Gość: bezrobotna
IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
18.07.06, 13:56
Skonczylam w zeszlym roku filologię rosyjską. I niestety, mam wielki problem
ze znalezieniem pracy:( Mieszkam w woj. sląskim. Wysylalam cv do biur
tlumaczen, ale w kazdym odpowiadano mi, ze zapotrzebowanie na przeklady z
rosyjskiego czy vice versa jest tak male, ze nie oplaca im sie zatrudniac
rusycystow. Staralam sie rowniez o prace w wydawnictwach, lecz żadne nie
zamierzało ani nie planowało druku czegokolwiek z literatury rosyjskiej. Po
wielu miesiącach PUP skierowal mnie na staż do komornika. Po czterech
miesiącach Urzędowi skończyly sie pieniądze na opłacanie stażu i znów jestem
bezrobotna. Zastanawiałam się, czy nie otworzyć własnego biznesu. Sęk jednak w
tym, że nie mam o tym zielonego pojęcia i nie przychodzi mi do głowy żaden
pomysł na coś, co by "chwyciło", z czego byłyby pieniądze...Nie mówię tu o
"kokosach", ale po prostu o dochodach, z których dałoby się żyć. I
niekoniecznie musialoby to być związane z rosyjskim, umiem też nieźle
rysować...Jesli ktoś z was mógłby mi coś doradzić, to będę wdzięczna. A moze
komuś z was potrzebny jest rusycysta?