Gość: pompiarz
IP: *.vline.pl / *.77.rev.vline.pl
15.06.06, 14:32
Uważam że walka z bezrobociem to fikcja ,której nie chce zauważyć
władza,obojętnie z której obcji politycznej pochodzi.Podam dwa przykłady:
firma Rossmann-korzysta z usług pośredniaka i zatrudnia w swoich sklepach
ludzi na pół etatu na okres próbny,przeważnie miesiąc czasu,po wypracowaniu
odpowiedniej ilości godzin aby nie płacić za nadgodziny daje się im wolne do
zakończenia umowy a na ich miejsce zatrudnia się posiłkując się Urzędem Pracy
następne osoby a gdzie stabilizacja życiowa młodych ludzi,
w jednym z dwóch polskich koncernów paliwowych "zaleca"się podpisywanie umów
z urzędami pracy na przysyłanie do pracy ludzi na tzw naukę zawodu
np. "nalewaka"za którego my wszyscy podatnicy płacimy a którego nie trzeba po
okresie półrocznym zatrudniać i tak można do u-nej śmierci,to jest procedura
zchodzenia z kosztów zatrudnienia aby prezesi mogli brać niewiarygodne
wynagrodzenia a powinno być tak,że urząd pracy powinien bacznie przyglądć
się takim procedurom według mnie nieuczciwym w stosunku do tych młodych ludzi
jak i do nas wszystkich