Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kłopoty aplikantów adwokackich

      • Gość: chichi Sądzić i karać prawników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.06, 16:11
        Proszę o ścisłość. Jaki odsetek /%/ prawników w Polsce wykształciła się za
        własne pieniądze /będzie z 5% przypadków UDOWODNIONYCH/. Ponadto kształcenie
        się za własne pien. nie zwalnia od elementarnej uczciwości wykonywania zawodu,
        bo odniosłem wrażenie że "prawniczka" utrzymująca że wykształciła się za wł.
        pien. może oszukiwać i okradać wł. klientów bezkarnie... I nie chodzi o
        pozbawianie życia nieuczciwych prawników, tyhlko selektywną wymianę. Wysoka
        grzywna, zakaz wykonywania zawodu prawnika i nagłośnienie w mediach wyeliminuje
        oszustów i głupków oraz odstraszy potencjalnych oszustów. Uczciwi i rzetelni
        nic nie stracą.
        • Gość: P.S.J. Re: Sądzić i karać prawników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 20:43
          zależy czy patrzysz na koszt wykształcenia jako na koszt studiów (tu odsetek
          kształcących się za swoje to jakieś 55-75%. Na WPiA UW ponad 66% studentów płaci
          za swoje studia) cczy jako koszt aplikacji (tu 100% płaci za kształcenie, więc o
          co w ogóle chodzi?)
        • Gość: Prawniczka Re: Sądzić i karać prawników IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.06, 09:11
          Nazwałeś prawników "kanaliami, kształcącymi się za pieniądze podatników" - stąd
          moja wypowiedź, że na studia zarobiłam sama.

          Co do oszukiwania i okradania - nie zrobiłabym czegoś takiego - byłoby to
          niezgodne z prawem, etyką i moim sumieniem.

          Nie twierdzę, że nie ma takich prawników, są - to tylko ludzie, ale jak śmiesz
          generalizować - sam/sama jesteś pewnie osobą nieuczciwą, ale nie mierz innych
          swoją miarką!
          • Gość: kruszinka Witamy w klubie. IP: *.pool8248.interbusiness.it 02.02.06, 10:06
            Przesledzilam niektore watki dyskusji, pozwole sobie na kilka zdan uwagi.
            Podkreslam ze jest osobiscie wiec moze sie nie podobac.
            Trudno - taki jest urok demokracji.
            Ze studia prawnicze nie naleza do latwych - wie kazdy, nie musimy popadac w
            banaly.
            Ze nabory przeprowadzane sa z uzyciem klucza rodzinnego, korporacyjnego - tez
            nie jest to nowoscia od wczoraj, tak bylo zawsze.Przypuszczam ze wiekszosc z
            nas mila swiadomosc stanu rzeczy jeszcze przed podjeciem studiow.
            Ze motywacja do uprawiania tego zawodu jest zawsze taka sama - i tutaj prosze o
            krytyke jezeli ktos czuje sie oburzony, ale ten piekny i wzniosly zawod
            (adwokata) uprawia sie z trzech powodow: pieniadze, wladza i kobiety( lub
            mezczyzni). Niestety im dluzej jestem w profesji, tym silniejsze mam
            przekonanie ze nie jest to zawod dla idealistow.
            Zawsze pozostaja ong, Afryka, Irak, wolontariat dla biednych dzieci.
            Ubolewam ze mimo wszystko w Polsce mlody czlowiek nie ma lekkiego startu,
            loteria fantowa zwiazana z naborem na aplikacje moze zablokowac na zawodnika na
            kilka lat.
            Ja skonczylam studia w Polsce, pozniej ukonczylam studia prawnicze za granica.
            Tutaj nie ma egzaminu na aplikacje adwokacka; masz ochote wybierasz studio,
            przyjmujesz sie jako praktykant adwokacki i wpisuja cie jako takiego do Izby
            Adwokackiej.
            Po czterech semestrach zdajesz egzamin panstwowy, slubowanie i mozesz sobie
            kupic ubranko.
            Sa tez minusy: konkurencja, konkurencja, konkurencja ...z paru rozwodow i
            wypadkow na miesiac trudno jest wyzyc.
            Wiec 10/12 godzin pracy dziennie to norma.
            No i ta zyczliwosc zawodowa.
            Pozdrawiam.
            • kat-on Re: Witamy w klubie. 02.02.06, 17:50
              Wybacz, ale Twoja analiza obecnego stanu faktycznego jest bardzo płytka, a
              podejście do młodszych kolegów po fachu aroganckie. "Osobisty", jak
              zaznaczyłaś, charakter Twojej opinii w żadnym razie nie nadaje jej głębi.
              Primo, piszesz z jednej strony o demokracji, a z drugiej wydajesz się godzić z
              nepotyzmem. Z tego co dowiedziałem się w trakcie 5-letnich studiów prawniczych,
              w demokracji nie ma miejsca na nepotyzm. System, w którym rządzą zamożni i
              skoligaceni to oligarchia, nie zaś demokracja. Zaś argument "bo tak jest" to
              modelowy przykład wnioskowania ad absurdum. Równie dobrze można usprawiedliwić
              popełnianie przestępstw - nie walczmy z przestęcpami, bo oni już tacy są. Jeśli
              Twoja świadomość prawna pozwala Ci na zajmowanie obojętnego stanowiska wobec
              zjawiska nepotyzmu, to polecam rozważenie ulpiańskiej zasady "Ius est ars boni
              et aequi".
              Secundo, bądź uprzejma nie sądzić wszystkich podług siebie. To, że Twoja
              motywacja wykonywania zawodu sprowadza się do niskich pobudek w rodzaju
              pieniądza, władzy i seksu nie oznacza jeszcze, iż tak musi myśleć każdy
              starający się o przyjęcie do korporacji. Pozostaje jedynie współczuć, że nie
              posiadasz innej motywacji niż, jak twierdzisz, wiekszość znanych Ci adwokatów.
              Tertio, jeśli piszesz o szalejącej konkurencji na rynku usług prawniczych
              zagranicą, bądź uprzejma zauważyć, że w Polsce dzięki wszechwładzy korporacji
              prawniczych długi czas prawie w ogóle jej nie było.

              Reasumując, wstyd mi, że należymy do jednej grupy zawodowej i nie dziwię się,
              że wiele osób pała odrazą do prawników i chce zupełnej likwidacji korporacji
              prawniczych.

              pozdrawiam

              Kat-on
              • Gość: kruszinka Re: Witamy w klubie. IP: *.pool8248.interbusiness.it 03.02.06, 18:18
                Bardzo podoba mi sie styl mojego przedmowcy - taki wzniosly, akademicki.....i
                taki naiwny.....
                Drogi kolego - chcac nie chcac i podkreslam to w calym tego slowa znaczeniu -
                jestesmy po tej samej stronie medalu.
                Ja nie umoralniam, ani tez nie sile sie na wyjasnianie tego jak funkcjonuje
                swiat; od tego sa inni, swietna robote w tym zakresie wykonuja politycy.
                Na spokojnie i z perspektywy doswiadczenia zawodowego wyrazam moja osobista
                opinie, ktora to plytka i nie zajmujaca stanowiska wobec negatywnych zjawisk
                towarzyszacych wykonywaniu profesji - jest tylko glosem w dyskusji tego forum.
                Ciekawa konkluzje na temat braku konkurencji w Polsce, wynikajacej z
                wczesniejszego braku konkurencji - pozostawiam bez komentarza.
                Naturalnie, moglabym zlosliwie powiedziec ze oddaje klasyczny schemat bledu
                logicznego - idem per idem.
                Podsumowujac - jestem lekko rozczarowana - myslalam ze moja ironiczna
                wypowiedz, zostanie odebrana przede wszystkim jako taka.
                A tymczasem dostaje w zamian parafialne kazanie.
                Wiec, teraz z calym powazaniem podkreslam ze tresc ww. nalezy do ironicznych,
                jest wyrazem jednej z wolnosci obywatelskich i bynajmniej autorka nie nalezy do
                osob cynicznych.
                Drogi kolego kat-on, czesto sledze wiadomosci o Polsce, korzystajac z mozliwie
                mi dostepnych srodkow masowego przekazu i w tym momencie nasuwa mi sie
                pytanie - jestes pewien ze demokracja o ktorej ty piszesz nalezy do tej, ktorej
                model stosowany jest w naszej ojczyznie ?
                Moze faktycznie zmienilo sie na lepiej ?
                I jezeli tak - to chyba zaczne zastanawiac sie nad zostawieniem tutaj pracy za
                10 tys. euro i wroce do naszego, krysztalowego kraju.
                I w koncu bede mogla byc czlowiekiem zasad i wartosci. Niekoniecznie tylko
                chrzescijanskich.
      • Gość: chichi Prawniczka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.06, 15:44
        >Jasne, a także policjantów, złodziei, stolarzy, szklarzy, pielęgniarek i
        >lekarzy!!
        "Prawniczko" tak naprawdę nie jesteś prawniczką, bo byś nie wygłaszała tak
        nielogicznych głupot. Złodziej, jeśli popełni przestępstwo i zostanie
        przyłapany, zwykle zostaje osądzony i skazany. Gdy występku dopuszcza się
        sędzia /nawet na sali sądowej/ trzeba zaangażować sztab prawników i
        dziennikarzy żeby w ogóle to dostrzeżono!!!
        Dlatego, jeśli jesteś młoda, ładna i pociągająca mogę puknąć ciebie, i nie
        wgłowę;-)
        • kat-on POMYLIŁAŚ KLUBY KRUSZINKO 03.02.06, 20:24
          Do Koleżanki Kruszinki:

          Nawinie jest wierzyć, że ktoś za Ciebie zmieni świat, w którym żyjesz. A tak
          właśnie wydajesz się uważać, pisząc, że tylko politycy są w stanie go zmieniać
          i że to oni ponoszą za wszystko odpowiedzialność. Jakże prosta wizja świata i
          jakże wygodna - zwalniająca zupełnie z odpowiedzialności za to, co się robi i
          pisze. Proponuję zatem pójść jeszcze dalej i zafundować sobie jakąś równie
          intelelktualnie atrakcyjną deterministyczną wymówkę.
          Ponadto, polecam ponowną lekturę mojego postu, bo nigdzie nie napisałem, że
          obecnie w Polsce nie ma konkurencji na rynku usług prawniczych. Wręcz
          przeciwnie - po nowelizacji Prawa o adwokaturze i o radcach prawnych,
          konkurencji uchylono drzwi.
          Nie wiem gdzie w Twoim poście zawarta została ironia ? Ja w nim dostrzegłem
          tylko cynizm, od którego teraz się dystansujesz. Jeszcze trochę i dowiedziałbym
          się, że celem Twojej wypowiedzi była duchowa przemiana polskiej adwokatury.
          Pytasz się czy uważam, że w Polsce panuje modelowa demokracja. Nie, nie uważam
          tak. Ale nie ma jej m.in. dlatego, że wiele osób, które z racji swojej pozycji
          społecznej i wykształcenia powinny ją umacniać, a przynajmniej nie psuć,
          podziela Twój sposób myślenia. A jaki koń jest, każdy widzi.
          Co do Twojej kariery za 10 tys. euro. Cieszę się, że świetnie Ci się powodzi
          zagranicą. I cieszę się, że właśnie zagranicą, a nie w Polsce. Karierowiczów
          nastawionych tylko na kasę u nas ci dostatek.
          Pozwól zatem, że pozostanę nadal przy swoim zdaniu, że razem nam nie po drodze,
          mimo, iż wykonujemy ten sam zawód, i zdawałoby się, powinniśmy kierować się tą
          samą etyką - niekoniecznie chrześcijańską, po prostu etyką opartą na zwykłej
          PRZYZWOITOŚCI.

          pozdrawiam

          Kat-on

          P.S. Moja odpowiedź na Twój post też była pisana, jak to określasz, "na
          spokojnie" i też z perspektywy dużego doświadczenia, bynajmniej nie nabytego w
          kancelarii Kogucik i Spółka.
          • Gość: aplikant Re: POMYLIŁAŚ KLUBY KRUSZINKO IP: *.dip.t-dialin.net 04.02.06, 16:40
            Wlasciwie inny temat zainspirowal mnie do napisania postu.
            Bylem biedny i nie mialem koneksji.Dostalem sie na aplikacje adwokacka bez
            koneksji zdajac wysmienicie egzamin.
            Udalo mi sie zostac adwokatem przed "trzydziecha", ktora bede hucznie obchodzil
            za niedlugo.

            verba docent, exempla trahunt
        • Gość: prawniczka Re: Prawniczka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.06, 13:12
          Chciałam Ci odpowiedzieć mądrze i błyskotliwie, ale niezrozumiałbyś. Gdybym zaś
          odpowiedziała ci tak, abyś zrozumiał musiałabym zniżyć się do twojego poziomu,
          który jest tak niski, że Rów Mariański to przy nim mały dołek. Co do Twojej
          propozycji, to pomyliłeś fora - nadaje się ona raczej na seksczat a nie tutaj,
          więc daruj sobie.
      • Gość: chichi Prawniczka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 13:55
        Prawniczko droga, nie zmuszaj mnie abym udowodnił ci na forum że nie jesteś
        prawniczką. A jak już musisz to podaj specjalizację.
        • Gość: prawniczka Re: Prawniczka! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 14:43
          nie muszę ci niczego udowadniać, ale jestem prawniczką. od kilku lat pracuję
          dla różnych firm na stanowisku prawnika. sądzę, że to ty nie jesteś prawnikiem,
          nie jesteś więc w stanie wygrać ze mną w merytorycznej konfrontacji.
      • Gość: chichi Prawniczka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 15:19
        pfff... :-)
        • Gość: prawniczka Re: Prawniczka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 15:23
          "pfff... :-)"

          wiedziałam, że nie stać cię na merytoryczną dyskusję, dlatego kończę ten wątek.
          żegnam.
      • Gość: chichi Prawniczka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 15:20
        Nieładnie, kłamczuszka...
      • Gość: chichi Prawniczka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 15:24
        Nawet nie trzeba cię odpytywać merytorycznie. Sam sposób formułowania myśli cię
        demaskuje... Ale przyznać można że wyszczekana to ty jesteś.
        • Gość: prawniczka Re: Prawniczka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 15:26
          "Nawet nie trzeba cię odpytywać merytorycznie. Sam sposób formułowania myśli cię
          demaskuje..."

          I tu się mylisz, nie tylko tu zresztą, ale koniec - cała ta nasza wymiana zdań
          nie miała i nie ma sensu.
          • kat-on Re: Prawniczka 07.02.06, 16:36
            Taaaak-co do braku sensu-pełna zgoda :P My tu o poważnych sprawach, a Wy sobie
            romansujecie :P
            • nonlegal Abstrahujac... 07.02.06, 17:30
              ... od dotychczasowej Waszej dyskusji i wymiany opinii niepokoi mnie,
              jako potencjalnego klienta, mizerny poziom Waszego pisania. Polowa
              respondentow nie potrafi jasno sformulowac swoich opinii. Nawet tych
              glupich.

              Z poprawnoscia jezyka polskiego tez jest nie najlepiej. Prawnik powiniem
              umiec poprawnie pisac :). Mysli swoje wyrazacie niechlujnie i byle jak.
              Slowa plyna rzeka ale w wiekszosci sens kapie kroplami. Rwiecie zdania
              niezdrowo przypominajac stosunek przerywany :).

              Klocicie sie i zaperzacie tez niepoprawnie :). W najwiekszym wybuchu
              oburzenia nie powinno byc wiecej niz trzy wykrzykniki !!! Pozostale
              juz nie wzmacniaja wyrazonej ekspresji i sa zbyteczne. To samo dotyczy
              znaku zapytania.

              Wiekszosc z Was prawdopodobnie nie slyszala o akapitach. Rzadko je
              stosujecie. Wasze dywagacje ciezko sie czyta. Ciagna sie tak jak
              niepokrojony makaron wloski.

              Martwi mnie to lekko, poniewaz za dwa lata wracam do kraju i na pewno
              bede potrzebowal opieki i porady prawnej. Czytajac Was zastanawiam
              sie czy taka kompetentna, profesjonalna i jasnoformulujaca zdania
              opieke prawna znajde.

              Lekko zaniepokojony pozdrowieniam,
              nl.
              • kat-on Re: Abstrahujac... 07.02.06, 17:55
                Ja za to proponowałbym zapoznać się z zasadami interpunkcji, bo z tym u Ciebie
                nie jest najlepiej :P To też mnie trochę niepokoi, wszak każdy Polak miejsce
                znaków interpunkcyjnych znać powinien...
      • Gość: chichi Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 12:28
        Przychylam się do opinii >nonlegal<, że prawnicy, a zwłaszcza oni powinni
        biegle się posługiwać jęz. ojczystym, ale obowiązkowo w pracy, bo paplanie na
        forum uznać należy za formę mowy potocznej, która, choć bezdyskusyjnie świadczy
        o rozmówcy, siłą rzeczy dystansuje się do profesjonalnych analiz i wywodów.
        Jednak nie zapominajmy o publikacji tyg. NIE, w którym opisano przypadek sędzi,
        która w uzasadnieniu wyroku popełniła ponad 200 błędów ortograficznych,
        interpunkcyjnych i stylistycznych CHACHA... :-D Poza tym nie wsz. obecni na
        forum to prawnicy, np. "prawniczka" ;-)
      • Gość: chichi Na WPiA UW ponad 66% studentów płaci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 12:53
        BZDURA. Na resorach... Skąd te dane!!!
      • Gość: chichi A wiecie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.06, 15:50
        A wiecie czym się różni adwokat od wiadra z gównem?
      • Gość: chichi A wiecie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.06, 15:51
        - Wiadrem :-)
      • Gość: umi Re: Kłopoty aplikantów adwokackich IP: 213.17.174.* 17.02.06, 22:12
        jeszcze studjuje ale zastanawiamsie czy warto dotrwac do mgr a moze lepiej
        emigrowac tam bynajmniej jako przecietny pseudo-obywatel nie musisz sie martwic
        jak dotrwac do konca miesiaca ....-....bo aplikacji to hyba nie zrobie rodzice
        biedni dziadek piekarz a mi sie prawa zachcialo ;(
      • nancy_callahan Re: Kłopoty aplikantów adwokackich 18.05.06, 16:31
        Nie mam siły czytać tych wszystkich wypowiedzi, już w okolicach 5, gdzie
        zaczynają się nagonki i przepychanki pomiędzy zawodami wymiękam.
        W pierwszej kolejności ustosunkuję się do kwestii aplikacji sądowej znanej mi z
        autopsji. Bzdury o znajomościach, rodzinkach i innych temu podobnych produkują
        z całą pewnością beztalencia, którym się na egzaminach wstępnych nie powiodło.
        Mam dziesiątki przykładów na kompletnie pozbawionych koneksji ludzi, którzy na
        tę aplikację sie dostają, kończą ją, świetnie sobie radzą i ... zostają
        bezrobotnymi magistrami prawa z egzaminem sędziowskim (ale to już zupełnie
        odrębna kwestia i poza tematem, choć może na fali ogólnej krytyki i
        niezadowolenia z szans na start zawodowy w tym czy innym zawodzie prawniczym
        warto zasygnalizować spodziewane we wrześniu rozstrzygnięcie przez TK kwestii
        konstytucyjności asesury i związanych z nim perspektyw aktualnych aplikatnów
        sądowych).
        W kwestii aplikantów adwokackich - takiej sytuacji należało się spodziewać, że
        przy takim naborze kandydatów na patronów zabraknie - jak rozwiązać tę kwestię
        powinno być zmartwieniem ustawodawcy, który jak wiemy zbyt skory do zmartwień
        nie jest.
        Tak czy inaczej kompletnie niezrozumiała jest dla mnie ogólnospołeczna nagonka
        na przedstawiciel zawodów prawniczych, którzy w medialnym przekazie jawią się
        jako bezduszni, przekupni, skorumpowani i na dodatek niedouczeni ciemiężyciele
        przeciętnego obywatela.
        Spójrzcie, szanowni obywatele, na ich sytuację z innego punktu widzenia - lat
        ciężkiej nauki, w większości przypadków naprawdę rzetelnej wiedzy i faktu, iż
        funkcjonują w ramach istniejącego porządku prawnego i nie mogą posługiwać się
        środkami przez prawo nie przewidzianymi, a co za tym idzie decyzje sądu
        ograniczone są możliwościami procesowymi oraz stanem uregulowań
        materialnoprawnych - ludzie to nie Hameryka, gdzie królują precedensy i zasady
        słusznosci i społecznej sprawiedliwości (która jak wiadomo dla każdego oznacza
        nic więcej jak tylko jego rację).
        Niezrozumienie warunków pracy prawników wynika z resztą w większości przypadków
        z braku takowej woli, kiedy widzę jak sąd po raz 55 tłumaczy stronie (osobie
        np. z wyższym wykształceniem i sprawiającej wrażenie ogólnie rozgarnietej, a
        przynajmniej wysoko zapienionej), iż na przykład taka czy inna czyność jest
        niedopuszczalna i spotyka się tylko z tepym stwierdzeniem - ale ja tak chcę, a
        jak nie to pobiegnę do prasy i was obsmaruję.
        Ach! Nie mam już siły, idę uzasadnienie pisać.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka