Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Emigrować?!

    18.09.06, 21:17
    W październiku rozpoczynam ostatni ( piąty) rok na studiach a już w głowie mam
    jedną myśl – Co potem?!-Wciąż nurtuje mnie ta myśl . Okres studiowania
    zupełnie nie odpowiedział mi na te pytanie. Nie wiem co robić dalej ze swoim
    życiem. Zwłaszcza ze pochodze z małego miasteczka i nie „widzę” siebie w tym
    miejscu w przyszłości. Teraz pracuję w miom mieście i zarobione pieniądze
    praktycznie w całości przeznaczam na swoje zaoczne studia(aministracja),
    jednak ta praca nie
    jest zwieńczeniem moich marzeń zawodowych , prawde mówiąc pracuje tam by móc
    skończyc studia.
    Już od jakiegoś czasu rozważam wyjazd do Londynu w nastepnym roku i tam
    spróbować znaleźć swoje miejsce ,znaleźć szczescie. Tu w końcu nic mnie nie
    trzyma. Ostatnio czytam wszystkie fora internetowe, wszystkie artykuły,wywiady
    odnośnie pracy za granicą. Większość opinii ludzi którzy zdecydowali się
    wyjechac są takie , że nie żałują swojej decyzji , że tam żyje im się lepiej
    niż tu.
    Jednak wciąż się waham i zastanawiam bo niby w Polsce mamy teraz wzrost
    gospodarczy który powianiem wkrótce ożywić gospodarke i sprawić że zarobki
    będą w szybkim tempie wzrastac, ale z drugiej strony słysze głosy że obecne
    władze „przejadają” ów wzrost i nie podejmuja żadnych potrzebnych reform bez
    których obecny wzrost nie będzie trwały i za jakis czas znów będzie stagnacja.
    Dlatego w głowie mam mętlik, bo wiem że żyje się tylko raz i nie chce przezyc
    swojego życia w oczekiwaniu na lepsze, które nie musi przyjść.
    Prosiłbym o „rady” osób które zdecydowały się wyjechac w mojej sprawie.
    Chciałbym tez znać wasza opinie jak to jest w Londynie w sprawach
    pozazarobkowych ( jak wyglada życie towarzyskie) i czy łatwo osobie z
    prowincji zaaklimatyzowac się tam? Bo doszły mnie słuchy że tam jeśli chce się
    zarobic i jeszcze odłożyć to tylko praca i nic poza tym.

    Dziekuje za (p)odpowiedzi!






      • Gość: Adam Re: Emigrować?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 22:53
        Nie ty jeden masz taki problem na dzien dzisjeszy polecam wyjazd. Za granicą
        prace masz pewną i za godziwe pieniadze. Ja mieszkam w UK od ponad 2,5 roku. Na
        początku byłem w Londynie ale nie polecam teog miasta za duże, hałas i mase
        ludzi z 10 nowych krajów UE w tym 1mln Polaków spalony na razie jest Manchaster
        i Liverpool ta sama sytuacja mase Polaków. Najwieksze możliwości to północny
        rejon Anglii oraz Szkocja gdzie teraz przebywam. W szkocji jest narazie 40 tys
        Polaków a pracy jest bardzo dużo. W ciągu 2 lat w UK powstało mase polskich
        klubów i sklepów. fajnie jak masz w UK starych znajomych wtedy jest raźniej.
        Odradzam zawieranie nowcyh znajomosci z Polakami przekonasz się sam dlaczego.
        Piszesz, ze w Uk tylko praca i praca. Od Ciebie zależy ile będziesz zarabiać i
        jaki postawisz sobie cel. mój przypadek wyglada tak zarabiam 1400 funtów na rękę
        na miesiąc, pracuję 6 dni w tygodniu od 8-16 czasami do 17. Mieszkam w pokoju z
        kumplem. calkowity koszt utrzymania w Szkocji mieszkanie+ jedzenie+ 2-3 razy w
        miesiącu pub + basen i siłownia = 800 pound. 500 pound odkładam każdego miesiąca
        po 12 uzbiera się juz pokaźna suma. Ja radzę Ci emigrować zresztą sam widzisz
        ilu już to zroibło i zaliczyło sukces. Pozdrawiam i życzę zdrowia
      • Gość: Spring1 Re: Emigrować?! IP: 195.116.91.* 19.09.06, 13:56
        Moja rada? - jedź na staż do USA - na kilka miesięcy, zainwestuj w wizę,
        postażujesz kilka miesięcu jak człowiek w porządnej firmie (w USA instutucja
        stażów jest b.popularna) zdobędziesz doświadczenie, zarobisz nawet (ja
        miesięcznie zarabialem w labie 3,5tys. USD) - wrocisz do Polski jako inny
        czlowiek, znajdziesz pracę na poziomie w korporacji za odbre pieniądze.

        A tak...wyjedziesz...tu trochę w pubie, tu w sklepie, tu fucha tam
        fucha...pieniądzz i owszem...ale kompleksy urosną bo jak wrocisz to kto Cie
        zechce z doświadczeniem kelnerskim w wieku 35 lat?

        nie kumam dlaczego ludzie są tak zachowawczy i widzą siebie tylko na posadzie w
        cleaning servisie
        • Gość: gosc Re: Emigrować?! IP: *.mrozak.com.pl 19.09.06, 14:39
          wkoncu ktos cos sensownego napisal. zgadzam sie z moim przedmowca w 100%. ja
          poki co nie zamierzam emigrowac, bo mam prace. skonczylem studia i odrazu
          znalzalem prace w Polsce. moze nie zarabiam duzo, bo 2tyś netto ale zyje sobie
          spokojnie do pierwszego - kazdy weekend wolny, 8 godz dziennie. zdobede
          doswiadczenie na moim stanowisku pracy, bo to jest najwazniejsze i wtedy moze
          cos postanowie. co mi to da ze zarobie iles funtow skoro moje doswiadczenie
          bedzie sie rownalo jakies dennej pracy [zmywak,robotnik...], ktora w moim
          zawodzie mi sie pozniej w niczym nie przyda?
      • Gość: piter Re: Emigrować?! IP: *.jgora.dialog.net.pl 19.09.06, 17:22
        nie filozofuj (bez obrazy)jedź do Londynu popracuj 2,3 lata i wracaj
        1 zarobisz (takiej przebitki juz nigdy nie bedzie)
        2 zdobedziesz doswiadczenie
        3 podszkolisz język
        4 będziesz sie mógł okreslic (może bedzie ci dobrze i zostaniesz na stałe)
        5 jak wrócisz bedzie wiecej nieźle płatnej pracy a pracodawcy będą bardziej
        pokorni i milsi dla pracowników
      • Gość: zadowolony Re: Emigrować?! IP: *.ols.vectranet.pl 19.09.06, 19:16
        Wszystko zależy od wielu czynników.Ja w Polsce mam ok 2500-3000zł na
        ręke.Dziewczyna około 1500zł.Pracuje 8 godzin,weekendy wolne generalnie się nie
        przemęczam.Mam własnościowe mieszkanie gdzie wszystkie opłaty za nie to ok.350-
        370zł.Jeżeli znalazłbym pracę za min.1500-2000 funtów może bym się skusił
        chociaż nie na pewno.Jedno co mnie ciągnie za granicę to "normalność".Bo w tym
        kraju jak słyszę wiadomości mam ochotę wy...ić telewizor za okno.Gazet staram
        się już nie czytać bo mam podobne objawy tyle że gazeta tańsza od telewizora:))
        Z drugiej mam tu masę przyjaciół,rodzinę itd.Troszku się rozpisałem ale
        jednoznacznej odpowiedzi nie ma.Pzdr. i życzę udanej decyzji.
    Pełna wersja