Gość: magda IP: 212.244.67.* 20.11.02, 14:55 czy kotś z was pracował kiedyś w azji? wyjeżdżam do pracy do malezji i nie mam pojęcia jakie tam panują zwyczaje w pracy. będę wdzięczna za wszelkie wskazówki. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
3telnick Re: praca w azji 20.11.02, 15:05 o rany, a już myslałem że pisząc o Azji masz na myśli Warszawę... nie, tak dalekiej Azji jak Malezja od strony pracowniczej nie znam, ale widoczki wspaniałe i Singapur o rzut beretem :) Odpowiedz Link Zgłoś
paw_dady na zachod od wawy to poznan i tirana 21.11.02, 00:43 3telnick napisał: > o rany, a już myslałem że pisząc o Azji masz na myśli Warszawę... wolisz miasta bardziej na zachod? jak pozna czy tirana? ty to swiatowiec jestes. ja tam wole azje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Zachod geograficzny i logiczny IP: *.hispeed.ch 21.11.02, 09:36 paw_dady napisała: > 3telnick napisał: > > > o rany, a już myslałem że pisząc o Azji masz na myśli > Warszawę... > > wolisz miasta bardziej na zachod? jak pozna czy tirana? > ty to swiatowiec jestes. ja tam wole azje. Tirana jest na południe. Za Gierka pojęcie "zachód" nie miało nic wspólnego z geografią, znaczyło "kraje z walutą wymienialną". Na zachodzie były: - Sztokholm - Ateny - Paryż - Tokio A teraz? Mówi się: "Szwajcaria nie należy do Europy". A do czego? ;-) Do Europy może należeć kiedyś Turcja. Do Europy piłkarskiej należy Gruzja i Izrael. Wszystko się komplikuje... Odpowiedz Link Zgłoś
3telnick Re: na zachod od wawy to poznan i tirana 21.11.02, 14:52 No stanowczo wolę Poznań :) Odpowiedz Link Zgłoś
3telnick Re: na zachod od wawy to poznan i tirana 21.11.02, 15:02 No stanowczo wolę Poznań :) A propos, co tak brzydko pachnie w Warszawie? Rozkładający się trup genius loci? ;P Odpowiedz Link Zgłoś
paw_dady wawa i tak ladniej pachnie ;o) 24.11.02, 00:06 3telnick napisał: > No stanowczo wolę Poznań :) coz de gustibus... > A propos, co tak brzydko pachnie w Warszawie? > Rozkładający się trup genius loci? ;P nieeee to ci co wlasnie przyjechali wielkopolaninem lub lechem i wysiadaja z otwartymi ustami przed mariotem (debiec czy jezyce to inna zabudowa ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: praca w azji IP: *.hispeed.ch 21.11.02, 09:31 Gość portalu: magda napisał(a): > czy kotś z was pracował kiedyś w azji? wyjeżdżam do pracy do malezji i nie > mam pojęcia jakie tam panują zwyczaje w pracy. będę wdzięczna za wszelkie > wskazówki. A jaka praca? Trochę wiem o Japonii. Kobiety w biurze są do roboty i do ozdoby (biurowe kwiaty = jimusho no hana). Jeżeli szef proponuje (zespołowi) wieczorne wyjście do lokalu karaoke, nie można odmówić. W ogóle szefa się słucha - jak nie ma lepszych pomysłów, siedzi do wieczora, a pracownikowi nie wypada wyjść przed nim. Stosunek do kobiet w zasadzie w porządku, ale jednak to facet jest dominujący. Z Malezją nie wiem - ale nie zapominaj, że to kraj muzułmański. PS. Ja tak ciągle o kobietach, a może Ty Magda masz tylko takiego nika, a jesteś facet (zdarza się na forum)? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: praca w azji 21.11.02, 15:10 Z tego co wiem, to wyksztalceni Malezyjczycy wieja z Malezji jak tylko moga. Pracowalem kiedys z Malezyjka inzynierem, na dodatek byl katoliczka. Odpowiedz Link Zgłoś
usenetgazeta Re: praca w azji 22.11.02, 13:35 legal.alien napisał: > Z tego co wiem, to wyksztalceni Malezyjczycy wieja z Malezji jak tylko moga. > Pracowalem kiedys z Malezyjka inzynierem, na dodatek byl katoliczka. hmm, ja pracuje z wieloma Francuzami (oh ten akcent).. czy to tez potwierdza ze Francuzi wieja z kraju jak moga? Wiekszosc wyksztalconych Australijczykow pracowala przez jakis czas w Europie. to zupelnie normalne ze ludzie wyksztalceni jezdza po swiecie, szczegolnie jak sie zna kilka jezykow (a Malezyjczycy tak maja). To chyba takie czasy, praktyka w innych krajach stala sie norma. Inna prawda to ich waluta nie stoi zbyt wysoko. Moze pracy tez duzo nie ma, nie wiem. Malezyjka katoliczka to duze prawdopodobienstwo ze pochodzenia angielskiego, pozostalosc pokolonialna. Naprawde nie widac tam represji religijnych, za to sa duze narodowosciowe (majace na celu podniesienie wartosci Malezyjczykow w spoleczenstwie w stosunku do Chinczykow i Indian, ktorzy uchodza za zdecydowanie pracowitszych i zaradnych i przez co dominuja w handlu/profesjonalnych stanowiskach) Np duzo Malezyjczykow studiuje w Australii, chociaz tam placa jak dla nich olbrzymie pieniadze. Zgadnij dlaczego. heh, rozpisalam sie i to nie na temat Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: praca w azji 22.11.02, 14:07 > > > Z tego co wiem, to wyksztalceni Malezyjczycy wieja z Malezji jak tylko mog > a. > > Pracowalem kiedys z Malezyjka inzynierem, na dodatek byl katoliczka. > > hmm, ja pracuje z wieloma Francuzami (oh ten akcent).. czy to tez potwierdza ze > > Francuzi wieja z kraju jak moga? To nie tak. Sporo z nia rozmawialem. Konkluzja byla taka, ze jednak sytuacja spoleczna (religijna) jest bardzo zaogniona. Ona wyniosla sie na stale z Malezji. > Wiekszosc wyksztalconych Australijczykow pracowala przez jakis czas w Europie. > > to zupelnie normalne ze ludzie wyksztalceni jezdza po swiecie, szczegolnie jak > sie zna kilka jezykow (a Malezyjczycy tak maja). Jak juz pisalem ona wyjechala na stale i chciala sciagnac reszte rodziny. > To chyba takie czasy, praktyka w innych krajach stala sie norma. > > Inna prawda to ich waluta nie stoi zbyt wysoko. Moze pracy tez duzo nie ma, nie > > wiem. > > Malezyjka katoliczka to duze prawdopodobienstwo ze pochodzenia angielskiego, > pozostalosc pokolonialna. Akurat nie. Miesznaka chinsko-malezejska. Naprawde nie widac tam represji religijnych, za to sa > > duze narodowosciowe (majace na celu podniesienie wartosci Malezyjczykow w > spoleczenstwie w stosunku do Chinczykow i Indian, ktorzy uchodza za > zdecydowanie pracowitszych i zaradnych i przez co dominuja w > handlu/profesjonalnych stanowiskach) > > Np duzo Malezyjczykow studiuje w Australii, chociaz tam placa jak dla nich > olbrzymie pieniadze. Zgadnij dlaczego. > > heh, rozpisalam sie i to nie na temat > Odpowiedz Link Zgłoś
usenetgazeta Re: praca w azji 22.11.02, 15:23 > To nie tak. Sporo z nia rozmawialem. Konkluzja byla taka, ze jednak sytuacja > spoleczna (religijna) jest bardzo zaogniona. Ona wyniosla sie na stale z > Malezji. na pewno masz racje ze spoleczna, jest to kraj oficjalnie uznany za przesladowanie mniejszosci narodowosciowych (z tego powodu nie dostali pomocy gdy waluty w tej czesci Azji stasznie spadly). Do tego dyktatura, ostra polityka nie uznajaca sprzeciwu, represje itp. Wygladalo ze to nie dotyczy prostego czlowieka nie zajmujacego sie politykowaniem, a jak juz jest Malezyjczykiem to juz w ogole ok. Porownujac ich stope zyciowa do sasiadow (oprocz Singapuru) to Malezja jest dziesiatki lat przed. Normalnym jest widok meczetu, swiatyni buddyjskiej i indyjskiej w odleglosci 100 metrow od siebie, wszedzie chodza/pracuja/wydaje sie ze zyja normalnie kobiety w chustkach na glowach czy bez nich, z kropkami na czole itd. Moze to tylko zludznie ale jak widzisz w takiej pizzy hut przy jednym stoliku araba ubranego na bialo z turbanem na glowie, jego zone z chusta (nie moga miec zaslonietych twarzy, poza chustka nosza zwykle ubranie) plus grupe rozwydrzonych dzieciakow wchodzacych facetowi na glowe, przy drugim grupe mlodziezy, czesc dziewczyn ma chustki na glowach... wydaje sie ze jednak i islam potrafi zyc z ludzmi innych wiar. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diesel Re: praca w azji IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.02, 20:26 przeczytaj "Żonglerka tygrysami", autora nie pamiętam. Książka o Indiach ale dowiesz się wszystkiego Odpowiedz Link Zgłoś
usenetgazeta Re: praca w azji 22.11.02, 13:18 Gość portalu: magda napisał(a): > czy kotś z was pracował kiedyś w azji? wyjeżdżam do pracy do malezji i nie > mam pojęcia jakie tam panują zwyczaje w pracy. będę wdzięczna za wszelkie > wskazówki. Bedzie troche nie na temat, ale widze ze nikt nie jest Ci w stanie pomoc.. nie pracowalam w Malezji, ale spotkalismy tam Polaka pracujacego niedaleko KL. Z jego slow wynikalo, ze pracuje sie w porzadku, raczej bezstresowo (bylo to sporo kilometrow za KL, nie udalo mu sie kupic biletow powrotnych wiec nastepnego dnia nie pojawi sie w pracy - powiedzial ze bez problemu, zadzwoni i bedzie ok, to Malezja nie Polska), tylko placa nieciekawie. Pracowal w jakies miedzynarodowej firmie. Malezja to kraj Malezyjczykow, Chinczykow i Indian, ludzi o zupelnie innej kulturze i innym podejsciu do zycia i pracy. Zapewne ma duze znaczenie u kogo pracujesz. Aha, w Singapurze wiekszosc ludzi pracuje 6 dni w tygodniu, w Malezji moze byc tak samo. poza tym Malezja to bardzo wysoko rozwiniety kraj, widac ogromny wplyw Ameryki i Europy. Z tego co sie czyta to Azja jest brudna, zupelnie egzotyczna itp. Nie Malezja, czuje sie inna kulture ale znajdziesz tam tez wszystkie rzeczy typowe dla europejczyka (w miastach; sklepow, nowoczesnych budowli, komunkacji Polska moze im tylko pozazdroscic). Duze firmy tez pewnie maja kulture pracy amerykanska czy europejska. Aha, wszedzie dogadasz sie w jezyku angielskim. Na oko turysty Islam ma tam bardzo lagodna forme i zupelnie nie przeszkadza innym religiom. Na pewno jest sporo anglojezycznej literatury na ten temat, poszukaj na google, powinnas tez poczytac o kulturze, nie obrazaja sie na turyste jak zrobisz cos niestosownego, ale jak chcesz dobrze tam zyc to warto - zreszta, niesamowicie ciekawie (ja czytalam cos w stylu Malezja-kulturowy szok, seria wyszla dla wielu krajow). Jak Amerykanka towarzyszaca temu Polakowi zamowila w restauracji uzywajac ich jezyka to kelnerzy klaskali i pokazywali nas z radosciom innym przedstawicielom ichnej kultury. Chociaz jak sama sie zreflektowala zrobila wiele bledow. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Parę źródeł IP: *.hispeed.ch 22.11.02, 19:05 Temat mnie zainteresował, znalazłem parę źródeł (gazet). The Star thestar.com.my/ Jest tam nawet forum ;-) mystar.com.my/forum/ Utusan Online (wersja angielska) www.utusan.com.my/utusan/content.asp?pub=Utusan_Express&sec=Front_Page New Straits Times www.nstpi.com.my/Current_News/NST/ listy (Foreign workers also humans) www.emedia.com.my/Current_News/NST/Friday/Letters/20021122083644/Article/ listy (Leave teaching of language to employer) www.emedia.com.my/Current_News/NST/Friday/Letters/20021122083509/Article/ usenetgazeta napisał: > Jak Amerykanka towarzyszaca temu Polakowi zamowila w restauracji > uzywajac ich jezyka to kelnerzy klaskali i pokazywali nas z radosciom innym > przedstawicielom ichnej kultury. Chociaz jak sama sie zreflektowala zrobila > wiele bledow. To moje doświadczenie z krajów o "trudnych" językach - jeżeli tylko powie się parę słów, pozdrowi, od razu reakcja jest inna. A ten sposób okazuje się szacunek, że ich kultura jest też warta poznania, że nie jestem bogatym obcokrajowcem, który tylko płaci, wymaga i ma ich za służących. Powodzenia! Napisz coś stamtąd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S Re: Parę źródeł IP: 144.138.213.* 23.11.02, 07:00 no i koniecznie probuj WSZYSTKIEGO z ich wspanialej kuchni (malajskiej, nonya, indyjskiej) nie zawiedziesz sie. Malajczycy sa bardzo czysci z natury, wiesc gminna niesie ze w zwyczajnym domu malajskim mozna jesc z podlogi. To rowniez wplyw Islamu. Jest to religia bardzo uczulona na przestrzegania zasad higieny ( wbrew temu, co twierdza wszystkowiedzacy ignoranci)Nie ma wiec obaw o zatrucia itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Re: praca w azji IP: *.acn.waw.pl 30.11.02, 14:54 jestem pewna, ale wole Cie uprzedzic bo wbrew pozorom istnieja w naszych czasach naiwni ludzie. Wyjedz do Azji jesli masz tam bardzo bardzo bliska rodzine. jezeli jest to praca w charakterze barmanki, kelnerki przez ogloszenie albo "znajomosci" to spakuj seksowna bielizne i pozegnaj sie z krajem i rodzina raz na zawsze. sorry za szczerosc ale taka jest rzeczywistosc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: praca w azji IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.02, 16:38 bede pracowac legalnie jako marketing manager w duzej firmie. seksowna bielizna raczej się nie przyda. no chyba, że tak się tam ludzie ubierają do pracy. malezja to najbardziej cywilizowany kraj w azji południowo-wschodniej (może tylko singapur jest wyżej). warto trochę wiedzieć coś o świecie zanim sie udziela takich rad. mimo wszystko dzieki za dobre checi magda Odpowiedz Link Zgłoś