Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo?

    IP: *.softlab.gda.pl 03.07.06, 18:39
    Witam!
    Byłam dziś na rozmowie o pracę (w biurze). Stanowisko pracy to pomoc w
    sekretariacie + czynności administracyjne (łącznie z podlewaniem kwiatków ;)
    Zaproponowano mi trzydniowy "okres próbny", za darmo, do sprawdzenia, czy im
    sie spodobam i czy mi praca się spodoba. Ze słów sekratarki wywynioskowałam,
    że nie pierwszy raz przeprowadzają taką "akcję" (kilka osób pracowało w ten
    sposób). Dziwne, że do tej pory nikogo nie przyjęli. Intuicja podpowiada mi,
    że chcą "zaproszonych" na te 3 dni zrobić "w konia" - parę osób nadrobi
    zaległości i nikogo w efekcie nie zatrudnią.
    Może mieliście jakieś doświadczenia, jeżeli chodzi o taką pracę-nie pracę. Bo
    mi trochę szkoda pieniędzy na dojazdy przez trzy dni.
    M.
    Obserwuj wątek
      • Gość: iw78 Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? IP: *.centertel.pl 03.07.06, 18:50
        olej ich jesli tak sytuacja wygląda. Pieniądze na dojazdy aby za darmo robic
        dla kogoś, przeznacz na szukanie własciwej pracy. A im jak sie nie chce
        podlewać kwiatków, to niech sobie kupią sztuczne.:):):)

        POzdrawiam
        • Gość: letki Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? IP: *.it-net.pl 03.07.06, 18:53
          takie praktyki stosuje firma egen z lublina...właśnie znowu się ogłaszają,
          uwaga!:)
          • Gość: edytka20 Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? IP: *.aster.pl 03.07.06, 18:58
            moze troche z innej beczki (branzy), w moim miescie takie praktyki stosowala
            jedna z pubo-restauracji (i nadal stosuje pewnie) tylko w okresie wakacyjnym,
            kiedy ruch byl wiekszy. Kazdy popracowal za darmo tydzien az do konca wakacji. A
            pracy na stale nikt nie dostal.
      • agao5 Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? 03.07.06, 18:56
        Już to przerabiałam.Podejrzewam,że tej pracy nie dostaniesz,a tyko stracisz
        kase i czas.
        • skorpionica11 Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? 03.07.06, 19:18
          To jest nie zgode z kodeksem pracy. W zyciu nie daj sie tak oszukac.Tylko
          jelenia szukaja ci pracodawcy.
          I napewno co 3 dni zmieniaja pracownika,aby ominac wszelkie finanse z tym
          zwiazane.
          Z tego co nie które osoby pisały i mnie suchy doszly ze tak robia pracodawcy w
          sklepach[butikach]
          • olabrak Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? 03.07.06, 19:38
            to ja ci dam jako (mam nadzieje) najlepsza przestroge:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=44086622 mam nadzieje ze nie
            zgodzisz na cos tak bezprawnego jak"dzien probny"a jakbys chciala sie odgrysc
            to idz ale zadzwon wczesniej i zglos anonimowo(tak mozesz jak najbardziej to
            zrobic w inspekcji pracy w spowim miescie)taki proceder-wierz mi ra zrobilam
            taka okacje warto bylo zobaczyc mine tego skur...co byl "szefem"pozal sie
            boze...
      • Gość: Magda Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 03.07.06, 19:39
        Ja tez miłam propozycje pracy z tym ze jeden dzien probny i dopiero po tym dniu
        probnym miała być rozmowa na temat pensji- to mi sie bardzo nie spodobało -jak
        mam pracować za darmo to chociaz chce wiedziec jakie sa perspektywy finansowe.
        Zrezygnowałam i szukam dalej.
        • Gość: Magda Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 20:51
          Prawdopodobnie etatowa sekretarka w tej firmie poszła na urlop, i tak 3-4 panny
          po 3 dni każda akurat zrobią jej łącznie 2 tygodniowe zastępstwo na czas
          urlopu, tak to widzę.
          • Gość: nina23 Trzydniowy "okres próbny" - Gdynia IP: *.chello.pl 03.07.06, 21:09
            Ja też w Gdyni już dwa razy mialam to szczęście pracowac na próbe po 3 dni (w
            kazdy po 4 godziny) i nie wiem co dalej, bo nie poszlam dnia czwartego... za to
            stracilam ochotę, pieniędze na dojazd i sniadania i niestety nadzieję na
            normalnych uczciwych pracodawców...
      • Gość: noa Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? IP: *.icpnet.pl 03.07.06, 22:08
        Również się z tym spotkałam. Uwaga na HOTEL MATS w Poznaniu. z Tym że tam okres
        próbny = darmowy trwa cały tydzień albo nawet dłużej!!!
        • monika_04 Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? 10.07.06, 07:27
          A ja się zastanawiałam z jakiego powodu ogłaszają się co tydzień w lokalnej
          gazecie od ponad roku...
      • absolwencina Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? 03.07.06, 22:20
        mi w pewnej firmie
      • absolwencina Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? 03.07.06, 22:47
        mi też zaproponowano okres próbny - dwa dni - po cztery godziny, oczywiście
        bezpłatnie ;

        niestety, jak mnie poinformowano, fachowość konkurencji, również podczas okresu
        próbnego, została oceniona lepiej;

        do dziś żałuję, że mi się do tej firmy nie udało załapać;

        ale co innego 8 godzin bezpłatnej pracy; a co innego 24 godziny;
        • Gość: M. Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? IP: *.softlab.gda.pl 04.07.06, 08:54
          Dzięki za odpowiedzi. Jednak przeczucie mnie nie myliło, ale przyznam szczerze,
          że byłam już na tylu rozmowach i do tej pory nikt mi czegoś takiego nie
          proponował :) Czekam tylko, co będzie dalej..
          M.
      • Gość: Pegaz propozycja dla pracodawcy IP: *.e-wro.net.pl 04.07.06, 09:09
        > Intuicja podpowiada mi,
        > że chcą "zaproszonych" na te 3 dni zrobić "w konia"

        nie daj się robić w konia. Zapytaj wprost dlaczego nie zamierzają płacić za
        wykonaną pracę ? Zaproponuj pracodawcy, aby zapłacił ci za te trzy dni pracy,
        jeśli zostaniesz przyjęta. Umów się, że jeśli nie zostaniesz przyjęta, to
        wystawią ci kwit o odbyciu bezpłatnej praktyki.

        > Bo mi trochę szkoda pieniędzy na dojazdy przez trzy dni.

        oszacuj, czy warto ponieść koszty dojazdów
        • Gość: czarna-maruda Re: propozycja dla pracodawcy IP: *.kom / *.os1.kn.pl 04.07.06, 12:52
          Ja byłam na dwóch bezpłatnych dniach próbnych i mnie zatrudnili :) Więc czasem
          są uczciwi pracodawcy...
          • miang Re: propozycja dla pracodawcy 04.07.06, 14:20

            uczciwi??? praca za darmo jest niezgodna z prawem, gdzie tu uczciwość??
      • Gość: gość Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 20:27
        ja odbyłam takie 3 dni próbne i dostałam pracę - 3 dni wystarczą, żeby
        sprawdzić człowieka - czy będzie pracował, czy może zacznie od plotek w aneksie
        kuchennym, ew. spędzi 5 godz. z 8 na paleniu fajek...co od sugestii kogośtam,
        że sekretarka jest na urlopie i przez 3 dni trzeba nadrobić jej zaległości:
        sorry, ale przez 3 dni to ty możesz się nauczyć jaką kawę pije szef, ale w
        życiu nikt "z ulicy" nie wgłębi się w sprawy firmy przez 3 dni, żeby nadrobić
        czyjeś zaległości.
        Niestety, takie mamy czasy, że dni próbne są na czasie, ale trudno oczekiwać,
        że kadry będą zatrudniać po kolei 20 osób na stanowisko sekretarki, każdą na 3
        dni na umowę zlecenie. jak Ci zależy to zgódź się, a jak nie to szukaj dalej
        pracy. Z doświadczenia wiem, że mało kogo przyjmują od ręki, tylko na podstawie
        umowy, zwłaszcza na stanowiska biurowe, gdzie wymagania nie są nie wiadomo
        jakie i spełnia je 95% osób, które odpowiedziały na ogłoszenie. Sama teraz
        rekrutuję i na 1 ogł. zamieszczone na 7 dni napłynęło 124 CV...i jak tu wybrać?
      • Gość: gość Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 20:34
        miało być "na podstawie rozmowy", nie "umowy". Jeszcze jedno - uwierzcie mi,
        piszą dziewczyny,że Power Point, że Excel, że Word i nie wiadomo co jeszcze w
        małym palcu a jak przyjdzie co do czego to nie wiedzą do czego służy tabulator,
        jak się ustawia papeterię w Outlooku a słupki w Excelu liczą na kalkulatorze.
        Ziemia jęczy. Ale papier jest cierpliwy i wszystko zniesie, nie? Gdybym była
        pracodawcą pewnie też robiłabym próbne dni, ryzykując kontrolę z PIP-u, ale jak
        miałabym zatrudnić sekretarkę bez sprawdzenia jej? Serio, 3 dni wystarczą, 3
        miesiące na próbnej wobec niektórych to stanowczo za długo.
        • Gość: MagdA Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? IP: *.chello.pl 04.07.06, 20:44
          Ja pracowałam dwa dni próbnie - ale za wynagrodzeniem - umowa o dzieło 5,5 za
          godzinę.

          Z pracodawcą nie dogadałam się ostaecznie co do formy zatrudnienia - chciał
          przez pierwsze 3 miesiące umowę o dzieło... i z powodu pieniędzy - choć ja
          pewnie zgodziłabym się na jego warunki gdyby proponował umowę na czas określony
          lub ew. umowę zlecenie.
          • Gość: M. Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? IP: *.softlab.gda.pl 04.07.06, 21:58
            Ale ja nie powiedziałam, że nie można kogoś sprawdzić przez te 3 dni. Chodzi mi
            tylko o to, że słowa sekretarki dały mi do myślenia.
            A znajomość podstawowych programów komputerowych, obsługi ksero i faksu, nie
            mówiąc o podlewaniu kwiatków można chyba zweryfikować w ciągu 1 dnia. Poza tym
            nie wierzę w to, że w poprzedniej "akcji" nie znaleziono osoby, która umiała to
            wszystko wykonać poprawnie.
            M.
            • Gość: gość Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 22:12
              Niestety, nie każda dziewczyna nadaje się do (każdego) sekretariatu - są takie,
              gdzie łączysz rozmowy, podlewasz kwiatki i parzysz kawę,ale są i takie, gdzie
              robisz jeszcze za logistyka, zaopatrzeniowca (także floty)negocjujesz sporo
              umów dotyczących właśnie sekretariatu, generalnie zajmujesz się masą rzeczy i
              ciągle się uczysz i uczysz...wszystko jest w porządku, dopóki odpowiednio
              naliczają Ci premię :) . Ja byłam jedną ze 100 osbów, które nadesłały CV, na
              rozmowę zaproszono 17, okres próbny przeszło 10 dziewczyn i zostałamj ja. I
              warto było zgrzytać zębami i mruczeć,że "wyzyskiwacze cholerni, jeszcze im
              kiedyś pokażę...". Poza tym jeszcze jest taka kwestia: kompa, faksu i ksero to
              i małpa by się nauczyła, ale: była dziewczyna, dla której praca w sekretariacie
              była za ciężka, ona zmęczona była po tych 8 godzinach, inna była burkliwa, inna
              gaduła niesamowita (sekretarka ma być dyskretna!), a inna po piętnastym
              odebranym telefonie nie mogła zapamiętać jak przełączyć rozmowę i miała problem
              z wpisaniem korespondecji do dziennika. Wszystkie miały tytuł mgr, biegle
              angielski (tak twierdziły). Braków w obsłudze kompa i innych nie stwierdzono.
              ALE jw. Bardzo ważne jest też pierwsze wrażenie jakie zrobisz. Nie wspomnę o
              zadzieraniu nosa przez kilka dziewczyn, które kiedyś piastowały stanowisko
              ASYSTENTKI ZARZĄDU a teraz były "zmuszone" ubiegać się o pracę sekretarki.
              Zgroza.
              • Gość: M. Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? IP: *.softlab.gda.pl 05.07.06, 08:04
                Nie neguję potrzeby sprawdzenia przyszłego "stałego" pracownika, ale prawda
                jest taka, że przez 3 dni nie da się poznać człowieka, bo jeżeli komuś będzie
                bardzo zależało, to poudaje przez tak krótki czas.
                • Gość: gajowy Marucha trzy dni to dużo IP: *.e-wro.net.pl 05.07.06, 11:55
                  > ale prawda jest taka, że przez 3 dni nie da się poznać człowieka,

                  przez trzy dni: można poznać w jaki sposób człowiek zabiera się do wykonania
                  zleconego mu zadania, można poznać czy jest kreatywny jeśli zadanie jest jedno,
                  takie duże na trzy dni, można obserwować jego sposób prowadzenia rozmowy w
                  sekretariacie

                  > bo jeżeli komuś będzie
                  > bardzo zależało, to poudaje przez tak krótki czas.

                  a to już jest zmartwienie oceniającego
              • Gość: nie-sekretarka Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? IP: *.chello.pl 10.07.06, 12:06
                Wiesz, jak się czyta ten post, to można dojśc do wniosku, że dostać się na
                stanowisko sekretarki to tak jakby pana Boga za nogi złapać i nie wiadomo co
                trzeba umieć.
                Prawda jest tak, że na tym stanowisku wystarczy odoba ze średnim
                ogólnokształcącym i NIE TRZEBA do tego mieć dyplomu magistra.

                Idź dziecko parzyć kawę lepiej... tą... tę, co ją najbadziej twój szef lubi.



        • Gość: xx Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.06, 20:24
          > miałabym zatrudnić sekretarkę bez sprawdzenia jej? Serio, 3 dni wystarczą, 3
          > miesiące na próbnej wobec niektórych to stanowczo za długo.
          Widzisz problem nie tkwi, że są to "trzy dni próbne", tylko "trzy dni próbne BEZPŁATNE!".
          Umowa na okres próbny nie musi być na 3 miesiące (może być na 3 dni!):
          "§ 2. Każda z umów, o których mowa w § 1, może być poprzedzona umową o pracę na okres próbny, nie przekraczający 3 miesięcy."

      • chitarini Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? 05.07.06, 17:34
        Zwykły wyzysk.Takich na 3 dni to mają mnóstwo.O ile znam kodeks pracy to się
        daje umowę nawet na jeden dzień.Jeśli chcesz być kolejną trzydniową darmową
        pomocą w biurze ...to sama zdecyduj.
      • kixi Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? 05.07.06, 17:47
        Takie praktyki często stosują sklepy.Kiedyś było ogłoszenie w sklepie CCC na
        ul.Jana Pawła w W-wie.Akurat szukałam pracy więc weszłam.Młoda kierowniczka
        powiedziała,że ona sprawdza ludzi umawiając się na jeden dzień próbny.Jak jej
        zaproponowałam cv to powiedziała, że nie potrzebuje.Powiedziałam żeby mnie
        umówiła na ten jeden dzień.Kierowniczka więc otworzyła zeszyt i wpisała mnie
        jako kolejną osobę "do sprawdzenia" bo o ile dobrze zauważyłam miała już tam
        wpisane sześć osób.Na dzień próbny jednak nie poszłam bo sprawa wydała się być
        podejrzana.Jak można się z kimś umawiać skoro jeszcze się nie sprawdziło innych
        osób.Przecież może ktoś by akurat pasował z tych sześciu osób przede mną.Poza
        tym sklep nie zainteresował się nawet moim telefonem na wypadek gdyby przed
        moim przyjściem znalazła się ta rzekomo odpowiednia osoba.
        • Gość: M. Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? IP: *.softlab.gda.pl 06.07.06, 08:19
          Nie poszłam. Wysałam im rano maila, że rezygnuję i wyoraźcie sobie - około 14
          dzwoni kobieta z tego biura informując mnie, że nie dostałam się do drugiego
          etapu rekrutacji. Ja jej na to, że wiem, bo sama zrezygnowałam, informując ich
          o tym, a ona "o, to pani miała do nas dzisiaj przyjść?!!!!". Świetnie,
          zwłaszcza, że sama rozmawiała ze mną dwa dni wcześniej i zapoznawała z
          sekretarką :o Może jestem już uprzedzona, ale dla mnie to jasne, do czego
          szukali ludzi, skoro nawet nie zapisywali (nie zapamiętali), kto będzie dla
          nich pracował. Z wrażenia nawet zapomniałam zapytać się na czym polega drugi
          etap, bo na rozmowie nic nie mówili na ten temat.
          • Gość: xx Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.06, 15:42
            Z wrażenia nawet zapomniałam zapytać się na czym polega drugi
            > etap, bo na rozmowie nic nie mówili na ten temat.
            Drugi etap, to pewnie "próbne 3 tygodnie za darmo" ;)
      • Gość: Monika Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? IP: *.chello.pl 06.07.06, 19:55
        Tak tak, w Royal Collection jest dokladnie to samo... Jest to co prawda tylko 5
        godzin pracy, ale ciuszki sklada sie i przwiesza razem z trzema innymi
        dziewczynami majacymi nadzieje na zarobienie 2000 netto/miesiac. Jest to
        zalosne, ze taka porzadna (jakby sie to wydawalo...) firma stosuje takie
        praktyki... Kiedy podziekowalam i wyszlam po trzech godzinach, kierowniczka
        sklepu bardzo sie oburzyla i potraktowala jak "ksiezniczke". Coz, przez ladnych
        pare miesiecy ich oglszenie widnialo w platnych agencjach pracy i lokalnych
        gazetach (byc moze dalej tak jest, nie wiem, nie sprawdzalam). W kazdy
        poniedzialek maja "wielkie poweekendowe sprzatanie", wiec co poniedzialek
        umawiaja pare dziewczyn. I tak samo - nie slyszalam, zeby jakas zatrudnili.

        Podalam nazwe firmy specjanie - nie zachowuja sie fair, wiec nalezy o tym
        glosno mowic.

        Pozdrawiam wszystkich,

        Monika
        • kixi Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? 07.07.06, 16:50
          Miałam okazję rozmawiać z osobą ,która od nich odeszła.Po prostu firma
          dno:kiepska atmosfera,najniższa krajowa płaca i ciągłe rekrutacje.Kiedyś
          zresztą byłam na rozmowie w "Reform plaza".Jakieś dwie ważne panie kierowniczki
          zrobiły na środku holu masową rekrutację przy stoliku do którego przyszło
          mnóstwo ludzi w odpowiedzi na ogłoszenie.Kiedy usiadłam przy stoliku pytano
          mnie tylko o sprawy prywatne:z czego utrzymywałam się jako bezrobotna i czy
          byłam na tzw.garnuszku u rodziców i w jakich miejscach jeszcze szukam pracy.Ani
          jedno pytanie nie dotyczyło moich doświadczeń zawodowych i umiejętności
          zawartych w cv.Poza tym drażniły mnie ciągłe gupie uśmieszki między tymi tymi
          paniami.Po krótkiej rozmowie mi podziękowano a od stolika odeszłam z wrażeniem
          próby ośmieszenia mojej osoby.Od tamtej pory omijam tą firmę z daleka jako
          klientka i kandydatka do pracy.
      • Gość: Ya 2 razy dalam się tak podejść...:( IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.06, 01:01
        Witam
        szukam pacy we Wrocku
        coś takiego przytrafiło mi się z 2 razy...
        raz w sklepie "IMAGE" z 2lata temu juz zaproponowala mi (i z tego co mówiła
        włascicielka innym kandydatkom równiez) kilka dni próbnych za friko
        oczywiscie... oczywiscie nic z tego ne wyszlo... natomiast otworzyla kolejne
        sklepy z ciuchami o tej nazwie i nadal tak robi... widocznie mozna na tym
        niezle zarobic, wyzyskujac tanią siłę roboczą...
        drugi raz w salonie fryzjerskim rowniez we Wrocku... z tego mozna wywnioskowac,
        ze wszedzie dochodzi juz do takich procederow...
        trzeba stąd wyjechac jak najszybciej i omijac ten kraj szerokim łukiem!!!!!!!
        Pozdrawiam!!!
      • Gość: anonimus Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? IP: *.wp-sa.pl 10.07.06, 08:17
        To ewidentnie śmierdzi na odleglość, po ptrzech dniach bye i nawet dziękuję nie
        usłyszysz........
        to smutne że pracodawcy tak płaczą że brakuje im rąk do pracy, a te które mają
        są totalnie niedoceniane......
        cieszy mnie natomiast fakt, że młodzi ludzie zaczynają się cenić i swoją
        pracę...
        zamiast tego okresu próbnego poświęć czas i energię na szukanie na prawdę
        poważnego pracodawcy...
        powodzenia
      • Gość: anon Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? IP: *.wp-sa.pl 10.07.06, 08:19
        swoją drogą powinnaś ten fakt zgłosić do PIP niech oni się nimi zajmą..........
      • Gość: aniss Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 10.07.06, 19:28
        W sklepie Tatuum w Bydgoszczy to samo. Proponują żeby przyjść popracować na 5 godzin, oczywiście ZA DARMO. Żenada.
      • Gość: Mysia Re: Trzydniowy "okres próbny" - praca za darmo? IP: *.futuro.pl 10.07.06, 19:36
        A co to za firma? Sadzac po IP jestesmy z tego samego miasta:) Rowniez kiedys
        zaproponowano mi trzydniowy okres probny. Wiem, ze zaproponowano to tez innym
        kandydatom, bo jak mialam sie umowic okazalo sie ze kolejne 3 tygodnie sa juz
        zajete. Ja w kazdym razie za darmowa prace podziekowalam. Po dwoch miesiacach
        znowu widzialam ogloszenie na dokladnie to samo stanowisko, czyli wczesniej
        nikogo nie przyjeli...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka