Gość: bogs
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
03.04.06, 01:43
Bedac w USa i pracujac tam w wielu miejscach, zawsze na rozmowach o prace nie
czulo sie tego co w Polsce... tutaj to laskawie ktos Ci da prace, jesli
oczywiscie klekniesz na kolana i ladnie poprosisz... zenujace..
tam czlowiek zna swoja wartosc i zglasza chec do pracy... jesli jest
zapotrzenowanie to cie zatrudniaja i tyle.. prosta sytuacja.. nie to cu
tutaj...
Czuje sie podle na rozmowach o prace.. tak jak bym blagal o jalmuzne...
Niestety... wracam do ameryki...