. dnia - 4 wyższa
        temperatura
        - nie jest to problem - idziemy na JAKOŚĆ a nie na ILOŚĆ ;)))) w okresie
        płodnym okazujemy sobie uczucia na 1000 innych sposobów :)
    • utka Re: ile dni abstynencji - ankieta 17.11.05, 09:55
      1) gdzies ok. 16-18
      2) cykle byly z reguly 28-29 dniowe

      teraz po porodzie skrocily sie do 26 dniowych
      nie wspolzyjemy w fazie przedowulacyjnej
      a od ponad roku nie wspolzyjemy w ogole (SIC!), bo jestesmy tak umeczeni
      wychowywaniem coreczki, ze kazde z nas marzy o snie a nie o seksie :-)
      Ponad rok karmilam piersia i plodnosc wrocila calkiem niedawno, wszystko jest
      jeszcze niezbyt regularne, wiec nawet nie staram sie niczego mierzyc.
      Obydwoje nie mamy ze wstrzemiezliwoscia problemow. Wiadomo, ze czasem ma sie
      ochote pobyc blisko nie w te dni, w ktore mozna, ale wystarczy, ze pogadamy o
      tym, poprzytulamy sie, pocalujemy itp, itd i jest cudnie !!!

      no ale jeszcze 2-3 miesiace i bedziemy sie starac o nastepne dzieciatko, wiec
      hulaj dusza ...
      • 0golone_jajka Re: ile dni abstynencji - ankieta 17.11.05, 12:16
        My też rzadko, bo mamy 2 dzieci w tym jeden wcześniak, więc siły często brak. No ale udaje nam się 3-4 razy w miesiącu. Z prezerwatywą, oczywiście.
        Ale jesli w ogóle od roku nie współżyjecie, to ja bym się nad tym zastanowił. Facet od czasu do czasu po prostu MUSI. Tylko papież może wytrzymać rok bez seksu. A lepiej jak mąż to "musi" robi z żoną.
      • violla7 Re: ile dni abstynencji - ankieta 17.11.05, 12:25
        "a od ponad roku nie wspolzyjemy w ogole (SIC!), bo jestesmy tak umeczeni
        > wychowywaniem coreczki, ze kazde z nas marzy o snie a nie o seksie :-)"

        Naprawdę?Ja też miałam małe dziecko -bardzo absorbujące(nie bawiła się sama,
        w dzień nie spała od 1,5 roku) ,ale zawsze współżyliśmy regularnie i dość
        intensywnie(no ale to dlatego,że ja właściwie nie stosuję NPR,ponieważ
        wspomagamy się prezerwatywami ).
        Może jestem ograniczona,ale nie wyobrażam sobie nie kochać się przez rok.
        No ,ale każdy jest inny.
        • utka Jajek i Viola 17.11.05, 14:55
          Jajco (wow!) wzruszylam sie - dzieki za troske ... No zobacz, nie wiedzialam,
          ze facet po prostu MUSI ...

          Violu masz racje ze kazdy jest inny (ja np. nie wyobrazam sobie kochania sie z
          prezerwatywa ... ). Najwazniejsze, zeby kazdy byl szczesliwy i zadowolony.
          My jestesmy :-)



          • utka Re: Jajek i Viola ps. 17.11.05, 15:00
            Sorry,

            moze za nieuprzejmie mi sie napisalo i potem bedzie ze to frustracja z powodu
            braku seksu wychodzi ...

            pozdrawiam Was serdecznie i bardzo dziekuje za zainteresowanie i pozalowanie :-)

            zdrowka dla dzieci, szczegolnie dla Jajkowego wczesniaczka

            • violla7 Re: Jajek i Viola ps. 18.11.05, 12:30
              ja cię wcale nie żałuję.To tak jakbym żałowała kogoś kto nie lubi czekolady tak
              jak ja.Widocznie masz mniejsze potrzeby seksualne i tyle.Mnie zmęczenie
              (praca,dziecko,zakupy,gotowanie,sprzątanie,aerobik)wcale nie przeszkadza w
              częstym współżyciu-wręcz przeciwnie- odpręża.
              A jeśli chodzi o prezerwatywy to naprawdę wcale nie czuję różnicy kiedy ich nie
              używamy w fazie poowulacyjnej.
    • 0golone_jajka Podbijam bo to ważny wątek 17.09.06, 17:58
      osoby o dużym libido powinny się zastanowić czy metody neturalne są dla nich dobre, zachęcam do wpisów.
      Pamiętam, że kiedyś zrobiłem jakieś podsumowanie na ten temat tylko najwyraźniej w innym wątku i wyszło, że średnio w miesiącu jest około 2 tygodni przerwy od stosunków. Niektórzy mogliby mieć kłopoty (o ile nie dopuszczają innych metod "rozładowania napięcia".
      Nie pomijajmy tego tematu bo ma on istotne znaczenie w całokształcie metody.
        • skrzynka3 Re: Podbijam bo to ważny wątek 18.09.06, 00:02
          Noo - facet wyraznie przejal sie rola ;)))Coz za wzruszajaca troska.
          A ja spotkalam w weekend kumpele, ktora strasznie narzekala na wlasnie rzucone
          pigulki bo po nich miala zerowe libido. Jak myslicie czy powinnam wyruszyc
          na "antyczne" fora zeby przestrzec potencjalne uzytkowniczki? :) Czy to aby na
          pewno bedzie dobra dla nich metoda? No nie wiem, nie wiem...

          Skrzynka
          • 0golone_jajka Re: Podbijam bo to ważny wątek 18.09.06, 10:27
            Tylko, że spadek libido po odstawieniu pigułek (lub po rozpoczęciu zażywania) dotyczy niewielkiego osetka kobiet, a w przypadku NPR tak na oko 90% kobiet musi znosić prawie półmiesięczne okresy wstrzemięźliwości (przy bardzo dużym libido, rzecz jasna, bo nie ograniczonym pigułkami)
            • emilia_a Re: Podbijam bo to ważny wątek 18.09.06, 12:52
              > Tylko, że spadek libido po odstawieniu pigułek (lub po rozpoczęciu zażywania)
              d
              > otyczy niewielkiego osetka kobiet,

              Na ten temat też robiłeś sondę i tak wyszło?
              Bo ja po lekturze forum Zdrowie Kobiety i Antykoncepcja powiedziałabym, że
              około 50% kobiet skarży się na obniżenie libido przy antykoncepcji hormonalnej.
              Ale nie liczyłam wątków, więc moja ocena może być błędna.
              Czasami nawet po odstawieniu pigułek libido nie wzrasta od razu.

              Tu artykuł na podobny temat:

              www.newscientist.com/channel/sex/mg18625015.600
              • 0golone_jajka Re: Podbijam bo to ważny wątek 20.09.06, 08:46
                Nie robiłem żadnej ankiety- tę zrobiła glupiakazia, nie ja. A co do oniżenia libido u tak wielu pigular to być może masz rację, choć wydaje mi się że ten odsetek jest jednak mniejszy (na podstawie jakiegoś programu w TV na ten temat), ale żadnych materiałów nie mam i nie będę się sprzeczał na ten temat.

                Z punktu widzenia skuteczności, jednakoż, obniżenie libido jest korzystne :)
        • 0golone_jajka Re: ogolony 20.09.06, 08:42
          to że ktoś tam będzie zachwycony to mało istotne, ważniejsze jest aby osoby zaczynające się intresować NPR były świadome że godzą się na dwutygodniową abstynencję, a to może być trudne w przypadku młodych par. A potem taka niekontrolowana namiętność może zakończyć się ciążą i kłopot (i to nie lada) gotowy. Warto po prostu znać obie strony medalu.
    • nordynka1 Re: ile dni abstynencji - ankieta 21.09.06, 10:19
      suche dane, żadnych ofów ;)

      1.12-14 dni + 4 dni miesiączki = 16-18
      2.ostatnio odkryliśmy że...nie jest (a bywał), bo okazujemy sobie miłosć na
      mnóstwo innych sposobów i u nas to działa - owocuje w budowaniu relacji w
      niesamowity sposób
      3. cykle 26-28 dni, najczęściej 27
    • emilia_a Re: ile dni abstynencji - ankieta 26.09.06, 15:25
      > Prosze Was o odpowiedz na dwa pytania (dotyczy stosujacych NPR w celu
      > unikniecia poczecia):

      Nie stosuję już "czystego" NPR, tylko metodę objawowo-termiczną i czasem w dni
      płodne prezerwatywy, ale się jednak wpiszę:

      1. Okres abstynencji lub prezerwatyw: 11-12 dni stricte według zasad bez
      naciągania. Czas pozostały 17-18 dni.
      2. Na początku był, bo faktycznie była abstynencja:)), a dni niepłodne bardzo
      ostrożnie wyznaczane: 3 i 4dc przy możliwych 6-7 niepłodności przedowulacyjnej
      i krótka faza lutealna. Teraz to jest tak, że nie uwielbiamy prezerwatyw, ale
      biorąc pod uwagę uległość szaleństwom, wolę je mieć zawsze pod reką.
      • bystra_26 kwestia wątku 24.09.07, 13:00
        Dlaczego nie ma sensu wiosenko?

        Dzięki temu wątkowi można zobaczyć, że NPR nie jest dla wszystkich
        taki sam. To zwłaszcza jest dobre dla odkładających, którym
        szczęśliwi z NPR ciosają czasem moralizatorskie kołki na głowie.

        Np. stefka82 ma tylko 9-10 dni bez... dla mnie jest szczęściarą, ja
        mam zwykle 20 dni bez... tym razem będzie jak dobrze pójdzie 22
        (dzisiaj 20 dc. i I wyższa niby), i jeszcze szykuje się wyjazd, więc
        3 dni z bezpiecznej fazy stracimy :( I tu widać niesprawiedliwość
        NPR i że nie wszystkim on "leży".
        • wiosenka1 Re: kwestia wątku 24.09.07, 16:53
          wątek jest ok, ale ogolone jajka zaraz poczynia uwage, itd itp
          swietnie zdajemy sobie sprawe przecie, jak to jest jak stosuje się
          czysty NPR

          a po cóż nam tu jakieś ogolone jajka, który bedzie wsadzał 3 grosze,
          poczuje że jestesmy zainteresowane jego towarzystwem

          zdecydujcie same
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka