Gość: PH
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.03.06, 00:55
Zatrudniając się u firm podwykonawczych pracujący dla TP SA-uważajcie!!!!
Zawsze dostaniecie tam um.zlecenie albo um.współpracy (która nie figuruje w
żadnym Kodeksie więc trudniej dochodzić swoich praw).Wynagrodzenie czysto
prowizyjne,płatne dopiero po aktywowaniu usługi.Moi koledzy i ja zresztą też
kilkakrotnie złapaliśmy (udowodniliśmy że uługa jest aktywna a nam nie
zpłacono)bossów tych firm na kradzieży usług (nie uwzględniali ich w
raportach).My traciliśmy 100-400 zł.,ale mnożąc to przez wszystkich
pracowników (ok.50)-ładna sumka prawda?
Znajomi zatrudnieni na um.zlecenie musieli płacić 100% ZUS + podatek.Po
złożeniu oficjalnego pisma,otrzymali jedynie ustna informację,że wszystko
jest ok i tak ma być.Firma jednak w miesiącznych rozliczeniach wykazywała
tylko 50% ZUS + podatek (dziwne-prawda).Po podniesieniu larum przez nas w
następnym miesiącu obnizono nam stawki prowizyjne,a osoby które chciały iść
do Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych-zwolniono.
Zawsze jest obsuwa z wypłatą.
To prawda,że moża zarobić niezłą kasę (na poziomie warszawki),ale po 2 latach
jesteś wrakiem człowieka.
Cały czas spychoterapia na TP SA,lub stwierdzenie "nic nie możemy zrobić".
Więc jeśli szukacie doświadczenie zawodowego na stanowisku PH,to zastanówcie
się nad tym ....