Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Po ilu mscach bezrobocia wypada się z obiegu?

    IP: *.it / *.it-net.pl 24.05.06, 20:42
    Mam 31 lat, za sobą kilka lat doświadczenia zawodowego, 3 języki. Pół roku
    temu straciłam pracę (redukcja etatów/porozumienie stron)i od tamtej pory
    nic. Szukam pracy w znanej mi branży, w jakimkolwiek większym mieście. Na
    razie utrzymuję się z korepoetycji. Nie biorę czegokolwiek, po to żeby nie
    oszukiwać pracodawcy i samej siebie. Mam już dość udawania, że uwielbiem to
    co robię. Zastanawiam się jednak czy to nie świadczy na moją niekorzyść.
    Trochę się podłamuję, bo to już dość długo trwa. Parę lat temu nie miałam
    najmniejszych problemów ze znalezieniem pracy, ba, bywało, że odrzucałam
    niektóre oferty. A teraz już 6sty miesiąc bezrobobcia:( To trudne.
    Obserwuj wątek
      • konopielka80 Re: Po ilu mscach bezrobocia wypada się z obiegu? 24.05.06, 21:01
        Najbardziej kryzysowy jest 3 miesiąc bezrobocia, wtedy z reguły nastepuje kryzys psychiczny, który może przerodzić się w depresję.
        Czytałam gdzies, że osoba dorosła po 2 latach bezrobocia nie nadaje się do pracy, powinna najpierw przejść zajęcia z psychologiem i dopiero potem powoli wrócić na rynek pracy...A osoba , która dopiero skończyła szkołę i nigdy wczesniej nie pracowała już po kilku miesiacach bezrobocia wypada z obiegu...
        • Gość: gość Re: Po ilu mscach bezrobocia wypada się z obiegu? IP: *.toya.net.pl 24.05.06, 21:20
          szukałam 5 miesięcy z hakiem, rzeczywiście najgorszy był 3- zablokowałam się, i
          nie jeździłam na rozmowy- nawet na te które były umówione, przez 2 pierwsze
          wydawało mi się że znajdę pracę b. szybko i rzeczywiści była taka możliwość, ale
          się nie udało (4 etap rozmów)- poprzednia praca- o nieprzedłużeniu umowy
          dowiedziałam sie w wigilię- super, wydawała mi się nie do przebicia- wiecie-
          pensja, opieka zdrowotna i wszystko na tip top, a tu nagle nie wysyłając nawet
          cv- znalazła mnie agencja- poprzez cv złożone na portalu, pracuje w
          międzynarodowej firmie na wyższym niz dotychczasowe stanowisko, z lepszą pensją,
          praca na jedną zmianę- po prostu obecny szef stwierdził, że widzi we mnie
          potencjał i chce we mnie zainwestować, zaufał mi i nie zamierzam wykorzystać
          jego zaufania, on sam jest super- po prostu na rozmowie weszliśmy na tą sama
          fale- nawet o pracy nie rozmawialiśmy- tylko o życiu- jak mnie przedstawiał
          zespołowi(obcokrajowcą również) to zawsze powtarzał, że mam coś do powiedzenia i
          pomimo braku doświadczenia w tej dziedzinie, która co rawda jest zgodna z moimi
          zainteresowaniami, napewno dam sobie radę- wiesz co urosły mi skrzydła, po 5
          m-cach bezrobocia, byłam zdeterminowana nawet podjęciem pracy za krajową, nawet
          nie na umowę o pracę, z prowizją 10 zł.( brutto) od umowy- ale jednak cuda się-
          zdarzają fakt faktem dostałam niedawno obraz Żyda- a to przynosi ponoć
          szczęście "finansowe"- wygrana lub stały dopływ gotówki- może to bzdura, ale
          sama wiara w ten obraz przyniosła efekty,


          Pozdrawiam i sorry, że taki długi post, ale jestem bardzo szczęśliwa i życzę
          tego wszystkim zdesperowanym, jaką ja byłam prtzez 5 m-cy w tym roku i 5 w zeszłym
        • Gość: mroczny_muzykant Re: Po ilu mscach bezrobocia wypada się z obiegu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 21:55
          ojej...

          to ja chyba z obiegu zdążyłem już wypaść ze cztery razy...:/
          • Gość: na chwile Re: Po ilu mscach bezrobocia wypada się z obiegu? IP: *.acn.waw.pl 24.05.06, 22:35
            ja na bezrobociu siedziałem 1.5 roku po studiach i jakoś nie wypadłem, bo pracowałem potem i zmieniłem
            nie można stawiać "ile miesięcy na załamanie" bo to cecha indywidualna i nie ma tu reguł
            to tak jak z byciem żołnierzem, jeden się załamie jak zobaczy krew i nasra w gacie i zacznie płakać,
            drugi jako snajper będzie stukał co chwile kolejnego irakijczyka z Bareta M82 (to taki karabin 12.7 mm, że jak się w głowe strzeli to czaszka pęka i wypada mózg)
            są osoby co przez długie bezrobocie popełniają samobójstwo, bo się nisko cenią,
            są osoby co wręcz na odwrót, zabierają się za biznes przestępczy, bo wiedzą, że żyje się raz i tyle ich co teraz,
            głupio postawione pytanie
            człowiek to nie maszyna, że mija X miesięcy i cośtam...
            • Gość: funia Re: Po ilu mscach bezrobocia wypada się z obiegu? IP: *.it / *.it-net.pl 24.05.06, 23:00
              nie zrozumiałeś pytania. po ilu miesiącach wypada się z obiegu, a nie po ilu
              miesiącach człowiek się załamuje (to rzeczywiście kwestia indywidualna). ale
              dziękuję za odzew.
              • Gość: na chwile Re: Po ilu mscach bezrobocia wypada się z obiegu? IP: *.acn.waw.pl 24.05.06, 23:11
                wypadanie z obiegu jest powiązane z załamaniem i próbowaniem

                chyba, że masz na mysli po ilu miechach "prymitywni" jak rzecze Jacobs pracodawcy nie patrzą na CV ?
                • Gość: funia Re: Po ilu mscach bezrobocia wypada się z obiegu? IP: *.it / *.it-net.pl 24.05.06, 23:17
                  Jest związane, ale co z tego? Nie każdy załamuje się w określonym czasie. jedni
                  załamują sie odrazu, inni po 6 miesiącach, a jeszcze inni wcale. Natomiast
                  wszyscy w tym samym mniej więcej czasie "wypadają z obiegu". tzn są uznawani
                  przez rekruterów i potencjalnych pracodawców za PETENTÓW, nie klientów.
                  Poniał?
                  • Gość: ytu Re: Po ilu mscach bezrobocia wypada się z obiegu? IP: *.e-wro.net.pl 25.05.06, 00:17
                    chyba roczna dziura w zyciorysie to problem, zawsze można coś ściemniać...;-)
      • Gość: ?? do funii IP: *.dyn.optonline.net 25.05.06, 04:23
        A ja troche nie na temat.. Piszesz, ze znasz 3 jezyki. Dla mnie to oznacza, ze
        poslugujesz sie BIEGLE trzema jezykami. Ja nie napisalabym tak o sobie nigdy
        mimo, ze mieszkam juz troche czasu za granica...mozesz napisac jak opanowalas 3
        jezyki biegle? Bo uczac sie jezyka w Polsce nawet i 10 lat, nie nauczysz sie go
        biegle. Takze jak to jest? Brak samokrytyki czy przekonanie, ze jak przerobilas
        ksiazke upper-intermediate lub advanced w Polsce, to znasz juz jezyk? Pytam
        powaznie, bez zlosliwosci..
        • Gość: sohc Re: do funii IP: *.pl / *.pronets.pl 25.05.06, 09:45
          Racja. Ja znam język komunikatywnie i zawsze tak mówię. Znaczy to, że potrafię
          porozmawiać na rózne tematy z obcokrajowcem, ponegocjować, przeprowadzić
          prezentację i takie tam komunikatywne formy porozumiewanias się. AA mówię
          raczej wolno i wyrażnie zachowując spokój bo tak samo mówię też po Polsku i
          żadnym argumentem dla mnie nie jest to, że ktoś mówi szybko po angielsku chcąc
          udowodnić, że dobrze się nim posługuje bo to mnie śmieszy... PZDR!!
        • Gość: funia Re: do funii IP: *.it / *.it-net.pl 25.05.06, 13:32
          bez złośliwości?:) nie napisałam "biegle", chociaż jeden znam z pewnością
          biegle, a w dwóch pozostałych zdawałam egzamin magisterski.
          no i co chciałeś/aś wnieśc do dyskusji? oprócz smrodku zawiści? zazdrościsz mi
          że nie pracuję od 5 miesięcy?
          • Gość: tatjana Re: do funii IP: *.e-wro.net.pl 25.05.06, 14:09
            nie przejmuj się funią i jej hm....nie złośliwym komentarzem;-)
            • Gość: funia Re: do funii IP: *.it / *.it-net.pl 25.05.06, 14:23
              tatiana, a do kogo to mowisz?:)
            • Gość: tatjana Re: do funii IP: *.e-wro.net.pl 25.05.06, 14:25
              miało być nie przejmuj się gościem, a mówiłam do funi, pozdrawiam
          • Gość: Celina odpowiedz do Gosc IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.05.06, 14:24
            Gosc Ty masz racje ,nawet jesli ona zdawala magisterke , ale w Polsce to
            perfekcji moze sie nauczyc przebywajac w obcym kraju.Ona moze sie porozumiewac
            danym jezykiem dobrze,ale nigdy perfekcyjnie.
            • Gość: tatjana Re: odpowiedz do Gosc IP: *.e-wro.net.pl 25.05.06, 14:27
              a skąd wiesz,że któś nie był za granicą, dlaczego oceniasz ze swojej
              perspektywy?
            • Gość: funia celina gość i inni zawistni IP: *.it / *.it-net.pl 25.05.06, 14:40
              zeby zakonczyć ten fragment ktory jest zupelnie nie na temat, odpowiem ze znam
              jedenn jezyk biegle a dwa w stopniu pozwalającym na swobodną komunikację,
              bezbłedne pisanie i czytanie bez podręcznego słownika. wystarczy?:) to chyba
              uprawnia mnie do uzycia okreslenia "3 języki" (przypominam towarzystwu ze nie
              bylo tam slowa "biegle") Poza tym w ciagu 31 lat zycia zdązyłam pomieszkac tu i
              ówdzie. ale to bylby juz calkiem inny wątek. w kazdym razie nigdzie nie
              zetknelam sie z taką zawiscia jak w Polsce:)
              • Gość: gosc funio.... IP: *.dyn.optonline.net 01.06.06, 00:33
                Skoro zarzucasz innym ludziom zawisc, oznacza to, ze:

                1) Zle znosisz "krytyke". Krytyke w "", gdyz moj post nie byl atakiem na Twoja osobe, ale Ty tak to odebralas

                2) Sama zazdroscisz innym ludziom, gdyz inaczej nie zarzucalabys mi zawisci. To bylo tylko pytanie.Przykro mi, ale nie mam w zwyczaju zazdroscic ani odczuwac zawisci w stosunku do innych, bo to objaw niskiej samooceny

                Proponuje troche dystansu do swojej osoby, zycie bedzie prostsze i przyjemniejsze...:)
                • Gość: funia Re: funio.... IP: *.it-net.pl 01.06.06, 01:07
                  szkoda słów, naprawdę...
                  zastanawiające co ty ze swoją "wysoką samooceną" wniosłeś do mojego wątku wtedy
                  i co wnosisz teraz:) czego w ogóle tutaj szukasz jezeli nie podniesienia
                  samoooceny (co chyba dla wszystkich czytających jest oczywiste)?
                  mam dla ciebie lepszą radę: TY sie zdystansuj do mojej osoby, najlepiej o
                  jakieś cztery wątki w dół:)
                  no i ucz się języków:)
                  • Gość: gosc Re: funio.... IP: *.dyn.optonline.net 01.06.06, 05:11

                    > czego w ogóle tutaj szukasz jezeli nie podniesienia
                    > samoooceny (co chyba dla wszystkich czytających jest oczywiste)?

                    Widze, ze znowu mierzysz innych swoja miara:)

                    Dystans, dystans i jeszcze raz dystans:)

                    Bez odbioru.






                    • Gość: funia Re: funio.... IP: *.it-net.pl 01.06.06, 19:17
                      he, he sprawdzasz w cudzym i obojętynm ci tematycznie wątku czy ktoś śledzi
                      twoje wypowiedzi i czy wywarły pożądane wrażenie:)? ręce opadają.
            • annajustyna Re: odpowiedz do Gosc 25.05.06, 14:59
              Tak naprawde to malo kto zna swoj wlasny jezyk ojczysty perfekcyjnie...Nawet
              jesli studiowal filologie...Nie przesadzajcie. Mozna znac jezyk biegle nie
              mieszkajac w kraju native speakerow, ale nigdy nie pozna sie jezyka na poziomie
              jezyka ojczystego...
      • Gość: funia Re: Po ilu mscach bezrobocia wypada się z obiegu? IP: *.it / *.it-net.pl 25.05.06, 14:50
        zeby uprzedzic kolejne zlosliwe komentarz typu "brak pracy przy znajmosci 3
        jezykow to dowod calkowitej niezaradnosci" itp, uscislę, ze zaden z w/w jezykow
        nie jest jezykiem angielskim, co już mocno zawęża możliwosci, niestety...
        Wiem, że prędzej czy pózniej prace znajdę, ale zastanawiam się czy tak długi
        okres bezrobocia nie stawia mnie na przegranej pozycji...
        • annajustyna Funia, glowa do gory!!! 25.05.06, 15:03
          Ja tez jestem bezrobotna prawie od 5 miesiecy. Znam tez pare jezykow (w tym
          jeden PERFEKCYJNIE -to do zlosliwcow powyzej), mam 2 fakultety, doswiadczenie i
          inne umiejetnosci, ale...jestem bezdzietna mezatka!!! I to chyba najbardziej
          mnie dyskwalifikuje + nadkwalifikacje do zawodow biurowych (albo brak
          odpowiednich kwalifikacji na dyrektora;)))). A ja chce pracowac tylko jako
          specjalisto-asystentka, ewentualnie tlumacz...Jest ciezko, ale predzej czy
          pozniej cos znajdziemy;)))).
          • Gość: funia Re: Funia, glowa do gory!!! IP: *.it / *.it-net.pl 25.05.06, 15:52
            hmm... ja tez jestem bezdzietna, niezamezna...moze w tym sęk? chociaz to bylby
            dziwny argument, przeciez nawet matka dwojki dzieci moze zajsc w ciaze a z
            kolei bezdzietna mezatka moze sie bardzo starac i...nic. mysle za nie o to
            chodzi, zwlaszcza ze zdarzyly mi sie rozmowy podczas ktorych nie pytano mnie o
            stan cywilny.
        • Gość: anusia Re: Po ilu mscach bezrobocia wypada się z obiegu? IP: *.e-wro.net.pl 25.05.06, 15:05
          pracodawcy wiedzą ,że rynek pracy jest cięzki( nadużywają tego oferując
          zarobki;-() więć myslę ,że Cię to nie stawia na przegranej pozycji, możesz
          powiedzieć ,że nie chciałaś brać jakiejkolwiek pracy tylko czekałaś na
          ciekawe ,zgodne z Twoimi kwalifikacjami i zainteresowaniami ofery, jak
          uzasadnisz tą dziure w życiorysie nie powinien to być problem
          • annajustyna Co do dziury w zyciorysie... 25.05.06, 15:12
            Ja np. robie kurs korespondencyjny (zeby byc w kazdej chwili dyspozycyjieszkam,
            nie "wolno" miec dziury powyzej 2 m-cy:((((. Dzieki Bogu, ze w PL jeszcze takiej
            paranoi nie ma...
      • Gość: Ewa Re: Po ilu mscach bezrobocia wypada się z obiegu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 21:33
        Witaj w klubie. Dokładnie z tych samych przyczyn (porozumienie stron) 6 m-cy
        temu zakończyłam pracę w dużej korporacji. Mam również 31 lat, wyższe
        wykształcenie, 3 języki, 6 lat doświadczenia i... g...o a nie pracę.
        Z tego co zauważyłam na rozmowach (a co jest zresztą praktykowane w mojej
        byłej firmie), pracodawcy wolą wziąć 2 niedoświadczonych stażystów i po kilku
        miesiącach wdrożenia zatrudnić ich za najniższą krajową, "redukując"
        doświadczonych acz dużo droższych pracowników.
        Też nie jest mi łatwo, też ratuję się korkami - kicha.
        pozdrawiam,
        E.
        • Gość: rozgwiazda Re: Po ilu mscach bezrobocia wypada się z obiegu? IP: *.e-wro.net.pl 29.05.06, 22:24
          stażyści sa tańsi, maja więcej zapału i daja się wykorzystywać....to o to chodzi
      • Gość: ZUZA Re: Po ilu mscach bezrobocia wypada się z obiegu? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.05.06, 22:29
        nO I JA TEZ JESTEM NA BEZROBOCIU,KONCZY MI SIE ZASIŁEK.9-MCY BEZ PRACY PO 15
        LATACH W 1 FIRMIe/bankowość/.SZOK!!ale musze powiedzieć że nie ma tego złego....
        Nigdy wiecej do banku,nie polecam.!!,no chyba ze chcecie troszke sobie wyprac w
        mózgu.Teraz jestem WOLNA,wiem jak pachną kwiatki i co jest wazne w zyciu, wiem
        takze że jest troche ciezko ze znalezieniem normalnego zajecia ale mam
        nadzieje.pozdr
        • Gość: renata Re: Po ilu mscach bezrobocia wypada się z obiegu? IP: *.e-wro.net.pl 29.05.06, 22:30
          a co jest złego w pracy w banku, daj mi zarys bo ja właśnie jestem w trakcie
          rekrutacji do bph?
          • Gość: zuza Re: Po ilu mscach bezrobocia wypada się z obiegu? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.05.06, 22:35
            Sama sie przekonasz. powodzenia
            • Gość: renata Re: Po ilu mscach bezrobocia wypada się z obiegu? IP: *.e-wro.net.pl 29.05.06, 22:44
              wiele osób odradza pracę w banku, szkoda ,że nikt konkretnie nie powie o co
              chodzi...pozdrawiam
              • Gość: bankowiec Re: Po ilu mscach bezrobocia wypada się z obiegu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 02:20
                Dobre zarobki w banku to mit!
                Albo marzenie nieosiągalne dla wszystkich!
                Zarobki nie są duże (po 10-ciu latach pracy w niemałym banku, ok.6 tys.
                pracowników) 1.500,00 zł brutto! Premie uznaniowe (zależy czy dasz czy nie dasz
                d...) to CIĘ uznają albo i NIE?!
                Ogólnie wiele krzyku o nic. Nepotyzm, kumoterstwo i wszystko co najgorsze.
                Nie polecam a wręcz odradzam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                Świadomy.
                • Gość: renata Re: Po ilu mscach bezrobocia wypada się z obiegu? IP: *.e-wro.net.pl 30.05.06, 10:06
                  no dzięki za uwagi, jestem w trakcie rekrutacji więc pomyślę jeszcze,
                  zapewniaja ,że jest tam ścieżka kariery....hm, jeszcze raz dziękuje!
        • Gość: ona Re: Po ilu mscach bezrobocia wypada się z obiegu? IP: 194.106.193.* 30.05.06, 18:47
          Ja jestem chyba rekordzistka, bo prawie 2 lata nie pracuje na etacie, zwolnilam
          sie z duzej korporacji po 8 latach pracy w marketingu bo miałam tego dosć. Teraz
          koncze psychologie zaoczną, na szczescie mam z czego zyc bo pracuje mąż. Nie
          jest to sytuacja komfortowa ale wierze, ze ten czas wykorzystałam własciwie i ze
          był mi potrzebny. Teraz szukam pracy, innej niz ta, która miałam. Mam tez pomysl
          na wlasny biznes. Na pewno sie nie poddam !
      • Gość: zaq Re: Po ilu mscach bezrobocia wypada się z obiegu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.06, 21:40
        Trudno tutaj o jakieś spr teorie.
        Ja też bardzo długo szukałem pracy; jestem kilka lat starszy; po ekonomii, 2
        języki, 10 lat w dużych międz. korporacjach w tym na stanowiskach menedżerskich.
        Wszystko zależy od uwarunkowań.
        Z mojego doświadczenia:
        Dynamiczne firmy, które szukają dobrych pracowników i zamierzają solidnie
        płacić nie zapraszają na rozmowy bezrobotnych, wolą kogoś z konkurencjji, albo
        z tej samej branży; osobę na takim samym stanowisku.
        Ale i tutaj się zmieniło; coraz więcej osón z zaledwie kilkuletnim stażem.
        Inni zapraszają jak leci, ale te firmy oferują stawki, które są śmiechu warte.
        Nie zależy im na wiedzy, doświadczeniu tylko szukają kogokolwiek kto otarł się
        o temat i "powie mało".
        Bycie bezrobotnym juz po kilku mies. staje się podejrzane dla pracodawców.
        Panienki po dziwnych kierunkach z HR-u zaczynaja, stosownie do swoich
        mozliwości intelektualnych, kreować teorie na temat twojej osoby.
        No bo jak nie można sprawdzić cię w jakiś mairodajny sposób, to zaczyna się
        czepiać pierdół z życiorysu; miejsce zamieszkania np. dzielnica.
        Głupie pytania w stylu jak tam można mieszkać???
        Niestety bezrobocie spowodowało, że rynek pracy stał się rynkiem pracodawcy. Na
        szczęście to się zaczyna odkręcać w drugą stronę!
        Ale na faktyczną zmianę trzeba ilus tam lat.
        • Gość: funia Re: Po ilu mscach bezrobocia wypada się z obiegu? IP: *.it-net.pl 31.05.06, 01:35
          mialam dzień kryzysu...kilka dni temu zachorowalam na chorobe zakazna i dzis
          musialam odwolac spotkanie w sprawie pracy, na ktorej mi bardzo zalezalo.
          oczywiscie czulam ze pan po drugiej stronie sluchawki mi nie wierzy i nawet nie
          bylo mowy o przelozeniu spotkania na inny dzien:( poplakalam sie potem. to bylo
          jedno z niewielu zaproszen na rozmowe, jakie mi sie trafily w ciagu tych paru
          miesiecy. jestem załamana.
          • Gość: pigwa Re: Po ilu mscach bezrobocia wypada się z obiegu? IP: *.e-wro.net.pl 31.05.06, 12:08
            nie przejmuj się , jak nie ta firma to inna....a zdrowie ważniejsze niż
            rozmowa, z której nie wiadomo czy coś by się wykreowało!pozdrawiam
          • Gość: ona Re: Po ilu mscach bezrobocia wypada się z obiegu? IP: 194.106.193.* 31.05.06, 14:42
            Nie poddawaj sie. W takim stanie psychicznym, nie znajdziesz roboty bo kazdy
            pracodawca-czlowiek wyczuje twoj klimat, ze jestes zdesperowana, zalamana..
            Masz korki - to je prowadź dalej , ucz sie czegoś dodatkowo, czytaj. Wykorzystuj
            czas, który masz na zdobycie nowych umiejetnosci.
            Znajdziesz prace, spokojnie. Bądź cierpliwa.
          • Gość: ANIUTA Re: Po ilu mscach bezrobocia wypada się z obiegu? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.05.06, 21:33
            tY KOBIETO SIE NIE ZAMARTWIAJ, WIDOCZNIE TAK MIAŁO BYC, NIE MA TEGO
            ZŁEGO....,JA JUZ SIE PRZEKONAŁAM.tEZ SZUKAM OD PARU MIESIECY!!
      • akondze Do autorki wątku 01.06.06, 13:45
        Po pierwsze: nie poddawaj się -> życie to pewien rodzaj walki, jak pisał
        Darwin: przetrwają najlepiej przystosowani... wiem, że nie tak powinno być i
        może wiele osób ma inne zdanie, ale tak to niestety jednak jest i trzeba to
        przyjąć do wiadomości...

        Po drugie: empatia -> zanim odpowiesz na ogłoszenie, postaraj wczuć się w skórę
        pracodawcy i pod niego sformułować cv i inne rzeczy... nie pisz tak, żeby od
        razu wynikało, że nie masz pracy, ale też nie kłam (to ważne)... poza tym, jak
        udzielasz korepetycji, to przecież też pracujesz - weź to pod uwagę... może
        zacznij ich więcej udzielać?? I nie mów o sobie bezrobotna, tylko np. prywatna
        nauczycielka języków ;)

        Po trzecie: statystyka... jest coś takiego jak wartość średnia i odchylenie
        standardowe, czyli mniej więcej średnie odchylenie od średniej :) Tak więc w
        dużym uproszczeniu można przyjąć, że w normie się mieści średnia oraz plus
        minus podwójne odchylenie standardowe... znaczy się o co mi chodzi: jak masz
        zbyt wysokie kwalifikacje, to jest to równie złe, jakbyś miała za niskie: z
        punktu widzenia pracodawcy oczywiście... pracodawcy nie oczekują cudownych
        dzieci, ale pracowników o przeciętnych zdolnościach, którzy dobrze będą
        spełniać swoje funkcje lub są wyspecjalizowani w konkretnej dziedzinie i mają w
        tym zakresie odpowiednie doświadczenie... dlatego też potencjalnemu pracodawcy
        (poza nielicznymi wyjątkami) niepotrzebny jest pracownik operujący czterema
        językami (1+3), bo wystarczyłby w zupełności jeden, max dwa obce... przede
        wszystkim angielski (jak nie umiesz, zacznij się uczyć już DZISIAJ: przede
        wszystkim czytanie gazet, książek i słuchanie telewizji, radia w tym języku,
        książki stricte językowe w drugiej kolejności)... tak więc nie kładź nigdy
        nacisku na znajomość języków (chyba, że aplikujesz na tłumacza itp.), albo ich
        nawet nie wymieniaj, oprócz jednego, dwóch... co za dużo, to niezdrowo, jak się
        mówi niekiedy... najważniejsze są umiejętności, wiedza związana z danym
        stanowiskiem i na tym trzeba się skupić...

        Po czwarte: nie pogardzaj zajęciem poniżej oczekiwań osobistych i finansowych:
        tymczasowo lepsza jest byle jaka praca niż jej brak: łatwiej się wtedy
        przemieścić na lepszą pozycję niż ze statusu bezrobotnego

        Po piąte: UPRAWIAJ SPORT: dobrze jest się zmęczyć fizycznie, poprawia to
        nastrój i pomaga walce z depresją

        Po szóste: będąc bez pracy staraj się nie marnować czasu: ćwicz silną wolę,
        narzuć sobie taki rygor, jakbyś chodziła do pracy: wstawanie przed ósmą rano,
        rozplanowany dzień zajęć (szukanie pracy, nauka angielskiego, sport, godzinę,
        czy dwie przeznaczyć na spacer po mieście: widok obcych ludzi z reguły
        pomaga...)

        Po siódme: bądź pewna siebie i trzymaj głowę wysoko: przez to, że chwilowo nie
        masz pracy nie jesteś gorszym człowiekiem; no i staraj się o ile to możliwe nie
        zrywać kontaktów ze znajomymi, albo znajdź sobie nowych...

        ----------
        ...skwak?
        • Gość: funia Re: Do autorki wątku IP: *.it-net.pl 01.06.06, 19:15
          dzięki , to rozsądne rady (chociaż trochę trudniej wprowadzić je w życie:)).
          zapewniam ze nie jestem "przekwalifikowana", moje cv jest wlasciwie przeciętne,
          a żonglować informacjami w nim zawartymi umiem bardzo dobrze:) reszta to chyba
          kwestia wieku i sytuacji rynkowej. no cóż, nie poddam się.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka