Gość: zdegustowany
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.12.05, 21:01
Bylem na rozmowie w sprawie pracy, okazalo sie ze pan dyrektor niemogl
przybyc z dziwnych powodów?!(tlumaczenie sie mgla:))tez musialem dojechac i
nikt nie pytal mi sie- no ale coz nie wszyscy musza wyrazac szacunek drugiej
osobie!dlatego tez rozmowe w sprawie pracy przeprowadzil ze mna szeregowy
pracownik-specjalista bankowosci korporacyjnej,moje pytanie brzmi czy mial
prawo przeprowadzic taka rozmowe jesli:1.ubiegalem sie o to samo stanowisko
jakie on pelni,2.czy to nie jest podstawa do stronniczosci,3.czy powinien ze
mna przeprowadzic rozmowe osoba kompetentna i bezstronnicza???