Gość: jobseeker
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
02.05.06, 17:36
Witajcie!Po krótce przedstawię swój hmm..problem;).Od jakiegoś czasu szukam -
pierwszej pracy- (ok.2mies.),jestem absolwentem,przy czym ograniczyłem się do
wysyłania ofert mejlowo. Efektem tego wysyłania okazało się być kilka rozmów
o pracę,w mniejszych i większych firmach,w tym w jednej,na której mi zależało
(i zależy).Zresztą w tej "zależącej" mi firmie po rozmowie powiedzano mi,że
planują zatrudnienie i mogę liczyć na kontakt.Jednakże na tych rozmowach się
skończyło.Po rozmowie powiedzano mi,iż zarówno w przypadku pozytywnej jak i
negatywnej decyzji,zostanę o tym poinformowany.Czekałem i czekałem,w końcu po
ok.4 tygodniach zadzwoniłem sam.W tej "zależącej";) mi firmie,usłyszałem,że
mam czekać na telefon w przyszłym tygodniu (był to ostatni tydzień
kwietnia),jednakże nikt nie zadzwonił.W innej firmie trwa jeszcze
restrukturyzacja,pamiętali o mnie,ale żadnych decyzji nikt nie chce
podejmować teraz.A z jeszcze innej chyba sam zrezygnowałem (doszedłem do
wniosku,że to jednak nie to).I TERAZ mam zapytowywanie do Was:co robić dalej??
Czy zadzwonić raz jeszcze do tej firmy,na której mi zależy??Czy po prostu
czekać??Jaki ma być ten następny krok??I na koniec jeszcze jedno pytanie
mam:jak szukać pracy dalej?Czy odiwedzić firmy (rzecz jasna nie
wszystkie;) ),do których wysłałem mejle??Generalnie to lepiej osobiście
składać podania o pracę,czy nie ma różnicy??Jestem już troszkę
zdesperowany,bo inczej sobie to wyobrażałem,tzn.że znajdę szybciej pracę
(papiery mam niczego sobie).Z góry wielkie dzięki za odpowiedź i radę!!
Pozdrawiam!!