Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zamotalam sie

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 23:26
    Szlag by trafil-jestem szefem malego zespolu bab:-((
    Praca w izolacji,kontakt z klientem-przez media,telefon glownie.
    Roboty terminowej od metra,nerwowa etc

    Nie jestem jakis wampir i umiem ukladac sobie kontakty z ludzmi,choc
    mowia ,ze jestem miekka.OK,chce byc taka...
    I tu mam problem.
    W zespole jest wiekszosc kobiet w okolicach 50-tki i jedna mloda
    mamuska,matka kilkumiesiecznego dziecka.
    Nie moge sobie dac z nia rady..krnabrna,kompletnie mnie ignoruje,okazujac mi
    to bezczelnie.
    Moje polecenia robi,nie meldujac o efektach-popelnia bledy...ktore ukrywa.
    Dyktuje swoje warunki i ma wszystko w d...,rozwala zespol,okazujac mi pogarde
    w mysl swojej zasady-mily i grzeczny-to wlezc na leb.
    Ciagle jej cos nie tak,ciagle niezadowolona,ciagle cos tam sobie mota po
    boku,ciagle ma zadania np.co do czasu pracy.
    W firmie obowiazuje zasada ze wszyscy jestesmy dla siebie pomocni,mili,zadnej
    przemocy-sielanka.
    Mamuska rozwala mi dzial ktory stworzylam nadludzkim wysilkiem.
    Przerasta mnie...
    Pogadajcie:-),chetnie poczytam bo juz brak mi dystansu do sprawy.
    Obserwuj wątek
      • Gość: nuun Re: Zamotalam sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 15:57
        Są ludzie, którym dajesz paluszek, a biorą całą rękę, okazujesz zrozumienie i
        życzliwość, to wchodzą na głowę zamiast docenić. No nie wiem taki charakter,
        natura, czy co tam innego. Niestety, ale myślę, że takim wypadku chyba trzeba
        jednak tupnąć i pokazać kto tu rządzi. A próbowałaś z nią rozmawiać w ogóle na
        ten temat? Rozumiem, że nie Twoim celem jest terror, ale chyba do niektórych
        tylko to potrafi przemówić :/
        • senta Re: Zamotalam sie 18.11.06, 16:56
          Probowalam gadac,ale to ona mi narzuca warunki.
          Wykorzystuje fakt,ze nie umiem otwarcie powiedziec"OK.Twoj dzieciak-twoja
          sprawa,nie bedziesz go wychowywala naszym kosztem

          Jesli jej odpuszcze-wdepcze mnie w ziemie,ale trudno znizyc mi sie do jej
          poziomu:-(
          Nie potrafie,choc wiem,ze powinnam:-(
          • Gość: nuun Re: Zamotalam sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 17:51
            No ok, ale przecież nie możesz dopuścić do kompletnego rozwalenia pracy
            zespołu. W małym zamkniętym środowisku emocje łatwo krążą od jednych do
            drugich, a chora atmosfera w pracy niczemu nie służy. Jeżeli dopuścisz do tego,
            że ona Cię wdepcze, to istnieje ryzyko, że reszta pań widząc, że można sobie z
            Tobą poczyniać może też zechce egzekwować jakieś specjalne prawa dla siebie?
            Nie wiem, moim zdaniem albo rybka, albo akwarium. Jeżeli sobie uświadomisz ile
            strat może Ci przynieść współpraca z taką osobą, to okaże sie, że jednak
            potrafisz powiedzieć "nie".
        • hieroglif1 Re: Zamotalam sie 26.11.06, 19:01
          Tak jest, inni pokazują tylko reklame z Heyah, nie pokazujac swojej ręki.
          Zrozumienia i życzliwości można ewnetualnie domyślić się, jesli nie, to nie
          znaczy, że go nie ma O.
      • Gość: ofca Re: Zamotalam sie IP: *.adsl.inetia.pl 18.11.06, 18:34
        pewno chcesz prostej podpowiedzi ? :) no żeby nie było na mnie, ale ja bym sie pozbył takiego pracownika możesz dużo stracić, a ona napewno da se rade skoro taka cwaniara
      • Gość: ja Re: Zamotalam sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 19:05
        czy Ty nie wiedziałas kogo przyjmujesz do pracy ?
        • senta Re: Zamotalam sie 18.11.06, 21:46
          dostalam ja w spadku..


          Ofca i nuun-no macie racje jak cholera ale pozbyc sie pracownika nie jest
          latwo,zaraz sie zwiazki wmieszaja aby zrobic troche dymu kolo siebie...poza tym
          sama kiedys bylam bez pracy i nie zycze tego nikomu.
          Poza tym-czy zlewka szefa i oporny charakter moze byc powodem do wywalenia?

          Sobota-a sie gryze jak glupia:-(
          • Gość: nuun Re: Zamotalam sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 22:36
            Skoro nie chcesz jej zwalniać, to wobec tego pozostaje nauczyć ją porządku.
            Wydaje mi się, że niestety, ale będziesz musiała się na pewnien czas
            przeistoczyć w herod babę i wskazać miejsce w szeregu. Może wtedy przejrzy na
            oczy i przekona się, że nie tędy droga?
            Nie gryź sie aż tak bardzo, nie warto, korzystaj z wolności weekendowej :)
            • Gość: Andzia Re: Zamotalam sie IP: *.chello.pl 19.11.06, 03:01
              a może powinnas posluzyc sie reszta zespołu i panie sobie z nia poradza.
              pokaz im, ze w zwiazku z jej niedyspozycjami one musza pracowac wiecej i dluzej.
              badz z nimi w jak najlepszych kontaktach, natomiast mloda mamuske trzymaj na
              dystans. nawet nie probuj z nia rozmawiac, to bez sensu, po co okazywac, ze nie
              mozesz sobie z nia poradzic i ze sie przejmujesz jej zachowaniem. a nie masz
              jakiejs mozliwosci motywowania pracownikow? premia, nagroda?
              w rozmowach pomijaj argument: dziecko. to jest dla ciebie przede wszystkim
              pracownik, matka dopiero pozniej.
              • jasmina_tdi Kompletnie tego nie rozumiem 19.11.06, 20:41
                Kompletnie. Jesteś jej szefem, panna podważa twoj autorytet, a ty boisz się
                przywołać ją do porządku? Wiesz co, za moment reszta wejdzie Ci na głowę i
                zacznie tupać - szkoda by było przepuścić okazję. Może zrezygnuj z funkcji
                dowodzenia zespołem - nie ma sensu się męczyć, jeśli wysiadasz w obliczu
                prostego kryzysu. Albo zbierz się do kupy i działaj. Mam wrażenie, że boisz się
                tego, co ona o tobie pomyśli, jak się jej postawisz. Az takie ma to dla ciebie
                znaczenie?
                • aniani7 Re: Kompletnie tego nie rozumiem 20.11.06, 11:05
                  Porozmawiałabym z nią, że nikt nie będzie z powodu jej rodzicielstwa, miał
                  dodatkowych obowiązków, a jakby nie zrozumiała, zapytałabym grupę, czy chcą
                  przejąć jakąś tam część obowiązków, koleżanki. Myślę, ze jak będziesz miała
                  pozostałe osoby za sobą, to one ją spacyfikują. Może to i trochę podłe -
                  podszczuwać wswzystkich na jednego, ale z drugiej strony wygrasz tylko stosując
                  jej metody, a musi byc niezła w manipulacji
        • Gość: megik1 Re: Zamotalam sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.06, 18:47
          Wiesz co mam pomysł , źle jest jak w pracy są same kobiety, wiem z
          doświadczenia, zwolnij natrętną Panią a przyjmij np. mojego męża ...
      • bronek77 Re: Zamotalam sie 20.11.06, 16:24
        Najprostsze rozwiązanie - to zwolnić, tak naprawdę można to zrobić bez podania
        przyczyn. Ale warto dać szansę - dla własnego czystego sumienia.
        Powiedz, że jej postawa Ci nie pasuje - tylko nie wdawaj się w żadne dyskusje.
        Gdy będzie chciała roztrząsać temat zmieniaj temat - po prostu krótka wypowiedź
        - 'Twoja postawa jest zła dla zespołu, nie pasuje mi, musisz ją zmienić'. Zaraz
        po tym wyznacz jej zadania/cele do zrealizowania na najbliższy tydzień.
        Zapiszcie je, PODPISZCIE i niech każda ma egzemplarz. Przy wyznaczaniu zadań
        pytaj się, jak możesz jej pomóc je zrealizować. Zaplanuj jej cały tydzień
        uwzględniając wyjścia wcześniej po dziecko, zapytaj, czy nie planuje wizyt u
        lekarza itp. Po tygodniu sprawdźcie, co zostało zrobione, jeżeli coś nie było
        zrobione - przeanalizujcie i zanotujcie przyczyny (jej wersję i Twoje uwagi do
        nich). I tak parę razy. Jak sam 'monitoring' nie sprawi, że będzie się
        pilnowała - to będziesz miała czarno na białym 'historię' jej pracy. Może okaże
        się, że 5 razy w ciągu dwóch tygodni zamykali wcześniej przedszkole ;) W każdym
        razie - po miesiącu przeglądacie zadania tygodniowe - mówisz, czy jesteś
        zadowolona, czy nie - jeżeli nie - dajesz jej miesiąc na poprawę. Tylko ważna
        sprawa - żadnych dyskusji, tłumaczeń, zmieniaj temat gdy tylko będzie próbowała
        się tłumaczyć, przerywaj to. Powiedz (po pierwszym miesiącu) jej, że jeżeli się
        nie poprawi będzie zwolniona, daj jej pisemne upomnienie/naganę.
        Jeżeli po drugim miesiącu będziesz musiała ją zwolnić - zrobisz to z czystym
        sumieniem (widząc listę zadań za 2 miesiące i to jak były realizowane sama
        siebie przekonasz, że musisz to zrobić). Będzie to przy okazji przysługa dla
        niej - ktoś ją musi uświadomić, że nie można robić tak jak ona robi.
        • Gość: Szef-poki co:-) Re: Zamotalam sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 20:55
          Jutro godzina zero:-) mam zamiar wziac pod uwage Wasze rady:-)
          Niby nie sa one odkrywcze ale osadzily mnie mocno w rzeczywistosci,taki maly
          kopniak pomog mi powziac decyzje-dobre-to na pewno,bez poblazania i lamania
          sie:-)
          Jesli wykonalam tak ogromna prace i zorganizowalam dzial,nie pozwole nikomu go
          rozwalic,tym bardziej,ze ucierpia na tym inni pracownicy.

          Dzieki serdeczne:-)))

          Bronek:-),zadnych dyskusji ,to wazne!!!Gine jak sie daje w nie wciagac!:-)
          • Gość: Sabella Re: Zamotalam sie IP: *.chello.pl 21.11.06, 21:50
            he, he -sama jestem szefem dużego zespołu babek. I poznaję jazdy podobne do
            moich. Rady Bronka są słuszne - ja bym jeszcze zastoswała słynną metodę
            (bodajże pameli Boutler jeśli dobrze pamiętam):
            1. mówisz jakie zachowanie Ci nie odpowiada i prosisz zpracownika o zmianę jego
            zachowania
            2. za tydzień, dwa ponawiasz informację o nieodpowiadającym Ci zachowaniu
            pracownika (jeśli jego stosunek się nie zmienił)

            3. ponawiasz informację+określasz sankcje jakie spotkają pracownika w przypadku
            4. wykoanie sankcji. Wykonanie sankcji jest już wtedy bezdyskusyjne.

            Poza tym radzę wymieszać płciowo towarzystwo i zaprosić do zepołu płeć męską.
            Od razu atmoasfera ulegnie oczyszczeniu -kobiety przy facetach po prostu nie
            odstawiają takich schiz.
            Daj znać jak Ci poszło!
            Powodzenia.
            • Gość: andzia Re: Zamotalam sie IP: *.chello.pl 21.11.06, 22:37
              o ho! i tak zalatwilismy wyrzucenie matki karmiacej na bruk;)
              • Gość: ann Re: Zamotalam sie IP: *.net-serwis.pl 22.11.06, 08:18
                A co to, przepraszam, jakas święta krowa najlepiej z osiemnastoletnim okresem
                nietykalności?


                Gość portalu: andzia napisał(a):

                > o ho! i tak zalatwilismy wyrzucenie matki karmiacej na bruk;)
                • Gość: Szef-a jednak! Re: Zamotalam sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 17:42
                  No i po:-))
                  Upomnienie z wpisaniem do akt zdzialalo cuda.No,oczywiscie nie wierze w cudowna
                  metamorfoze ale moze dotarlo,ze praca to jednak wartosc o ktora nalezy dbac:-)
                  mimo wszystko.
                  I jeszcze jedno-nie wystarczy tak jak mnie,zrobic szefem,najpierw trzeba,mu dac
                  narzedzia,czyli po prostu przeszkolic.
                  Dluga droga przede mna...

                  Dzieki:-))
                  • Gość: nuun Re: Zamotalam sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 19:24
                    Miło, że udało się podziałać bez zwalniania :)Dasz sobie radę, powodzenia!
                    • Gość: szef-a co! Re: Zamotalam sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.06, 22:33
                      :-)
                • Gość: wkurzona Re: Zamotalam sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.06, 18:51
                  a co może chodzi o cos innego, Pani kierownik , samotna wkurza się na młodą
                  dziewuchę dla której akurat praca jest na 2 miejscu, moja była szefowa zmieniła
                  do mnie stosunek kiedy dowiedziała się że mam chłopaka chwała bogu miałam wtedy
                  25 lat.
      • hieroglif1 proszę puna... 26.11.06, 18:59
        Mnie też więcej rzeczy z rownowagi wyprowaza, niż tę panią, która opowiada w
        telewizorze. Btw, telewizor to osiagniecie techniki takie, że którego by nie
        było nie miałaby pracy. Niech się do niego modli. On też :).
        Zagadnienie równowagi. Czy szefem może być kobieta. Jeśli tak, to moge modlić
        do tv, jesli nie- tak samo.
        Dystansu brak temu, kto prace przynosi do domu. Nie wiem jak jest w Twoim
        przypadku, bo nie powiedziałeś-aś. Moze to one przynoszą pracę do domu,
        pracownice z którymi masz do czynienia?
      • anapos Re: Zamotalam sie 01.12.06, 16:40
        Po prostu : wywal ją i to bez żadnych skrupułów !
        Z doświadczenia wiem , ze tego rodzaju typ jest niereformowalny .
        Żaden argument nie dotrze , żadna prośba ani groźba .
        • Gość: mx Re: Zamotalam sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 19:37
          > Po prostu : wywal ją i to bez żadnych skrupułów !
          > Z doświadczenia wiem , ze tego rodzaju typ jest niereformowalny .
          > Żaden argument nie dotrze , żadna prośba ani groźba .

          DOKŁADNIE TAK JEST TAKI TYP I NIE LICZ NA TO ŻE SIĘ ZMIENI !
          • Gość: szef Re: Zamotalam sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 20:47
            Pracownik odwolal sie od wreczonej nagany,mimo wykazania razacych
            bledow,stwierdzil,ze blad zostal naprawiony na skutek interwencji instytucji
            dla ktorej wykonywal prace.
            Wobec czego-nie ma problemu:-))
            W ten sposob wg.jej opinii,wszystko gra,bo przeciez zawsze ktos ja
            skontroluje,wytknie bledy a ona to wszystko szybciutko poprawi i..po sprawie:-)
            To chore...
            Czuje,ze skonczy sie to Sadem Pracy.
            Nigdy tam nie bylam ale straszono mnie,ze Sad zawsze traktuje pracodawce jak
            krwiopijce a pracownika jak biedna pol-sierote wykorzystywanego do niecnych
            celow.
            • bronek77 Re: Zamotalam sie 07.12.06, 16:04
              Gratuluję odwagi :)
              teraz musisz zbierać papiórki - jak pisałem - wyznaczać zadania i rozliczać na
              piśmie, wtedy żaden sąd nic Ci nie zarzuci.
              Jeżeli chodzi o błąd (a nie o to, że nie zrobiła czegoś, co miała), to może być
              różnie. Są zadania, przy których popełnienie błędu jest rzeczą naturalną (moja
              działka - wytwarzanie oprogramowania). Wtedy proces wytwórczy powinien być tak
              skonstruowany, żeby ktoś kontrolował/testował coś, co kto inny wypuści przed
              przekazaniem tego klientowi. Generalnie przy jakichkolwiek
              dokumentach/produktach wypuszczonych do klienta warto stosować zasadę dwóch par
              oczu. Ale - jeżeli specyfika zadania jest taka, że naprawdę trzeba się
              postarać, żeby coś pomylić, to nagana za błąd jest jak najbardziej w porządku -
              tym bardziej, że wcześniej były upomnienia ustne. Z tym, że zwolnić na
              podstawie jednego błędu jest raczej ciężko.
              Lepiej skupić się na rozliczaniu zrobione/niezrobione. Poza tym sprawdzać
              wszystko, co robi - ale notować ilość błędów. Lepiej będzie w sądzie pracy
              pokazać, że ktoś czegoś po prostu nie robił, niż że tylko popełniał błędy. Bo
              tu może być dyskusja czy pracodawca odpowiednio przeszkolił itp - tu można
              nieźle zabrnąć i dużo będzie zależeć od interpretacji.
              Zawsze w wypowiedzeniu można napisać, że była "nienależyta staranność w
              wykonywaniu powierzonych zadań" i poprzeć to listą błędów - ale poza tym lepiej,
              żeby było "i nie zrobiła tego, tego i tego w terminie".
              I nie bój się - robisz dobrze :)
              • Gość: zabiegana Re: Zamotalam sie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.06, 15:36
                przeczytałam sobie Wasze uwagi i bardzo mi sie one podobały!

                A ja jestem w takiej sytuacji:

                do mojego (ułożonego przeze mnie !) działu przyszedł pan...
                Pan jest najstarszy z nasz wszystkich, włącznie z moim szefem.. ;-))
                Pan ma wiedzę - bez watpienia! Mam (tylko) za to do niego szacunek!
                Musiał zmienić pracę, bo jego poprzednia firma sie zakończyła...

                Jaki jest mój problem:
                pan ten musi się odnależć w nowej pracy poprzez naukę nowego oprogramowania...
                oraz oswoić z faktem, ze u nas szefowie i dokumentacje są często obcojezyczne...

                Cały team jest przyzwyczajony do naszego, wypracowanego sposobu pracy, jak i do
                wysokosci zarobków, natomiast on w s z y s t k o krytykuje... ;-((

                Nie twierdzę, że jestem najfajniejsza i wszystko u nas w firmie jest k!
                Ale bez przesady! Dla niego kazda dokumentacja jest zła, nasze oprogramowanie -
                głupie, decyzje szefów - bezmyślne... wysłanie go na szkolenie -
                "... a po co??/ To jest tylko bicie piany po nic!" - jego słowa!!!

                On mi powoli rozwala ludzi swoim podejściem do życia...

                NAjchetniej wstawiłabym mu naganne do dziennika...
                A przy nastepnej okazji wezwała rodziców...
                ;-(
              • Gość: szef Re: Zamotalam sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.06, 22:26
                Z wielka uwaga czytam Twoje wywazone uwagi:-)
                Sądu Pracy zwyczajnie się boje bo moja pracownica po prostu "lze jak pies":-)
                W odwolaniu od nagany napisala,ze nie przeprowadzono z nia rozmowy przed
                wreczeniem nagany.
                Taaaaa,to jak ja to udowodnie,skoro zrobilam to oczywiscie w cztery oczy.
                Jak ognia boje sie babskich pyskowek tego typu,unikam ich bo sa ponizajace.

                To maly kręt a w te klocki zbyt mocna nie jestem.

                Ja nie jestem w stanie sprawdzic czy z nalezyta starannoscia wykonuje swoja
                prace.Jest samodzielnym pracownikiem i w pelni odpowiada za produkt finalany.




      • Gość: kama Re: Zamotalam sie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.12.06, 06:43
        daj jej powazne zadanie w ktorym nawali i mozesz ja wywalic za brak
        kompetencji/jaj jescze bedzie odpowiedzialna finansowo to ciekawiej/ Albo
        zacznij postepowac jak ona/dodatkowo mozesz sie smiac za jej plecami, pomysli
        ze z niej, sprowokujesz, wybuchnie i wypie..sz za rozrube/
        • mist3 Re: Zamotalam sie 16.12.06, 21:11
          Ja pracuję w firmie, w której są kobiety zamężne i niezamężne, z dziećmi i bez -
          jednak 2 panie zawsze od wszelkich dodatkowych obowiązków wymawiają się tym, że
          mają dzieci - ja nie mogę zostać dłużej bo mam dzieci, ja nie mogę zrobić tego
          czy tamtego bo mam dzieci, ja się spieszę do domu bo mam dzieci. Oczywiście jak
          przychodzi do dawania bonów itp. - mnie się nalezy więcej bo mam dzieci.
          Podkreślam, że na ok 40 osób z rodzinami tylko te 2 panie robią taki raban.
          Potrafią dodatkowo wskazać kogoś bezdzietnego - niech on/ona to zrobi bo nie
          mają dzieci. Dzięki tym 2. paniom atmosfera w pracy jest nieciekawa - najgorsze,
          że szefostwo doskonale zdaje sobie z teog sprawę, ale nic nie robi.
          Ty już jesteś krok do przodu - widzisz problem. Wydaje mi się, że skoro jesteś
          szefem masz możliwość manewru - powiedz jej jakie są jej obowiązki, że doskonale
          zdajesz sobie sprawę z tego, jaką rolę pelni w tym zespole. Możesz też zrobić
          zebranie z pozostałymi pracownikami i wyjaśnić jak widzisz rolę tej pani w
          zespole i co oni na to. Jeśli zespół był zgrany wcześniej to powinni ci jakoś
          pomóc rozwiązać ten problem. Wyliczaj ją z każdego potknięcia (ale bez przesady,
          bo cię o mobbing oskarży) i kiedyś w końcu musi pęknąć.
          • Gość: profes79 Re: Zamotalam sie IP: *.cable.ubr01.perr.blueyonder.co.uk 16.12.06, 21:23
            Dodam jeszcze jedno: kazdy powazniejszy blad - w obecnosci zespolu wytknac i
            zlecic jego porawienie komus innemu. Po paru razach w koncu caly zespol ja
            znienawidzi bo zobaczy ze za to ze ona sie op... kazdy ma wiecej roboty.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka