Gość: mysliciel
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.12.05, 16:17
jezli pracujemy za 500 zl miesiecznie albo za 1000 zl a nawet dwa tysiace
zloty a rownoczesnie placimy za szybka jazde do pracy 1000 zl mandatow na
paliwo i czesci raty itp. 1000 zl z czego zyc ? wiec to jest praca dla idioty
minium to 8 tys netto abym mogl zjechac z gorki na ktorej mieszakm do pracy
nie mowie o przesiadywaniu w urzedzie za 1600 zl to nie praca lecz zerownie
na podatniku PRACA TO CZESTE WYAJAZDY ZMECZENIE POT RYZYKO STRES i ciagly
brak czasu nawet na spanko niemowiac juz o rypamiku ciagle zmiany .Tymczasem
wiele podatkow placimy dla utzrymanie wszy z urzedu one zyja i dozyja
emerytur i dlugo jescze zrec sobie beda a my ludzie pracy nie dozywamy tych
lat giniemy na drogach lub w ciemnych zakamarkach ulic pobici lub zastrzeleni
a jak nie to choroba zmiecie nas .wszy zyc beda to ich los zrec na glowach
zapracowanych ludkow to jest wlasnie Rzad III RP .