Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    ankieter w firmach typu pbs, obop

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.06, 23:26
    witam, czy miał ktoś do czynienia z tego typu firmami, czy ktoś pracował jako
    ankieter, przeprowadzając zarówno ankiety papierowe jak i na laptopach?jakieś
    doświadczenia, wskażówki, jak długo można to ciągnąc, czy często zdarzają sie
    jakieś projekty?czy można chodzić śmiało we 2 osoby, bo tak lepiej? a może
    znacie sposoby na przekonanie osoby do uczestnictwa w badaniu? dzieki za
    odpowiedź
    Obserwuj wątek
      • Gość: stoa Re: ankieter w firmach typu pbs, obop IP: *.adsl.inetia.pl 25.07.06, 11:31
        Bliska osoba tak dziergala sobie jakies pieniadze, ze 2 lata temu. Na szczescie
        juz nie robi tego ale to co zdazylem zauwazyc:
        Placili 40-70 zl za jeden przeprowadzony wywiad,ale dopiero po zatwierdzeniu
        raportu przez klienta.Czyli wyplata szmalu rozciagala sie w czasie.
        Nie placa za dojazdy po miescie,to twoja sprawa
        To jest dobre na prace dorywcza, glownie dla nauczycieli czy studentow czy nawet
        rencistow bo maja czas. Teoretycznie mozna duzo dorobic, na papierze wyliczysz
        ze 10 wywiadow w tydzien itd. Praktycznie bedziesz miec rozbity dzien, bo jednym
        pasuje wywiad w piatek innym we wtorek, komus przed 14 a komus o 17 itd itd.
        Ciezka orka, bo ludzie nie chca byc badani, dopytuja sie skad jestes, a skad
        masz ich adres, czesto lecialy bluzgi. Dziewczyny musialy chodzic ubrane jak
        zakonnice, bo chamskie podrywanie bylo czeste.
        Problem jest tez taki, ze dzisiejsze ankiety maja po kilkanascie stron i ludzie
        zwyczajnie w trakcie sie wkurzaja i chca rezygnowac.Albo cie zwodza, teraz nie
        przyjdz pani potem. Przy 3 wizycie mowia, ze rezygnuja jednak z ankiety. Wiem od
        znajomych dziewczyny, ze wtedy jak jest taki wkurzony gosc, to sie zaznaczalo
        tylko niektore, co wazniejsze odpowiedzi a reszte dopisywali potem na kolanie.
        Kolega mojej dziewczyny, z obopu bral tylko od nas numery telefonow, ze gdyby
        ktos kontrolnie zadzwonil to mielismy potwierdzic ze bralismy udzial w ankiecie
        na temat np jakis termostatow Danfosa do grzejnika :) A ankiety sam wypelnial.
        Itd itd.
        Tak robili z obopu, z opini, z gfk poloni-wszyscy oszukiwali, bo byla presja
        czasowa i na ilosc zrobionych ankiet.
        Na wsi jest lepiej bo ludzie sa ciekawi i maja troche wiecej czasu i szacunku
        dla ankietera. W miescie a nie daj Boze w tych zlych dzielnicach to udreka.
        Ja nie moglbym tego robic. A na ankiete nie moge patrzec, tyle ich powypelnialem
        za roznych ludzi z miasta :)
        Acha, no i strasznie mnie bawia sondaze w gazetach bo wiem jak sie "robi" takie
        lipne badania. Na przyklad co powiesz na badania opini jednej wsi, 150 ankiet, a
        nikt nawet nie byl w tej wsi? Ankiety przez 3 dni wypelnialo 2 studentow w
        akademiku.
        Albo badania rynkowe dla indesita czy elektroluxa to jest dla firmy ktora
        wprowadzila nowa lodowke ze mozna rysowac kredka po jej drzwiach. Badania w
        wiekszej czesci byly lipne, bo ankieta byla bardzo duza i nic nie dawali
        respondentom (przy wywiadach daje sie upominki albo bony do sklepu) i nikt nie
        chcial tego kloca wypelniac.
        I tak dalej, zobaczysz wiele przewalow przy badaniach. Ankieterzy pod presja
        czasowa i akordowa wala sciemy, firmy badan rynku tez pod presja czasowa i
        finansowa nie dociekaja tylko biora wyniki i sprzedaja raport za ciezkie
        pieniadze klientowi. Klient tego nie ma szans sprawdzic, bo sprawdzenie odbyloby
        sie taka sama metoda jak badania itd itd. I wszyscy sa zadowoleni.
      • Gość: bozena998 Re: ankieter w firmach typu pbs, obop IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.06, 23:11
        dzieki za odpowiedź, ja mam propozycje przeprowadzania badan na laptopie w domu
        respondenta, za zdecydopwanie nizsza stawke niz ty pisales, ogolnie bylo by ok,
        ale bede dostawla aok. 15 adresow pod ktore musze isc zeby przeprowadzic
        ankiete, a jesli sie nikt nie zgodzi to dopiero szukac na wlasna reke obojetnie
        gdzie, no i wlasnie sie nadal zastnawiam czy to w gole ma sens.chcialam sobie
        typowo dorobic, a nawet nie o kase chodzilo a bardziej o referencje pozniej,
        zebym mogla dopisac to jako doswiadczenie w cv.
        • Gość: Blood Re: ankieter w firmach typu pbs, obop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.06, 13:15
          Pamiętam swoją przygodę z podobną firmą ankieterską. Było to jakieś 8 lat temu.
          Pani potrzebowała ankietera niby na zastępstwo na weekend. Trafiłem do niej z
          ogłoszenia. Pani stwierdziła, że mam jechać jutro (czyli w sobotę) na własny
          koszt do miasteczka oddalonego o jakieś 50 kilometrów i znaleźć ok 8 jesli
          dobrze pamiętam babć 60- cio letnich posiadających zęby. Zwerbowane babcie
          miały testować pastę do zębów nie wiedząc co to za pasta (białe opakowanie bez
          napisów).

          Pomimo, że wynagrodzenie od jednej ankiety było jakieś 20-30 zł/sztuka to
          bardzo sceptycznie do tego podszedłem ale ostatecznie przystałem. Co mi tam
          myślę sobie, najwyżej znajdę tylko 1 babcię co mi pokryje koszta wyjazdu.
          Zaryzykuję.
          Zabrałem się do skrupulatnego czytania umowy, podczas którego dało się wyczuć
          pewne zniecierpliwienie owej Pani :) No cóż, na kolejnej stronie umowy ( cała
          umowa celowo napisana drobnym druczkiem)widzę zapis mówiący, że jeśli nie
          zrobię ośmiu ankiet to wynagrodzenie mi się nie należy! Czyli jak zrobię siedem
          lub mniej to zapłacą mi....ZERO ZŁOTYCH !!!
          ..i oszuści!!!
          Polecam dokładnie czytać umowy przed podpisaniem :)

          Oczywiście nie podpisałem, tylko podziękowałem i wyszedłem a Pani była bardzo
          zbulwersowana, że śmiałem zmarnować jej czas - "dla Pana nie będziemy zmieniać
          treści umowy" Qrrrwaaa jedna....
      • Gość: stoa Re: ankieter w firmach typu pbs, obop IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.06, 18:02
        Jesli chodzi glownie o referencje, to jeszcze jestem w stanie zrozumiec.
        Zarezerwuj sobie czas, walowa w plecak i w droge :)
        Zobaczysz, ze 15 wywiadow to w sumie kupa roboty. Z tych osob ktore masz kilka
        Ci na pewno odmowi. Musza spelniac jakies wymyslne kryteria? Jesli tak, tym
        wiecej czasu i wysilku zajmie Ci znalezienie takich osob (najgorszy gnoj jak
        zadadza Ci probe kwotowa z dziwnymi kryteriami, typu "30-35 lat, z dzieckiem,
        mieszkanie samochod,oglada DVD 2 razy w tygodniu, pije piwo":) ).
        Z obserwacji wiem, ze nagminne jest naciaganie proby przy tzw "rekrucie", tzn
        kiedy ankieter pyta sie kogos z nadzieja w glosie,ile ta osoba ma lat-to
        poprawna odpowiedz respondenta brzmi: a ile ma byc? :))
        A jesli respondent jednak poda prawdziwy wiek,niewazne jaki, to lotny ankieter
        mowi "aha. o! to wlasnie poszukuje kogos w tym wieku" a i tak w ankiecie
        zaznacza ten jakiego mu brakuje do zakonczenia wywiadow :))

        Po niektorych kierunkach jak np socjologia takie doswiadczenie to kwestia byc
        albo nie byc pozniej w pracy zawodowej, jesli chcesz pracowac w branzy badan
        rynku i opinii. Dlatego zawsze sa studenci ktorzy nie maja wyboru i sa
        wykorzystywani za referencje. Ale to nie jest praca na dluzsza mete,jesli nie
        wkrecisz sie na jakies lepsze stanowisko w takiej firmie.

        Osobiscie uwazam ze po pracy ankietera ludzie powninni byc spokojnie zatrudniani
        jako sprzedawcy bezposredni, misjonarze, reportezy, zaklinacze dzikich zwierzat
        (psy respondentow i stare klasmtwo "on nie gryzie") itp :)))

        Przejrzyj umowe jak napisal blood.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka