Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    pilna porada

    IP: *.lubin.dialog.net.pl 28.09.06, 18:42
    Witam wszystkich!
    Mam mały problem i mam nadzieję,że znajdzie się ktoś życzliwy i pomorze migo
    rozwiązać.A mianowicie jak zrezygnować z zajmowanego stanowiska kierowniczego
    od lipca.Jak zrezygnować mam na myśli:zgodnie z kodeksem pracy,nieszkodliwie
    dla mnie.Wcześniej byłam pracownikiem od 5 lat.Zgodziałam się na awans,ale nie
    wiedząc,że jestem zbyt słaba na powierzoną mi odpowiedzialność i takie tam.Mam
    napisać podanie?Zarejestrować w sekretariacie?Iść z tym do dyrektora?Co
    powiedzieć?Nie ukrywam,że bardzo zależy mi na pracy,ale na dotychczasowym
    stanowisku.Wielkie dzięki za porady.
    Obserwuj wątek
      • kostka_do_wc Re: pilna porada 28.09.06, 18:47
        no widzę że plany masz dalekosiężne, gdzie tam lipiec ...
        • Gość: liza12 Re: pilna porada IP: *.lubin.dialog.net.pl 28.09.06, 18:51
          sorki,źle napisałam,miało być,że kierownkiem jestem od lipca tego roku...
          • kostka_do_wc Re: pilna porada 28.09.06, 18:56
            aha
      • Gość: daria Re: pilna porada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 19:39
        opierając sie na Kodeksie pracy w majestacie prawa możesz zawsze wypowiedzieć
        umowe o pracę w czesci dotyczącej zajmowanego stanowiska, ale tu jest zawsze
        niebezpieczenstwo ze twoj pracodawca moze powiedzieć wypowiedzenie wiec do
        widzenia. Ja jestem zawsze zwolennikiem rozmowy tznprosba na pismie musi byc
        zawsze zeby nie wyszlo ze to pracodawca wychodzil z inicjatywa i cie
        zdegradowal. Ale zastanow sie czy nie podolasz powierzonym ci zadaniom, moze to
        poczatkowe przystosowanie ( chyba ze znasz specyfike dzialu i jestes pewna) i
        jeszce jedna uwaga czy zastanowilas sie przed podpisaniem awansu, czy ktos
        nie "posadzil cie na konia". pozdrawiam
        • Gość: liza12 Re: pilna porada IP: *.lubin.dialog.net.pl 28.09.06, 20:00
          Droga Dario!
          Z posadzeniem na "konia" -muszę ci powiedziec że pięknie to ujęłaś.Dział nie
          jest duży,ale współpracujące działy mają tzw.silniejsze pozycje...ja tago nie
          zmienię,wręcz przeciwnie,bo kierownictwo,a dokładnie kierowniczki tych działów
          mają większe i głębsze dekolty i należą do osób palących(a dyrektor też pali).I
          wogóle takie tam głupie zachowania,które niestety mają wpływ na "zarządzanie'
          firmą.A wiedza idzie na dalszy plan.Ja jestem niestety wrażliwcem i
          gatunkiem,który poświęca się pracy,a nie zabawą w "przedszkolu".W poniedziałek
          pójdę do dyr z pisemkiem,którego od razu nie wyłożę na biurko.Ale najpierw
          porozmawiam ,przedstawię swoje zdanie i przemyślenia...Tylko jak to zrobić,żeby
          nie stracić posady...
          • Gość: Jacek Re: pilna porada IP: 80.51.73.* 28.09.06, 20:04
            Wiecie co, czy cala polska inteligencja siedzi juz na wyspach,a w kraju zostaly
            juz same sieroty zyciowe i niedouczone jelenia?? Jak stanowisko kierownicze
            moze zajmowac osoba, ktora nie potrafi sklecic po polsku dwoch zdan, a poza tym
            wali takie byki...
            • mizzzar Re: pilna porada 29.09.06, 09:05
              Ulzyło Ci?


              Do Liwii:

              Ja mysle, ze warto porozmawiac, ale z drobnym fałszem: "Panie szefie. Zalezy mi na pracy w tej firmie i zalezy mi na jej wizerunku, w ziazku w czym prosze o przesuniecie na poprzednie stnaowisko. Po prostu nie posiadam kwalifikacji do zajmowani stanowiska kierowniczego i nie chce by to w jakim kolwiek negatywnym stopniu wplynelo na firme. Mowiac pworst podaje sie do dymisji."

              Ma to o tyle sens, ze pokazesz, niewazne, ze w przerysowany sposob, ze Zalezy Ci na firmie i na jej sukcesach, i nie czujesz sie na silach by prowadzic dzial. NIe sadze, by znalazl sie szef, ktory by nie docenil takiego pracownika: troszczacego sie o interes firmy do tego stopnia ze rezygnuje z prestizu zajmowanego stanowiska.
              To moja rada.
              Chyba, ze rzeczyiscie posadzono Cie na konia, ale musisz miec na to dowody jakiekolwiek. w koncu nie robi sie kierownikiem kogos, kto bylby jakims podpadziocha.
      • b.bujak Re: pilna porada 29.09.06, 09:20
        zastanow sie jeszcze nad tym, jak taki krok wpłynie na Twoj wizerunek w firmie -
        mysle, ze to w jakis sposob obciąza taką osobe - tracisz szacunek, bo
        pozwolilas sie pokonac...
        znalam czlowieka, ktory w podobnej sytuacji sam zrezygnowal z pracy w firmie, w
        ktorej nie podolal obowiazkom po awansie, a nikt mu nie zamykal drogi
        odwrotu... i choc wtedy dziwila mnie jego decyzja, to teraz uwazam, ze byla
        bardziej honorowa i wyszedl z tego "z twarzą";
        wydaje mi sie, ze awans to droga w jedna strone - albo dajesz rade i walczysz
        dalej, albo rezygnujesz z pracy w tej firmie w ogole
        nie chce Cie urazic, ani wywolac dyskusji - poddaję Ci tylko zagadnienie do
        przemyślenia
        pozdrawiam i życzę mądrej decyzji :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka