Gość: M.
IP: *.softlab.gda.pl
03.07.06, 18:39
Witam!
Byłam dziś na rozmowie o pracę (w biurze). Stanowisko pracy to pomoc w
sekretariacie + czynności administracyjne (łącznie z podlewaniem kwiatków ;)
Zaproponowano mi trzydniowy "okres próbny", za darmo, do sprawdzenia, czy im
sie spodobam i czy mi praca się spodoba. Ze słów sekratarki wywynioskowałam,
że nie pierwszy raz przeprowadzają taką "akcję" (kilka osób pracowało w ten
sposób). Dziwne, że do tej pory nikogo nie przyjęli. Intuicja podpowiada mi,
że chcą "zaproszonych" na te 3 dni zrobić "w konia" - parę osób nadrobi
zaległości i nikogo w efekcie nie zatrudnią.
Może mieliście jakieś doświadczenia, jeżeli chodzi o taką pracę-nie pracę. Bo
mi trochę szkoda pieniędzy na dojazdy przez trzy dni.
M.