Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Praca a wygląd...

    IP: *.chello.pl 24.10.05, 22:39
    Jak sądzicie, jak wielkie znaczenie ma wygląd w poszukiwaniu pracy? Chodzi mi
    o oferty pracy biurowej, asystenckiej, związanej z obsługą klienta. Obecnie
    pracuję w takim właśnie charakterze i jestem doceniana przez zwierzchników,
    ale chciałabym zmienić pracę ze względu na zbyt niskie dochody no i fakt, że
    właściwie niczego więcej już w obecnej firmie nie osiągnę.
    Niestety, w ciągu ostatniego roku, w związku z problemami zdrowotnymi bardzo
    przytyłam i teraz jestem po prostu gruba. Staram się dobrze ubierać, wyglądać
    "profesjonalnie", być zadbana... mam ładną twarz itp. tylko figura pozostawia
    wiele do życzenia. Kwalifikacje - wykształcenie, języki itp. - mam przyzwoite,
    doświadczenie na podobnym stanowisku 3-letnie. Jednak boję się, że wygląd, a
    konkretnie - waga - mnie zdyskwalifikuje...
    Obserwuj wątek
      • gniru Re: Praca a wygląd... 24.10.05, 22:44
        uciekaj z firm, które będa Cie oceniały na podstawie wagi zamiast
        na podstawie umiejętności. Figura w pracy ma marginalne znaczenie,
        życzę powodzenia w szukaniu.
      • Gość: agmaa Re: Praca a wygląd... IP: *.nasze.pl / *.nasze.pl 24.10.05, 22:44
        A konkrety? Bo większość kobitek uważa tylko, że jest gruba;))
        • Gość: Marta Re: Praca a wygląd... IP: *.chello.pl 24.10.05, 22:48
          Konkrety są takie, że ze zdrowo ;)(czytaj: normalnie, nie za chudo, nie za
          grubo) wyglądającej babki (175/65) stałam się, niestety, dużo za duża (
          175/90)... fakt, przy moim wzroście jakoś tam się to rozkłada i nikt nie wierzy,
          że jest tej wagi aż tyle, ale mimo wszystko widzę, jak jest...
          • Gość: agmaa Re: Praca a wygląd... IP: *.nasze.pl / *.nasze.pl 24.10.05, 22:57
            No widzisz, jesteś wysoka:) Chrzanić prace, gdzie oceniają Cię po wyglądzie! Ja
            miałam 172/87 teraz 172/75-też nikt nie wierzy;)
      • andrejwww Re: Praca a wygląd... 24.10.05, 23:54
        Atrakcyjne jednostki bardzo dobrze prezentują firme w oczach klientów,
        kontrahentów i innych współpracowników.Prezesi firm, dużych korporacji stawiają
        na wygląd swoich asystentów - przy atrakcyjnej ich wartość w oczach innych się
        podnosi.

        Na forum można znaleść taki post :

        "Mam 22 lata, 2 lata praktyki w księgowości.
        Obecnie pracuję w dużym biurze rachunkowym jak kierownik jednego z działu i
        zarazem główna księgowa. Zarabiam 3500 do ręki + premie i 13 pensja w
        kwietniu.
        Niestety, nie jest to coś co chciałabym robić dalej.
        Dosyć mam tych wszystkich zagadnień, i ogólnie spraw finansowych.
        Problem w tym, że skończyłam szkołe o kierunku związanym z rachunkowości i
        nie umiem robić nic innego.
        Na jaki zawód się bezboleśnie przekwalifikować? Bezboleśnie, tzn przejsc z
        jednej pracy do drugiej?
        Czy ktoś miał podobny problem????"

        Doskonale z tego wynika że w znalezieniu pracy i awanowaniu ( szczególnie w
        wieku 22 lat bez wyższego wykształcenia ) pomógł wygląd lub, co bardziej
        prawdopodobne znajomości.

        • Gość: agmaa Re: Praca a wygląd... IP: 212.244.39.* 25.10.05, 09:19
          A czy ktoś po prostu nie może być zdolny?:)
          • Gość: gośćWRR Re: Praca a wygląd... IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.pl 25.10.05, 10:14
            Pocieszanki-cacanki, oczywiście, że wygląd ma znaczenie, zwłaszcza na
            stanowiskach asystenckich...
            • Gość: agmaa Re: Praca a wygląd... IP: 212.244.39.* 25.10.05, 15:21
              Trza zadbanym być i kompetentnym!
      • monjan Re: Praca a wygląd... 25.10.05, 14:24
        osobiscie uważam, ze jezlei ja szukałabym asystentki, to moglabym cie zatrudnic
        napisalas ze jestes zadbana-o to chodzi
        i masz byc mila dla klientow
        a schudnac zawsze mozna
        glowa do gory!
        • Gość: Marta Re: Praca a wygląd... IP: *.chello.pl 25.10.05, 15:17
          No właśnie... prawda jest taka, że klienci (zwykle są to klienci też długofalowi
          ;) bardzo mnie lubią, i dają mi to odczuć. Moi zwierzchnicy też nie raz
          podkreślali, że są ze mnie bardzo zadowoleni, co przekładało się zresztą na
          podwyżkę, i jakieś premie.
          Jednak obawiam się, że dla potencjalnego nowego pracodawcy będę przecież
          nieznaną osobą nie będzie wiedział, jak w praktyce wygląda praca ze mną, i wtedy
          nie będzie myślał, że zatrudnią " tę fajną, komunikatywną, konkretną babkę ze
          świetnym angielskim " tylko "tę grubszą" z dobrym CV...
          No nic. Zacznę wysyłać oferty, i zobaczę, co z tego wyniknie...
      • woman_omen Re: Praca a wygląd... 25.10.05, 16:36
        Dla wielu wyglad jest wazny, ale mozna trafic na rozsadnych pracodawców
        ceniacych wiadomosci, umiejetnosci i doswiadczenie. Ja mam ponad 40 lat, nie
        naleze do szczuplych, a ostatnio dostalam prace asystentki, w swietnych
        warunkach, za duza kase. Pewnie dlatego, ze oprocz moich gabarytów (174/73)
        wazne okazalo sie to, co mam w glowie...Popatrz na to tak i skoro
        zdyskwalifikuje Cie waga, nie zaluj tej pracy...Pozdr.
        • Gość: M.M. Re: Praca a wygląd... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 17:16
          Juz kilka lat temu widzialem w TV felieton na ten temat. Byla prowadzona rozmowa
          w USA z kilkoma managerami w duzych firmach i oni wprost mowili, ze wyglad ma
          zasadnicze znaczenie i wola zatrudnic nieraz osobe o troche gorszych
          kwalifikacjach ale z lepsza prezencja.

          Zreszta chyba dosc logiczne jest, ze jak dana osoba przychodzi na rozmowe
          kwalifikacyjna to jest oceniana juz na samym wstepie wlasnie po wygladzie,
          zarowno jezeli idzie o ubior jak i sam wyglad zewnetrzny. All zalezy tylko od
          tego na kogo trafisz. Ja mam w firmie kobietki, ktore sa niesamowicie ladne ale
          tez i takie 'mniej', zatem zasady nie ma.

          Jednak mialem np dzisiaj taka sytuacje, ze mam pomoc wybrac kogos na moje
          miejsce, poniewaz odchodze i postanowilem rowniez m.in. zaprosic osobe, ktorej
          bym nie zaprosil po samym CV gdyby nie ladna buzia na dolaczonym zdjeciu ;)

          Napewni wyglad (wiekszosci wypadkow) nie jest wyznacznikiem ale nie powinno sie
          tego bagatelizowac.
      • Gość: KOT Re: Praca a wygląd... IP: *.elwico.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.05, 19:14
        To zależy, bo jeśli bezisz szukać poważnej* pracy gdzie liczy sie doświadczenie
        i kompetencje,to wszystko gra, tym bardziej że jak sama mówisz jesteś zadbana,a
        to baaardzo ważne. No i oczywiscie chyba ważniejsze od wyglądu jest zachowanie,
        co z tego że dziewczyna jest ślicza,jak zachowuje sie jak ostatnia
        wieśniaczka:|

        *praca poważan,czyli taka gdzie ludzie(przeważnie mężczyźni), z którymi
        pracujesz to profesjonaliści,a nie jakieś perwersy, dla których wyznacznikiem,
        czy pracownica jest dobra sa jej "duze oczy" i długie nogi:/
      • Gość: ewka Re: Praca a wygląd... IP: *.radom.pl 26.10.05, 19:46
        Mozesz po prostu zaczac wysylac CV (oczywiscie bez zdjecia) i szukac pracy, a w
        miedzyczasie wziasc sie za siebie i zaczac sie odchudzac. Zycze ci jak
        najlepiej, ale wiem, ze znalezienie fajnej pracy zajmuje troche czasu wiec moze
        zdazysz.
        Wydaje mi sie jednak, ze tak naprawde to ty sama czujesz sie zle z powodu
        swojej lekkiej nadwagi, a nie chodzi o przyszla prace. Nieprawda ?
        • respectaa Re: Praca a wygląd... 26.10.05, 22:27
          hehe psycholog sie wypowiedział

          :D:D
          • Gość: ewka Re: Praca a wygląd... IP: 80.249.4.* 27.10.05, 11:57
            Nie psycholog respectaa, a sama mam taki problem ... Odchudzam sie, szukam
            pracy i licze na sukces w obu dziedzinach. A Tobie zycze jak najlepiej, mimo ze
            to bylo "troche zlosliwe". :)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka