orange10
20.01.06, 19:23
Dostalam super prace. Mili ludzie, ciekawa praca, mozliwosc zdobycia
interesujacej wiedzy z zakresu finansow.
Wszyscy sa wobec mnie uprzejmi oprocz jednej OSOBY, ktora przekazuje mi swoje
obowiazki. Miala dwa dni na przekazanie mi obowiazkow, w tym czasie, dzwonila
co pietnascie minut do swojego chlopaka z jakimis pretensajmi (rzucajac
sluchawka), a co pol godziny do Agencji Nieruchomosci, chodzila po pokoju
dyszac i mowiac, co minute "O Jezu Chryste" (dla mnie osoby mocno wierzacej
bylo to straszne doswiadczenie).Przekazywanie obowiazkow polegalo na tym, ze
stresowalam sie jej niezadowolona mina, wziela od informatykow laptopa i
siedziala za moimi plecami, rozmawiajac z innymi na Gadu Gadu, przesylala
jakies smieszne rzeczy do innych osob. Kiedy odwracalam glowe, zamykala
komputer,(byc moze rozmawiala o mnie, znacie wiec to uczucie)), jest wobec
mnie opryskliwa, nieprzyjemna, mowi do mnie tonem rozkazujacym, czuje sie
totalnie zaszczuta, upokorzona, dla mnie to istny mobbing, miala mi przekazac
wiele informacji odnosnie pracy, ktore miala w swoim kalendarzu, ale nie
powiedziawszy mi nic przepolowila go na pol i wyrzucila do do smietniczki
(chce zaznaczyc, ze ja w tym kalendarzu ponizej jej notatek robilam dalsze
notatki, ktore mialy byc mi potrzebne).
Doprowadzila do tego, ze boje sie jej o cokolwiek sie spytac, sa to powazne
rzeczy, (wiem, ze miala rowniez z tym trudnosci na poczatku i plakala z tego
powodu), dlaczego wiec nie chce mi pomoc ???? Dlaczego mnie tak traktuje, Jaki
ma w tym cel ??? Musze jakos zareagowac, bo jesli mi nikt nie pomoze to
narobie tyle zaleglosci, ze wyrzuca mnie za brak kompetencji, a nie za
chaotyczne i nierzetelne przekazanie obowiazkow. Pomozcie mi co mam zrobic ?
Czy mam to komus zglosic ? Nie chce wyjsc na jakas donosicielke, ale ja sama
nie dam rady, blagam !!!!!!!!!!!!!!!!!
ZARYCZANA