szacher12
18.09.06, 21:17
W październiku rozpoczynam ostatni ( piąty) rok na studiach a już w głowie mam
jedną myśl – Co potem?!-Wciąż nurtuje mnie ta myśl . Okres studiowania
zupełnie nie odpowiedział mi na te pytanie. Nie wiem co robić dalej ze swoim
życiem. Zwłaszcza ze pochodze z małego miasteczka i nie „widzę” siebie w tym
miejscu w przyszłości. Teraz pracuję w miom mieście i zarobione pieniądze
praktycznie w całości przeznaczam na swoje zaoczne studia(aministracja),
jednak ta praca nie
jest zwieńczeniem moich marzeń zawodowych , prawde mówiąc pracuje tam by móc
skończyc studia.
Już od jakiegoś czasu rozważam wyjazd do Londynu w nastepnym roku i tam
spróbować znaleźć swoje miejsce ,znaleźć szczescie. Tu w końcu nic mnie nie
trzyma. Ostatnio czytam wszystkie fora internetowe, wszystkie artykuły,wywiady
odnośnie pracy za granicą. Większość opinii ludzi którzy zdecydowali się
wyjechac są takie , że nie żałują swojej decyzji , że tam żyje im się lepiej
niż tu.
Jednak wciąż się waham i zastanawiam bo niby w Polsce mamy teraz wzrost
gospodarczy który powianiem wkrótce ożywić gospodarke i sprawić że zarobki
będą w szybkim tempie wzrastac, ale z drugiej strony słysze głosy że obecne
władze „przejadają” ów wzrost i nie podejmuja żadnych potrzebnych reform bez
których obecny wzrost nie będzie trwały i za jakis czas znów będzie stagnacja.
Dlatego w głowie mam mętlik, bo wiem że żyje się tylko raz i nie chce przezyc
swojego życia w oczekiwaniu na lepsze, które nie musi przyjść.
Prosiłbym o „rady” osób które zdecydowały się wyjechac w mojej sprawie.
Chciałbym tez znać wasza opinie jak to jest w Londynie w sprawach
pozazarobkowych ( jak wyglada życie towarzyskie) i czy łatwo osobie z
prowincji zaaklimatyzowac się tam? Bo doszły mnie słuchy że tam jeśli chce się
zarobic i jeszcze odłożyć to tylko praca i nic poza tym.
Dziekuje za (p)odpowiedzi!