Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    praca na pół etatu

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 20:32
    Otrzymałam propozycję pracy na pół etatu(umowa o pracę),choć wyraźnie
    powiedziano mi,że będę pracowała po 8 godzin.Czy dużo stracę zgadzając się na
    takie rozwiązanie? Pytam,bo przeglądałam różne materiały,ale nie uzyskałam
    konkretnych informacji.
    Obserwuj wątek
        • gosia2751 Re: praca na pół etatu 21.04.06, 21:40
          czesc, ja pracuję na pół etatu i na papierze i liscie płac mam połowe stawki
          od normalnego wynagrodzenia, pracuję 8 godzin dziennie a pracodowaca dodaje mi
          pozostałą należność sam od siebie. Chodzi o to aby płacił mniejsze skladki Zus
          i odprowadzał mniejszy podatek. Uwazaj jednak bo mozesz być wykorzystywana -
          musisz mieć 100% zaufanie do pracodawcy że Cie nie oszuka!!! Pozdro.
          • Gość: gość Re: praca na pół etatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 21:11
            > czesc, ja pracuję na pół etatu i na papierze i liscie płac mam połowe stawki
            > od normalnego wynagrodzenia, pracuję 8 godzin dziennie a pracodowaca dodaje
            mi
            > pozostałą należność sam od siebie. Chodzi o to aby płacił mniejsze skladki Zus
            >
            > i odprowadzał mniejszy podatek. Uwazaj jednak bo mozesz być wykorzystywana -
            > musisz mieć 100% zaufanie do pracodawcy że Cie nie oszuka!!! Pozdro.

            Dziękuję za informację,ale jeszcze napisz co z urlopem (ja mam najwyższy
            wymiar).Pracując 10 lat masz "na papierze" 5 lat? Różnie bywa w życiu i np
            chorobowe będzie niewielkie.
      • Gość: Pysio Re: praca na pół etatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 23:31
        Tak, właśnie, będziesz miała niskie składki, co ma wpływ potem na twoja
        emeryturę. Poza tym - ile dostaniesz pensji, w razie np. 2 tygodniowej
        nieobecności - urlop/choroba. Czy napewno połówkę tego, co dostajesz na rękę ?

        Ja tak pracowalam przez 3 mce, na szczeście nie byłam ani chora ani na urlopie,
        nie pytałam o to szefa, bo ktoś mnie "uświadomił" i coś czułam, że się będę
        stamtąd ewakuować. Moim zdaniem, skoro ktoś oszczędza na płaceniu skladek to
        czemu ma Ci zapłacić 100 % kwoty którą dostajesz do ręki, skoro nie było Cię
        pół miesiąca w pracy ???

        Upewnij się lepiej, czy Twój pracodawca to gentleman. Z liczbą dni nie wiem, ja
        byłam 2mce na okres próbny (cały i 1/2 etatu) a 1 mc (1/4 etatu) na czas
        określony i nie chce mi się strzępić o te pare godzin... Aha - za pierwszy
        miesiąc pracy dostałam do łapki 20% mniej niż mi obiecano... Niesmak pozostał
        mi do dziś ...

        Pozdrawiam



    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka