Dodaj do ulubionych

Od czego zacząć przygodę w branży IT?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.11, 22:54

Dodam na wstępie, że jestem osobą po kierunku ekonomicznym... zainteresowałem się informatyką przez mojego znajomego, który jest administratorem sieci komputerowej w pewnej fundacji. Lubię grzebać coś w komputerach. Zaczęło się od zainteresowania overclockingiem, podzespołami komputerowymi aż doszedłem do "zabawy" z linuxem. Póki co moja znajomość opiera się na teoriach. A chciałbym zacząć programować, tylko w czym najlepiej? Myślałem o programowaniu gier (marzenie praca w CD Project :) ). Ale mam prawie 27 lat żadnego doświadczenia w IT, jedynie jako windykator i analityk finansowy. Mój promotor powiedział przed napisaniem pracy magisterskiej, że mam typowy umysł ścisły, bo umiem wdrożyć się w temat bardzo głęboko, a moje ulubione pytanie i nauczanie to "Jak to wszystko działa" Nie wiem tylko czy mój wiek nie jest przeszkodą? :(
Obserwuj wątek
    • Gość: xxx Re: Od czego zacząć przygodę w branży IT? IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.11, 00:22
      Wiek nie jest przeszkoda, zwlaszcza jak chcesz programowac, tu spokojnie mozesz pisac w domu, i potem startowac z gotowymi projektami do potencjalnych pracodawcow lub rozwijac cos swojego. Co do administratorki, gdybys chcial pojsc w tym kierunku, to polecam startowanie do hipermarketow. Placa haniebnie, ale maja male wymagania i mozna poznac ciekawe technologie. Zreszta zawsze mozesz zaczac jako operator, help-desk czy cos w tym stylu, sa firmy ktore inwestuja w zielonych studentow. Swoja droga bylem niewiele mlodszy od ciebie, jak zaczalem prace w IT i to w duzo gorszych czasah, gdy jeszcze niekt nie snil o wstepowaniu do UE, i dalo sie:) Ta branza jako jedna z niewielu promuje osoby ktore wykazuja sie wiedza i umiejetnosciami, a nie papierkami i znajomosciami, wiec dasz rade.
      • Gość: 27latek Re: Od czego zacząć przygodę w branży IT? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.11, 00:45
        Czyli bez żadnego doświadczenia mogę śmiało wysyłać CV do ofert np. jako help desk? Chce pracować z komputerami i nowymi technologiami bo to stało się moją wielką pasją obok ekonomii. A co do programowania. Ostatnio miałem "próby" w LO pisząc w Pascalu ale z wiedzy już nic nie zostało. W czym najlepiej się nauczyć? C++, C#, Java, strukturalnie C a może skryptowe pisanie stron HTML 5 + PHP + AJAX ?
        • Gość: xxx Re: Od czego zacząć przygodę w branży IT? IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.11, 10:09
          @27latek - jasne, ze mozesz, gdzies trzeba to doswiadczenie zdobyc, nikt nie wchodzi na rynek pracy majac 25 lat i 10 lat doswiadczenia w IT, kazdy zaczyna, placi frycowe, lata po userach a potem idzie dalej. PHP i cala reszte odpusc sobie, ludzi od tego jest jak mrowkow, podstawowa znajomosc sie przyda jesli bedziesz robil cokolwiek w technologiach webowych, chocby adminka serwerami www i middleware, ale pisanie w tym to kiepski kawalek chleba. Bierz sie za programowanie obiektowe, to jeszcze ma pare lat przed soba;) albo postaw w domu linuxa, naucz sie go jak mozesz najlepiej i zabierz sie za multikombo sed + awk + perl + ruby (on rails) i glodny chodzic nie bedziesz.
          • Gość: back-to-root Re: Od czego zacząć przygodę w branży IT? IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.11, 22:14
            Nikt nie wchodzi na rynek mając lat 25, bo w dużym mieście rozgarnięci studenci kierunków o specjalnościach informatycznych pracują najdalej na 3. roku studiów. ;-) Jak przychodzi gość po studiach, który nigdzie nie pracował, to od razu podejrzewam, że jest "trefny". Osobiście znam ludzi, którzy zaczęli pracę od razu na 1. roku studiów, bo już wtedy byli niezłymi specjalistami, a kończąc studia (o ile im się to udało;)) byli np. starszymi specjalistami czy liderami zespołów.

            W przypadku naszego pytającego - skoro ma wykształcenie ekonomiczne, postawiłbym na styk biznesu z IT. A więc może trochę JEE, baz danych, może hurtowni danych lub jakichś rozwiązań dla biznesu od MS. Koszt czasowy wejścia w programowanie na sensowny poziom to jest kilka lat orki. W tym wieku chyba szkoda czasu, lepiej mieć szerszą ale płytszą wiedzę i np. pójść w zarządzanie projektami IT czy analizę biznesową. Kodowaniem zajmą się studenci. ;)

            Oczywiście na początku trzeba trochę obycia narzędziowego, Linux i języki skryptowe oraz np. Win Server, wirtualizacja - warto się tym pobawić. Można też przejść na rosnący jak na drożdżach rynek urządzeń mobilnych, np. spróbować pisać jakieś aplikacyjki na Androida.

            back-to-root.blogspot.com
            • Gość: 27latek Właśnie nad tym się zastanawiałem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.11, 10:39
              Połączenie IT z biznesem. Myślałem o systemach ERP, EPM... kolega po moim kierunku właśnie pracuje we wdrażaniu Oracle Business, bo poszedł najpierw na praktyki a potem Go zatrudnili, dzięki świetnemu angielskiemu i przeszedł wiele szkoleń i teraz zna moduły od podszewki. A był wcześniej anty-informatyczny ;) No ale ja znam angielski ale niestety nie biegle. Czyli hurtownie baz danych, UML itp.?
            • neure Re: Od czego zacząć przygodę w branży IT? 25.06.11, 08:48
              Gość portalu: back-to-root napisał(a):


              > Jak przychodzi gość po studiach, który nigdzie nie pracował, to od razu
              > podejrzewam, że jest "trefny".

              w gazetach, w radiu, w telewizji, gdy piszą, mówią o poszukiwaniu pracy bardzo
              prawdopodobne, że pojawi sie zdanie: "pracodawcy źle patrza na ludzi bez doświadczenia".
              Ja wiedziałem, i wiem, że jest to polecenie, skierowane do pracodawców,
              nakazujące jak patrzeć na ludzi bez doświadczenia. Już od dłuższego czasu nie czytam
              tego typu artykułów, poradników. Nie lubię wiedzieć jak się na mnie patrzy. Czuję się
              wtedy jakby paranoikiem.
              Do niedawna (gdy czytałem tego typu artykuły, o tym jak poszukiwac pracy, itd) w nakazach
              skierowanych do pracodawców uzywano efemizmów: "źle patrzą na ludiz bez doświadczenia",
              itp. Ale "trefny" ? coż - wszystko DOSŁOWNIEJE, dziennikarstwo schodzi na psy. I pracodactwo także schodzi na psy.
    • allerune Re: Od czego zacząć przygodę w branży IT? 26.05.11, 11:24
      > ogramować, tylko w czym najlepiej? Myślałem o programowaniu gier (marzenie prac
      > a w CD Project :) ). Ale mam prawie 27 lat

      chłopie, masz podobne marzenia, jak większość z nas gdy była w wieku 12-15 lat :D dorośnij :] ja poszedłem na informatykę z taką myślą, że może gry będę robił, jak zacząłem programować to bańka prysła i uznałem to za najnudniejsze zajęcie na świecie :D

      druga rzecz, gry to jedna z trudniejszych dziedzin programowania, króluje tam C++, zatrudniani są młodzi geniusze, raczej nie ma szans, żebyś ich dogonił...

      za to programistą C# możesz zostać niezłym, przy odrobinie wysiłku oczywiście....
    • Gość: informatyk c++ A po co Ci ta informatyka? Zostań przy Ekonomii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.11, 11:48
      Pewnie Ci informatyka potrzebna CI do tego bo teraz taka popularna się stała? Bo w mediach bębnią, że znając się na wszystkim w IT będziesz milionerem? ;)
      Nic bardziej mylnego. Zapytam się Ciebie czy będzie Cię rajcowało siedzenie od rana do wieczora przy komputerze? Skończyłeś ekonomię, masz doświadczenie, więc drąż to co skończyłeś. Po co tracić czas na coś nowego? Halo pobudka, żyjemy w Polsce tu po 30tce gość bez doświadczenia jest na rynku pracy nikim. No chyba, że stworzy firmę a to następne wyrzeczenia po nauce trudnych języków programowania.
      I teraz najważniejsze, spotkałem pewnego programistę. Tworzy interfejsy, aplikacje w pewnym towarzystwie ubezpieczeniowym. Zarobki ma niezłe ale kończy studia... ekonomiczne. Jak mi skwitował, woli iść w finanse niż w IT, gdzie teraz wiele specjalizacji zarobkowo się ścieśnia. Co raz mniejsze są różnice. Kiedyś informatyk to był ktoś, nie był to łatwy kawałek chleba. A teraz Linuxa nawet Pani Basia z pod lady potrafi używać bo wszystko zmierza w kierunku user friendly. Specjalistów potrzeba teraz tylko najwyższej klasy to Oni zarobią max... 12 tys. zł brutto.

      I jeszcze jedno... szkoda zdrowia nad siedzeniem przy komputerze i dłubaniu w kodzie. Mówi Ci to stary wyga, który ma problemy z oczami, z nadgarstkiem oraz z nogą, która boli mnie od pewnego czasu przez ciągłe siedzenie przed komputerem ;)
      Decyzja należy do Ciebie... na Twoim miejscu bym robił certyfikaty, egzaminy na doradcę inwestycyjnego, analityka, brokera ubezpieczeniowego czy też maklera :) Ciekawsze zajęcie :)
    • Gość: zz Re: Od czego zacząć przygodę w branży IT? IP: *.play-internet.pl 29.05.11, 10:02
      Powiedziałbym, że z jednej strony bycie administratorem a z drugiej branie udziału w tworzeniu oprogramowania to trochę oddzielne światy. Tutaj mamy deklarację, że chodzi o programowanie. Myślę, że dobrym wejściem od zaraz w coś takiego może być praca testera, najlepiej z wykorzystaniem wiedzy biznesowej z branży zastosowań tworzonego oprogramowania. Wtedy można na boku dokształcać się do zajęcia bardziej docelowego, a na bieżąco widzieć, jak to wszystko przebiega w praktyce na serio, mieć do czynienia z efektami pracy programistów, analityków (w tym kontekście jako osób zbierających i systematyzujących wymagania) itd. Oczywiście istotne jest przy tym trafienie do firmy, gdzie nie będzie się na zawsze zaszufladkowanym i gdzie jest miejsce na zmianę roli i rozwój. To np. mogą być większe firmy z pewnym luzem finansowym robiące większe projekty. Jeśli z czasem wyjdzie, że programowanie to jednak nie jest to, wtedy pozostaje także droga analityka lub odkrycie powołania do zarządzania. :)
    • Gość: art Re: Od czego zacząć przygodę w branży IT? IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.11, 13:45
      >Nie wiem tylko czy mój wiek nie jest przeszkodą? :(

      Ja zaczynam studia w wieku 40 lat, bo wcześniej stan zdrowia mi na to nie pozwalał. Lepiej późno niż wcale.

      >Za stary jesteś na takie rzeczy. Przez rok lub dwa nie nauczysz się poważnego C++.

      Superprogramistą raczej już nie będę, ale podstawy niezbędne do niezłej pracy np. na bazach danych na pewno będę miał i zarobki nie najwyższe, ale na pewno już całkiem niezłe.
      Nie każdy musi pracować w Microsofcie.
      Jak słyszę takie teksty przestaję się dziwić, że po dwudziestu latach przerwy w nauce jestem najlepszy na roku z matmy, a jest bardzo ważna, bo pokazuje, czy ktoś w ogóle nadaje się na informatyka. Na roku jest inny "senior" i jest najlepszy na przedmiotach informatycznych.
      Co tu ma wiek do rzeczy? Jak ktoś się chce czegoś nauczyć to nie ma z tym żadnego problemu.
      Jak gadasz takie rzeczy to znaczy, że Ty i Twoi znajomi uczysz się bardzo wolno, a to nie musi dotyczyć innych i rzeczywiście masz słabsze szanse.
      Jak się ktoś zastanawia, czy w ogóle coś warto robić, bo są małe szanse, to stoi w miejscu, albo się cofa. A co szkodzi spróbować? Najwyżej się nie uda, ale szanse są o niebo większe niż, gdy się nie spróbuje. Więcej optymizmu.
      Myślę, że pracodawcy przy naborze w każdej branży ogromną wagę przywiązują nie do wieku, ani nawet doświadczenia, lecz podejścia do przyszłej pracy i charakteru. Jak poznają, że warto w niego inwestować, to wystarczy, że zna się podstawy, a wiedzę uzupełnią z chęcią sami na odpowiednich szkoleniach i przede wszystkim przez umożliwienie nabycia praktyki.
      • allerune Re: Od czego zacząć przygodę w branży IT? 29.05.11, 20:51
        > Myślę, że pracodawcy przy naborze w każdej branży ogromną wagę przywiązują nie
        > do wieku, ani nawet doświadczenia, lecz podejścia do przyszłej pracy i charakte
        > ru.

        Podejście do pracy i charakter są funkcją wieku. Im ktoś jest młodszy i mniej doświadczony, tym ciężej będzie zapieprzał za marne grosze. Każdy kto ma odrobinę poczucia własnej wartości wyśmieje managiera, który mu każe wykonywać punkty dorocznego "indywidualnego planu rozwoju", albo coś równie niedorzecznego (tzw. corporate bullshit). Dlatego starszych ludzi - bardziej doświadczonych, na pewne stanowiska się po prostu nie bierze.

        PS. Mimo wszystko zdarzają się takie przypadki, sam pamiętam jeden. pewien starszy gość, koło 50 bym mu dał, chyba były naukowiec, przyszedł i zaczął pracę z absolwentami, jako programista C++. Był jednym z pierwszych w firmie, z którymi po 3 miesiącach nie przedłużono umowy, zupełnie nie łapał kultury korporacji, był jak zagubione dziecko.
        • Gość: 27latek Szczerze? Nie chce mi się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.11, 08:27
          Szczególnie pierwszy rok studiów informatyki tak jak prawa przykładowo na Polibudzie, jest bezsensowny. Uczą raczej nie przydatnych rzeczy. Dopiero coś ciekawego i przydatnego zaczyna się na II semestrze, 2-giego roku. Nie wiem, jeszcze to przemyśle jak z finansami stoję. Przeanalizuje czy warto się "męczyć" po to by zostać programistą czy rozwijać się w tym co skończyłem obecne studia. Z jednej strony zdobycie świetnych umiejętności z informatyki, gwarantuje, że wszędzie sobie poradzę ale z drugiej czy tak na prawdę mam siłę dniami nocami siedzieć przed komputerem. Jak przeczytałem o chorobach zawodowych temat wyżej to się lekko przerażam... ;)
          • Gość: IT Re: Szczerze? Nie chce mi się... IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.11, 12:09
            Dniami i nocami przed komputerem będziesz siedzieć także w innych zawodach (np. biurowych, zwłaszcza jak szef będzie dawał Tobie w pracy "bezpłatne wieczory i weekendy").

            Możesz dniami i wieczorami zasuwać na budowie - wtedy będziesz narzekał na pracę fizyczną i zmęczenie. Choroby zawodowe też będą występowały, ale trochę inne.

            Praca w IT (programowanie) to jazda po bandzie, nawalanie na akord, kodowanie jak się da (szybko, dobrze i tanio). Często jest się tylko 'code monkey', ale pojawiają się sytuacje, w których należy wykazać się talentem, doświadczeniem czy spojrzeniem na problem.

            Praca w IT jest jak praca lekarza - jeśli regularnie nie rozwijasz się, to w ciągu np. 1-3 lat wypadasz z obiegu albo mozesz liczyć co najwyżej na pensję za którą tylko wyżyjesz w większym mieście.

            >> Przeanalizuje czy warto się "męczyć" po to by zostać programistą czy rozwijać
            >> się w tym co skończyłem obecne studia.

            >> Z jednej strony zdobycie świetnych umiejętności z informatyki, gwarantuje,
            >> że wszędzie sobie poradzę ale z drugiej czy tak na prawdę mam siłę dniami nocami
            >> siedzieć przed komputerem.

            Po pierwsze, kasy nie dostaje się tylko za to, że w CV napisane jest że jesteś programistą. Programista jest rzemieślnikiem - jak jest dobry, to zarobi. Jeśli jest kiepski lub przeciętny, to się napracuje i będzie miał zwykłą, przeciętną pensję.

            Po drugie, wydaje mi się, że z takim nastawieniem nie poradzisz sobie tak łatwo.
            Programistów jest jak psów, a polski rynek jest tragiczny (w każdym razie nie taki jak kilka lat temu kończyłem studia).

            Ja też byłem w czołówce na studiach (obrona technika, inż i mgr na ocenę "A"), ale życie życiem. Dyplom albo dobre chęci można sobie powiesić jedynie na ścianie.

            Nie czytałem całego wątku, ale jeśli siedzisz w finansach i jesteś dobry w programowaniu, napisz coś na boku (aplikację, serwis WWW). Zobaczysz co to znaczy być programistą, ile Tobie jeszcze brakuje, czego musisz się nauczyć (Będzie tego sporo. Nawet doświadczeni developerzy wymienią Tobie listę rzeczy, których chcą lub muszą się nauczyć).
            Zobaczysz jak wygląda programowanie w praktyce, a może siedząc w finansach połączysz pracę z IT i przejdziesz na swoje...

            Nie odradzam Tobie zostanie programistą, ale ten zawód podlega normalnym prawom rynkowym w Polsce: dzisiaj nie wystarczy być dobrym, trzeba być najlepszym. Wtedy wszystko idzie łatwo, z palcem w d...

            Jeśli nie chcesz się męczyć, zostań handlowcem. Trochę się jednak pomęczysz (szukanie klientów, rozmowy tel.), ale jeśli zarobki bedą adekwatne do osiąganych wyników, to może warto pomyśleć o zawodzie sprzedawcy/handlowca.
            • Gość: IT Re: Szczerze? Nie chce mi się... IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.11, 12:15
              @27latek

              Jeszcze jedna uwaga. Z tego co widzę (ale moze się mylę), z miejszym doświadczeniem to można dostać pracę programując np. w PHP. Wiele agencyjek bierze takich ludzi tylko z jednego powodu - są tani (kasa często wystarczy jedynie na życie w dużym mieście i nic poza tym).

              Większe firmy, szukające programistó mobilnych albo w Java/J2EE, szukają zazwyczaj osób z konkretnym doświadczeniem i umiejętnościami.
              Taki praocwnik nie ma się bawić w pracy czy rozwijać tylko usiąść przed kompem i ostro dziergać...
        • Gość: C# No tak dziwak bo chce się rozwijać... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.11, 22:21
          Jakże to w Polsce dziwne a w krajach zachodnich dziwne... takie wypowiedzi pokazują, że społeczność Nasza jest 100 lat za murzynami. System wbił Wam do głowy, że uczyć się trzeba tylko do 25 roku życia a potem tylko praca...
          Mój znajomy zainteresował się informatyką w wieku 31 lat, zrobił inżynierskie studia i dziś mając 35 lat jest czołowym programistą w jednej znanej firmie IT. Taki ogromny skok zrobił w cztery lata. Człowiek znajduje czasem talent po wielu latach szukania i błądzenia w życiu.
          • jakubiab Re: No tak dziwak bo chce się rozwijać... 22.06.11, 18:09
            > zują, że społeczność Nasza jest 100 lat za murzynami. System wbił Wam do głowy,
            > że uczyć się trzeba tylko do 25 roku życia a potem tylko praca...

            Dobra praca to też nauka. Albo nawet przede wszystkim nauka i to w lepszym wydaniu niż np. studia.
            Jednak przyznaję się do tego że system wbił mi to do głowy że studiować, albo raczej zaczynać od zera trzeba najwyżej do 30tki. Jak widzę kogoś kto aplikuje na stanowisko nie wymagające doświadczenia i ma powyżej 40 to krzywo patrzę. No bo co gościu robił przez ostatnie 20 lat? Błądził? OK, więc zna się na błądzeniu ;)
            • Gość: C# Błądzenie to ludzka cecha i rzecz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.11, 17:46
              Błądzenie to ludzka cecha i rzecz. Bez niej byśmy nie osiągnęli to co osiągnęliśmy. Młody umysł to umysł, który ciągle przyswaja nową wiedzę. Niestety widzę to już u 30latków, że poddają się, nie mają ochoty podwyższać swoich umiejętności bo uważają, że już nie przeskoczą tego co mogli przeskoczyć 10 lat temu lecz tego nie uczynili ze względów np. lenistwa, braku środków. Moja kobieta poszła na studia prawnicze jako drugi kierunek mając 23 lata, razem z Nią też studiują osoby koło 40stki, które mają pomysł co robić po tych studiach. A studia prawnicze i medyczne to jedne z najcięższych studiów. Można tylko trzeba chcieć i wiedzieć jak tą wiedzę wykorzystać.
              • jakubiab Re: Błądzenie to ludzka cecha i rzecz... 24.06.11, 22:53
                Nie zgadzam się ze stawianiem znaku równości między nauką i studiami. Człowiek uczy się przez całe życie, ale przecież nie może całe życie studiować.
                Poddawanie się w wieku 30 lat - czy to znaczy rezygnacja z kursów/szkoleń/studiów?
                Jeśli tak to całym sercem jestem za taką rezygnacją, poza przypadkami kiedy dokładnie wiadomo co można z takich studiów/szkoleń wynieść i gdzie tego potem użyć.

                Nie wiem co to za 40latkowie na studiach prawniczych, ale przypuszczam że należą do grupy 'dokładnie wiem co i po co robię' a nie do grupy 'a może byłoby fajnie zostać prawnikiem'.
    • Gość: art Re: Od czego zacząć przygodę w branży IT? IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.11, 01:22
      Już pisałem, że dopiero teraz z czterdziestką na karku zacząłem studia informatyczne i właśnie okazało się, że moja najgorsza ocena z wszystkich przedmiotów na pierwszym roku to 4 i z semestru na semestr jest coraz lepiej, a nie jest to szkoła "wyższa" jedynie z nazwy, na której liczy się jedynie opłata czesnego lecz renomowany uniwerek (niestety jeszcze nie polibuda). Więc wiekiem tak się nie przejmujcie.
      • Gość: zz Re: Od czego zacząć przygodę w branży IT? IP: *.play-internet.pl 22.06.11, 18:52
        > Więc wiekiem tak się nie przejmujcie.

        Oczywiście w okolicach czterdziestki jeszcze daleko do demencji starczej. Niestety wiekiem może się przejąć potencjalny pracodawca, bo np. okaże się, że szef zespołu nawet nie ma trzydziestki i uzna, że z takim zgredem nie będzie się umiał dogadać. Oczywiście niektórych to nie dotyczy, bo będą wykorzystywać nowe umiejętności jako "dobudówkę" do swojego dotychczasowego zajęcia, albo są przedsiębiorczy i sami sobie zorganizują biznes.
        • Gość: C# A to oznacza, że szef nie nadaje się na funkcję... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.11, 17:49
          ... funkcję szefa. To jest właśnie to co mnie boli w systemie polskim. Patrzenie w metrykę, ile kto ma lat a nie ile kto potrafi. Przecież ten młody szef też będzie miał 40 lat za jakiś czas i niech sobie pomyśli co wtedy On by zrobił. Bierzmy przykład z Niemiec, Holandii, Francji, Szwecji czy Szwajcarii, że zasoby ludzkie są wykorzystywane maksimum bez względu na wiek.
            • jakubiab Re: A to oznacza, że szef nie nadaje się na funkc 24.06.11, 23:10
              Gość portalu: xgda napisał(a):

              > ale on jest z zawodu dyrektorem ;)

              Do niedawna też śmiałem się z czegoś podobnego. Jednak ostatnio w książce o teorii przywództwa wyczytałem że od osób zarządzających wyższego szczebla oczekuje się tego samego niezależnie od branży.
              A czego takiego się oczekuje? Otóż tego że takie osoby mają przede wszystkim wykorzystywać potencjał ludzki i odpowiednio go kierunkować. Zaś w przypadku kierowaniem zespołem kierowników większą rolę odgrywają ogólnie rzecz biorąc umiejętności miękkie niż umiejętności techniczne z danej branży.

              Więc myślę że ten 'zawód dyrektor' nie jest jednak takim irracjonalnym zawodem.
    • Gość: :):) Studia informatyczne trzeba mieć... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.11, 22:58
      I to nie żadna ironia. Studiowałem na informatyce gospodarczej z takim kolesiem co był totalnym mózgiem. Sam się zastanawiałem co On robi na tym kierunku zamiast siedzieć na Polibudzie na informatyce zwykłej. Ale chciał informatykę połączyć z ekonomia, ok. Dodatkowo nadrabiał wszystko swoją pracowitością, czasem gdy rano się włączało GG to pisał, że jeszcze siedzi nad programem czy projektem a siedział całą noc. Zrobił dodatkową kursy i certyfikat MCiTP Microsoftu a potem zainteresował się SharePointem i po kolei robił certyfikaty Microsoftu. Po inżynierskich studiach wyjechał do Wrocławia bo dostał bardzo dobry etat z jednej największej tam korporacji IT (pewnie każdy się domyśla jaka ;) ) Ale dostał prykaskę, że jeśli myśli dalszym rozwoju w korporacji to same certy mu nie wystarczą i musi iść na informatykę na Polibudzie Wrocławskiej. Udało mu się załatwić magisterskie dwuletnie i właśnie kończy. Bądźmy szczerzy, jak chcemy w IT robić karierę to niestety trzeba zrobić informatykę i tow dobrej szkole. Niestety patrzą co się skończyło... szczególności w kadrza zarządzającej...
    • studentka.8888 Re: Od czego zacząć przygodę w branży IT? 27.03.12, 18:35
      Absolutnie wiek nie jest przeszkodą, aby się kształcić. Myślę, że dobrym rozwiązaniem mogłyby być dla Ciebie studia zaoczne informatyczne. Mógłbyś zgłębiać wiedzę z dziedziny, którą chcesz lepiej poznać. W Wyższej Szkole Technologii Informatycznych w Warszawie są studia informatyczne inżynierskie i są ciekawe specjalności m.in. Grafika Komputerowa i DTP, która napewno by Ci się przydała ze względu na to, że chcesz programować, a z tego co wiem to jest na tym kierunku właśnie programowanie aplikacji graficznych. Powodzenia :)
    • Gość: art Re: Od czego zacząć przygodę w branży IT? IP: 153.19.5.* 01.04.12, 17:22
      >No bo co dalej ze sobą zrobić skoro na programistę będzie się już za starym

      Nie liczy się wiek lecz jakość. Profesjonalny pracodawcq doświadczonego 60-latka rozwijającego swoją wiedzę na bieżąco schowa wręcz do sejfu swojej firmy i za wszelką cenę będzie go go zachęcał (np. finansowo). "Fachowca" w wieku 20-30 lat z bardzo małym doświadczeniem i wiedzą jedynie ze studiów już na rozmowie kwaalifikacyjnej wywali do śmietnika.
      Wielu mądrali piszących takie teksty o wieku jest jeszcze za młodych by to (intelektualnie) zrozumieć. Ale jak w szkole mają dużo czasu, aby nadrobić zaległości w wiedzy...
    • informatyk31 Re: Od czego zacząć przygodę w branży IT? 04.04.12, 23:12
      Właśnie dobre pytanie ja z kolei jestem kaowcem ale posiadam parę stroniczek, które są niczego sobie ale wiele wiedzy mi jeszcze brakuje i tak się zastanawiam. Czy warto wybrać się na studia informatyczne skoro jako samouk już tyle się nauczyłem, że mógłbym nie jednemu znajomemu informatykowi tłumaczyć zagadnienia z dziedziny administrowania forum. Inaczej jest jeżeli chodzi o programowanie w tym temacie jeszcze mało wiem ale zaciekawiła mnie przygoda z komputerem do tego stopnia,że zrobiłem z tego swój dodatkowy dochód.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka