kochanek_dorna
30.10.06, 17:49
Chętnie wysłucham racji tych, którzy uważają, że naród pozwalający na
strzelanie do swoich obywateli to naród podły, a naród pozwalający zdychać im
w upodleniu, to naród na miarę naszych czasów, naród wielki, mający prawo do
dumy.
Zasięg ubóstwa skrajnego, za granicę którego przyjęto poziom minimum
egzystencji1,
oszacowano w latach 2004 i 2005 na ok.12% - 13% osób. Odsetek osób żyjących w
rodzinach, w których poziom wydatków był niższy od tak zwanej ustawowej
granicy ubóstwa, wyniósł w 2005 r. ok. 18%.
Odsetek gospodarstw domowych, których poziom dochodów był niższy od
subiektywnych granic ubóstwa (szacowanych według metody lejdejskiej) wyniósł
w końcu 2005 r. ok. 23% (wobec ok. 27% w końcu 2004 r.).
[dane GUS]
"Jak żyć bez środków do życia? Problem ten obchodzi już dziś 39 procent
Polaków, a niebawem - jeśli wierzyć prognozom - będzie obchodzić 48 procent.
1200 brutto to pensja pozwaląjaca na kontynuacje egzystencji.
Jeśli już wiadomo, ile trzeba, żeby przeżyć w ogóle, powstaje pytanie - ile
trzeba żeby przeżyć zachowując człowieczeństwo? Co rząd Polski ma do
zaproponowania tym, którzy mają mniej lub... nic.
Obywatele Unii, zarabiający 230 EUR. Obudzcie sie!!!