Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    medical-in

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.06, 11:47
    Czy ktos slyszal cos o tej firmie? czy warto jechac na rozmowe dotyczaca bycia
    przedstawicielem tej firmy czy od razu sobie odpuscic???
    Obserwuj wątek
      • Gość: up Re: medical-in IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.06, 11:47
        up
      • Gość: RogerThat Re: medical-in IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.06, 10:58
        Medical-In.
        Ja tam sie kiedys staralem o prace. Obecnie potrzebuja kilka osob na dolny
        slask, rejon oława. Trzeba miec wlasny samochod do pracy, za paliwo oddaja 0.4
        pln za kilometr - oczywiscie jezeli wyrobi sie norme, bo jesli nie to niestety
        dojazdy do pracy (srednio do 50 km)na koszt wlasy. Ogolnie sprzedaje sie
        materace magnetoterapeutyczne ktore kosztuja okolo 3000 - 3300. praca polega na
        tym ze jezdzi sie po osrodkach zdrowia gdzie umowieni sa ludzie i robi sie
        darmowy seans.W miedzyczasie namawia sie ich do zakupu tychze materacy. trzeba
        sprzedac min okolo 8 na miesiac, uczestniczy sie w ośmiu dwudniowych
        prezentacjach (jeden osrodek - 2 dni). Trzeba miec dzialalnosc gospodarcza choc
        mowia ze nie trzeba. Na poczatek trzeba liczyc sie z malymi kosztami jak:
        rozmowa kwalifikacyjna - prawdopodobnie opole (dojazd wlasnym samochodem), po
        przejsciu przez rozmowe (dosyc prosta)odbycie jednej prezentacji z
        przedstawicielem - prawdopodobnie gdzies w woj opolskim, ja bylem kolo
        raciborza,(dojazd wlasny samochodem), pierwszy dzien szkolenia, gdzies w
        okolicach olawy - (dojazd wlasny samochodem).Odbedzie sie ono prawdopodobnie w
        sobote gdzie dostaje sie umowe do przejrzenia. Mozna ja sobie wziac do domu,
        tylko ze glowne szkolenie rozpoczyna sie w poniedzialek i raczej w niedziele
        trudno jest znalezc osobe znajaca sie na prawie, z ktora mozna skonsultowac ta
        umowe pod katem prawnym.Ja znalazlem. umowa ta jest pomiedzy podmiotami
        gospodarczymi czyli tak jakbym mial dzialalnosc gosp. Potem juz z gorki
        poniedzialek - sroda - trzydniowe szkolenie w dabrowie gorniczej (dojazd
        wlasny do dabrowy) ale jest ono darmowe tak jak i jedzenie.
        Na samym poczatku podpisuje sie zobowiazanie ze "w przypadku nie podjecia
        dzialan zwiazanych z realizacja umowy zawartej w dniu ..... zobowiazuje sie do
        zwrotu kosztow 1500 PLN... no i koszta sądowe tez ja nizej podpisany pokrywam".
        Tylko teraz tak: z uwagi na to ze nie mialem dzialalnosci gosp (co wczesniej
        zglaszalem i nie bylo z tym najmniejszego problemu) musialem podpisac umowe -
        zlecenie, tylko ze umowa zlecenie bedzie wypisana dopiero wieczorem a teraz
        prosze podpisac to zobowiazanie z tymi 1500 PLN (nie czytajac umowy - w ciemno.
        Jak to sie wyrazila pani: niech pan sie nie martwi, tam nic sprzecznego z
        prawem nie bedzie a nawet jakby bylo to w sadzie jest pan gora i spokojnie
        wygrywa sprawe. Heh, bylo nas tam trzech z czego ja jestem na 99% przekonany ze
        jeden koles byl podstawiony. Mial okolo 50 lat, mowil grubym glosem. On jako
        pierwszy wszystko wypelnial, mowil jaka ta firma jest super i wogole oh eh. Gdy
        ja powiedzialem ze przed rozpoczeciem szkolenia i podpisania tego zobowiazania
        chce przeczytac jednak umowe, to on sie oburzyl ze strasznie zle sie czuje w
        tym towarzystwie, jest mu conajmniej niekonfortowo i to nie z powodu pani
        prowadzacej oczywiscie. Troche mnie wkurzyl koles. Mowil ze on to sie na prawie
        zna bo siedzial w tym pol zycia a podpisywal zobowiazanie nie czytajac umowy
        hehe (on tez nie mial dzialalnosci gosp i musial podpisac umowe zlecenie ktorej
        nie widzial na oczy. Prawnik od siedmiu bolesci LOL.

        Podsumowanie:
        Ja nie podpisalem tam niczego. Wrocilem do domu. Praca ogolnie jak dla mnie
        moglaby byc, tylko jakos wszystko dziwnie wygladalo z tymi zobowiazaniami i
        zmuszaniem do podpisywania zabowiazan na 1500 PLN nie przeczytawszy umowy. NO i
        ten, wg mnie, podstawiony koles ....żenua

        Nikomu nie mowie zeby tam nie szedl. Jezeli od strony prawnej byloby ok, to ja
        napewno bym tam zgodzil sie pracowac.
        AHA ! Najwazniejsze. Przed przystapieniem do pracy w charakterze
        przedstawiciela w Medical-in nalezy u nich zakupic zestaw demonstracyjny za
        3000 PLN. Niestety nie wypozyczaja, trzeba zakupic. Oni pozniej oddaja po 300
        PLN co miesiac przez 10 miesiecy niby za ten zestaw, ale zeby przyslugiwal
        zwrot nalezy miec przekroczone limity sprzedazy. Jesli nie to nie daja kasy -
        za bezyne jest tak samo. Czyli na poczatek aby podjac prace trzeba zainwestowac
        3000 zl w sprzet.
        Jesli nie macie 3000 albo macie ale wam zal sie z nimi rozstawac to raczej nie
        macie co u nich szukac - tylko na dojazdy stracicie.
        Pozdrawiam
        • Gość: mi Re: medical-in IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 11:00
          Dzieki za odp. Osoba ktora starala sie tam o prace jest juz w innym karju. A co
          do 1 rozmowy to byla ona w zabrzu. Jednak pani dyrektor ktora przedstawiala
          rozowe warunki pracy w tej firmie i kusila swietnymi zarobkami wygladala jaby
          sama zarabiala 600zł i ubierala sie na bazarze. Coz chyba dyrektor tak duzej
          firmy (tak mowila ta pani) powinien jakos wygladac!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka