Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    podstepny szef

    01.11.05, 04:40
    wczoraj moj szef (nowy, od paru miesiecy u nas) wezwal mnie do swego
    gabinetu. kazal usiasc i zamknal drzwi. zupelnie niespodziewanie wiec nie
    mialam zielonki czy podwyzka/awans czy wrecz wykopanie. "niech sie Pani
    zastanowi i odpowie mi szczerze" - zaczal - "czy jestem atrakcyjnym
    mezczyzna?"

    nie musze dodawac chyba ze mnie zamurowalo. a ta swinia zachichotala i
    powiedziala ze daje mi czas do konca tygodnia. i dodal ze dobry i blyskotliwy
    pracownik powinien umiec odpowiedziec szybko na kazde pytanie.
    do konca tygodnia jeszcze pare dni. on w tej chwili jest w delegacji ale wiem
    od sekretarki ze wraca w piatek. co robic? czy ktos mial podobny przypadek?
    czy to podpucha? czy jakis nowy test wprowadzony przez kadry?
    nie moge spac. nie wiem czy rozpowiedziec o tym w biurze. poradzcie.
    Obserwuj wątek
      • bzyk100 Jaki problem? 01.11.05, 05:05
        Spij spokojnie. Powiedz, ze oczywiscie :). Jest atrakcyjnym
        mezczyzna. Tak sadzisz Ty i kolezanki z pracy. I wiesz to bez
        zastanawiania sie :).Co Ci zalezy? I dodaj, ze szanujesz go bardzo.
        To na wypadek gdyby staral sie cos poza praca zasugerowac.
        • ashtarte Re: Jaki problem? 01.11.05, 05:14
          moge dac mu do zrozumienia ze powiedzialam o tym kolezankom mowiac jak
          sugerujesz ze "wszystkie panie w biurze sadza ze jest pan atrakcyjny" ale nie
          wiem czy wtedy nie powie ze nie mam wlasnego zdania, ze nie umiem rozwiazywac
          problemow sama tylko musze sie radzic kolezanek. sama nie wiem. jesli to
          podstep to co bym nie powiedziala moze sie zle dla mnie skonczyc. moze powinnam
          powiedziec ze jedynym atrakcyjnym dla mnie mezczyzna jest moj maz i zlozyc
          wymowienie?
          • bzyk100 Re: Jaki problem? 01.11.05, 05:32
            Niczego mu nie dawaj do zrozumienia. Powiedz, ze taka
            panuje opinia wsrod pan w pracy od poczatku. I tyle.
            Jezeli nie lubisz jakiejs kolezanki to powiedz szefowi,
            ze jej szczegolnie szef sie podoba :))).
            I nie opowiadaj nikomu o tym zdarzeniu. Nie warto.
            Zaczna sie plotki i bedziesz wyjasniala w nieskonczonosc.
            Trzymaj jezyk za zebami. Bedzie znal Twoja opinie i nie
            bedzie Ciebie juz o swoja atrakcyjnosc pytal.
      • Gość: Jolanta Re: podstepny szef IP: *.robbo.pl / *.devs.futuro.pl 01.11.05, 15:16
        myślę, że jak wróci to powinnaś pójść do niego, i powiedzieć, że nawiązując do
        poprzedniej rozmowy, to uważasz go za ciekawego mężczyznę, i jeszcze lepszego
        szefa (mały podliz), jak zresztą cała damska część biura i nie rozumiesz jak
        moze myśleć inaczej?
        Najważniejsze, żebyś nie mówiła tego wystraszona i żebyś się nie bała. Próbój
        to obrócić w żart, na zasadzie on się zgrywa, to ty się do niego dostosujesz.
        No tak myślę. Tylko z uśmiechem, bez śmiertelnej powagi, bo myślę, że on chciał
        cię wystraszyć albo jakoś wyżyć. Różne są świrusy.
      • trocadero Re: podstepny szef 01.11.05, 15:31
        A jest atrakcyjny? ;)
      • Gość: olo trzeba się poskarżyć chłopakowi/koledze IP: *.chello.pl 01.11.05, 18:17
        a chłopak/kolega (ew mąż) powinien obić ryja klientowi

        można to zrobić tak jak radzi książe Wojmił brat Mirmiła - sprać, wypuścić
        dogonic i jeszcze raz sprać

        bo sądy sądami - długo i wogóle tak mozna powiedzieć krępująco - a tak raz i po
        sprawie
        • kol.3 Re: trzeba się poskarżyć chłopakowi/koledze 01.11.05, 20:01
          Osobiscie byłabym bardzo ostrożna w rozmowach z szefem. Przede wszystkim
          zaopatrz się w dobry dyktafon i nagrywaj wszystkie rozmowy z nim. Nie
          stwierdzaj że jest atrakcyjnym mężczyzną, bo w przypadku sprawy o molestowanie,
          on wyciągnie to przeciwko Tobie i powie że go prowokowałaś. Uważaj jak z nim
          rozmawiasz przy ludziach, pamiętaj że to są potencjalni świadkowie którzy będą
          przeciwko Tobie. Jeśli facet postanowi Cię wciągnąć do łóżka, a Ty się nie
          zgodzisz, to raczej wygryzie Cię z pracy. Ponieważ nasz kraj jest w tych
          sprawach na poziomie kamienia łupanego, wygrać będzie trudno. Szukaj nowej
          pracy. Ale jeśli już bedziesz musiała zmienić pracę z jego powodu, obrzydź mu
          życie na maksa. I pamiętaj facet w pracy - to nie facet, to jest najlepsza
          zasada.
          • Gość: poradnik Re: trzeba się poskarżyć chłopakowi/koledze IP: *.unregistered.media-com.com.pl 01.11.05, 20:27
            tak jest, dyktafon to najlepsze rozwiazanie na takich pacjetow.
            moja rada, jesli sam cie nie poprosi nie idz sama do niego.
            jesli cie poprosi i zapyta co o nim sadzisz powiedz ze nie wiesz o czym mowi,
            pamietaj ze masz wlaczony dyktafon i jestes bezpieczna. jesli zacznie cie
            przytulac ma przerabane. dyktafon, dyktafon, jeszcze raz dyktafon
            • Gość: Paw. Re: trzeba się poskarżyć chłopakowi/koledze IP: *.netcontrol.pl 04.11.05, 17:39
              Na 99% żaden sąd nie przyjmie jako dowodu prywatnego nagrania. A jeżeli szef ma
              dobrych prawników, to może zrobić sprawę o nagrywanie bez jego zgody.
              • kot.behemot Re: trzeba się poskarżyć chłopakowi/koledze 04.11.05, 18:49
                Może Rywin w pudle ma internet i to czyta, pocieszy się biedak. :)

                Gość portalu: Paw. napisał(a):

                > Na 99% żaden sąd nie przyjmie jako dowodu prywatnego nagrania. A jeżeli szef ma
                >
                > dobrych prawników, to może zrobić sprawę o nagrywanie bez jego zgody.
                • Gość: Paw. Re: trzeba się poskarżyć chłopakowi/koledze IP: *.netcontrol.pl 04.11.05, 23:41
                  W takiej sprawie nikt nie będzie zawracał sobie głowy zlecaniem badań
                  autentyczności nagrania i urządzenia nagrywającego. Sąd po prostu nie przyjmie
                  tego jako dowód. Sprawa Rywina to "trochę" inny kaliber.
      • Gość: m Re: podstepny szef IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.05, 20:50
        Odpowiedz mu, ze nie w pracy nie oceniasz ludzi pod wzgledem atrakcyjnosci tylko
        profesjonalizmu. Tak jest i w pana przypadku.
        Jesli zapyta mnie pan jakim jest szefem chetnie odpowiem, tu bym stawiala na
        szczerosc. Mozesz wiele zyskac i wiele stracic.
        A dyktafon to doobry pomysl.
      • Gość: Ov&Ot Re: podstepny szef IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 21:05
        powiedz tak:
        - z służbowego punktu widzenia nigdy się nad tym nie zastanawiałam, gdyż w
        pracy jesteśmy właśnie dla PRACY,a nie dla tego czy ktoś jest atrakcyjny czy
        nie (chyba że to agencja tow.)
        - z prywatnego punktu widzenia tj. kobiety, to mam
        męża/narzeczonego/chłopaka/dziewczynę i nie jest Pan dla mnie atrakcyjny, choć
        dla innych kobiet z pewnością tak. (bądź inny mniej lub bardziej
        szczery 'kawałek', bo kogo to obchodzi czy w tej rozmowie bedziesz szczera, czy
        nie)
        • Gość: jolanta Re: podstepny szef IP: *.robbo.pl / *.devs.futuro.pl 01.11.05, 22:08
          Jestem całkowicie za, bardzo dobra propozycja
      • kot.behemot Co robić? Dyktafon do kieszeni na następną okazję. 02.11.05, 00:38
        • Gość: 2kible [...] IP: *.il-chicago0.sa.earthlink.net 02.11.05, 02:01
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • ashtarte Re: Co robić? Dyktafon do kieszeni na następną ok 02.11.05, 03:41
            dziekuje wszystkim za porady. swietne!
            na pewno sie zaopatrze w dyktafon. ciekawe czy on tez to zrobil - jesli to test
            na inteligencje?
            na pewno sama nie zaczne rozmowy bo nogi mi sie na ta mysl uginaja nawet jak
            siedze.
            jak mnie wezwie powiem dokladnie to co radzicie (ze nie zastanawiam sie nad
            niczyja atrakcyjnoscia w pracy) - mam nadzieje ze mi to gladko przejdzie przez
            gardlo. na zarty na pewno nie bedzie mnie stac. zreszta zarty moglyby mu
            zasugerowac ze jestem rozrywkowa i mozna drazyc.
            zastanawiam sie tylko czy nie wziac ze soba swiadka do tej rozmowy. czy
            myslicie ze moge mu powiedziec ze chce zeby przy tej rozmowie byly osoby
            trzecie. moze to go zbije z tropu. jesli mnie wezwie. bo mam nadzieje ze to byl
            glupi zart.
            z drugiej strony moze tez powinnam jednak powiedziec kolezankom. bo w
            najgorszym przypadku (brrr!) moze mi pomoc fakt ze powiedzialam innym. bo on
            moze powiedziec ze jak sie niby tak bardzo przestraszylam jego sugestii to
            czemu o tym nikomu nie powiedzialam?
            • Gość: 2kible Re: Co robić? Dyktafon do kieszeni na następną ok IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 02.11.05, 06:44
              z jakiego ty kraju piszesz
              spac nie mozesz?
              • ashtarte Re: Co robić? Dyktafon do kieszeni na następną ok 02.11.05, 07:13
                no niestety, nie moge. ale i tak jest lepiej.
      • Gość: figo Re: podstepny szef IP: *.chello.pl 04.11.05, 16:36
        Hej i jak tam, wrócił już szef? jak załatwiłaś sprawę?
      • Gość: kotka wyluzuj kobieto!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.05, 20:24
        Czy Ty troche nie przesadzasz?? Jak Ty sobie radzisz w pracy?? Jeśli kazde
        zdażenie tak przeżywasz,to jakim cudem jeszcze żyjesz?? Może On faktycznie
        chciał sie dowiedziec, czy jest atrakcyjny?? Moze go dziewczyna rzuciła, albo
        jakaś inna sytuacja go spotkała i sie facet zaczął zastanawiać,a Ty szalejesz.
        Kobieto, nie masz wiekszych problemów?? A może Twój szef wie,ze taka z Ciebie
        panikara i specjalnie chciał sie pośmiac, zanim wezwiesz policje, podasz go
        przed Trybunał Konstytucyjny i wogóle zorpetasz niesamowite
        zamieszanie...poprostu wyluzuj.
        • Gość: moni Re: wyluzuj kobieto!! IP: *.chello.pl 10.11.05, 17:16
          Ja mysle ze jak facet pyta sie kobiety czy jest atracyjny to znaczy ze mu sie
          podoba! Jak ona mu powie ze sie podoba to jeszcze bedziesz chcial z nia cos
          wiecej.....
          • Gość: kotka Re: wyluzuj kobieto!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.05, 00:13
            ALe nie musi mu mówieć,ze jej sie podoba (lub nie)tylko czy jest atrakcyjny,a
            to różnica. Ktos moze byc ogólnie atrakcyjny,ale niekoniecznie w twoim typei. A
            poza tym można zwyczajnie odpowiedzeć,ale jak bedzie chciał czegos więcj,to
            poprostu powiedziec NIE. A wogóle,gdzie sie autorka posta podziała?? Przydałoby
            sie,żeby opowiedziała,co wkońcu z hostorii wynikło:> Pewnie koles zapomniał o
            sprawie:P
            • Gość: moni Re: wyluzuj kobieto!! IP: *.chello.pl 11.11.05, 16:58
              ale co to za szef jak pyta pracownice czy jest wg niej atrakcyjny? Co on
              przyjacioli szuka?? Dla mnie to nie jest normalne!
              • Gość: kotka Re: wyluzuj kobieto!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.05, 17:12
                Szef to też człowiek. Jedni są normalnie inni nie:)
      • Gość: jacobs Re: podstepny szef IP: *.brda.net 12.11.05, 16:37
        Jesli jest tak, jak napisalas, to skontaktuj sie z jakas policjantka, moze
        psychologiem, ale niekoniecznie. Zapytaj na policji, czy pomoga Ci w tej sprawie
        i napisz, jak zareagowali.
        Jesli nie jestes pewna o co chodzi, to znaczy, ze temu czlowiekowi chodzi o seks
        z Toba. Sytuacja jest bardzo zla, bo kobiety, ktore przystaja na takie uklady w
        pracy, wczesniej lub pozniej sa z niej zwalniane. Lepiej poradz sie jednak policji.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka