Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ile za rabiaja HR-owcy? I nie tylko

    21.07.06, 09:33
    Witam ponownie
    Bardzo zaczela mnei zastanawiac ta kwestia, gdyz czasem ich zachowanie jest
    takie jakby mieli placone od podniesionego cisnienia kandydata a w
    konsekwencji ilosci odrzuconych osob. Czy tak wlasnie jest?

    Ja juz przestalem sie denerwowac, przestalem tez sie podlizywac. Efekt
    podobny: rozmow z hr nigdy nie przeszedlem. (A dlugo juz pracuje i pracowalem
    w wielu firmach rekrutowany bedac przez dyrektorow dzialow)

    Moge zrozumiec koniecznosc testow (jakos czas trzeba zabic). Ale pytania o
    osiagniecia w szkole podstawowej? (pamietam ze nosilem mlecz dla krolikow
    dyrektora -by podniesc sprawowanie -bo oceny mialem zawsze "5" tylko
    sprawowanie nieodpowiednie :-) )pomijam.

    I dlaczego odczuwam "oburzenie i degradacje HRa" kiedy zapytany o cele itp
    odpowiadam ze Chce utrzymac rodzine, przezyc. Nie mysle nawet o wakacjach,
    itp. Bo jak tu myslec o pierdołach kiedy przychodza z gazowni i wykrecaja ci
    licznik? A w domu zona i dwojka malych dzieci...
    Czy to tak trudno zrozumiec ze PRACUJE BY PRZETRWAC a zyje dla rodziny a nie
    dla pracy.
    Powiecie -wyjedz. TAK to peweni kiedys zrobie ale gdziekolwiek bym nie
    wyjecha musze zabrac rodzinke ze soba wiec i zarobki "tam" musza byc
    conajmniej wystarczajace na przetrwanie inaczej nie ma sensu sie ruszac.

    Troche zboczylem z tematu, ale wkurza mnei to ze "pewna Pani" rozmawia ze mna
    by dowiesc z emoj zyciorys i moje zycie bylo bezbarwne i jestem plytki bo nie
    mam hobby (a dobre hobby duzo kosztuje i zajmuje czas ktorego nie mam - bo
    ciagle szukam sposobnosci by dorobic).
    Taki zwykly ze mnie maż. A mialo byc tak pieknie postudiach sadzilem ze jak
    mam dyplom mgr inz. na "5" to zlote gory beda.
    zycie
    Obserwuj wątek
      • torpiczka Re: Ile za rabiaja HR-owcy? I nie tylko 21.07.06, 14:11
        "Moge zrozumiec koniecznosc testow (jakos czas trzeba zabic). Ale pytania o
        osiagniecia w szkole podstawowej? (pamietam ze nosilem mlecz dla krolikow
        dyrektora -by podniesc sprawowanie -bo oceny mialem zawsze "5" tylko
        sprawowanie nieodpowiednie :-) )pomijam."

        rewelacja...uśmiałam się :) króliki pewnie były zadowolone a na pewno
        najedzone. Spotkałam się z różnymi "głupimi" pytaniami ale to przebiło chyba
        wszystkie dotychczasowe ;)
        • krasny_chlop a nie mowilem? 21.07.06, 14:18
          mam tak samo, czy to nie dziwne??? i o czym to swiadczy, sie zastanawiam..skoro
          zatrudniaja mnie dyrektorzy firm, lub ludzie siedzacy w temacie, a pani
          rekruterka zapytuje mnie jak przy tablicy o pierdoly i jest niezadowolona,
          odrzuca momja kandydature to sie pytam..kto tu sie myli..?
          pytanie o sukcesy w podstawowce jest the best:))
          znow jakas durnowata panienka chciala pokazac jaka to jest pseudopsychologicznie
          elokwentna, szkoda slow. Cos innego tez przychodzi mi do glowy, moze panienka
          zafiksowala sie na podstawowce, bo sama nigdy pozniej sukcesow nie maila
          innych:) no moze jeszcze jeden, ze jakis duren zatrudnil ja jako pozal sie boze
          eksperta od poznawania sie na ludziach, tragedia..syf kila i mogila
          • annajustyna Re: a nie mowilem? 21.07.06, 14:20
            The best to bylo pytanie o sukcesy w przedszkolu lub zlobku;)))). Pzdr!
            • krasny_chlop Re: a nie mowilem? 21.07.06, 14:23
              szanowna pani, zrobilem siusiu nie rozlewajac wokol nocniczka.
              • torpiczka Re: a nie mowilem? 21.07.06, 15:31
                i byłem z tego bardzo dumny :)
                • annajustyna Re: a nie mowilem? 21.07.06, 15:41
                  Ja rzucilam w kolezanke kamieniem...Zidane ze mnie wyszedl;)))). Namiewala sie,
                  to miala...I nienawidzilam lezakowania...Od 2. roku zycia nie spalam w dzien...
                  • torpiczka Re: a nie mowilem? 21.07.06, 15:46
                    oj tak lepiej nie mówić, bo jeszcze wyjdzie, że tkwią w Tobie pokłady
                    nieuświadomionej agresji, która w każdej chwili może się uwolnić spod władzy
                    superego...i np. trzaśniesz koleżankę zszywaczem ;)
                    • martak82 Re: a nie mowilem? 23.07.06, 12:41
                      hahaha

                      pewnie chca sie zabawic w extra psycholożki i wywnioskować jak sukecy w
                      podstawówce moga odbic sie na pracę w firmi X ;DDD

                      ja miałam kiedys pytanie - jaki dobry uczynek pani dzis zrobila - byla godzina
                      9 rano.. pomyslalm sobie "wstal;am z lozka o 7 hihi"
                      niedawno mialam pytanie: z jakich przedmiotów miala pani najlepsze stopnie,
                      albo jako iż w liceum mieszkałam w internacie to dostalam szereg pytan typu : a
                      gdzie pani mieszkala, a czemu tam, a nie bala sie pani, ??itd
      • mary.ann to ile zarabiaja HRowcy???? 25.07.06, 12:55
        jw.
        • aja40 Re: to ile zarabiaja HRowcy???? 25.07.06, 17:03
          ZA DUŻO!!!! Wiem, co mówię. Naliczam wynagrodzenia. Znam również wartość jaką
          wnosi nasza firmowa HR. To przykre :-((
      • avalon111 Re: Ile za rabiaja HR-owcy? I nie tylko 25.07.06, 17:48
        > Bardzo zaczela mnei zastanawiac ta kwestia, gdyz czasem ich zachowanie jest
        > takie jakby mieli placone od podniesionego cisnienia kandydata a w
        > konsekwencji ilosci odrzuconych osob. Czy tak wlasnie jest?

        Nie jest, przynajmniej nie w każdym przypadku. W ogóle obserwuję na tym forum
        spłycanie roli HR a konkretnie sprowadzenie jej do rekrutacji i selekcji a to
        tylko jeden z wąków dziedziny HR czyli Zasoby Ludzkie.


        > Ja juz przestalem sie denerwowac, przestalem tez sie podlizywac. Efekt
        > podobny: rozmow z hr nigdy nie przeszedlem. (A dlugo juz pracuje i pracowalem
        > w wielu firmach rekrutowany bedac przez dyrektorow dzialow)

        Tutaj znowu unikałabym generalizowania, i nie o podlizywanie przeciez chodzi, ja
        wręcz przeciwnie bardzo cenię szczerość i naturalkność u kandydatów, a
        "ugrzecznione" zachowania zawsze da się wyczuć i są sztuczne.

        > Moge zrozumiec koniecznosc testow (jakos czas trzeba zabic). Ale pytania o
        > osiagniecia w szkole podstawowej? (pamietam ze nosilem mlecz dla krolikow
        > dyrektora -by podniesc sprawowanie -bo oceny mialem zawsze "5" tylko
        > sprawowanie nieodpowiednie :-) )pomijam.

        Rozumiem Twoje zdumienie, ale może pytający mają jakieś ukryte powody...
        Ja nie przykładam tak wielkiej wagi do sukcesów szkolnych bo życie (upływ czasu)
        zmienia ludzi, zresztą szkoła może mieć znaczenie tylko w przypadku osób bez
        doświadczenia.

        > I dlaczego odczuwam "oburzenie i degradacje HRa" kiedy zapytany o cele itp
        > odpowiadam ze Chce utrzymac rodzine, przezyc. Nie mysle nawet o wakacjach,
        > itp. Bo jak tu myslec o pierdołach kiedy przychodza z gazowni i wykrecaja ci
        > licznik? A w domu zona i dwojka malych dzieci...
        > Czy to tak trudno zrozumiec ze PRACUJE BY PRZETRWAC a zyje dla rodziny a nie
        > dla pracy.
        > Powiecie -wyjedz. TAK to peweni kiedys zrobie ale gdziekolwiek bym nie
        > wyjecha musze zabrac rodzinke ze soba wiec i zarobki "tam" musza byc
        > conajmniej wystarczajace na przetrwanie inaczej nie ma sensu sie ruszac.

        Moja maksyma brzmi identycznie, pracuję po to by żyć, a nie odwrotnie,
        mnie przekonałeś, jeśli jesteś inżynierem elektrykiem zgłoś się do mnie!

        • gladi11 RE => AVALON111 25.07.06, 19:55
          Dziekuje za wpis.
          Widze ze chyba jestem normalny zauwazajac to i owo (juz sie balem ze
          jestem "niedostosowany")

          >> " jeśli jesteś inżynierem elektrykiem zgłoś się do mnie! <<"
          elektryk/elektronik/budowlaniec z uprawnieniami... czasem zaluje ze nie jestem
          wlasnie takim inzynierem :-(
          Jestem po wydziale MECHANICZNO-ENERGETYCZNYM PWR -Chlodnictwo // ale nigdy nie
          pracowalem "w chlodnictwie" tam proponowano mi zawsze 1200:-( // od 5lat
          projektuje: dźwignice, oslony dzwiekoizolacyjne, konstrukcje stalowe-
          mechaniczne, zbiorniki cisnieniowe pod UDT, ostatnio maszyny rolnicze i schody
          balustrady balkony...
          Generalnie wszystko co ze stali. Projektant-konstruktor ze znajomoscia i
          doswiadczeniem we wszystkich aspektach i etapach "zycia projektu".
          I generalnie pracowalem wszedzei tam gdzie moglem zarobic, czasem pracuje po
          nocach na umowe zlecenie i to sobie najbardziej chwale bo z calym szacunkiem
          dla wszystkich pracownikow 800-1500zlotowych... mieszkam we Wroclawiu tu za
          samo mieszkanie place 1050zl plus rachunki =>daje to ok 1600zl ktorych nie
          widze (z konta na konta) dodam ze mam dwie corki i nie pracujaca zone... wiec
          mozna juz sie domyslac ile potrzebuje netto na przetrwanie a ile na
          ZYCIE...dlatego sadze ze dlugo w tym kraju ZYC nie bede i pozostaje mi sie
          cieszyc ze jestem w stanie przetrwac szczegolnie jak czasem "wyhacze " jakis
          projekt do domku :-)
          Chetnie przyjme kazde zlecenie:-)
          respect
          • avalon111 Re: RE => AVALON111 25.07.06, 20:26

            > elektryk/elektronik/budowlaniec z uprawnieniami... czasem zaluje ze nie jestem
            > wlasnie takim inzynierem :-(
            > Jestem po wydziale MECHANICZNO-ENERGETYCZNYM PWR -Chlodnictwo // ale nigdy nie
            > pracowalem "w chlodnictwie" tam proponowano mi zawsze 1200:-( // od 5lat
            > projektuje: dźwignice, oslony dzwiekoizolacyjne, konstrukcje stalowe-
            > mechaniczne, zbiorniki cisnieniowe pod UDT, ostatnio maszyny rolnicze i schody
            > balustrady balkony...

            Nie żałuj, ważne przecież jest też to aby robić to co się lubi i umie najlepiej.
            Skoro masz "w ręku" takie umiejętności jak projektowanie to sobie poradzisz.

            Wrocław jest za daleko...a na razie póki co, telepracy nie oferujemy...

            Na pocieszenie powiem Ci, że trendy na rynku zmieniają się, oklepany slogan: "na
            twoje miejsce mam 10 chętnych" mozna odłożyć do lamusa, a odwrotnie zaczyna być
            odczuwalna emigracja Polaków na zachód i brak dobrych fachowców w kraju.
            Pracodawcy chcąc nie chcąc, będą musieli zacząć konkurować z zachodnimi także
            pod wględem płac.
      • miranda8 Re: Ile za rabiaja HR-owcy? I nie tylko 26.07.06, 09:15
        mam podobne odczucia co TY, bo sama chodze na rozmowy, ale bardziej dla sportu
        niz zmiany pracy. Ostatnio jednak strasznie mi zależało by dostać nową prace,
        ale nie miałam szans. Po pierwsze miałam konkurs z samymi facetami, nie miałam
        siły przebicia bo nie dopuszczali mnie do głosu, testy psychologiczne tez mnie
        zaszokowały i nie zgadzam sie z opinia pani z kadr... sama rozmowa z kadrowa
        zajęła mi godzinę i moja odpornośc nerwowa była bliska dna... nie wiem co za
        cel oni mają, wykazac sie chyba, ze coś robią.... sma teraz ide n astudia
        podyplomowe z zarządzania kadrami, wiec będe miała o czym dyskutować z
        wykłądowcami..
        • gladi11 miranda8 31.07.06, 01:03
          Witam
          Tak to juz wlasnie jest z tymi rozmowami ze "sie rozmawia"- z drobna roznicą:
          Rozmowcy (HR) sa w pracy i zarabiaja "gadaniem" a Ty tracisz dzien urlopu (bo
          raczej po 16 nikt nie chche sie umawiac)-z tego wynika prosty rachunek: mozesz
          byc max na 26rozmowach o prace..i nici z urlopu dwutygodnowego. Bo i ja tak mam
          od 4 lat => srednio co 2 tyg bralem 1 dzien wolnego =>efekt>brak 10 dni na
          normalny urlop.

          A tak na marginesie
          - watek jest jak widac zywy...ale nie trafila sie konstruktywna odpowiedz o
          zarobki HR :-(
          • myszencja6 Re: miranda8 11.08.06, 08:05
            prosze bardzo: specjalista ds personalnych, (zajmuje sie nie tylko procesem
            rekrutacyjnym) zatrudniam dla naszej firmy jak i dla Klientow, Wroclaw, 1400
            netto.Czasem sa premie od duzego kontrkatu ale jeszcze nie dostalam.
            Mysle,ze gdzie indziej zarabiaja wiecej, w naszej firmie generalnie sa niskie
            zarobki.
            • annia251 Re: miranda8 16.08.06, 19:39
              Poludniowa Polska tylko rekrutacja 4500brutto-mysle ze wplyw ma na to tez
              profesjonalizm ktorego brak udawadniasz na tym forum w kazdym watku!
              • myszencja6 Re: miranda8 17.08.06, 21:06
                profesjonalistka sie znalazla;-)gratuluje zarobkow, choc nie sadze aby ich
                wysokosc swiadczyla o Twoim 'profesjonalizmie' a raczej o polityce wynagradzania
                firmy.
                Po pierwsze, u nas SĄ niskie zarobki, moj kierownik zarabia ok 2,500 netto z
                premia, specjalisci od 1100-1500 netto.I nie ma tu nic do rzeczy moj
                profesjonalizm badz jego brak.
                Po drugie, szukalam swoich wypowiedzi w 'kazdym watku' i jakos nie moge znalezc,
                chyba ze masz na mysli JEDEN i slabych/mocnych stronach;-)Nie zadawaj tego
                pytania jezeli uwazasz je za sztampowe, myslisz ze jak zapytasz o to samo tylko
                w inny sposob to bedziesz bardziej 'profesjonalna'?
                • annia251 Re: miranda8 17.08.06, 21:15
                  Ha ha ha uderz w stoł......., w opisie Twojej osoby znalazlo by sie napewno "b.
                  podatna na manipulacje" nawet szyta tak grubymi nicmi,upewniam sie w ocenie-
                  braki widac na odleglosc.Szkoda mi osob ktore oceniasz, jak zly lekarz mozesz
                  zrobic wiecej krzywd niz pozytku.
                  • myszencja6 Re: miranda8 17.08.06, 21:22
                    Ty za to w ogole nie musisz z ludzmi rozmawiac, bo wystarczy, ze Ci meila wysla
                    i bedziesz o nich wszystko wiedziala.To jest dopiero PROFESJONALIZM!i jaka
                    oszczednosc czasu!:/


    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka