Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    czekanie na odpowiedz

    08.09.06, 17:33
    Witam, mam pytanie odnosnie oczekiwania na informacje zwrotna po rozmowie
    kwalifikacyjnej. Za kazdym razem slysze: odezwiemy sie do pana w przeciagu 2
    tygodni. NO i odzywaja, z odpowiedzia negatywna. Mam zatem pytanie: czy jesli
    potencjalny pracodawca (bezposrednio badz to przez firme HR) jest
    zainteresowany kandydatem to czy daje to juz podczas rozmowy wyraznie do
    zrozumienia?? bo moze niepotrzebnie zyje w niepewnosci tygodniami, moze jesli
    nie dano mi WYRAZNIE do zrozumienia ze mnie chca to po prostu nie mam szans?
    Pani Patrycjo, prosze o odpowiedz, prosze tez innych, z lepszymi niz ja
    doswiadczeniami
    pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • braszynka Re: czekanie na odpowiedz 08.09.06, 21:02
        ja to w sumie nie wiem, ale wydaje mi się, że może to być widać tylko i
        wyłącznie, gdy kandydat zrobi coś, co sprawi, że jest on, że tak powiem
        "stracony". jeżeli chodzi o nastawienie, to jeśli ktoś zaprasza nas na rozmowę,
        to już w jakiś sposób okazuje szersze zainteresowanie naszą osobą, co już rodzi
        nadzieję, że rozmowa zakończy się powodzeniem. generalnie rozmowa jest po to, by
        porównać naszą osobę z innymi kandydatami. możemy być pierwszym kandydatem i
        wtedy na pewno nastawienie jest inne niż gdy jesteśmy którymś tam z kolei, a już
        szereg osób przed nami olśniło pracodawcę. dobrze jest wiedzieć ilu osób
        poszukuje firma - jeśli jednej konkretnej, to na pewno trudniej jest się wybić
        ponad wszystkich innych, jeśli prowadzi rekrutacje cykliczne niewykluczone, że
        nawet jeśli nie odezwie się za 2 tygodnie, odezwie się jakiś czas później z
        odpowiedzią pozytywną. nie wiem czy są jakieś wyraźne sygnały po których można
        odczytać czy nas zatrudnią. ja się nad tym jakoś nigdy nie skupiałam, a i
        odpowiedzi były zawsze pozytywne. możesz poczytać coś o mowie ciała - to często
        pozwala wywnioskować jak się ma do nas pracodawca.
        • duza_paka Re: czekanie na odpowiedz 09.09.06, 01:23
          dzieki za odpowiedz:)
          no tak, zdarzylo mi sie odczuc na rozmowie, ze raczej nic z tego nie bedzie (i
          nie bylo), mam rowniez za soba rozmowy, ktore (moim zdaniem) przebiegly
          pozytywnie, ale odpowiedz byla jednak negatywna (po "ustawowych 2 tygodniach"
          czekania:) Obecnie oczekuje na kilka odpowiedzi po przeprowadzonych rozmowach (w
          moim mniemaniu ok) ale zastanawiam sie czy nie bedzie podobnie. Troche mnie
          uspokoilas w zwiazku z tym, ze potencjalny pracodawca (badz pracownik HR)
          niekoniecznie daje wyrazna informacje zwrotna (w sensie: chcemy pana!!:) W
          jednej z firm bylem pierwszym "przesluchiwanym" kandydatem, ciekaw jestem czy po
          kolejnych 10 ciu bede jeszcze w pamieci rekrutera?;)czy lepiej trafic jednak
          jako jeden z ostatnich z zaproszonych kandydatow (lepiej zostaje w pamieci niz
          ten pierwszy? a moze to pierwsze olsnienie jest wazniejesze, hehe?:)
          • sirtalent Re: czekanie na odpowiedz 09.09.06, 03:26
            Bardzo ciekawe pytanie. Trafiając jako pierwszy mamy ogromną szansę bo jeśli
            dodatkowo zrobimy dobre wrażenie to rekruter mimo woli będzie kolejnych
            kandydatów porównywał z nami (wyznaczamy poprzeczkę), zostaniemy też lepiej
            zapamiętani. Dobrze będą zapamiętane też ostatnie osoby ale one mają
            trudniejsze zadanie, bo muszą wyraźnie "przyćmić" poprzedników żeby odnieść
            sukces. Rzecz jasna dobry rekruter o tym wie i stara się brać pod uwagę ale
            prawda jest taka, że efekty psychologiczne działają na poziomie podświadomym i
            wiedza o ich działaniu tak do końca nas przed ich działaniem nie chroni (i całe
            szczęście ;) Jeżeli jest taka możliwość, można poprosić asystentkę/sekretarkę
            by poumawiała kandydatów w kolejności losowej (bez udziału rekrutera).
            W przypadku rekruterów niezawodowych (właścicieli, menadżerów) często bywa, że
            najlepiej rokujących kandydatów zapraszają w pierwszej kolejności, co też ma
            swoje uzasadnienie - bo przecież i tak w pewnym sensie będą ich "faworyzować".
            Odnosząc się do tematu wątka, moim zdaniem nie warto jest "wnioskować" o wyniku
            rozmowy na podstawie jej atmosfery, sygnałów mowy ciała itp. Po pierwsze dobra
            atmosfera jest często standardem u tego rekrutera bo albo z natury jest miły,
            sympatyczny albo z założenia prowadzi rozmowy typu "miła pogawędka" (to bardzo
            skuteczna metoda na uśpienie czujności kandydata). Co do mowy ciała to żeby ją
            właściwie interpretować trzeba mieć sporo doświadczenia, poza tym może być ona
            wystudiowana - rekruterzy znają ją przeważnie lepiej niż kandydaci. No i przede
            wszystkim nawet jeśli rzeczywiście udało nam się zabłysnąć i w danym momencie
            wypadliśmy znakomicie to nigdy nie wiadomo, czy nie trafi się ktoś jeszcze
            lepszy. wniosek - na podstawie udanej rozmowy możemy mówić że ... udała się nam
            rozmowa. tylko tyle. natomiast w oczekiwaniu na wynik rozmowy lepszą strategią
            jest zachowanie dystansu i powściągliwość - dla naszego dobrostanu lepiej być
            mile zaskoczonym niż niemile rozczarowanym, dlatego lepiej przedwcześnie nie
            rozbudzać w sobie zbyt wielkich nadziei i dopóki nie otrzymamy odpowiedzi,
            nadal robić swoje - tzn. szukać wymarzonej pracy. jak mawiał K. Górski: "Grać
            trzeba do końca, dopóki piłka w grze ..."
            pozdrawiam,
            Paweł :)
            • duza_paka Re: czekanie na odpowiedz 10.09.06, 16:49
              sirtalent, dzieki za wyczerpujaca wypowiedz:)
              moje pytanie zwiazane bylo po prostu z tym, ze po ostatnich rozmowach
              kwalifikacyjnych dostaje niestety odpowiedz negatywna (po umowionym oczekiwaniu,
              choc rozmowy w moim mniemaniu przeszly pozytywnie). Stad zaczalem sie
              zastnawiac, ze moze ja niepotrzebnie przez ten "ustawowy czas" czekam w
              niepewnosci i zawracam tym sobie naiwnie glowe. Zaczalem sie zastanwic nad tym,
              ze moze jesli potencjalny pracodawca (badz osoba z firmy rekrutujacej) jest
              WYRAZNIE zainteresowana osoba kandydata, to byc moze nadaje temu konkretna forme.
              Bardzo zainteresowalo mnie to, co pisales odnosnie tego jakie moga byc przyczyny
              i ewentualnie skutki sytuacji, w ktorej zostalem na rozmowe zaproszony jako
              pierwszy (ze byc moze nie zawsze jest to tylko przypadek:) Jak bede juz znal
              wyniki to sie odezwe:)

              mam jeszcze takie malenkie spostrzezenie, troche zwiazane z tematem: w moim
              przypadku zazwyczaj bywa tak, ze juz dzien po wyslaniu przez mail papierow
              dzwonia do mnie z informacja zwrotna a konkretnie z zaproszeniem na rozmowe.
              Kiedy dostaje maila badz list, ze dziekujemy, prosimy uzbroic sie w cierpliwosc,
              zglosimy sie, wowczas po jakims czasie konczy sie to odeslaniem moich aplikacji
              i negatywna odpowiedzia.
              Ciekawy jestm jakie sa Wasze spostrzezenia i doswiadczenia w tej materii

              jeszcze raz bardzo dziekuje za odpowiedz
      • patrycja.zasieczna Re: czekanie na odpowiedz 12.09.06, 17:20
        Moge dac odpowiedz powolujac sie na wlasne doswiadczenie. Jesli juz w trakcie
        rozmowy wiem, ze dana osoba jest wlasciwa na dane stanowisko informuje ja, ze
        zostania polecona klientowi. Nie jest to jednak regula, czasem potrzebuje
        zastanowic sie nad danym kandydatem i umawiam sie na termin udzielenia
        informacji zwrotnej, co nie musi oznaczac negatywnej odpowiedzi.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka